lolinka2 10.03.09, 18:49 Proponuję wątek do linkowania ciekawostek ad ChAD. Zaczynam: portalwiedzy.onet.pl/1926328,10486,info.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
megan.k Re: znalezione w sieci 10.03.09, 20:01 Co o tym myślicie? www.psychomanipulacja.pl/art/problem-zdrowia-psychicznego-u-swiadkow-jehowy.htm Odpowiedz Link
lolinka2 Re: znalezione w sieci 10.03.09, 20:12 poproszę źródło, metodologię, populację, wyniki badań - bez powyższego będzie to mało wiarygodne przemyślenie jakiegoś pana, którego dumę/ambicję/uczucia urażono i który się po prostu mści Odpowiedz Link
audrey2 Re: znalezione w sieci 10.03.09, 21:08 Lolinko, to w ogóle żadne źródło jest Nawet nie ma info na temat osoby/osób, które te stronę stworzyły, a metodologii "badań" wspominać nie warto. Brzydkie zagranie ze strony megan. Zresztą wiesz to sama; poprzeć Cię tylko trochę chciałam Odpowiedz Link
megan.k Re: znalezione w sieci 11.03.09, 06:15 To są pozycje książkowe autora artykułu. www.wydawnictwo.net.pl/sklep.php?k=autorzy&id=35 Nie wiem, czy wyjaśnią coś więcej na temat chorób psychicznych, nie czytałam. Przytoczony przeze mnie artykuł zwrócił moją uwagę już znacznie wcześniej. Przytoczyłam go w związku z ostrą walką o wykształcenie Czubatej. Mam Świadków Jehowy w dalszej rodzinie i z własnej obserwacji wiem, że dzieciom nie pozwalano czytać innych książek poza "branżowymi". Poza tym spodziewałam się, że ktoś po prostu powie, co w tym artykule nie jest prawdą, zamiast oburzać się tak "wogóle". Odpowiedz Link
czubata Re: znalezione w sieci 11.03.09, 13:00 nie prawdą jest że Świadkowie Jehowy odradzają sięgania porady u psychiatry.Jestem Świadkiem Jehowy od czterech lat,od dwóch lat się leczę i to tylko dzięki temu że moj współwyznawcy zadbali o to.Przeczytałam ten artykuł bardzo dokładnie,i wiele rzeczy mija się z prawdą.To że niemam wykształcenia wynika z tego że przez całe dotychczasowe moje życie byłam wycofana i zakompleksiona,pełna lęku.Nie potrafię się odnaleść w społeczeństwie,nie umiem z ludżmi nawiązywać dobrych kontaktów.Między ludżmi staję się "inna"i często byłam prześladowana.Miałam też bardzo burzliwy okres dorastania,niewiem czy to już była choroba czy nie,mniejsza o to.Dobrze by było skończyć szkołę,próbowałam,nie udaje sie.Może spróbóję jeszcze,bo wiem że to by mnie dowartościowało,ale faktycznie,może mi nie starczyć dobrego nastroju na kilka lat nauki.Odnośnie wykształcenia dzieci;to zależy od tego jakie kto ma podejście.Nie czytam swojm dzieciom tylko i wyłącznie książek z "branży",i bardzo pragnę by moje dzieci osiognęły w życiu wiele,przynajmniej więcej niż ja.Chociarz uważam że i tak mam durzo,bo jestem szczęśliwa,mam kochającą rodzine,fantastycznego męża,który dzielnie znosi moje odchylenia i nie opuscił mnie nawed kiedy było ekstremalnie.To prawda że wśród Świadków Jehowy wiele osób choruje psychicznie,ale tak się składa że do Boga lgną ludzie wrażliwi,a wrażliwi są bardziej podatni na wszelkiego rodzaju burze emocjonalne.To czy się choruje psychicznie nie jest uwarunkowane tym do jakiej grupy religijnej się należy,bądzmy rozsądni.To tak jak swierdzenie że choroba psychiczna jest domeną ludzi niewykształconych. Odpowiedz Link
awanturka Re: znalezione w sieci 10.03.09, 21:19 Muszę napisać, że podczytuję Przebudźcie się (i rzadziej Strażnicę) i często są tam zachęty do skorzystania z leczenia u psychiatry w wypadku wystąpienia zaburzeń psychicznych. Autorzy artykułów robią wiele aby przełamać opór ludzi przed psychiatrycznym leczeniem. Całkiem inaczej przedstawia to autor raportu ze strony "psychomanipulacja" Chyba, że praktyka rozmija się z tym co piszą w czasopismach. Nie wiem. Co do większej ilości osób chorych psychicznie wśród Świadków Jehowy to sprawa jest łatwa do wytłumaczenia. Jeżeli jakaś społeczność w szczególny sposób darzy ludzi życzliwością, akceptuje, chce pomagać ( a przynajmniej to deklaruje) to ludzie z problemami psychicznymi lgną do niej jak muchy do miodu (czemu trudno się dziwić). Czy to dyskredytuje społeczność Świadków Jehowy czy raczej wręcz przeciwnie? Problem psychomanipulacji nie dotyczy wyłącznie świadków Jehowy, na ten problem narażone są wszystkie społeczności religijne (i nie tylko religijne), np. wiele ruchów w Kościele Katolickim ma charakter psychomanipulacyjny (akurat bardzo dobrze znam problem) i o tym się nie mówi. Uważam, że artykuł jest stronniczy i psychomanipulacyjny właśnie Odpowiedz Link
lourelou Re: znalezione w sieci 10.03.09, 21:55 Widzę tu pewną sprzeczność - przecież jesteśmy na forum dla dwubiegunowych, co więcej lolinka jest dwubiegunowa i nie robi z tego problemu, co więcej doszukuje się dwubiegunowości u swojego kilkuletniego dziecka. Skąd więc ten protest? Bycie chorym psychicznie nikogo przecież nie deprecjonuje, nawet jeśli jest Świadkiem Jehowy, nie? W czym więc problem? Odpowiedz Link
lolinka2 Re: znalezione w sieci 12.03.09, 09:35 z sugestii, że odsetek chorób psychicznych wśród ŚJ jest wyższy niż w innych populacjach - stąd protest. Jesteśmy populacją liczebnie mniejszą niż inne wyznania, trochę bardziej rzucającą się w oczy ze względu na działalność kaznodziejską i dodatkowo - przez to vel przez niektóre poglądy - postrzegani przez niektórych jako kontrowersyjni. Niemniej jednak przy założeniu, że w całości społeczeństwa ok 10% to osoby chore psychicznie, natomiast kolejne 20% powinno korzystać z psychoterapii - u nas nie jest inaczej. Tylko, znowu, nas bardziej widać... Odpowiedz Link
czareg Re: znalezione w sieci 11.03.09, 08:08 He he - kij w mrowisko. Ale ładnie wpasowujący się w ogólna wiedzę o Świadkach Jehowy. Moje informacje docierające z tego środowiska nie przeczą żadnej z tez artykułu - jeżeli to manipulacja to doskonale zrobiona. Ale stosując zasadę brzytwy Okhama najpewniejsze jest uznanie publikacji jako rzetelnej i prawdziwej. Odpowiedz Link
czareg Re: znalezione w sieci 11.03.09, 07:14 Cytata: "wiadomo że około 50 procent pacjentów ma krewnych z podobnymi problemami tak więc czynniki genetyczne odgrywają istotną rolę w rozwoju ChAD". Nie uzasadnione wnioskowanie - równie dobrze tłumaczy dziedziczenie choroby przejmowanie przez dzieci zachowań rodziców. Ponadto, dzieci ze zwykłych rodzin, w trakcie odpytywania o ChAD nie wie zupełnie o co chodzi - więc nie zwracały nigdy u siebie uwagi na zachowania charakterystyczne dla ChAD (a ich rodzice najczęściej je bagatelizowali). Dzieci rodziców leczących się na ChAD są wyczulone na symptomy, więc o wszystkich pamiętają - rodzice też bardzo mocno zwracają uwagę na takie zachowania pociech - o czym dzieci wiedzą! Naprawdę bardzo trudno w takich warunkach zrobić ślepą próbę. Nie neguję wpływu genetyki - ale chcę podkreślić, że wada genetyczna może być bardzo równomiernie rozłożona w społeczeństwie (wcale nie częściej u osób z ChAD), a elementem decydującym o wystąpieniu (ujawnieniu się) choroby są bodźce środowiskowe (choćby stresujący tryb życia - jakże częsty przy rodzicach z ChAD). Odpowiedz Link
awanturka Re: znalezione w sieci 11.03.09, 11:42 Już pisałam tutaj o badaniach na bliźniętach jednojajowych adoptowanych do dwóch różnych rodzin, przybrani rodzice nie wiedzieli, że rodzice bilologiczni ich dzieci chorowali na CHAD. Zbieżność zachorowań u obu bliźniaków wynosiła około 70% (są niewielkie różnice w badaniach przeprowadzanych w USA i w Europie). Odpowiedz Link
czareg Re: znalezione w sieci 14.03.09, 15:19 www.leeds.ac.uk/media/press_releases/current09/toxoplasmosis.htm A nie mówiłem, że koty to dranie! Odpowiedz Link
36.a off top 14.03.09, 19:58 nie mam znajomych jehowitów (świadkowie jehowy to za dluga nazwa), ale...jak to jest z ich stosunkiem do osób homoseksualnych --> że nie za dobrze --> tyle wiem, po lekturze "Mój świat jest kobietą" --> jeśli wykluczane są osoby LGTB, blisko do wykluczenia "inności" także w sensie łac. various --> różny --> wariat... (nie mam hipo- ale ciąg może byc dziwny, zgadzam sie) pytam, bom zainteresowana Odpowiedz Link
lolinka2 Re: off top 14.03.09, 21:22 Rzymian 1:26,27 Z powyższego wynika, że osoba homoseksualna lub biseksualna nie może zostać Świadkiem Jehowy, o ile nie zaprzestaje tych praktyk z osobami tej samej płci (i de facto nie ograniczy się z seksem do własnego partnera małżeńskiego, niezależnie od ustroju kraju w którym mieszka, małżonka płci przeciwnej). Jeśli się to komuś objawi, kto już w zborze jest, po stosownych działaniach zmierzających ku udzieleniu mu/ jej pomocy, o ile nie wykazuje skruchy, zostaje wykluczony(a). Jeśli chodzi o interesujący ciąg słowno - skojarzeniowy, poszłaś zdecydowanie zbyt daleko... to nie kwestia odrzucenia inności, ale konkretnych zasad, niezmiennych od czasów Adama & Ewy, po współczesność. Odpowiedz Link