36.a
17.07.09, 09:35
Klienci serwisu, w którym pracuję podzielili się na 2 obozy. Część bardzo mnie lubi, piszą mi że staną za mną murem, gdy coś złego się działo, codziennie jakieś dowody sympatii.
I ta druga część. Śląca maile z donosami do Zarządu, do mojego przełożonego. Część plująca jadem. Te maile są wstrętne, często nieprawdziwe. Muszę pisać wyjaśnienia, gęsto się tłumacząc.
Nie umiem już być letnia.
I słowa mojego przełożonego wczoraj "już nie mam zdrowia".
Usiłuję dociec przyczyn. Pojawiła sie bardzo fajna oddolna inicjatywa graczy - Radio przynależne amatorsko do Serwisu. Część graczy radio kocha, część się burzy. Adminka nie pozostała neutralna, niestety. Nie umiem nie kochać fajnych pomysłów. Jest więc burza z gradobiciem. Jakkolwiek przestałam już ujawniać swoje sympatie. Mam byc transparentna i zachowawcza. Staram się, ale czasem jakiś cień sympatii mi się wymknie. Zabić admina.
Zależy mi na tej pracy. Dobrze, że znikam na 10 dni urlop, fale się uspokoją, ale co będzie dalej? Trzymajcie, kochani, kciuki.