Dodaj do ulubionych

Jesienny spleen

27.10.07, 19:50
A jak tam Wasze humory na jesień? Słyszę (czytam) od kilku osób, że nastrój im
się wyraźnie poprawia... Dla mnie jesień to raczej dołkowy okres uncertain Brak mi
słońca, ciepła, energii. Zaczyna się huśtawka nastrojów. Mam skłonność widzieć
świat jak nie w czarnej, to chociaż w szarej barwie. Są dni kiedy chodzę i
popłakuję. Sprzyja mi ku marnemu nastrojowi siedzenie z dziećmi w domu.
Starsza córka ostatnio chorowała, nie mogłam nawet wyjść na spacer, z resztą
pogoda nie sprzyja... Zdaje mi się, że źle wypełniam swoje obowiązki. Spada
samoocena. Małe porażki wyolbrzymiam w nieskończoność. Są dni, na przykład
dzisiaj, kiedy jest szczególnie trudno - już mnie oczy od płakania szczypią.
Próbuję ratować się farmakologicznie, w poniedziałek idę do lekarza. Ale
wydaje mi się, że to takie półśrodki...
Słońca więcej, słońca, proszę!
Obserwuj wątek
      • miriam11 Re: Jesienny spleen 27.10.07, 20:19
        Ty serio z tą żarówką? Bo na mnie jesień działa jak najfatalniej.... nienawidzę
        jesieni, co za kretyn wymyślił "złotą polską jesień". To najgorszy depresyjny
        czas dla mnie. Możesz coś bliżej o żarówce? Kupić normalnie czerwoną żarówkę do
        lampy? Setkę? Wystarczy? Poważnie pytam, bo tonący brzytwy się chwyta (w tym
        wypadku żarówki)
    • dr.zabbon Jesienny spleen cd. 29.10.07, 09:12
      Co do żarówek, to mam teraz wkręcone żarówki tzw. kompaktowe (nie pytajcie o
      szczegóły, bo to mąż je kupował). Mają dawać więcej światła i o widmie zbliżonym
      do światła słonecznego. Ale pomysł z czerwoną żarówką też wypróbuję, dzięki.
      Wczoraj, zdawałoby się, lepszy był dzień:
      Przedpołudnie słoneczne, więc wyrwaliśmy z całą trójka dzieciaków na spacer.
      Fajnie było: starszaki szczęśliwe grzebały łopatkami w piachu, mała spała w
      wózku. I było tak utęsknione SŁONECZKO. Popołudniu mieliśmy wychodne, mama
      przyszła posiedzieć z dziećmi. Poszliśmy do kina. Obiecywałam sobie nie myśleć o
      domu i obowiązkach, ale niestety, nie mogłam się odprężyć do końca. Po wyjściu z
      kina rozpłakałam się znowu, mając wizję kolejnego tygodnia z dzieciakami sam na
      sam w domu... uncertain
      Idę dziś na wizytę, może mi się jakiś antydepresant przyda...
        • dr.zabbon Re: Jesienny spleen cd. 29.10.07, 11:17
          Dziękuję za Twoje dobre Serduszko smile
          Ja swojej hipo/manii nie wspominam miło i wolę zdecydowanie złoty środek. U mnie
          zbyt szybko wymknęło się wszystko spod kontroli. Choć przez pewien czas
          poprzedzający, faktycznie, sprawy szły bardzo składnie. Dobrze, że moja mania
          trwała krótko i szybko tabletki pomogły. Nie zdążyłam zrobić zbyt wielu głupot.
          Ale Tobie życzę jak najlepszego humoru i niech Ci się nic nie wymknie.
          smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka