beatrix-kiddo
05.09.08, 21:35
Słucham teraz Rameau - Une Symphonie Imaginaire, pod dyrekcją Minkowskiego.
Robi mi się kojąco na duszy, nie wiem, czy bardziej od muzyki, czy od alkoholu...
Często w dole włączam płytkę - Bach (ojciec, syn), Vivaldi, czasem jazz:
Urbaniak, Loussier. Jak na Was wpływa muzyka? (wiem, banalne pytanie, ale jednak)