Dodaj do ulubionych

Lampy podobno antydepresyjne

21.09.07, 23:45
Czy ktoś korzystał z naświetlania takimi lampami? Oczywiście jako
dodatek do leków. Podobno to bardzo pomaga i faktycznie poprawia nastrój. Ja
nie cierpię zimy,zawsze mam depresję sezonową,
co prawda nie taką mega hiper straszną,ale dość uciążliwą i dla mnie
i dla innych. Najchętniej,to bym przespała całą zimę i obudziła się latem.
Boję się,bo już czuję,że ten potwór się zbliżasad Może pójdę
po silniejsze leki,bo teraz mam taki lajcik na podtrzymanie dobrego samopoczucia.
Za jakie,kurwa grzechy,dopadło mnie to świństwo?
Obserwuj wątek
    • czareg Re: Lampy podobno antydepresyjne 22.09.07, 04:13
      Gdy byłem w szpitalu, do lamp ustawiały się kolejki→ najwyraźniej im lampy pomagały. Mam jednak znajomego, któremu lampy na depresję zimową nie pomogły. Jeśli sama nie sprawdzisz na sobie ich efektywności, nie będziesz wiedzieć.
      • bonika99 Re: Lampy podobno antydepresyjne 25.09.07, 00:25
        Propagatorem i zdecydowanym zwolennikiem terapii światłem jest dr
        Łukasz Święcicki z IPIN w Warszawie. Rozsądny gość, miałam z nim do
        czynienia jako z konsultantem ds tłumaczeń tekstów na temat różnych
        zaburzeń itp, czyli zdecydowanie poza układem lekarz-pacjent, za to
        w układzie czysto merytorycznym konsultant-tłumacz. Jest parę jego
        wypowiedzi w necie - na pewno warto przeczytać. Co potem - każdy
        rozstrzygnie sam dla siebie.
        Pozdrawiam już nocnie, kwadrans i odpadam.
    • ja-lew Re: Lampy podobno antydepresyjne 09.10.07, 03:04
      Poczytałam o tych lampach właśnie. Z tym, że z tego co znalazłam na
      stronach wynika, że służą one do zwalczania depresji zimowej, czyli
      sezonowej, spowodowanej niedoborem światła słonecznego...
      Czy w takim razie pomocne byłyby też w Chad ?
      • anetuchap Re: Lampy podobno antydepresyjne 09.10.07, 13:07
        Właśnie szukałam tego wącikasmile
        Też się zastanawiam nad zakupem takiej lampy,ale takiej amatorskiej,
        domowej,bo na te profesjonalne mnie nie stać.
        Nie wiem jak,to jest przy dwubiegunówce,bo ja mam tylko zwykłą
        depresjęwinkOdkąd pamiętam,to jesienią i zimą czuję się znacznie gorzej.
        Może nie była to od razu depresja,ale na pewno znaczne pogorszenie nastroju i
        spadek aktywności. A nie chcę mieć wyciętych prawie 6 mies
        z życia każdego roku. Mam nadzieję,że ta lampa mi pomoże.
        Muszę kupić ją jak najszybciej,bo już czuję się gorzej i zwiększyłam dawkę
        antydepresanta.
        • czareg Re: Lampy podobno antydepresyjne 09.10.07, 15:01
          A ile źródeł światła mają te amatorskie? Jeżeli jedno, to nie ma siły, by objeło pełne spektrum słoneczne , a chyba nadal nie wiadomo jakie długości fal są najbardziej potrzebne? A zwykła lampka 40-60W Ci nie poprawia nastroju? Mi tak, a sufitowe 100W nic. W tych amatorskich propozycjach jest mnóstwo oszustów - pal licho pieniądze, ale poparzyć też się można. Dobrze popytaj, nim się na jakąś propozycję zdecydujesz. I oby Ci nie była potrzebna.
    • arkansas_babe Re: Lampy podobno antydepresyjne 27.10.07, 23:55
      Lampy antydepresyjne to świetny pomysł, polecam każdemu! W zeszłym roku kupiłam
      sobie taką ładniutką lampę antydepresyjną Pharos. Najpierw się dokładnie
      wszystkiego dowiedziałam, rozmawiałam z lekarzem (polecił) i zdecydowałam się.
      Lampa ma 10000tys luksów a słońce 100000tys luksów. Ja odczułam znaczną poprawę
      już po 3dniach naświetlania się po 30min dziennie. Lampa może sobie świecić i
      świecić, świetlówki wymienimy za parę lat, a cała rodzina jest zadowolona. Teraz
      na święta planuje kupić taką w prezencie rodzicom. Tylko jakby ta cena była
      niższa sad
      Taki klimat, parszywy...
      • czareg Re: Lampy podobno antydepresyjne 28.10.07, 06:16
        Chej, natężenie światła tu niema nic do rzeczy!! Tak to by wystarczyło wkręcić kilkanaście potężnych żarówek, byle przewody w ścianie wytrzymały amperomierz. Jakim spektrum elektromagnetycznym ta lampa dysponuje? Ile ma źródeł światła i jakie filtry? Pytanie dodatkowe, jakiego typu to świetlówki? Wydać 1700 zł jest bardzo prosto, ale dlaczego tak wiodąca firma nie podaje podstawowych danych technicznych? Bardzo możliwe, że to doskonała lampa - ale nadal nic o jej parametrach nie wiemy!
        • czareg Re: Lampy podobno antydepresyjne 28.10.07, 07:17
          Przepraszam, lx to oczywiście natężenie oświetlenia. Z wyliczeń wychodzi mi, bym uzyskał 10000 lx na twarz [0,06 mkwd] w odległości 0,65 m od lampy, potrzebuję 15384,62 W energi.
          PS. Dzieki, że musiałem odświeżyć fizykę
          PS2 Informacje czerpałem z Wikipedii
          • kamelia005 Re: Lampy podobno antydepresyjne 28.10.07, 17:11
            Kurcze, ale żeś poobliczał! wink
            Niestety totalnie się na tym nie znam. Przekonuje mnie to że lampy te mają
            certyfikat że są urządzeniami medycznymi bo za ładne oczy się takiego nie
            dostaje... Ale o co chodzi z tymi Twoimi obliczeniami? Rezultat jest dobry czy
            nie? wink
            Jedno wiem, że używam tej lampy (takiej biurkowej, desklamp) już jakiś czas i
            czuje się ewidentnie lepiej. Chyba że powiesz że to autosugestia? smile
            • czareg Re: Lampy podobno antydepresyjne 28.10.07, 18:12
              Prawdę powiedziawszy nie wiem - podstawiłem dane do wzorów, ale zupełnie nie uwzględniłem współczynników dla długości fali (jakich) ani wspólczynnika przy obliczaniu kąta bryłowego, założyłem też że światło pada na sferę kuli (od wewnątrz) a twarz jest trochę inna. Luksy to natężenie oświetlenia - liczony w punkcie gdzie światło pada, natężenie światła jest liczone w candelach i opisuje energię emitowaną przez źródło.
              Jest to czepianie się z mojej strony, ale za dużo widziałem sprzętu gdzie tak lekko sobie traktowano parametry fizyczne, aby mieć pewne wątpliwości. Faktem jest, że gdyby chodziło jedynie o natężenie oświetlenia - zwykłe żarówki w odpowiedniej liczbie powinny wystarczyć (zwykła 60 w lampce daje około 500lx). Lampy, o których piszecie mogą być rzeczywiście skuteczne, ale informacje o nich do których docieram mnie nie przekonują. Najważniejsze, by nie zaszkodziły.
              • czareg Re: Lampy podobno antydepresyjne 29.10.07, 08:10
                Niniejszym odszczekuję poprzednie wyliczenia. Po wgryzieniu się w temat i przeprowadzeniu obliczeń (co prawda przy bardzo korzystnych założeniach dla producentów), parametry przez nich podawane są do osiągnięcia. Tylko wskazują one na używanie jedynie świetlówek prostych (lamp fluorescencyjnych) ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami (zdecydowanie odradzałbym korzystanie równolegle z komputera ze względu na efekt stroboskopowy). Korzystałem z danych podanych na fizykoterapia.pl/go/_category/?idc=%22id_4%22&sess_id=9b52af8071897aa30b180552156e4b68
                Moimi faworytami są: Brightspark i Desklamp, choć produkty Fotovity mają najmniej wyśrubowane parametry (czyli najbardziej realne). Natężenie oświetlenia zbyt łatwo zmierzyć luksometrem, by producenci zbyt mocno naciągali wyniki.
                Mam nadzieję, że za mocno nie namieszałem i wszystkich zainteresowanych przepraszam.
                • czareg Re: Lampy podobno antydepresyjne 31.10.07, 07:30
                  No to czas się pokajać. Wczoraj byłem w Wa-wie i udało mi się porozmawiać ze specjalistą od oświetlenia. Uzyskanie takiego natężenia oświetlenia, jaki podają producenci lamp antydepresyjnych, jest możliwe. Można też uzyskać spektrum światła bardzo podobne do światła słonecznego (szczególnie w lampach z paroma świetlówkami - można na każdej osobno pokryć sąsiadujące długości fal). Barwę światła (pojęcie z optyki) uzyskuje się taką, jak światła słonecznego. Efekt stroboskopowy dotyczy jedynie urządzeń wirujących, a tokarek nikt w świetle lampy antydepresyjnej używać nie będzie. Także w literaturze mój rozmówca nie spotkał się z doniesieniami o zwiększonym zmęczeniu wzroku przy używaniu świetlówek i komputera na raz. 10000 lx to natężenie odpowiadające oświetleniu na wolnej przestrzeni w pochmurny dzień - to by tłumaczyło, dlaczego nie na każdy organizm lampa antydepresyjna działa (to już moja interpretacja).
                  Niniejszym kajam się i wszystkich zainteresowanych jeszcze raz mocno przepraszam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka