Dodaj do ulubionych

praca w manii

10.12.07, 09:12
Nie wiem jak to się dzieje u innych, ale praca w manii to ciężka
sprawa. Może w zawodach w których jest potrzeba kreatywności mania
pomaga. To czym ja się zajmuję wymaga dokładności, skrupulatności
100% pewności działania. Owszem kreatywność jest mile widziana, ale
nie najważniejsza. Przez ostatnie dni pracowałem na ostrej górce, i
gdy wracałem do domu byłem w lekkim stresie czy wszystko jest w
porządku. Na szczscie jest OK. Co do mojego leczenia o którym
ostatnio pisałem. Byłem u lekarza - dostałem bardzo miłe "siekiery" -
efektem tego było to że następnego dnia idąc do pracy spałem i tak
się czułem jakbym ważył ze 3 razy więcej. W pracy też, tak żę
musiałem się zwolnić tego dnia i w efekcie na na razie nie biorę
nic. Radzę sobie choć halucynacje mam dalej. Na razie nie mam czasu
żeby iść do lekarza, choć sytuacja nie jest najlepsza, lekarz z
którym rozmawiałem chciał mnie kłaść do szpitala - co w ogóle jest
niemożliwe. Zawód który teraz wykonuję w góle nieprzeystaje do
CHADu. W ogóle może być z tym że życie jest ..... Pozdrowionka.
Obserwuj wątek
    • singapurkaa Re: praca w manii 10.12.07, 14:46
      A czym dokładanie się zajmujesz? Ja w depresji nie potrafię pracowac, mania
      wykańcza mnie emocjonalnie i fizycznie - za dużo wigoru, najlepsza jest hipo
      albo stan stabilny.
      Biorąc leki możesz liczyc, ze mania w końcu spacyfikuje i będziesz mial trochę
      spokoju; do tego czasu najlepsze byłoby chyba jakieś zwolnienie - chocby
      kilkudniowe. Wydaje mi się, że odstawienie leku nie jest najlepszym pomysłem,
      jeśli po tym ostatnim czujesz się fatalnie poproś o inny i może tydzień L4 aby
      lek jako tako zadomowił się w organizmie i abys nie przezywal sennosci i
      generalnie poczucia odrealnienia w pracy.
      pozdrawiam i trzymam kciuki.
      Ps. Czasem boimi sie iśc na zwolnienie, ale czasem do jedyna droga aby nie
      narobic w pracy głupstw z których poźniej cięzko sie wytlumaczyc.
    • 35.a Re: praca w manii 11.12.07, 10:16
      Główny księgowy?
      • cassandrax Re: praca w manii 11.12.07, 12:15
        ....w manii jestem czasem bardzo wulgarna, nie umiem ustać w miejscu
        i niczym się nie przejmuję...a pracuję w punkcie obsługi
        klienta...niestety często muszę to mocno tłumić...lecz znów od leków
        człowiek jest senny....więc tak źle i tak niedobrze...
    • poetkam Re: praca w manii 11.12.07, 14:12
      Faktycznie, kiedy jestem za bardzo nakręcona, angażuję się za bardzo
      w pracy i jestem upominana przez kierowniczkę o mniej hałaśliwe
      zachowanie w stosunku do czytelników. Choć z drugiej strony chwalona
      przez nią za kreatywne podejście do pracy...Dziwny paradoks...
      I jak tu człowieku zadowolić innych?
    • matrioszka42 Re: praca w manii 11.12.07, 14:20
      Pracuję w Agencji Reklamowej. W hipo jestem uwielbiana przez
      kierownictwo i klientów. Kreatywna, radosna. W manii już trochę
      mniej bo moje pomysły czasem nijak się mają do profilu klienta i do
      rzeczywistości. A wytłumaczyć sobie tych zależności nie dam za nic w
      świecie. W depresji siedzę w kąciku i zbieram faktury. Na szczęście
      jest to mała firma, świetnie się znamy i akceptujemy swoje
      dziwactwa... a że moje są bardziej wyraziste i cykliczne... każdy ma
      jakieś wady.
      • singapurkaa Re: praca w manii 11.12.07, 14:39
        Oj, jak ja to znam - zbieranie faktur w kacie podczas depresjismile Nie masz
        wrazenia, ze w depresji inteligencja spada Ci na łeb na szyjesmile))?
        • matrioszka42 Re: praca w manii 11.12.07, 14:47
          Mam wrażenie, że iloraz inteligencji osiąga u mnie poziom
          temperatury pokojowej. Już samo stwierdzenie, że to co trzymam w
          rękach to faktura wymaga tytanicznego wysiłkuwink
          Teraz tylko się cieszę, że po 2 tyg. z Depakiną, która mnie
          ustabilizowała na poziomie -3, upadek został wyhamowany i jakby dziś
          był lepszy dzieńwink
          • stefanl Re: praca w manii 11.12.07, 23:10
            Dzięki temu przez co przeszedłem przez ostatnie lata zrobiłem ciut
            ostrożniejszy niż kiedyś. Więc jeżeli chodzi o pracę powiem tak: są
            takie zawody w których niektóre choroby są niedopuszcalne, gdyby o
            nich wiedziano nigdy by niepozwolono w nich pracować. Tak więc nawet
            zwolnienie lekarskie od specjalisty w moim przypadku nie wchodzi w
            grę. Gdy jestem w manii jestem bardziej impulsywny, zawsze mam dobry
            humor, ciągle żartuję i jestem gadatliwy. No i muszę się non stop
            kontrolować. Jak na razie daję sobie radę. Powoli opanowuję sytuację
            w nowym miejscu. Jedynie co to muszę bardzo uważać na ludzi w nowej
            firmie. Każda ich wypowiedź to pean pochwalny na temat firmy. Cóż
            trzeba trzymać dystans i bardzo uważać. Do przeżycia. Pozdrowionka
            dla wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka