kajka68
13.12.07, 16:25
No pojąć nie mogę...było już lepiej...zaczyunał się lekki dołek a od wczoraj
górka...znów pobudzony, wyzwiska itp..znów by tysiąc rzeczy
załatwiał...potrzebował...od miesiąca jeszt w szpitali...leki powinny chyba
już działać...nie działają?nie są dobrze dobrane ?a może jeszcze czasu
trzeba?mówiliście ,że czasem 5 tygodni trzeba czekac na działanie...?
Lekarka mu ponoc powiedziała,że na święta wyjdzie...jutro będę dzwoniła..