31.03.08, 19:34
chcialam Was zapytac o kwestie relacji z lekarzami/psychologami oraz z osobami bliskimi tzn co z Waszego punktu widzenia jest nieodpowiednie w ich zachowaniu (co moze utrudniac dobry kontakt, wzajemne zaufanie czy zrozumienie choroby), czego Wam brakuje do zbudowania z tymi osobami pozytywnej relacji? Wiadomo ze inaczej wyglada uklad z obca osoba jaka jest lekarz czy psycholog a inaczej z kims bliskim dlatego chetnie poznam Wasze zdanie odnosnie budowania zadowalajacego ukladu z obiema tymi 'grupami'
podsumowujac- jakich zachowan, gestow, slow byscie od nich oczekiwali?
Obserwuj wątek
    • i_am_the_army Re: relacje 31.03.08, 20:20
      1) Od osób bliskich oczekuję wsparcia, tego, żebym mogła się im wygadać, tego,
      że nie będą mnie oceniać. Oczywiście nie mogą się na wszystko godzić ani
      pozwalać mi na wszystko, ale najważniejsze jest, bym miała w nich oparcie, by
      nie zostawili mnie w chwili, gdy najbardziej ich potrzebuję (i z racji tego, że
      właśnie jedna bliska mi osoba niedawno zostawiła mnie w sytuacji dla mnie
      nieciekawej, na to ostatnie teraz chyba stawiam w tym momencie najbardziej...).

      2) Od lekarzy oczekuję umiejętności słuchania. Niecierpię, gdy mam wrażenie, że
      psychiatra/psycholog ma większe ode mnie problemy z samym sobą (a niestety
      często mi się zdarza spotykać takich), przez to w kontakcie z nimi wydaje mi
      się, jak gdyby leczenie mnie przez nich było tak naprawdę leczeniem przez nich
      samych siebie. No i niestety mam to nieszczęście, że zazwyczaj trafiam albo na
      lekarzy zbyt panikujących (przez co można normalnie wykitować ze strachu, bo jak
      powiem, że jestem rozkojarzona, to mi od razu schizofrenię przypisują), albo na
      olewaczy. Jak bardzo spotkać takich "pośrednich" to chyba każdy z chorych wie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka