Dodaj do ulubionych

Pomarudzę sobie

04.05.08, 17:42
jeśli mogę, rzecz jasna...W środę wybieram się do lekarza psychiatry
z mężem...Mam zamiar oznajmić lekarzowi o poczynaniach męża z córką
(telefonicznie jest już poinformowany). Boję się...Boję się reakcji
męża po wizycie u lekarza...Wiem, że mi to nic nie da, ten lęk i
martwienie na zapas, ale mimo wszystko denerwuję się
już....Przeżywam bardzo...Boli mnie głowa i żołądek...Moja
wyobraźnia już szaleje...Mam wsparcie co prawda, ale jestem
pazerna...
Obserwuj wątek
    • skwr2 Re: Pomarudzę sobie 04.05.08, 19:28
      Znam opisany przez Ciebie stan.sad((
      Oby czas dla Ciebie przyspieszył.
      • poetkam Re: Pomarudzę sobie 04.05.08, 20:08
        Oj, jak się boję...

        Dziękuję Ci bardzo! Też miałaś podobne doświadczenie?
        • kajka68 Re: Pomarudzę sobie 05.05.08, 00:02
          ja tez to znam...najgorsze to czekanie...najgorsze to to ,ze wyobrazamy sobie
          najgorsze i same kierujemy nasza wyobraxnią.Poetkam wyobrazaj sobie
          pozytywnie...wiem,ze to trudne gdy strach zzera...ale spróbuj wyobrazić sobie
          ,ze wychodzisz i nic się nie dzieje sama tym pokieruj co chciałabyś aby się
          stało.Mi pomaga i czasem udaje się wyrezyserowac tak,ze potem podobnie jest już
          w rzeczywistości. Ponoć potęga wizualizacji jest wielka.Nic nie kosztuje
          -spróbować można.tulisie tradycyjnie podrzucam po kabelkusmile
          • poetkam Re: Pomarudzę sobie 05.05.08, 10:19
            pomaga i czasem udaje się wyrezyserowac tak,ze potem podobnie jest
            już
            > w rzeczywistości. Ponoć potęga wizualizacji jest wielka.

            Dziękuję, Kajko. Spróbuję zastosować się do Twojej rady.
    • poetkam Re: Pomarudzę sobie 07.05.08, 09:40
      Dziś środa...Idę z mężem wnet do jego psychiatry...Poruszę tam
      sprawę jego "zabaw" z córką...Będzie dobrze, prawda??
      • ka_an Re: Pomarudzę sobie 07.05.08, 13:30
        To, że idziesz z mężem do psychiatry i powiedziałaś mu o swoich niepokojach to
        już jest dobrze. Zapanuj nad strachem, musisz dzisiaj jasno myśleć, pamiętaj, że
        najważniejsza jest Twoja córka i Ty.
        Nie umiem czarować, pozytywnej energii przesyłać też nie ale myślę o Tobie.
        Trzymaj się!
        • cassandrax Re: Pomarudzę sobie 07.05.08, 14:58
          ...miałam iśc do psychiatry...obiecywałam sobie...no i nie
          poszłam,jakoś mi się nie chce, nie wierzę już,że ktoś mógłby mi
          pomoc...sama sobie nie umiem dac ze sobą rady...już mam siebie samej
          dosyc....uwaga gryzę!!!
          • ditta12 Re: Do Poetkam 07.05.08, 17:47
            Musi być dobrze dla małej i dla Ciebie.Jestem z Wami myślamismile
            Buziaczki.
            • poetkam Re: Do Poetkam 07.05.08, 19:16
              Dziękuję, dziewczyny.

              Cóż, jesteśmy po wizycie...Najpierw lekarz poprosił na rozmowę
              samego męża, potem mnie...Mąż dostał ostrą reprymendę od lekarza.
              Sprawa jest zanotowana w aktach męża. Mąż obraził się na mnie za ten
              donos, nie je, nie odzywa się, wspólnie z teściem prowadzą rozmowy
              szeptem. Mają obydwaj cholerne pretensje do mnie. Cóż, rozwód to
              kwestia czasu...

              Umieram ze zmęczenia...Chyba opadły mi emocje...
              • i_am_the_army Re: Do Poetkam 07.05.08, 20:49
                Oooo, cieszę się, że nie było tak źle wink
              • ka_an Re: Do Poetkam 07.05.08, 21:21
                Dobrze, że masz już to za sobą.
          • czareg Re: Pomarudzę sobie 08.05.08, 06:38
            cassandrax napisała:
            ....
            > dosyc....uwaga gryzę!!!

            Mnie, bohatera? Ładnie to tak :[

            "Kobieta mnie bije!!!"

            A na poważnie, może właśnie potrzebujesz na kimś się wyżyć. Czasami tak trzeba.
            Jeśli tak, spróbuj na mnie, ciekawe, czy uda Ci się dołożyć mi do pieca.
            PS. No chyba, że dziewczyny Ci pomogą ;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka