28.07.09, 01:23
..o ciepłe myśli i mega mocne kciuki..
Jutro [a raczej dziś, bo późno już] badania kontrolne mej mamy, odbiór wyników
i wizyta u lekarza.. Nie śpię kolejną noc z tego powodu.. Strasznie się
denerwuję już.. I boję się tak strasznie mocno..

Do tego mój odchodzący ode mnie Pan daje mi popalić [i ja jemu też]...

Dzielną chcę być, muszę być.. tylko ten głupi strach..
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: Proszę.. 28.07.09, 02:26
      KCIUKI
      KCIUKI
      BARDZO MOCNE
    • poetkam Re: Proszę.. 28.07.09, 09:46
      Bardzo, bardzo dużo ciepłych myśli Ci ślę... A i kciuki mocn o
      trzymam! Będzie dobrze.
      • 38takatam Re: Proszę.. 28.07.09, 09:59
        Znam slowa pewnej modlitwy...oto fragment:
        GODZIC SIE Z TYM CZEGO ZMIENIC NIE MOGE...
        kiedy boje sie czegos lub kogos...mowie sobie-masz na to (na niego)
        wplyw? NIE -wtedy odczuwam ulge.
        • majagor Re: Proszę.. 28.07.09, 13:31
          Dziękuję..

          Źle jest, źle bardzo... lekarz opiekujący się mamą pogłaskał mnie tylko po
          ramieniu i powiedział, że dzielną teraz muszę być..
          Teraz będziemy udawać, że ją leczymy.. Ona ma w sobie dużo pozytywnych myśli i
          może to udawanie pozwoli jakoś nam pobyć jeszcze razem..

          Tyle, że ja wszystko wiem. Jestem w pełni świadoma i aż boję się dziś na nią
          spojrzeć..
          • marhi Re: Proszę.. 28.07.09, 15:12
            Boże, współczuję...
            Mam nadzieję, że masz na kim się oprzeć...
          • skwr2 Re: Proszę.. 28.07.09, 15:47
            Bardzo Ci współczuję.
          • 36.a Re: Proszę.. 28.07.09, 20:06
            Ufam, że nie uznasz tego co napiszę za cynizm.

            Będzie zapewne ciężko. Ale Pan Bóg (jeśli uznaje się, że jest) zamykając jedne drzwi otwiera następne. Albo okno. Cholera, nigdy nie pamiętam co otwiera. Ale doświadczyłam otwierania. Siły życzę i braku strachu. I spokoju.
            • 36.a Re: Proszę.. 29.07.09, 12:03
              I ciary mam, jak znów odczytuję ten wątek. Bo czeka Ciebie/każdego z nas doświadczenie cholernie mocne. I nie umiem określić jego znaku. Przytul Mamę od mnie, przytulam mocno Ciebie. I mam wrażenie, że ból z powodu odchodzącego Pana może zelżeć i zejść sobie na drugi plan. Bo tyle jest wart. Ten ból. Mama górą. Trzymam mocno za Ciebie.
          • ssig.ma Re: Proszę.. 28.07.09, 21:29
            Dużo siły. I hartu ducha jak mawia moja babcia. Niech każda chwila Wam
            dana będzie spokojna.
          • xsenia Re: Proszę.. 29.07.09, 08:08
            Przeżyłam to.

            Dadza radę.
            Musisz.
            Dla Niej.

            Jedno Ci powiem, Mama może sobie doskonale zdawać sprawę ze swojego
            stanu i grać przed Wami pozytywne nastawienie.
            • majagor Re: Proszę.. 29.07.09, 13:16
              Mama mniej więcej wie co się dzieje. Ale ma w sobie mega dużo optymizmu,
              nadziei, chęci walki. I tego odebrać jej nie chcemy. Więc pewnych rzeczy po
              prostu nie wie lub wie "troszkę inaczej".
              Czy się domyśla jak jest źle? Pewnie tak. Próbuje ukryć swoje zmęczenie, swoją
              senność. Próbuje nas oszukać, że wciąż jest ok..

              Teraz mamy u siebie 2,5 letniego Antka - dziecko mojej siostry. Ona bardzo lubi
              z nim przebywać, chce go pilnować itp. I staramy się, aby to przebiegało w
              normalny sposób. Ona tutaj go przywozi, a ja ją wspomagam w ogarnięciu tego
              małego łobuza. Chcę aby było normalnie, względnie normalnie, do końca. Niech
              korzysta z bycia Babcią, póki czas.
              • xsenia Re: Proszę.. 29.07.09, 16:54
                Jeśli masz możliwość dokumentuj Wasze ostatnie chwile; zdjęcia,
                video, audio. Będziesz ich potem potrzebować...
                • majagor Re: Proszę.. 21.08.09, 00:42
                  I jutro [dziś] czeka nas kolejny dzień w tym piekielnym szpitalu. Ja znowu nie
                  śpię, ja znowu się boję..
                  Ona już też się boi, już tego nie ukrywa.. Nie ukrywa ciągłego zmęczenia, nie
                  ukrywa porannych wymiotów, nie ukrywa swej bezsilności..

                  Chciałabym wiedzieć, jak długo jeszcze.. Ktoś mi odpowie..?

                  Jestem egoistką. Straszną. I mam już dość. Dość tego czekania. Dość tego
                  zatrzymania w miejscu. Chciałabym już żyć normalnie. Normalnie, swoim życiem,
                  nieuzależnionym od diagnozy, od głupich wyników.. Chyba sił już mi brak..

                  Jedno jest dobre w tym wszystkim. Mój Pan się opanował, a raczej zlitował. I
                  chcę go na razie mieć. Mieć przy sobie. Mieć obok siebie. Czasami wyskoczyć do
                  niego i zapomnieć, zapomnieć, że śmierć w progu już stoi i śmieje mi się w twarz..
                  • 36.a Re: Proszę.. 21.08.09, 13:58
                    płaczę
                    • majagor Re: Proszę.. 20.09.09, 21:43
                      Niby nie chciałam o tym pisać, ale jednak mam dziś potrzebę powiedzenia.. Skoro
                      zaczęłam pisać o Niej to napiszę co dzieje się dalej..

                      W ostatni tydzień był szpital. Planowano niby chemię, ja nie chciałam się raczej
                      na to zgodzić.. Wszyscy lekarze z oddziału zebrali się i postanowili, że chemii
                      jednak już nie będzie.. a za to spróbujemy z zupełnie nowym sposobem leczenia.
                      Tzw. terapia celowana, o której wielce rozpisywać się nie będę ale w skrócie
                      różni się od chemii tym, iż działa tylko na komórki nowotworowe, nie zabija tego
                      co zdrowe.
                      Z racji samopoczucia, energii, optymizmu mamy lekarze postanowili dać jej szansę
                      na takie leczenie - mimo, iż wyniki są złe ona czuje się mega dobrze
                      psychicznie. Chciałabym chociaż w połowie być tak dzielna jak Ona smile

                      I byłoby wszystko pięknie, gdyby nie jedna sprawa.. Pieniążki.. Terapia ta
                      będzie kosztować ok 15-19 tys zł na miesiąc, trwać będzie kilka miesięcy [ok. 6
                      wzwyż pewnie] czyli kwota urośnie dość sporo..
                      Napisaliśmy wniosek do NFZu o refundację i czekamy..

                      Więc trzymajcie może chwilkę kciuki.. a może wniosek zostanie pozytywnie
                      rozpatrzony..

                      Terapia ta mamie zdrowia nie zwróci. Ale może przedłużyć jej sporo życie więc
                      dla nas jest to wielka nadzieja.

                      Ja przeżywałam ostatnio strasznie trudne chwile. Nerwy, nerwy i jeszcze raz
                      nerwy. Średnio spałam, nie jadłam. Ale już odrobinkę lepiej. Mój Pan na weekend
                      zabrał mnie nad morze. Słońce, plaża, zachód słońca na Westerplatte.. potem
                      nocny powrót do domu.. Ale świetnie te klika miłych chwil na mnie podziałało smile
                      Jeśli jesień polska ma tak wyglądać jak teraz to kocham ją nader wszystko smile smile
                      Mojemu Panu też dziękuję. Za weekend. Za wielką cierpliwość przede wszystkim.
                      • dr.zabba Re: Proszę.. 20.09.09, 21:48
                        Majagor,
                        jesteś z Trójmiasta?
                        • majagor Re: Proszę.. 20.09.09, 22:03
                          Nie, nie.
                          My tylko z Panem Trójmiasto lubimy. I odkąd jesteśmy razem staramy się tam bywać
                          "regularnie". Mamy tam swoje magiczne miejsca smile
                          Jak jest źle to tam jedziemy. Jak jest dobrze to też tam "świętujemy".
                          A jestem z Bydgoszczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka