miriam11
06.11.07, 10:14
byłam wczoraj u lekarza.
natychmiast chciał mnie na oddział, taka deprecha. popłakałam mu się w
gabinecie, wytłumaczyłam, że ja bym już nawet nie protestowała, ale mam 4
różne przedmioty i naprawdę kolegom nie mogę tego zwalić na łeb... kto za mnie
zajęcia weźmie...
dostałam podwójną dawkę anafranilu - czyli 150 mg SR na dobę no i jak w tytule
postu: czekam... czekam jak na zbawienie, żeby coś drgnęło, żebym wylazła z
tej oblepiającej mnie mazi...
No i mam się pokazać za 2,5 tygodnia lekarzowi.