22.03.08, 18:59
jeszcze wczoraj można było ze mną całkiem rozsądnie rozmawiać. dziś mam ochotę tylko na jedno. próbuję rozsądnie, racjonalnie do siebie
mówić, uspokajać się, zapewniać, że kiedyś wszystko będzie dobrze.
nie bardzo siebie słucham. a próba samobójcza ma to do siebie, że
może być nieudana. próbuję wypłakać się tu, aby nie zrobić sobie
nic złego
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: . 22.03.08, 19:18
      dziś mam ochotę
      > tylko na jedno
      A., czy Ty przypadkiem nie masz dziś za dużo czasu na myślenie?
      Wczoraj jeszcze byłaś w parcy- zajęcie miałaś... Przeczekaj, proszę
      przeczekaj.

      próba samobójcza ma to do siebie, że
      > może być nieudana

      To po co w ogóle ma być? Masz z kim pogadać? Spróbuj zająć się czymś
      tak, abyś nie mogła myśleć za dużo. Masz obok jakieś znajome
      dziecko? To dobrze na Ciebie wpływa- zabawa z dziećmi!


      próbuję wypłakać się tu, aby nie zrobić sobie
      > nic złego

      A płacz sobie płacz, ile chcesz, masz do tego święte prawo!!!!

      Tulę Cię i daję Ci lekkiego kopniaka w stronę drzwi (masz blisko
      tego dzieciaka?). Nie pogniewasz się za tego kopniaka?
      • 35.a Re: . 22.03.08, 19:21
        tak. dookoła dużo ludzi. i cóż. jakieśtam przygotowania świąteczne
        nie chronią od rozpaczy
        • poetkam Re: . 22.03.08, 19:29
          A. , daję Ci kopniaka i w te pędy do dzieciaka!
          Przyjdzie miłość do Ciebie, cierpliwości! Gdybym mogła
          wyczarowałabym ją dla Ciebie!!! Choć ponoć potrafię czarować smile
          P.S. Bo ta rozpacz to po części z braku miłości, prawda?
    • czareg Świątecznie? 22.03.08, 21:04
      Hmmm.
      U mnie jeszcze rano było świetnie. Potem na dość prostą sytuację zareagowałem niezwykle dziwnie. Zdecydowanie popsuło mi to humor. To wziąłem się za porządki (tydzień miałem mocno zajęty i przez to pewnie całkiem udany), ale coraz bardziej mnie gryzło, dlaczego zwarzył mi się nastrój. Teraz jest w kratkę, w ciągu 5 minut potrafię przejść ze smutku do radości a następnie do złości. Nie dzieje się to samoistnie, reaguję na bodźce, ale pomimo bacznej obserwacji,nie potrafię określić jaką strunę we mnie te bodźce szarpią.
      Najgorsze, że te wahania przenoszę na osobę bardzo mi bliską, która się bardzo przejmuje, a ja nie mogę zaakceptować bólu jaki jej zadaję. Co to to nie.
      Nie wiem o co chodzi, zgłupiałem, mam nadzieję, że to mój standardowy zły świąteczny humor chce się przebić.
      Staram się przestać myśleć o tym dziwnym nastroju, jak najmniej nim się przejmować i często sobie powtarzam - święta, święta i zaraz będzie po świętach. I ostatnie zdanie to jest właściwie to, co mam sensownego ( albo i nie - przecież ogłupienie nie jest selektywne) do powiedzenia, ale bezczelnie wykorzystałem sytuację i poużalałem się nad sobą.
      35.a, nie jestem pewny czy w kupie jest raźniej (chyba dużo zależy, co to za kupa), ale samotnie nie musisz się z tak kiepskim nastrojem zmagać, nie zgadzam się na to. A inni forumowicze mnie poprą.
      • i_am_the_army Re: Świątecznie? 22.03.08, 21:16
        No ja właśnie poparłamwink
        Myślę, że ta nasza kupa mimo wszystko nie jest taka złatongue_out
        big_grin
        • kajka68 Re: Świątecznie? 23.03.08, 01:51
          jakby co podaję rękę...moze się komuś przyda...ostatnio rzadko się odzywam,ale
          to nastrój..we wtork jadę z młodą do poznańskiej kliniki i strach nie daje mi
          racjonalnie myśleć,co nie znaczy ,że myślami wciąż z Wami nie jesem jestem cały
          czas...
          • poetkam Re: Świątecznie? 23.03.08, 11:52
            we wtork jadę z młodą do poznańskiej kliniki i strach nie daje mi
            > racjonalnie myśleć,co nie znaczy ,że myślami wciąż z Wami nie
            jesem jestem cał
            > y
            > czas...

