planasana
28.07.08, 19:31
Czytam na Forum, ze niektorzy z Was maja problemy z nadmiernym jedzeniem.
Moje zycie jest podzielone miedzy okresy szczuplosci (najczesciej w hipomanii)
i tycia. I tak w kolko. Przejadam sie glownie w depresji. I tak sie
zastanawiam, czy to depresja wywoluje obzarstwo, czy obzarstwo depresje? Co
jest pierwsze? Sama juz nie wiem, czy mam obnizony nastroj dlatego, ze
paskudnie przytylam (wygladam nieproporcjonalnie z opona wokol talii i
wystajacym brzuchem, podczas gdy nogi mam szczuple) czy obnizony nastroj
sklania mnie do pocieszania sie slodkim?
Coraz czesciej dochodze do wniosku, ze jedno i drugie. Takie bledne kolo.