skam43
09.04.08, 09:14
Dzięki, że takie forum istnieje czytając Was dowiedziałem się więcej
co było prawdziwą przyczyną problemów syna i jak należy postępować w
sytuacji powrotu choroby.Dziesięć lat temu zdiagnozowano u syna
chorobę afektywną.Wszystko było ok, aż do 2006r gdy choroba
pozbawiła go wszystkiego stracił firmę dom i rodzinę i nie wściekam
się, że tak się stało. Problem w tym, że uwierzyłem, iż przyczyną
wszystkich jego problemów jest alkoholi narkotyki a nie powrót
psychozy.Przyczną, że tak myśleliśmy był fakt, iż syn prz pomocy
alkoholu i narkotyków próbował popełnić samobójstwo od dzieciństwa
uczyłem dzieci, że w życiu nie ma sytuacji bez wyjścia każdy problem
można rozwiązać.Żona znała przeszłość syna wiedziała o chorobie
wykluczyła jednak nawrót choroby a za przyczyną wszystkich problemów
męża uznała uzależnienie od alkoholu i narkotyków i rozpoczęła bez
pardonową walkę z uzależnieniem istotnie to dobry sposób na
alkoholika i narkomana ale nie w przypadku psychozy afektywnej.
Finał sześciomiesięcznej walki prz pomocy policji i rodziny synowej
to pozbawienie go wszystkiego łącznie z prawem do widywania się z
dzieckiem z dnia na dzień stał się bezdomnym pozbawiony wszystkiego
z wyjątkiem długów.Ściągamy syna do domu rodzinnego ale nie udaje
nam się namówić go do rozpoczęcia leczenia na każdą próbę pomocy z
naszej strony reaguje agresją słowną i ucieczką. Po roku przebywania
po za domem syn wraca po następnej próbie samobójczej skrajnie
wykończony psychicznie i fizycznie odmawia jedzenia żywi się tylko
warzywami praktycznie nie wychodzi z pokoju przez 24
godziny.Psychiatra odmawia przyjazdu z wizytą do domu a każda próba
rozmowy na temat leczenia kończy się wyzwiskami. Z wesołego pełnego
życia faceta nie zostało nić wychudzona milcząca postać zamknięta w
czterech ścianach milczy telefon, koledzy, żona nic tylko cisza i
strach czy rano zobaczmy go.Syn jest już w szpitalu ale nie jestem
zadowolony z tego, że w brew jego woli rozpoczęto leczenie tak to
się nie musiało zakończć ale zbt póżno odkryłem Wasze forum.