Dodaj do ulubionych

przepraszam

06.08.09, 19:41
nie dam rady.znow mial romans.planowal go od dawna. powiedzial,ze nie jestem
kobieta. chce umrzec bo nik w to nie wierzy i nie ruszy dupy by mi
pomóc.znaczy dam radę i nic glupiego nie zrobie ale zle jest.
Obserwuj wątek
    • 38takatam Re: przepraszam 06.08.09, 22:27
      wiec to jakas epidemia.Moj dostal kilka dni temu w nocy sms...nie pozwolil sprawdzic czy to rzeczywiscie kolega...A ze rozne wpadki juz zaliczal...nie odzywalam sie.Dzis "przyznal"sie.Pisal ze "znajoma" o mojej chorobie...jak sobie radzi z tym itp...
      NIE CHCE ZEBY ROZMAWIAL O MNIE Z OBCYMI I TO KOBIETA...
      TO MOJA INTYMNA I BOLESNA SPRAWA
      Pocieszala go pewnie nie raz...Juz nie moge,nie umiem mu wierzyc.
      A najgorsze jest to ze proboje ze mnie zrobic idiotke...
      A mialam isc do szpitala...a z kim dzieci...
      Nic juz nie wiemsad((
    • lolinka2 Re: przepraszam 06.08.09, 22:36
      i ty karolaja piszesz że to prawdziwa miłość?
      to prawdziwe owszem jest, ale uzależnienie, toksyna, trucizna
      spadaj jak najdalej od idioty, dobrze radzę.
      • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 00:07
        Faktycznie zachowałam wiarę dziecka. Z krnąbrnością odnosząc się do
        cudzych rad.Myślałam,że jest szczery.I chciałam swoją szczerościa
        zwalczyć wszystko inne, jak się okazuje- nie zasłużyłam na to, żeby
        ktoś mnie po prostu kochał.Myślę, Lolinko2, twierdzisz teraz, że
        gówno wiem o miłości.Wiesz....naprawdę pewnie masz rację. Bo gdybym
        cokolwiek wiedziała,to może moje życie potoczyłoby się inaczej.
        Chyba mogę miec tylko do siebie pretensję.Gdy ja gotowałam żurek o 3
        rano, bo wracał, on zmieniał gumę.Widzisz, przyznam, nie
        przewidziałam,że taki scenariusz nadejdzie po wyjściu ze szpitala,
        że automatycznie odstawi leki i wsiądzie w auto, choć mu nie
        wolno.Nie przypuszczałam.Myślę,że na g... zasługuję bo zachowałam
        się jak niedojrzały knypek.Ale skoro mam do wyboru wisimisizm i
        cierpienie to nie chce niczego.
        • majagor Re: przepraszam 07.08.09, 00:16
          To nie Ty nie zasłużyłaś, to nie Ty zawiniłaś, to nie Ty powinnaś mieć do siebie
          pretensje!!!
          Pamiętaj o tym proszę..
          • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 00:32
            Zle mi,że tak tu krzyczę a przecież tu ludziom czsem jest tak
            okrutnie ciężko.Wstyd mi,że wobec tego ja tak mocno nie daję
            rady.Nie daję.Proszę, niech ktoś mnie odwiedzi.Krzyczę,
            jestem.Staram się pamiętać ale naprawdę pozwoliłam sobie wmówić,że
            nie jestem kobietą.Staram się.Tak bardzo się staram.
            • 36.a Re: przepraszam 07.08.09, 10:03
              Nie znam całej sprawy, ale nie daj sobie wmówić że nie jesteś kobietą. To on nie jest mężczyzną. Chłystek jakiś.

              Pewien ksiadz major, znajomy moich rodziców, mówił kiedyś, że każdy człowiek ma mieć własny świat. On miał go tym bardziej, bo podejrzewam, że bycie księdzem musi być jednak frustrujące (celibat musi być porąbany) Wielu księży uprawia jakieś sporty - on też. Pokonywał kilometry rowerem.
              I pewnie to jakaś składowa jego świata. Własny świat. On się zawsze później przydaje, gdy coś się wali.

              Moje Kochanie jest obecnie w szpitalu. Jestem załamana, on bardziej. Rozrabia strasznie, choć jest przykuty do łóżka. Przetrwamy albo nie.
              Mój świat oprócz niego obecnie to praca. Uciekam w nią. Może nawet za bardzo, bo wypomina mi to na każdym kroku (gdy nie może chodzić, brzmi to absurdalnie).

              Do czego zmierzam. Znajdź jakiś uskok i tam bądź kobietą, nie tylko
              partnerką, którą ktoś zdradza. No cóż, właśnie wybrałabym się na łowy. Choćby dla dowartościowania się. Zrób coś teraz WYŁĄCZNIE DLA SIEBIE.
    • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 00:46
      cholera jest mega źle.
      • stardusts Re: przepraszam 07.08.09, 08:41
        Nie poddawaj sie, 3mam kciuki kiss
      • poetkam Re: przepraszam 07.08.09, 09:07
        To nie czekaj aż będzie jeszcze gorzej! Zacznij działać, zrób coś dla siebie. Tylko dla siebie. Cała jesteś wciąż dla niego, przestałaś wierzyć w siebie, we własne możliwości. Otrząśnij się i zacznij działać. Mieszkasz z nim? Możesz się wyprowadzić? Nie mówię na stałe. Odpocznijcie od siebie, poukładajcie sobie swoje sprawy. Potrzebujesz odpoczynku, jesteś wykończona rolą matki Teresy. Przyjaciółki? Mama? Siostra? Zasięgnij rady psychologa. Ina litość boską zacznij dbać o siebie. Kto to zrobi za Ciebie, jeśli nie Ty sama?
        Trzymaj się, zacznij działać i pisz.
        • 38takatam Re: przepraszam 07.08.09, 11:27
          Jak dzis z Toba Karolina?
          • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 12:40
            Cholera poszłam do pracy.Na godzinę.jestem troszkę przymulona i
            boli mnie lewa ręka strasznie.Telefony od Matki mojej i Ojca, od
            Jego mamy.Ojciec przyjedzie w przyszłym tygodniu, pomoże znaleźć
            mieszkanie.I nie na chwilę.Bo jasno doszło do mnie "kocham Cie
            platonicznie, jesteś moją siostrą a nie kobietą, ja muszę r...ch..ć
            Spartanki".I nie biorę leków bo choroba to dar. a te dz...ki to nie
            z choroby.Ja tak mam, bawić się chcę, nie chcę odpowiedzialności.Raz
            juz zamknął przede mną drzwi i nie wpuścił do mieszkania, jak chciał
            uciec z przepustki a ja zagroziłam wpuszczeniem policji.....MuNie
            znam tu wiele osób, w Ol. jestem niecały rok, 3 miesiace bylam non
            stop w podrozy sluzb. a pol roku poznawalam Jego znajomych.Nie wiem,
            nie chce.Dojrzewam do paskudistych mysli.
            • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 12:57
              A czy jednorazowa dawka Zoltafrenum 10 tka, pomoże osobie zdrowej
              umysłowo , we śnie?
              • lolinka2 Re: przepraszam 07.08.09, 13:21
                karolaja, lituj się
                ratuj resztki godności zanim się doszczętnie zeszmacisz dla dupka
                idź gdzie możesz pójść - bez niego
                zamieszkaj - bez niego
                ułóż sobie życie - bez niego
                Ja mam ChAD, mój mąż też, ale wiem jedno - MIŁOŚĆ tak NIE WYGLĄDA, i
                nie powinna, nie ma prawa wyglądać. Twój facet to po prostu kawał
                szmaciarskiego sukinsyna który sobie fajny parawanik zrobił i
                wykorzystuje cię, bo wie że i tak na niego polecisz - nawet jak ci
                narobi na twarz. Chcesz rzeczywiście żeby ktoś z kim żyjesz cenił cię
                tak nisko? Nie sądzę.
                Ratuj się dziewczyno. Idź na terapię, pracuj nad samooceną (i pewnie
                nad dzieciństwem bo założę się o dobre wino że jestem w stanie z
                grubsza opisać twoje dzieciństwo na podstawie obecnych zachowań) i
                uciekaj jak najdalej zanim cię idiota porąbany wykończy.
                I jeszcze jedno: to już tu padło kilka(naście) razy ale powtórzę:
                można być chorym na ChAD, a można być świnią. Oba stany nie muszą iść
                ze sobą w parze. Można być świetnym chorym człowiekiem, albo zdrową
                świnią, albo też chora świnią. Zdaje się że masz na pokładzie
                przypadek nr 3.
                • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 13:32
                  Dobra. No wiem. Po prostu boje się co dalej, nie chce mi sie już od
                  nowa....jestem taka wypluta, że mi sie po prostu nie chce.Nigdy,
                  zauważ, nie mówiłam,że to się zesrało bo tylko choroba. Ale kiedy
                  tak bardzo oddajesz siebie to choćby to było uzależnienie (zgadazam
                  się,lolinko2 ale to nie zmienia faktu,ze jestem w czarnej dupie)-
                  jesli jest to wykorzystywane przez druga osobe staje sie własnie dwa
                  w jednym.Poniewaz czuje burze, taki łagodny zapach deszczu, nad
                  swoją głową to się cykam o siebie.I uwierz mi, nie usmiecha mi sie
                  odslanianie tylka tu a jednoczesnie, o ironio, jesli tu sie nie
                  wywrzeszcze to po prostu w stanie krajzysu odpierdole numer , jakich
                  mało.....i mam nadzieję,że to tylko gadki chwilowego najwyzszego
                  dopuszczalnego stezenia.Tak to trzeci rodzaj swini.K wa dziwne to
                  bo juz sie nie boje.Caly czas wolalabym krzyczec i sie
                  miotac.Tymczasem juz mi to wisi.Cholera, czy ja moge do kogos
                  zadzwonic przez telefon?Tak mi tu czasem dziwacko nie widząc Was,
                  Kochani.I jeszcze jedno.Gdybym nie walczyła o pion-nie pisałabym
                  tu.Nie słuchałam, mam za swoje.....ale nie nazwę brakiem godności
                  to,że starałam sie Mu i jego rodzinie pomóc.Nazwę to naiwnością.I
                  teraz zapłacę.Byc może najwyższą ceną a byc może zwykłym katarkiem.
                  • vento_p Re: przepraszam 07.08.09, 14:29
                    Karola, żyj tylko dla siebie i przestań przepraszać za to kim jesteś.
                    Nigdy nie żałuj tego co było. I nie rozumiem czemu się wyprowadzasz.
                    To wolny związek a mieszkanie jego ? A niech się bzyka do woli. Tobie ktoś broni tego samego ?
                    • karolaja2271 Re: przepraszam 18.08.09, 13:46
                      Wyprowadziłam się. Poukładałam finanse. Troche sie boje relacji z
                      innym faectem, takich głębszych ale póki co po prostu chcę żyć dla
                      siebie.Odczułam ulgę. Wreszcie widzę siebie. I juz wiem, że powinnam
                      sie bardziej docenić. Mam tylko nadzieję,że nie zostanie mi po tym
                      gdzieś w środku blizna. Trzymajcie kciuki.
                      • poetkam Re: przepraszam 23.08.09, 21:37
                        Trzymajcie kciuki.

                        Trzymamy, trzymamy
                  • skwr2 Re: przepraszam 07.08.09, 17:01
                    karolaja2271 napisała:

                    > nie nazwę brakiem godności
                    > to,że starałam sie Mu i jego rodzinie pomóc.Nazwę to naiwnością.I
                    > teraz zapłacę.
                    Podjęłaś ryzyko, nie powiodło się. Tak to widzę.
      • skwr2 Re: przepraszam 07.08.09, 16:56
        Nie rozumiem, co Cię trzyma przy facecie, który Cię zdradza? Jeśli
        miłość, na ile kolejnych wybryków jej jeszcze wystarczy?
        Zostaw faceta, bo Twoja przyszłość przy nim będzie opłakana,
        dosłownie. On się nie zmieni, wreszcie sam Ciebie zostawi.
        • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 19:37
          juz mnie zostawil.powiedzial,ze chce zapladniac nasieniem wiele
          kobiet.cytat
          • skam43 Re: przepraszam 07.08.09, 20:44
            Coś tu niegra facet nie bierze leków albo istotnie jest zwyczajną
            swinią, który niewie co stracił.
            • skwr2 Re: przepraszam 08.08.09, 08:27
              Choroba nie czyni z nikogo przyzwoitego człowieka. Nie zabiera także
              tej cechy.
          • skwr2 Re: przepraszam 08.08.09, 08:28
            Masz całkowitą jasność w sprawie.
        • karolaja2271 Re: przepraszam 07.08.09, 19:42
          Generalnie jestem aż za spokojna po piwie, chcialam lyknac ten jego
          lit czy cos ale po co.Uspokajam sie, chyba nerwy za dlugo tzrymaly i
          zdarzylo mi sie zemdlec bo kiepsko z jedzeniem.Wisi mi wsyztsko,chcę
          nie byc ale musze wziasc sie w garsc.mysle, co lepszego ma ona,
          czego ja nie mam a po chwili mam to gdzies
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka