megan_81
05.02.09, 16:29
Witam wszystkich piszacych,
Czytam to forum juz od dluzszego czasu i zauwazylam , ze wiekszosc
watkow jest dosc przygnebiajaca. Ja zachorowalam w wieku 19 lat, na
poczatku choroba nie zostala zdiagnozowana. Szybko jednak
depresja ‘przeszla’ w manie, a wtedy trafilam do szpitala.
Przebywalam tam 4 msc. Teraz z perspektywy czasu mysle, ze szpital
to bylo jedyne dobre wyjscie. Choroba zostala tam zdiagnozowana, a
leki dobrane, choc z tym tez byly problemy. Teraz mam juz 28 lat,
nigdy wiecej nie bylam w szpitalu, caly czas biore Topiramat
(Topamax). Nigdy wiecej od tamtego czasu nie czulam sie skrajnie
zle, ani nieziemsko dobrze. Nie mysle o sobie w kategorii osoby
chorej, w ogole o tym nie mysle, czasmi mam jakies ‘szpitalne
wspomnienia’ lub sny, albo przypominam sobie o wszystkich
szalenstwach ktore robilam w manii, depresjii nie wspominam. Teraz
juz to wszytsko akceptuje. Mysle, ze jestem szczesliwa, na pewno
bywamJ Mieszkam z osoba na ktorej mi zalezy, ktora akceptuje moja
chorobe. Czasem sie boje , ze ona znowu wroci, ale teraz juz wiem ,
jak sie przed nia bronic. Czego Wam wszystkim zycze. Pozdrawiam,
Magda