Dodaj do ulubionych

Duszność, ucisk w klatce...

11.01.08, 11:04
Miewam ostatnio coraz częściej taki okropny ucisk w klatce piersiowej.
Towarzyszy temu duszność, straszne rozdrażnienie, poczucie że nie wytrzymam,
że coś muszę zrobić ale nie wiem co.
Czy to z CHADu?
Obserwuj wątek
    • cassandrax Re: Duszność, ucisk w klatce... 11.01.08, 11:09
      miałam dosyć często takie "ataki",kończyły się na pogotowiu, czasem
      w szpitalu,(miałam wrażenie,że sie uduszę, wciąż brakowało mi
      powietrza) po dokładnej obserwacji stwierdzono,że występują one na
      tle nerwowym ("silna nerwica")...
    • drugikoniecswiata Re: Duszność, ucisk w klatce... 11.01.08, 18:34
      To może być też jeden z "maskujących" objawów depresji. Generalnie ogólnie
      reakcja nerwowa, równie dobrze może występować u kogoś, kto ChaDu nie ma.
      Polecam z całego serca jogę, trening rozluźniania/czynnego relaksu i w ogóle
      wszystko co prowadzi do większej świadomości ciała - jest dużo skuteczniejsze
      niż chemia, a zdrowe (czyli m.in. mniej ponapinane) ciało łatwiej stawia czoła
      ChaDowi i innym paskudztwom.

      Długo trwało, zanim to pojęłam, musiał mi kręgosłup paść zupełnie, no i w
      pierwszej, ciężkiej depresji miałam wszystkie możliwe objawy somatyczne
      [duszność, ucisk w klacie, bóle w klacie i za mostkiem, brak siły jak przy
      anemii, bóle głowy, zawroty, bóle brzucha, kręgosłupa... generalnie nie wiem,
      jak ja się na nogach trzymałam], których bardzo długo nie kojarzyłam z depresją,
      i na które nabrało się też paru lekarzy, np. moja siostra, co chwila
      podejrzewając u mnie anemię. Najbardziej uderzył mnie wniosek wysnuty wstecz, po
      roku brania antydepresantów - że jakoś przez ten rok właśnie, od kryzysu
      poczynająć, ani razu nie zabolał mnie kręgosłup....
    • corimre Re: Duszność, ucisk w klatce... 11.01.08, 21:10
      No rzeczywiście strasznie spięty jestem a czasem się budzę rano z uczuciem jakby
      mnie ktoś kijem poobijał.
      O rany kiedy to sie skończy...

      Czasem chodzę na basen i to trochę pomaga na takie różne objawy ale na krótką
      metę. Joga to raczej nie - pewnie krzywdę bym sobie zrobił.
      Ale może rzeczywiście to lepsze niż Tegretol smile
        • i_am_the_army Re: Duszność, ucisk w klatce... 12.01.08, 18:55
          Nie wiem, jak można sobie zrobić krzywdę jogą, bo nigdy nie uprawiałam, ale pamiętam, jak kiedyś jeden lekarz odradzał mi jogę, no chyba, że znalazłabym super specjalistę w tej dziedzinie - odradzał, bo twierdził, że z moimi stanami lękowymi mogłabym ćwicząc jogę jeszcze bardziej odlecieć - no chyba, że prowadziłby mnie jakiś porządny specjalista od jogi, który się zna porządnie na rzeczy.
          W każdym razie przestrzegał mnie, ale ja od siebie nie wypowiadam się, bo nigdy się jogą nie zajmowałam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka