Oprócz pracy będę robić NIC. Jestem w tej doskonałej sytuacji, że
jestem singlem. Wykonuję od wczoraj intensywną myślówę, jak zrobić
na złość komuś [w pracy] a wywrotowcem jestem pokazowym. Nie będzie wróg
pluł nam w twarz. Wszystko stopniowo, wróg nie może za wcześnie
się domyślić. Błędów ortograficznych na razie nie wytykam, poczekam
sobie na większe. Od dziś ignorowowanie wroga. Traktowanie jak
powietrze. Niech się ugotuje
Tosia, i musimy tak w ogóle zrobić sobie chociaż po jednym dziecku.
Palcem i po ciemku? Po ciemku to chyba wychodzą dzieci z zaburzeniami
i ADHD?

Nasze (?) forum zakłada posiadanie potomstwa. Nie wolno,
Tosia, szczytować bez powodu. Dzieci naszym narodowym dobrem, Tosia.
Wszystkie dzieci nasze są, chociaż mnie jednak bardzo wybiórczo
podobają się forumowe dzieci. Wybredna jestem, nigdy nie twierdziłam,
że nie. I męża trzeba mieć. Najlepiej to z nazwy. To ja wybieram swoją wolność.
Dobrze mi jest, wręcz koncertowa wolność, z której korzystam.
Pozdrawiam przy czwartku.