jak działają na Was papierosy?
bo mi ostatnio bardzo pomagają. normalnie nie palę prawie wcale (co najwyżej z rzadka, okazjonalnie) ale od kilku tygodni nie mogę wytrzymać dnia bez co najmniej dwóch papierosów.
jestem teraz na antydepresancie i przeżywam coś, co przypomina mi opisy stanów mieszanych

(ale nie mam pewności. w przyszłym tygodniu idę do lekarki, więc może wyjaśni mi się ta kwestia). mam przeważnie dużo energii, ale nie potrafię jej konstruktywnie spożytkować. czuję niepokój, przygębienie (niekiedy b. silne), często rozdrażnienie, frustrację, rozżalenie...
w chwilach, kiedy już nie wytrzymuję sama ze sobą, pomaga mi zapalenie papierosa. pozwala mi nieco wyciszyć emocje, poukładać myśli.
ciekawa jestem, czy papierosy rzeczywiście mogą poprawić nastrój, czy to tylko moja autosugestia. nie chcę popaść w nałóg, ale nie widzę innego wyjścia do czasu wizyty u lekarki.