laminowany
20.11.07, 14:09
Któryś raz łapie się na tym, że cofam się w rozwoju. Chociażby
głupie testy na inteligencję wypadają teraz znacznie gorzej niż parę
lat temu, nie mówiąc o różnicy jaka była na studiach. Mówienie
płynne w języku angielskim gdzieś się podziało. Zapamiętywanie
znacznie gorsze. Pozostało trochę umiejętności matematycznych, ale
tu zawsze było jednak ponad.
Co o tym myślicie? Czy to sprawa leków, a może depresji?