19.01.09, 22:30
Umiecie się złościć? Wkurzać się, wściekać?
Ja nie bardzo.
Lecz dziś nagle poczułam złość na ten okropny ChAD!
Złość, że mnie to spotkało. Że muszę z tym żyć. Że depresja stoi za progiem i
nie chce odejść.
Złość, złość, złość!!!
Zdrowa, oczyszczająca złość.
Złość, która daje siłę.
Złość, która uwalnia od demonów.
Złość...
Nie opuszczaj mnie życiodajna złości!
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: Złość 19.01.09, 22:38
      Jasne. Jeszcze jak. Pokazowo. Zlośc jest zdrowa. Jezus Chr. też się
      wkurzył wyrzucając kupców ze świątynibig_grin
      • lolinka2 Re: Złość 19.01.09, 23:30
        dpkładnie. Pamiętam, jak siedziałam zablokowana w gab. u psychiatry
        na oddziale klinicznym, przerażona targającymi mnie emocjami, wtedy
        mój dr powiedział "spokojnie, to akurat typowo ludzkie. Największy
        człowiek też się zdrowo wściekł, jak zrobił w świątyni
        rozpierduchę... a jak mu kolega umarł, to wziął i się rozpłakał... w
        imię jakiej pychy ma pani być większą twardzielką niż Chrystus?"
        • dr.zabbon Re: Złość 20.01.09, 11:15
          Złość jako emocja nie może podlegać ocenie moralnej. Źle jest jeśli nie
          pozwalamy sobie na złość, nie pozwalamy jej się uzewnętrznić. Jest taka teoria,
          która mówi, że depresja jest zinternalizowaną, zwróconą przeciw sobie,
          niewyrażoną złością. Złość może dać siłę do działania.
          I na pewno nie podlega ocenie moralnej.
          • 36.a Re: Złość 20.01.09, 13:05
            Jeśli dasz złości jakieś ramy, to w istocie nie podlega ocenie moralnej. I tylko wtedy.
            • ditta12 Re: Złość 20.01.09, 16:25
              Zapiszcie sie do sekty ,to będzie Wasza rama hi hibig_grin
            • dr.zabbon Re: Złość 20.01.09, 17:22
              No właśnie, złość jako emocje. Nie możesz winić się, że odczuwasz złość na coś,
              na kogoś. Ale winą będzie jeśli mu z tej złości przywalisz w twarz.
    • poetkam Re: Złość 20.01.09, 21:01
      Tak, złość "prawidłowo" , "zdrowo" wyrażana jest konieczna do życia. Czasem się
      irytuję, ale złość? Raczej do rzadkości. Choć przydałoby się porządnie czasem
      wyzłościć...
      Moja Córa uczy się złościć w cywilizowany sposób. Wychodzi jej to nawet. Powoli,
      małymi krokami, ale wychodzi... Ostatnio wkurza się na swoją panią psycholog wink
      • dr.zabbon Re: Złość 20.01.09, 21:11
        A moja psycholog od kilku miesięcy robi wszystko, żeby się na nią rozzłościła.
        Twierdzi nawet ostatnio, że się podświadomie złoszczę, tylko o tym nie wiem. big_grin
        (nie wydaje mi się, żeby to było prawdą)
        Tak, nie umiem się złościć zbyt dobrze.
        Staram się natomiast uczyć tego moje dzieci. One oczywiście złoszczą się w
        naturalny sposób i w granicach rozsądku staram się tego nie tamować. Nazywam ich
        emocje - "widzę, że się złościsz". Nie pozwalam jednak przekroczyć pewnych
        granic: uderzyć mnie lub rodzeństwo, rzucać przedmiotami i.t.p.
    • szalowa_posepnica Re: Złość 20.01.09, 21:45
      Jak już wcześniej napisano, kontrolowana złość jest najbardziej wskazana. Ale co
      począć, gdy w momencie ogarniającej złości traci się nad sobą kontrolę? Gdy
      przychodzą do głowy szalone pomysły i następuję wszechogarniająca walka ze sobą
      czy podążyć za nimi czy nie?! I najczęściej jest 1:0 dla ZŁOŚCI
      Macie podobne przeżycia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka