Dodaj do ulubionych

Luxeta (sertralina)

11.12.07, 13:00
Gąsienica (a raczej obecnie armia gąsienic) pyta:
Czy mieliście jakieś doświadczenia z dźwięcznie brzmiącą substancją sertraliną??
Ja ją biorę w postaci Luxety.
Ociupeńkę mi jak dotąd na depresję pomogła, ale w sumie nie dotarłam jeszcze
do dawki terapeutycznej, co się stanie za tydzień (bo dawkę zwiększam
stopniowo), ale lęki i pomieszane myśli dalej męczą. Żyję więc nadzieją, że i
one będą się powoli usuwać w cień...
Obserwuj wątek
    • kajka68 Re: Luxeta (sertralina) 11.12.07, 13:27
      A sio! cieniu...Gąsieniczko..trzymam kciuki..mocno
      • i_am_the_army Re: Luxeta (sertralina) 11.12.07, 13:34
        Dziękuję... Dobrze by było - a przynajmniej ja bym baaaaardzo chciała - aby i
        Twoje cienie Cię wreszcie zostawiły w spokoju...
    • singapurkaa Re: Luxeta (sertralina) 11.12.07, 13:48
      Ja brałam (biorę) sertralinę w postaci Asentry. Zaczęłam w lutym, na efekty
      musiałam czekac około 3 tygodni - dawka 50 mg. Generalnie czułam się swietnie -
      koniec marca, kwiecień, maj, czerwiec hipo. Odstawiłam sama z końcem kwietnia. W
      czerwcu straciłam pracę - depresja b. silna.
      Wróciłam do Asentry mniej więcej w połowie września - znów dawka 50 mg; jednak
      na jej dobroczynne efekty musiałam czekac dłuzej - jakieś 5 tygodni. Od
      listopada czuje znow genialnie, łykam sobie Asentre dwa - trzy razy w tygodniu.
      Nie mam pojecia czy to jest sluszne - kiedy trzy lata temu odstawiałam Seronil
      miałam go brac co drugi dzien; wiec podobnie kombinuje z Asentra. Zazywam sobie
      taka dawkę podtrzymującą. W styczniu muszę w końcu wybrac sie do lekarza aby
      zdecydowac czy moge juz zupełnie odstawic...
      Generalnie jestem zadowolona z Asentry, szkoda tylko ze nie działa
      blyskawicznie, a powrot do niej wymaga dluzszego zazywania aby w koncu zadzialala.
      Nie martw sie, ja mysle ze bedzie ok i ze wkrotce poczujesz jej swietne dzialaniesmile
      • i_am_the_army Re: Luxeta (sertralina) 11.12.07, 14:03
        Pocieszyłaś mnie, dzięki, miło przeczytać, że komuś ten lek pomógłsmile
        Ja za tydzień zacznę dopiero brać 50mg (zaczęłam od 15mg, by stopniowo
        zwiększać) i oby mi też pomogła tak jak Tobie...
        • i_am_the_army Re: Luxeta (sertralina) 11.12.07, 14:04
          od 25mg (czyli połówki 50mg) chciałam napisać, 1 z 2 mi się pomyliło
    • beatrix-kiddo Re: Luxeta (sertralina) 11.12.07, 14:10
      miałam do czynienia z rzeczoną dwukrotnie - raz w postaci oryginalnego Zoloftu w
      dawce 50 mg, wtedy ładnie mi pomógł na depresję a dodatkowo odchudził o 6 kg, bo
      dostałam totalnego jadłowstrętu.
      Za drugim razem była to już dokładnie luxeta, w dawce 150 mg, początkowo w miarę
      sobie radziła, ale nie do końca a potem w ogóle przestała.
      Przeciwlękowo to sertralina na mnie akurat nie działała nigdy, chociaż znam
      takich, którzy sobie ją pod tym względem chwalą.
      Podsumowując - nie jest to mój ulubiony cukierek.
      Zresztą, odkąd jem Anafranil, to kocham stare trójpierścieniowce. Walą w czachę
      i robią porządek, bo działają nie tylko na serotoninę, ale też na dopaminę i
      noradrenalinę. I tej wersji będę się trzymać, choćby mnie na męki brali.
      Jednakowoż, armio gąsienic, z całego serducha życzę Ci miłych i skutecznych
      doświadczeń z sertraliną. Pazdrawljaju.
      • i_am_the_army Re: Luxeta (sertralina) 11.12.07, 14:14
        OK, to jak mi sertralinka nie zadziała to se w czachę strzelę jakimś
        trójpierścieniowcem, a co! big_grin
    • i_am_the_army Re: Aaaaaa! 11.12.07, 14:26
      Kurde, zabierzcie ode mnie te lęki, ten niepokój! Aaaaaaa!..... Błagam!
      • beatrix-kiddo Re: Aaaaaa! 11.12.07, 14:36
        i_am_the_army napisała:

        > Kurde, zabierzcie ode mnie te lęki, ten niepokój! Aaaaaaa!..... Błagam!

        Biedactwo, a nie masz pod ręką jakiego uspokajacza doraźnie? <pociesza i głaszcze>
        • i_am_the_army Re: Aaaaaa! 11.12.07, 17:20
          Nie mam, nie biorę doraźnychsad
          Niech to pieroństwo zacznie działać wreszcie... może jak dojdę do 50mg to
          zacznie się poprawiać. A teraz to niepokój i natręctwa myślowe. FUCKKKKKK!
          • poetkam Re: Aaaaaa! 11.12.07, 17:47
            A teraz to niepokój i natręctwa myślowe. FUCKKKKKK

            Dokładnie! Pieprzyć je! Miną. Zobaczysz.
            Póki co, maleńka, myślę o Tobie i posyłam Ci pozytywną energię,
            której teraz ja mam w nadmiarzesmile))))
      • singapurkaa Re: Aaaaaa! 11.12.07, 14:37
        Tez mialam leki i niepokoj, w zasadzie bralam Asentre bez przekonania, nawet
        myslalam w drugim tygodniu ze mi szkodzismile Co tu kryc - zabic sie chcialamsad
        Jednak zadzialalo, stan niepostrzezenie zaczal sie poprawiacsmile Wiem, ze
        najtrudniej o cierpliowosc, ale wydaje mi sie ze nie masz wyjscia - musisz
        przeczekac najgorsze, a poznej powinno byc tylko lepiej...
      • drugikoniecswiata Re: Aaaaaa! 11.12.07, 20:39
        Hm, może sfinalizujemy nasz projekt transakcji wymiennej z niedawnego wątku?
        Potem możemy to czym się wymienimy komisyjnie utopić, zakopać, spalić albo inne
        tam takie. Gąsienniczko?
        • i_am_the_army Re: Aaaaaa! 12.12.07, 15:17
          DrugiKońcuŚwiata, wchodzę w to! big_grin big_grin big_grin
    • i_am_the_army Re: Luxeta (sertralina) 16.12.07, 18:48
      Oooo, nieee! Ja mam daleko w dupie taką "dawkę terapeutyczną"! Dziś łyknęłam
      Luxety tyle, ile mam łykać (bo do tej pory zwiększałam se ostrożnie stopniowo) i
      co? I czuję się cholera jakby mnie kto ostro zdzielił patelnią po łbie! Ja się
      nie bawię w takie klocki, ja poprzestaję na tej dawce, na jakiej byłam dotychczas.
      No żesz w mordę, jak ja wytrzymam w takim stanie teraz do rana??? Bo ponoć
      działanie leku utrzymuje się przez dobę! Aaaaa!

      (nie powiem, jaka to dawka tak na mnie zadziałała, bo mnie wyśmiejecie - co ja
      poradzę, że ja tak mocno już na mikroskopijne dawki reaguję?...)
      • drugikoniecswiata Re: Luxeta (sertralina) 16.12.07, 20:14
        widzę, że towarzyszysz mi wiernie sad
    • i_am_the_army Re: Luxeta (sertralina) 05.01.08, 00:45
      ... się nie sprawdziła
      gąsienicze neuroprzekaźniki odrzuciły ten specyfik
      odstawiam to
      • beatrix-kiddo Re: Luxeta (sertralina) 05.01.08, 07:09
        Gąsienico droga, ale to Twoja decyzja, czy lekarza? Nie kombinuj bez doktora, co?
        Na co zmieniasz? Bo zmieniasz przecież na coś nowego?
        <pocieszaczo-uzdrawiacz>
        • i_am_the_army Re: Luxeta (sertralina) 05.01.08, 12:18
          Póki co zmniejszyłam sobie bez wiedzy lekarza dawkę Luxety do mikroskopijnej i od razu poczułam się lepiej (wniosek taki że Luxeta nasilała mi ataki paniki). Za tydz. jadę do swojej lekarki powiedzieć, że chcę całkiem odstawić tą Luxetę. A tak w ogóle to mam już dość wszystkich antydepresyjnych, bo tylko rozchwianie u mnie powodują... lekarka na pewno nie będzie mi na siłę wciskać antydepresyjnych, bo na pierwszej wizycie powiedziała mi, że nie są u mnie na jej oko konieczne...
          A tak w ogóle to zaczynam wątpić poważnie w farmakologię w moim przypadku. Wiem, może nie powinnam tego tu pisać - zawczasu sorry - ale te wszytkie leki to są gówno warte... przynajmniej W MOIM przypadku.
          Rozżalona jestem.
          Ale czuję się troszkę lepiej. Śmiem jednak twierdzić, że nie jest to zasługa leków - no może trochę Zalasty... której i tak biorę co najmniej o połowę mniejszą dawkę niż zalecił lekarz (bez jego zgody).
          Pozdrawiam Pocieszaczo-Uzdrawiacza! wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka