09.10.08, 10:51
Oprócz pracy będę robić NIC. Jestem w tej doskonałej sytuacji, że
jestem singlem. Wykonuję od wczoraj intensywną myślówę, jak zrobić
na złość komuś [w pracy] a wywrotowcem jestem pokazowym. Nie będzie wróg
pluł nam w twarz. Wszystko stopniowo, wróg nie może za wcześnie
się domyślić. Błędów ortograficznych na razie nie wytykam, poczekam
sobie na większe. Od dziś ignorowowanie wroga. Traktowanie jak
powietrze. Niech się ugotuje smile

Tosia, i musimy tak w ogóle zrobić sobie chociaż po jednym dziecku.
Palcem i po ciemku? Po ciemku to chyba wychodzą dzieci z zaburzeniami
i ADHD? wink Nasze (?) forum zakłada posiadanie potomstwa. Nie wolno,
Tosia, szczytować bez powodu. Dzieci naszym narodowym dobrem, Tosia.
Wszystkie dzieci nasze są, chociaż mnie jednak bardzo wybiórczo
podobają się forumowe dzieci. Wybredna jestem, nigdy nie twierdziłam,
że nie. I męża trzeba mieć. Najlepiej to z nazwy. To ja wybieram swoją wolność.

Dobrze mi jest, wręcz koncertowa wolność, z której korzystam.

Pozdrawiam przy czwartku.
Obserwuj wątek
    • ka_an Re: Czwartek 09.10.08, 12:17
      Oprócz pracy będę robić COŚ. A dokładniej najpierw usmażę placki z jabłkami -
      jak ktoś ma ochotę to zapraszam smile Później kilka kompotów, poprasuję, odpiszę na
      zaległe maile i pójdę spać.
      A jutro idę na koncert "Strachy Na Lachy" big_grin big_grin big_grin
      • ka_an Re: Czwartek 09.10.08, 12:19
        A jeszcze, bo zapomniałam
        Kiedyś zrobię sobie dziecko, ale nie palcem i nie po ciemku. I to nie jedno ale
        pięcioro. Oczywiście nie na raz big_grin
      • 35.a Re: Czwartek 09.10.08, 12:40
        Czy trzeba pisać o całej prozie Życia? smile
        Ha, myślałam, że to dosyć znane: zachowujesz się, jakby Cię rodzice
        robili przez telefon...
        No i po Środzie jest Czwartek.

        "jeśli wiesz co chcę powiedzieć..."

        Miłego koncertu, chociaż nie gustuję.

        Dzieci fajna rzecz, ale pod warunkiem, że Matka Polka niech będzie
        Wyrodna nie pieje z cokołu. Bo wtedy tylko daninę jak N. składać
        pod tymże.

        Pozdrowienia dla Duczki i dzieci Kajkowych, i dużego syna Matrioszki.
        • ka_an Re: Czwartek 09.10.08, 13:06
          Ależ ta proza i rutyna, zwykłe powtarzalne czynności mi bardzo ułatwiają życie.
          Ja jestem urodzoną gosposią i Matka Polką tyle, że los mi nie sprzyja wink
          • kruszonka1 Re: Czwartek 09.10.08, 14:19
            nie,ze się odrrazu wpraszam,ale ruskie lata na koncercie nie byłam.
            Wybaw się tez za mnie.
            • ka_an Re: Czwartek 09.10.08, 15:27
              Ależ zapraszam, chodź. Nie wiem, czy jeszcze bilet będzie ale jakoś Cię przemycę smile
    • lolinka2 Re: Czwartek 09.10.08, 12:59
      ... to ja może tak:
      Dzień dobry państwu, obudziłam się pół godziny temu... proszę o
      opuszczenie zasłony miłosierdzia na dzisiejszy dzień i moją w nim
      nieaktywność...


      A co do dzieci: nie chcę więcej. Te co mam muszę dzisiaj poodbierać z
      przedszkola & szkoły. I znowu będą wrzeszczały do wieczora...
      • kruszonka1 Re: Czwartek 09.10.08, 14:16
        przekieruj wrzask nad Bałtyk,morze niezle wchłania- dzwięki
        oczywiscie.
    • kruszonka1 Re: Czwartek 09.10.08, 14:29
      "(Nie bagatelizuj znaczenia Niczego.) Robić Nic to ważna sprawa, bo
      można chodzić sobie i przysłuchiwac się wszystkiemu, co można
      usłyszeć i o nic się nie martwić."

      "o nic się nie martwić" nad tym to trzeba by trochę popracowac smile)
      • veritas8 Re: Czwartek 09.10.08, 15:49
        Witajcie czwartkowo.
        Dziś zrobiłam sobie dzień dla siebie - w pracy okantowałam, że mam
        zajęcie na mieście, które zajmie mi cztery godziny. No i wyruszyłam
        w kurs.
        Najpierw odwaliłam rzeczone zajęcie. Polegało ono na odwiezieniu
        fotografii dziewięćdziesięciopięcioletniemu panu, który walczył w
        kampamii wrześniowej. Pan uroczy, jesień urocza, więc kupiłam mu
        astry, żeby nam się zrobiło jeszcze bardziej uroczo i jesiennie.
        Wzruszył się.
        Następnie zmyliłam pogoń i ruszyłam na objazd moich ukochanych
        warszawskich lumpeksów (chętnie podam adresy, chcecie?). Wygrzebałam
        idiotyczny beret z pomponem, będzie mi w nim ślicznie, jako żem
        wariatka.
        (Wariactwo zobowiązuje, nieprawdaż?)
        Do pracy wróciłam piechotą, bo było babio i letnio. Pięknie...
        Kiedy dotarłam do swojej pracowni, znalazłam przyczepioną do klamki
        wiązkę granatów (replik, żeby nie było).
        ajnie stukają i sugerują co nieco.
        No i tak...
        • cassandrax Re: Czwartek 09.10.08, 16:32
          ...padam ze zmęczenia,wracam do domu, witają mnie moje dwa
          koty,zawsze oddane,kochane...wyjątkowo nie mam ochoty nic jesc...od
          kilku dni wkręcam jakiegoś doła...słucham smutnych piosenek ....w
          drodz do pracy płaczę w autobusie,niby wszystko jest ok...a jednak
          czegos mi brak,za czyms tęsknię....za tydzien znów psychiatra...mam
          mu zdac relacjez przyjmowania nowych leków...a pracy mgr nadal mi
          się nie chce pisac.....czyżby jesienna czwartkowa depresja????
          ech....czuję ,że spadam w dół....
          • tosiedazrobic Re: Czwartek 09.10.08, 16:46
            uważaj,bo mnie przygnieciesz. jestem niżej.
        • 35.a Re: Czwartek 09.10.08, 16:45
          Wow. Miło się czyta. To jest to "NIC", o jakie będzie mi do końca
          życia chodzić. Astry...
          W niedzielę kucnęłam przy wariacie staruszku (90), bo czytał książkę,
          więc się go nie bałam. Obiecałam mu, że przeczytam tę książkę.
          A teraz uśmiecham się do dwóch ulubionych pań sprzątaczek. Obie w
          brązowych sweterkach, pogadam z nimi.
          A w nocy będę czytać Wańkowicza. Wstyd, że dopiero teraz. Nie wiedziałam, że AŻ
          TAK pisał. Być Pięknoduchem.
          Astry...
          Lumpeksy nie, ale czapkę z daszkiem już wiem, jaką kupić. Na jesień.
          • tosiedazrobic Re: Czwartek 09.10.08, 16:47
            masz na myśli marcinki?
          • tosiedazrobic do 35.a 09.10.08, 16:53
            uwazaj z tymi sprzątaczkami,to możńa podciagnąc pod molestowanie w
            miejscu pracy.
        • aurelia_aurita veritas 10.10.08, 00:24
          to podasz adresy tych warszawskich lumpeksów? smile
          ja bardzo chętnie skorzystam.
    • aurelia_aurita Re: Czwartek 10.10.08, 00:21
      to ja tylko chcę pocieszyć, że dzieci z adhd to dzieci twórcze i spontaniczne.
      zdarza się nawet, że dochodza w życiu do czegoś wielkiego. o ile tylko trafią na
      ludzi, którzy sa w stanie odpowiednio ich poprowadzić.
      • 35.a Re: Czwartek 12.10.08, 12:31
        będę wredna: je poprowadzić
        • aurelia_aurita Re: Czwartek 12.10.08, 18:47
          nie wredna tylko wyłapująca błędy.
          faktycznie: je.
    • 35.a Re: Czwartek 11.10.08, 11:03
      głupio mi? nie smile

      "wróg" mnie obłaskawił, wczoraj nawet herbatą truskawkową w ładnym kubku
      i zeszło całe powietrze
      jak dobrze

      zalecenia: nie uprzedzać się zawczasu i odraczać gniew, howgh!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka