Dodaj do ulubionych

"Moje paranoje."

02.09.08, 19:58
Wybrałam się dziś na długo oczekiwaną wizytę u psychiatry, nie byłam
już ok 1,5 roku i dawno przestałam brac leki (sama
odstawiłam)....lekarz przepisał mi Depakine chronosphere 250 (czy to
coś nowego? coś całkiem innego niż zwyczajna depakine?) oraz
Olzapin...nigdy tego nie brałam....lekarz stwierdził,że ma dla mnie
złe wieści....wszystko to w co do tej pory wierzyłam,że
istnieje,żyłam w przekonaniu,że tak własnie jest ....to tylko moje
urojenia....masakra...od razu sobie pomyślałam,że jest w spisku z
tymi wszystkimi innymi,pzeciwko mnie...i lekarz złapał się za
głowę...czyli,zwariowałam totalnie....mam prośbe,dajcie znac coś na
temat tych leków,jeśli ktoś ma z was z nimi "do czynienia".
Pozdrawiam serdecznie!
Obserwuj wątek
    • 35.a Re: "Moje paranoje." 02.09.08, 23:06
      Nie wiedzieć czemu czuję się zwykle zaniepokojona Twoimi postami -
      te wielokropki...

      Depakine Chrono - ma przedłużone działanie
      • konto_online Re: "Moje paranoje." 02.09.08, 23:48
        nie przesadzasz trochę z tymi wielokropkami? one nie są takie straszne ...
    • matrioszka42 Re: "Moje paranoje." 03.09.08, 08:47
      Brałam depakine chrono w dawce 1500 dziennie. Musiałam robić badania na jej poziom w surowicy krwi (50 PLN i nie wszędzie robią), tyłam (żarłam kompulsywnie) a włosy do dziś usiłuję doprowadzić do stanu sprzed. Ale są ludzie, którym służy i biorą ją od lat (Czereg).
      Jeśli lekarz widzi Twoje urojenia bardzo wyraźnie, to jedyne wyjście jakie osobiście widzę to szybciutko zacząć brać leki i może się uda bez szpitala. Moje urojenia występują w okresie manii i mijają w momencie wpadania w depresji. Podsłuchy i spiski... ech Oby nigdy nie wróciło.
      • cassandrax Re: "Moje paranoje." 03.09.08, 16:06
        nie umiem napisac idealnego postu,zaraz zaczynają mi uciekac
        myśli,stąd te wielokropki,ciągle mi się wydaje,że wszyscy są
        nastawieni przeciwko mnie,mam nadzieję,że chociaż tu nikt sie nie
        będzie śmiał z moich myśli.
        • skwr2 Re: "Moje paranoje." 03.09.08, 17:07
          Mnie nie przeszkadzają Twoje wielokropki.smile
        • madau Re: "Moje paranoje." 03.09.08, 17:14
          Moje paranoje trwaly prawie rok. I byly namacalne i widoczne. mimo
          iz bralam leki ( abilify, risperdal, zoloft) WIERZYLAM ze jestem
          matka dwoch dziewczynek i ze czakam na chlopca. Urojenia byly tak
          wielkie ze zaczelam pisac bloga o "moich coreczkach", o "narodzinach
          synka", opisywalam wszystko na blogu bo w to wierzylam. Bylam na
          oddziale otwartym, mialam dostep i do netu i do laptopa... lekarze
          przymrozali na to oko bo po takim wypisaniu niegdy nie bylam
          agresywna, wrecz przeciwnie, usmiechalam sie blogo.
          Dopiero kiedy wszystko peklo bo blog byl czytany i ludzie chcieli
          mnie poznac, lekarz wybudzil mnie z tego stanu. I to byl koszmar -
          nie wierzylam ze moja rodzina nie istnieje! Istniala nadal,
          slyszalam glosy, WIDZiaLAm MOJE DZIECi...
          Nie wiem jakim cudem wyszlam z tego - nie pamietam - ale NIGDY nie
          chcialabym powrocic do tego stanu, nigdy, przenigdy!
          Dzis jest lepiej ale dzieci snia mi sie po nocach ( jezeli w ogole
          uda mi sie zasnac)
          ta paranoja trwala prawie rok....
        • poetkam Re: "Moje paranoje." 03.09.08, 19:21
          ,ciągle mi się wydaje,że wszyscy są
          > nastawieni przeciwko mnie,mam nadzieję,że chociaż tu nikt sie nie
          > będzie śmiał z moich myśli.

          Tu nikt nie będzie śmiał się z Twoich myśli. RĘCZĘ CI!
          A wielokropek wstawiaj sobie ile razy chcesz. Koniecznie skontaktuj się z
          lekarzem. Bardzo mocno Cię ściskam i całuję.
          • maciusiko Re: "Moje paranoje." 04.09.08, 15:01
            Cassandrax - jak się czujesz?

            P.S. Pisz jakkolwiek,lubię wielokropki...
        • my_2face Re: "Moje paranoje." 06.09.08, 17:03
          Ja biorę depakine i biorę też lamitrin.
          Lekarz wrzucił mi też sulpiryd (bo byłem bardzo wycofany społecznie).
          Od 2 lat czuję się bardzo stabilnie. Pracuję i jest duża poprawa(tak twierdzi moje otoczenie i na to wskazuje moje konto bankowe i liczna przyjaciół).

          Pozdrawiam
          my_2face
    • cassandrax Re: "Moje paranoje." 04.09.08, 22:25
      Czuję się dziwnie, nie umiem pozbyc się tych wszystkich natrętnych
      myśli,tak jakbym żyła w dwóch światach równocześnie. Jutro zaczynam
      brac leki "na urojenia" (jak to stwierdził lekarz) i już się
      martwię,ze nie zadziałają i wiecznie będę skazana na moje
      wymysłym,które niszczą życie nie tylko mi,ale moim najbliższym (bo
      to oni właśnie stają się obiektem moich ataków i podejrzeń). Boję
      się,że całkiem zwariuję,tak jak kiedyś....jakieś dziwne
      lęki,troski,zmartwienia....
      • maciusiko Re: "Moje paranoje." 05.09.08, 09:10
        Spokojnie Cassandrax smile Zobaczysz, że leki zadziałają,
        tylko daj im trochę czasu, dziś dopiero zaczynasz...

        Trzymam kciuki i bardzo cieplutko Cię pozdrawiam smile



        • cassandrax Re: "Moje paranoje." 05.09.08, 16:31
          ...dwa lata temu przestałam brac leki samowolnie,bo mnie już
          wszsytko denerwowało...więc przede mną nowe wyzwanie...tym razem
          musze byc bardzi cierpliwa...pozdrawiam!!!
    • facet_l Re: "Moje paranoje." 06.09.08, 18:32
      Za mną chodzi ciągle, że żona mnie zdradza, a potem widzę różnych ludzi, tam
      gdzie ich być nie może, tzn wystarczy, ze ktoś na ulicy jest choć troche podobny
      do kogoś mi znanego, ja już go tam widzę.
      Trzeba się spacyfikować neuroleptykiem i powinno się poprawić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka