Byłam dziś u lekarza. Jedna z lepszych decyzji w tym roku

Leki biorę stale i raczej nie wyobrażam sobie nie brać.
Mam: zakaz majdrowania przy dawkach oraz dodany Lamotrix
i Xetanor (nowy zamiennik Seroxatu). Lekarz zapytała, dlaczego
właściwie ten nastrój tak mi się huśta. I że nie powinien. Jedną
przyczynę znalazła - "ucięłam" sobie sama jak ta Zosia 75 mg Efectinu.
Nie wolno. I powiedziała coś, co dało mi nadzieję: właściwie
ustawione leki dają w miarę stały, dobry nastrój. Bez dołków.
Teraz kwestia ich dobrego ustawienia. Bardzo bardzo bardzo tego chcę.
Ostatnio czułam, że jeszcze chwila i palnę sobie w łeb.
Nie bardzo mam czym...
Poproszę o kciuki.