stefanl
10.12.07, 09:12
Nie wiem jak to się dzieje u innych, ale praca w manii to ciężka
sprawa. Może w zawodach w których jest potrzeba kreatywności mania
pomaga. To czym ja się zajmuję wymaga dokładności, skrupulatności
100% pewności działania. Owszem kreatywność jest mile widziana, ale
nie najważniejsza. Przez ostatnie dni pracowałem na ostrej górce, i
gdy wracałem do domu byłem w lekkim stresie czy wszystko jest w
porządku. Na szczscie jest OK. Co do mojego leczenia o którym
ostatnio pisałem. Byłem u lekarza - dostałem bardzo miłe "siekiery" -
efektem tego było to że następnego dnia idąc do pracy spałem i tak
się czułem jakbym ważył ze 3 razy więcej. W pracy też, tak żę
musiałem się zwolnić tego dnia i w efekcie na na razie nie biorę
nic. Radzę sobie choć halucynacje mam dalej. Na razie nie mam czasu
żeby iść do lekarza, choć sytuacja nie jest najlepsza, lekarz z
którym rozmawiałem chciał mnie kłaść do szpitala - co w ogóle jest
niemożliwe. Zawód który teraz wykonuję w góle nieprzeystaje do
CHADu. W ogóle może być z tym że życie jest ..... Pozdrowionka.