Czytam Was już od dłuższego czasu,zarówno wątki aktualne jak i te
wcześniejsze. Mogę chyba powiedzieć,że ja już Was trochę znam i
czuję się jakoś z Wami zżyta.I postanowiłam się wprosić,aby do Was dołączyć,bo
bardzo fajni ludzie jesteście(to nie wazeliniarstwo

.
Nie mogę zrozumieć do końca Waszych problemów,bo nie mam Chad-a
ale najzwyklejszą depresję. Zauważyłam,że w fazie depresji człowiek
potrzebuje najwięcej wsparcia,więc może się przydam? Stany depresyjne rozumiem
idealnie,znam to wszystko z autopsji,niestety.
Mam nadzieję,że przyjmiecie mnie do swojego grona choć nie
mam dwubiegunówki.