            Nie denerwuj się, będzie dobrze, Kajko! My (myślę bowiem, że
            większość forumowiczów) myślami również jesteśmy z Tobą!

            O , i słoneczko coś mocniej przyświeca!
            • kajka68 Re: Świątecznie? 24.03.08, 04:11
              dzięki...dobrze,że jestescie...
      • 35.a Świątecznie? 23.03.08, 20:35
        Nie wiem. Ostatnio jeśli coś miało się wylać, to się mi wylewało,
        jeśli rozsypać, to czemu nie, w całości. Nieprecyzyjne ruchy, jakaś
        nerwowość plus jak to ktoś rzekł "rzeczywistość skrzeczy". Nie umiem
        nad tym zapanować, rozpadam się, więc umrzeć. Piwa mi się chce, a
        sklepy nieczynnesmile Rzadko chce mi się alkoholu.
        Jakaś bezradność. Nie idzie, więc położyć się i zakończyć to.
    • i_am_the_army Re: . 22.03.08, 21:13
      Oo, wreszcie napisałaś coś w swojej wizytówcetongue_out
      Hmm, interesting... tongue_out

      A poza tym... ja też tonę... Wiesz co? trzymajmy się razem - razem może nie
      utoniemy, ok?
      smile
      • ditta12 Re: . 23.03.08, 07:52
        Przyłączam się do tonących.W pracy żle sie dzieje,w rodzinie też.O
        innych sorawach nie wspomnęsadTo forum to jest nasza tratwa ratunkowa
        i nie utopimy się,nie,nie,nie!smile
      • 35.a Re: . 23.03.08, 20:37
        tja...
        moje hobby cierpi na deprywację i dłużej tak nie wytrzyma wink

        army i ditto, trzymajmy się
        • i_am_the_army Re: . 23.03.08, 22:28
          Trzymajmy sięsmile
          W stanie deprywacji też da się wytrwać, a akurat w tego typu deprywacji, to
          myślę, że optymizm to pierwszy krok do sukcesu - oczywiście nie pozbawiony
          odrobiny cierpliwościwink
          Będzie OK - brzmisz bardzo OK ostatnio (tzn. pozytywnie), więc jest OK.
          • 35.a Re: . 24.03.08, 10:38
            Dzięki, Armio smile
    • poetkam 35. a!!!!!!!!! 23.03.08, 19:29
      Odezwij się, bo się martwię o Ciebie! Od wczoraj nie dałaś znaku
      życia! Jak się czujesz???
      • 35.a jak się czuję... 23.03.08, 20:16
        nie wiem. łatwiej mi mówić, co robię. sprzątałam sobie dziś pół
        dnia, szumiałam odkurzaczem, obiecałam papudze chłopcu, że go
        uduszę, jak nie przestanie się drzeć (przenikliwy jazgot), wiem,
        wstrętne. uczyłam się robić zdjęcia. gotowałam ulubione ziemniaki
        curry. papug już spokojny, ja chyba też...nijak mi jest. ale doceniam,
        że jesteście. naprawdę.
        • poetkam Re: jak się czuję... 23.03.08, 20:22
          nijak mi jest. ale doceniam,
          > że jesteście. naprawdę.

          Nijak lepiej brzmi niźli: źle. My też cieszymy się, ze jesteś,
          prawda, Forumowicze?
          Ja za to wymiękam i na duszy i na ciele....
          • 35.a ale to chyba 23.03.08, 20:28
            nie z mojego powodu? tongue_out
            chciałabym, aby ktoś miękł/albo twardniał (muszę się jeszcze
            zastanowić) z mojego powodu.

            nie pierwszy raz chce mi się zabić, jak wczoraj, w okolicach
            21...idę sobie wcześniej spać i planuję jak to zrobić. nie wiem,
            jak przeciwdziałać.
            • poetkam Re: ale to chyba 23.03.08, 20:46
              nie z mojego powodu? tongue_out

              Nie, nie z Twojego. Mój powód- moja słodka tajemnica (choć tu na
              forum pewnie i tak wszyscy wiedzą smile), oprócz tego jakieś grypsko
              czy cuś się przyplątało...

              > chciałabym, aby ktoś miękł/albo twardniał (muszę się jeszcze
              > zastanowić) z mojego powodu.

              Będzie, będzie, nie martw się. Póki co, wszyscy tu o Ciebie się
              martwią i o siebie nawzajem.
            • i_am_the_army Re: ale to chyba 23.03.08, 22:31
              Nie wiesz jak przeciwdziałać? Po prostu tego nie zrób - wiem, to nie
              przeciwdziałanie, ale takowego chyba nie ma. Plany planami, ale pewnych po
              prostu nie wolno realizowaćsmile
              • kajka68 35 24.03.08, 04:19
                Plany mają to do siebie,że rzadko się układają po naszej myśliwinkczasami na
                szczęście,wiec mam nadzieję,że te tez tak mają.Nie znam sposobu,żeby ci
                cokolwiek poradzić a uduszenie papugi...kochana mój pies słyszy kilkanascie razy
                dziennie ,że go ubiję...bo mnie do szału doprowadza- zjadł mi np. oststnio
                buty,i ogólnie jak szczeknie to mi zagłusza łączność słuchową ze światem co mnie
                dobija...niech już będzie prawdziwa wiosna to może w końcu wszyscy jakoś się
                podniesiemy...słońca....
                • obecna57 niezależność 24.03.08, 08:39
                  I co Ci po tej niezależności? Święta i zaraz się wysypałaś. Czekaj,
                  aż życie postawi na Twojej drodze księcia z bajki, a będziesz miała
                  coraz gorzej.Szczęścia trzeba aktywnie szukać, doradzam 3 raz
                  szukanie pary przez internet.
                • 35.a Re: 35 24.03.08, 10:44
                  Ulga, Kajko, bo już chciałam podać siebie do Towarzystwa
                  Opieki nad Zwierzętami. Papug dziewczynka natomiast ucieka
                  z klatki codziennie. I lękam się trochę, bo przecież okno jest uchylone,
                  i wkurza mnie, bo już nie mam pomysłu, jak zabezpieczyć klatkę przed
                  tymi ucieczkami. Na razie taśma klejąca. Wypuszczane są dość często,
                  a i tak robią "podkopy".

                  Uff, może wszystko jeszcze się wyprostuje. Na razie przyszła zima.
                  • poetkam Re: 35 24.03.08, 12:35
                    Ulga, Kajko, bo już chciałam podać siebie do Towarzystwa
                    > Opieki nad Zwierzętami.

                    He, he. Ja też denerwuję się na swojego papuga- to nimfa, kiedy
                    śpiewa, śpiewam razem z nim (gorzej, że wtedy zaczyna się drzeć smile,
                    ale kiedy krzyczeć zaczyna, dostaję białej gorączki. Ty też masz
                    nimfy, A.?

                    > Uff, może wszystko jeszcze się wyprostuje. Na razie przyszła zima.

                    Wyprostuje się, wyprostuje, a ta zima to faktycznie daje się nam
                    mocno we znaki. Byle do wiosny!

                    • kajka68 Re: 35 24.03.08, 14:09
                      i znów pada...a ja jutro na ten Poznań gnam...sama z Tusinką brr...stracha
                      mam.Dawno sama tak daleko nie jeździłam..a jeszcze ten durny stres...nerwiczka
                      natrętna ...nie mogę spać ze strachu...irracjonalnego ,przecież nic wielkiego w
                      tym szpitalu nie będzie tylko muszą te hormony nocne zbadac a ja juz
                      kłębuszek...cholera dlaczego jestem tak idiotycznie przelęknięta do
                      cna...nienawidzę tego lęku ,nie potrafie sobie z nim poradzic...nigdy nie
                      potrafiłam ...wiem,ze przejdzie już pojutrze jak powrócę do domu...ale będzie
                      mnie trzymał w garści az do tej pory...no to się wyżaliłam a teraz marsz do
                      garów ...goście są ,,,aby do wtorku jak mówi Czareq...dla mnie to aby do
                      środowego wieczorka...brrr
                      • poetkam Re: 35 24.03.08, 14:26
                        kajka68 napisała:

                        > i znów pada...a ja jutro na ten Poznań gnam...sama z Tusinką
                        brr...stracha
                        > mam.

                        Będę myślami przy Tobie, Kajko!

                        .nienawidzę tego lęku ,nie potrafie sobie z nim poradzic...

                        zajmij się gośćmi, zrób sobie potem małą przyjemność, pooglądaj
                        jakiś film...

                        aby do wtorku jak mówi Czareq...dla mnie to aby do
                        > środowego wieczorka...brrr

                        No to, aby do czwartku!!!!
                        3-maj się!!!
                        • kajka68 Re:poetkam 24.03.08, 19:35
                          Dzięki...oj posyłaj mi jutro dużo pozytywnej,bo nie wiem jak dam radę...czy Wy
                          też tak się jakoś czujecie?Dziwnie słabo i bez sił zupełnie..jakby mi jaki
                          Dementor wyssał część mnie...mąż tez mówi ,że mu aż nogi drzą...ciśnienie niskie
                          moze to stąd?
                          • poetkam Re:poetkam 24.03.08, 20:13
                            oj posyłaj mi jutro dużo pozytywnej,bo nie wiem jak dam radę...

                            Nie ma problemu, postaram się mocno wysyłać. Będzie dobrze, nie
                            martw się na zapas!

                            ...czy Wy
                            > też tak się jakoś czujecie?Dziwnie słabo i bez sił zupełnie..


                            O, tak...Spałam dziś, słaba byłam też, choć i dreszcze też były...
                            To ta zima chyba tak działa na ludzi...
    • dol_inka Re: .do wszystkich 24.03.08, 15:49
      Na kilka dni mnie "wycięło" a tu smuteczki. I 35a i ditta i
      kajka...Swięta są cholernie stresujące,mimo iż pozornie nie zawsze
      łączymy jedno z drugim.
      35a- Też miałam długi okres w życiu, gdy byłam sama...Każda para
      trzymająca się za ręce, siedząca w kawiarni powodowała narastający
      ból. Jednak nie zdecydowałam się na byle jaki związek.Z
      internetowymi znajomościami różnie bywa, ale moja była szefowa tak
      spotkała swoją drugą połówkę i od kilku lat są fajnym małżeństwem smile
      Kwestia przypadku czy przeznaczenia, ale ta chwila nastąpi smile)
      poetkam- nie wchodzę w szczegóły rodzic-dziecko, czy rozpamiętywanie
      jest słuszne. Czasami trzeba się poużalać, całe to duszące odczucie
      wyrzucić z siebie. I mieć gdzieś czy to się komuś podoba, czy nie...
      ditta- wiem,strach ten zwiazany ze zdrowiem jest
      paraliżujący.Bezsilność. Trzymam kciuki.
      Ale mi się zebrało. Wszystkich bardzo ciepło pozdrawiam.
      • dol_inka Re: .do wszystkich 24.03.08, 15:54
        Sorry. Oczywiście zamiast ditta,powinno być kajka, aczkolwiek
        obydwie całuję i pozdrawiam. (Jak widać ze mną jest troche lepiej,
        ale to co w głowie płata mi figle. A raczej to czego nie ma)
      • kajka68 Re: .do wszystkich 24.03.08, 19:39
        buziaki posyłam takżesmile*
        • ditta12 Re: .do wszystkich 24.03.08, 20:31
          Ja się boję stracić pracę bo coś sie dzieje.Całe święta miałam
          beznadziejne przez tosadBardzo dziękuję Ci Dolinko za dobre
          slowo.Serdecznie Cię pozdrawiamsmile
          • i_am_the_army Re: .do wszystkich 24.03.08, 20:54
            Co się dzieje?? Tak bardzo źle się czujesz??
            • ditta12 Re: .do Armii 25.03.08, 06:04
              Fatalnie Armio!Najgorsze że powód jest taki przyziemny,a do tego
              przeprowadzam analizę w samotnościsadPytam wciąż:Co ja tutaj robię?
              Chyba zaczynam się izolować.Wszystko mnie przerastasad
              • i_am_the_army Re: .do Armii 25.03.08, 11:07
                Skądś to znam...
                Dlatego czuję bezsilność i nie wiem jak pocieszyć... W każdym razie <pocieszam
                baaardzo>.....
                <przytulam>
                • ditta12 Re: .do Armii 25.03.08, 16:13
                  Jesteś moim słoneczkiem na tym forum Armio!Zawsze się pojawiasz
                  kiedy trzeba.Czuję że potrafisz zmieniać świat tak jak chcesz.I
                  świat Ci na to pozwalasmile
                  • i_am_the_army Re: .do Ditty 25.03.08, 17:07
                    <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam>
                    <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam>
                    <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam>
                    <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam>
                    <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam>
                    <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam> <przytulam>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka