15.01.09, 17:37
Dopadł mnie bezpodstawny lęk, paniczny.. Cholera, a już myslałam, że
mam z nim spokój. Nie jest może rewelacyjnie, ale przecież lepiej,
niźli rok, dwa lata wstecz.
Nie mogłam skupić się na pracy, ba, myśleniu zwyczajnym- lęk zjadał
powoli mnie całą...
Poradzono mi (dziękuję, Cz.), abym skupiła się jednak na pracy, nie
miała czasu dzięki temu na ten irracjonalny lęk. Z oporami.. (cóż,
ciężko jest zostawić własny lęk, użalanie nad sobą i robić coś
pożytecznego) zabrałam się do pracy.
No i..lepiej mi.. Choć znowu zamartwiam się, co będzie w drodze z
pracy i później.. Postaram się jednak skoncentrować na obowiązkach.

Już tak dawno nie dopadał mnie żaden idiotyczny lęk, że zaniedbałam
swój "obowiązek" noszenia awaryjnego leku przeciwlękowego.

A Wy jak sobie radzicie z takim niespodziewanym, bezpodstawnym
lękiem? Oczywiście w sytuacji, gdy nie macie pod ręką niczego
przeciwlękowego?
Obserwuj wątek
    • malgkrzys Re: Lęk 15.01.09, 17:53
      Nosze zawsze przy sobie.bo juz myslalam ze sie wyleczylam ale..wiec
      mam Tranxene w torebce.a gdy nie mialam to ciezko bylo..jakis
      Validol melisa,ale to nic nie dawalo
      • cassandrax Re: Lęk 15.01.09, 21:17
        ...kiedyś jeszcze w liceum miewałam lęki napadowe,dostawałam ataku
        na środku ulicy,w drodze do szkoły,dusiłam się,brakowało mi
        powietrza...kończyło się to krótką wizytą na pogotowiu,podawano mi
        Xanax i inne takie...potem nastąpił lęk przed jedzeniem,lęk przed
        spaniem (z obawy że juz się nie obudzę),z czasem dochodziły lęki
        przed wyjściem z domu,wejściem do autobusu pełnego ludzi którzy mogą
        znac moje myśli...tak mi zostało do teraz...najgorszy jest lęk przed
        samotnością,paraliżuje mnie,dominuje nad każdą moją myślą...że
        zostanę porzucona,nagle...że nie dam sobie rady w życiu...za duzo
        myśle,za duzo sobie wymyślam i wmawiam...więc i te lęki też są
        wymyślone???
        • czareg Re: Lęk 16.01.09, 07:51
          Lęk nigdy nie jest wymyślony. On przychodzi jak depresja, mania czy psychoza.
          Tylko twój mózg szuka racjonalnego powodu dla lęku. I sam wynajduje czego i dla
          czego się boi. Dlatego prochy są skuteczne, a terapia psychologiczna nie
          (odwrotnie niż przy fobiach). Bo jak "wyleczysz" jeden lęk to zaraz będzie drugi.
          A najbardziej paskudny charakter ma lęk przed lękiem który zaraz nastąpi.
          ...
          Zabawne jak mało ważna jest twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak
          niesamowicie niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop...
      • kajka68 Re: Lęk 17.01.09, 23:41
        a co to jest Tranxene?jak szybko działa? usypia?ostatnie miesiace dały mi w kość
        lekowo,mój afobam działa ale z opóźnieniem.validol mam zawsze w torebce,ale przy
        silnym lęku kiepsko działa.Bardziej mudry mi pomagają.od dwóch tygodni duzo ze
        soba rozmawiamwink tłumacze sobie wszelkie strachy...jak juz nic nie działa to
        telefon do siostry ,albo gram w jakąś absorbującą grę na kompie. Ale nie mam
        zbyt wiele czasu -chetnie poznałabym jakies cudowne środki na lękiwinkpozdr
      • kajka68 Re: Lęk 17.01.09, 23:42
        juz grzecznie doczytałam co to za lekwink
    • ka_an Re: Lęk 16.01.09, 11:21
      Ja też od wczoraj mam lęki sad
      • nowako-wa Re: Lęk 17.01.09, 21:11
        Czy u ciebie możliwa jest dyskusja z własnym umysłem? Czy możesz mu
        powiedzieć ,żeby sobie nic z tych lęków nie brał do serca, bo to
        tylko symptomy głupiej choroby? Czy masz nad nim jakąkolwieg
        kontrolę? Możesz mu powiedzieć: dręcz mnie czym chcesz,ale ja muszę
        do swoich obowiązków, i traktować te lęki jakby nie były skierowane
        do ciebie, po prostu wpuszczać jednym uchem, a wypuszczać drugim..
        Możesz chociaż spróbować taką ignorancję własnych odczuć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka