comsui
20.04.07, 22:23
Siedziałam dziś bezsensownie w pracy po godzinach,
gapiąc się tępo w ekran. Piwo i kawa pomogły, gdy
wróciłam do chaty. Głowa jednak strajkuje.
Większą dawkę antydepresanta biorę od tygodnia. Krótko.
Krótkie spotkanie z koleżaną w kawiarni.
Gapienie się w okno i lęki. Gie mnie obchodziło, co mówi.
Po co ja żyję. Takie myśli.