poetkam
22.07.09, 21:29
mała Sonia, Sonieczka...Pies moich rodziców...Od piątku chorowała... Wygląda
na przerzuty... Jest po operacji.. Moja mała Sonieczka... Patrzyła na mnie...
smutne oczy...Oddycha... nie oddycha. Sama wybierała rasę...Sama wybierałam
imię... Mój Boże... Nie żyje...taka kochana...
Moja Ukochana Papuga to czuła... Czuła...Cały dzień krzyczała... Nie mogła się
uspokoić... Nawet mój głos nie pomagał...
Sonieczko...