Dodaj do ulubionych

opiekunka dla wcześniaka

16.09.09, 22:28
Witam, chciałam się poradzić Was mądre kobiety. Niedługo wracam do
pracy (sic!) i będę zmuszona zostawić synka pod opieką niani na rok.
Potem przewiduję przedszkole. Nie mniej jednak nie wiem jakie
rozwiązanie powinnam wybrać. Mam umówioną ciocię- taką prawdziwą
moją ciocię ale nachodzi mnie coraz więcej wątpliwości. Ciocia ma
już swoje lata. A mój synek jest ciężki i ruchliwy i chciałbym aby
był maksymalnie stymulowany rozwojowo a wiadomo ciocia to inne
pokolenie i coraz bardziej obawiam się, że nie podoła albo że to nie
będzie tak jakbym chciała. Co powinnam Waszym zdaniem zrobić? Czy
szukać kogoś doświadczonego w opiece nad wcześniakiem- jeśli tak to
gdzie szukać?
Obserwuj wątek
    • tolka11 Re: opiekunka dla wcześniaka 16.09.09, 23:16
      Ja odda łam niespełna 8śmio miesiecznego Miłosza w ręce ciotki
      mojego męża. Miłosz był wtedy w stanie wegetatywnym, ciągle
      operowany. Ona miała 64 lata, stara panna, by-passy i zero pojęcia o
      dzeciach. Uwaznie słuchała tego o co ją prosiłam. Nie stymulowała
      rozwoju, ale też nie szkodziła. Kochała go, nie skrzywdziła, dbała.
      I wychowała sobie wnukasmile Miłosz m ówi do niej babciu, Sara też.
      Tylko dla Judyty jest ciotką.
      Ja byłam spokojna w czyje ręce oddaję takiego malucha, zresztą kto
      by zechciał się nim zająć. Wszyscy się bali.
      Dla mnie decydujące były jej miłość do młodego i moje zaufanie do
      niej.
      • zurawska.barbara Re: opiekunka dla wcześniaka 17.09.09, 23:59
        A ile ma Twoje dziecko? Skoro ma iść do przedszkola za rok to pewnie nie mniej
        niż dwa lata? Mój mały ma 26 miesięcy i też szukam mu niani, generalnie uważam
        go za dziecko już na tyle wyrosnięte z problemów wcześniaczych że nie szukam
        jakiejś specjalnej niani, no ale ja nie idę do pracy tylko na studia i zjazdy
        mam co któryś weekend. Tylko zastrzegam sobie ze ma mi powiedzieć jeśli tylko
        coś niepokojącego zobaczy u małego no i uświadomie ja co go spotkało. Myślę że
        to powinno wystarczyć, z resztą z każdej strony na mnie krzycząwink że mam mu dac
        spokój, nie wymyślac i dać się spokojnie rozwijać, więc niech robi co chce a
        niania ma pilnować zeby się nie zabił i nie padł z głodu.
    • liance Re: opiekunka dla wcześniaka 18.09.09, 10:36
      Tak sobie myślę, że stymulacja rozwojowa nie wynika tylko z szaleństw itp wink,
      jeżeli Ciocia ma "podejście" do dzieci to nie kombinowałabym za bardzo, skoro do
      takiej myśli się przyzwyczaiłaś smile W miarę możliwości finansowych (i
      dojazdowych) dołożyłabym im po prostu dla rozrywki/ rozwoju/ inności, a też
      wybiegając w przyszłość przedszkolną jakieś zajęcia grupowe np. 2 razy w
      tygodniu. Tam by się mógł wyszaleć, ciocia by popatrzyła co i jak dodatkowo
      można robić. W Wawie jest sporo ciekawych ofert i po dzieciach znajomych (mi
      zabrakło funduszy.. uncertain) widzę, że dają fajne efekty od roczniaków począwszy smile
      • polaa27 Do liance 18.09.09, 14:26
        Liance, a możesz podpowiedzieć co to za zajecia, gdzie, etc.? Ja na innym wątku
        zapytałam się o terapię zajęciową dla roczniaka, ale nikt nic nie wiesad Możesz
        coś podpowiedzieć?
        • kawaro Re: Do liance 18.09.09, 22:36
          Ja byłabym za prawdziwą ciocią. Mój Lubek też ma moją ciocię (lat ok.50 - 51) jako opiekunkę i to ona jeszcze podpowiada nam różne rozwiazania.
          A co do zajęć dodatkowych proszę odwiedzić stronę www.miastodzieci.pl - dużo różności tu można znaleźć, i dodatkowo proponuję zorientować sie w okolicznych przedszkolach, dzielnycowych ogniskach pracy z młodzieżą itp.
        • tunelinda Re: Do liance 18.09.09, 22:56
          Poszukaj w internecie klubów malucha w swoim mieście. Ja tak znalazłam klub
          malucha klucha w Wawie. Sama nie byłam tam z Alkiem na zajęciach, ale nasza
          niania mówi, że są ok. W grupie są dzieci od 1,5 roku do 2 lat.
    • tunelinda Re: opiekunka dla wcześniaka 18.09.09, 22:52
      Alek jest z nianią od 15 ego mc, teraz ma prawie 2 latka.
      Mamy już trzecią nianię,niania nr 1 znaleziona przez internet odpadła po 3
      dniach, bo przestraszyła się”historii wcześniaczej Alka”, nie miała podejścia do
      niego i była moim zdaniem po prostu leniwa. Panią Bogusię(50lat) znalazłam przez
      ogłoszenie w GW i już, jak ją zobaczyłam to wiedziałam,że to jest właściwa
      osoba- uśmiechnięta, serdeczna,opowiadała o sobie dużo,miała doświadczenie w
      opiece nad dzieckiem rehabilitowanym i właśnie
      kończyła opiekę nad bliźniakami. Po 3 dniach zostawiłam z nią Alka i on nawet
      nie odczuł, że mamy nie ma. W przypadku Pani Bogusi zaufałam w 100% intuicji i
      nawet nie zadzwoniłam do rodziców jej poprzednich podopiecznych i się nie
      zawiodłam, ale nie polecam nie sprawdzania referencji. Z przyczyn losowych
      niestety musieliśmy się rozstać po 8mc, co kosztowało mnie dużo stresu,bo
      szukanie niani to dla mnie koszmar. Panią Małgosię znalazłam też przez
      ogłoszenie w GW, po tygodniowym "castingu". Codziennie przez tydzień spotykałam
      się z 2-3 Paniami po pracy. Wcześniej przeprowadzałam rozmowę telefoniczną, w
      której mówiłam, że mam bardzo żywe nieznośne dziecko itp. i dokonywałam
      pierwszej selekcji. Pomimo, że Pani Bogusia doradzała mi szukanie osoby
      młodej,bo Alek jest bardzo żywy i przyzwyczajony do długich spacerów,
      zdecydowałam się na Panią na emeryturze, ale ona ma chyba więcej energii niż
      niejedna nastolatka. Każdej niani, którą mi się spodobała na rozmowie
      sprawdzałam referencje dzwoniąc do rodziców, bo to bardzo dużo daje i trzeba to
      robić, gdyż zmienia zupełnie pojmowanie kandydatek na nianię. O wyborze Pani
      Małgosi zadecydowały opinie rodziców, u których zajmowała się dziećmi. Jeżeli
      masz ciocię,która zajmie się synkiem to masz osobę,która na 100% nie zrobi mu
      krzywdy a to już bardzo dużo,będziesz mogła ze spokojem wrócić do pracy w innym
      przypadku zawsze powierzasz dziecko obcej i nieznanej osobie, choć jak widać z
      naszego przykładu można znaleźć dobrą nianię z „castingu”, ale nie zawsze od razu.
      Szukanie niani to stres, potrzeba na to dużo czasu, trzeba nianię sprawdzić itp.
      Jedyna kwestia,której bym się obawiała czy ciocia kondycyjnie zniesie cały dzień
      z dwulatkiem, ale to już sama ocenić musisz. Generalnie dzieci są grzeczniejsze
      z nianiami niż z rodzicami, a najlepiej stymuluje dzieci żołobek według
      znajomej,która jest przedszkolanką.
      Moje spostrzeżenia nt. szukania niani:
      - nie polecam niania.pl i szukania przez internet,
      - młode dziewczyny nie przychodzą na spotkania,lub odwołują,
      - trzeba sprawdzać referencje i to najlepiej u 2 rodzin,
      - trzeba się nastawić pozytywnie, choć czasami kandydatki na nianię to
      osoby,którym nie zostawiłybyśmy chomika pod opieką,
      - trzeba szukać do skutku, a nie decydować się na kogoś kto nam nie do końca
      odpowiada.
      Mam nadzieję,że na coś się przyda mój przydługi wywód.
      Pozdrawiamy Ola i Alek
      p.s.mam nadzieję, że p. Małgosia to już ostatnia Alka niania przed przedszkolemsmile
      • anxiunamun Re: opiekunka dla wcześniaka 19.09.09, 00:18
        No właśnie. Moja ciocia mimo wieku jest osobą energiczną i
        pozytywną. Ma dom więc i tak mnóstwo energii pochałania ją
        pielęgnacja ogrodu, sprzątanie w domu, gotowanie itp. Ja z nią
        szczerze rozmwiałam, pytałam czy zniesie to wszystko ale ona
        zupełnie nie widzi problemu. Na szczęście mąż ma taką pracę, że
        ciocia najczęściej będzie z małym spędzać jakieś 5 godzin, czasem
        dłużej. Zaufanie mam do niej 1000%. Chodzi mi o różnicę pokoleń i
        jej podejście do wcześniactwa, no i kondycję fizyczną. Czasem nawet
        ja wymiękam. Ona jednak uważa, że mały jest zwykłym dzieckiem i że
        nie ma co robić zagadnienia, bo radziła sobie z większymi/cięższymi.
        Czytając Wasze opinie zastanawiam się czy ja po prostu nie panikuję.
        Muszę to jeszcze raz na spokojnie przemyśleć. Dziękuję Wam kobiety.
    • sirbal Re: opiekunka dla wcześniaka 19.09.09, 21:05
      Witaj,
      Ja miałam nianię, niestety w naszym przypadku żadna ciocia/babcia nie mogła
      zająć się dzieckiem. Wybrałam dziewczynę, która mieszkała w bloku obok. Na
      początku przychodziła do Alicji na 2 i pół dnia w tygodniu. Przez pierwszy
      miesiąc pani była u nas, później stopniowo mała zaczęła chodzić do niani. Byłam
      bardzo zadowolona bo opiekunka była kreatywna, z ikrą- przynosiły mi namalowane
      obrazki, ulepione ludziki itp. Teraz dziecko zaczęło chodzić do przedszkola
      i....co mnie zaczęło dziwić nie chce pójść do niani (było przeziębione i nie
      chciałam posyłać do przedszkola). Mam wrażenie że z upływem czasu niania
      przestała się starać....z opowiadań dziecka i późniejszej mojej weryfikacji to
      pani w czasie opieki sprzątała swoje mieszkanie, zawoziła obiad mężowi do pracy
      (z moim dzieckiem) itp. Reasumując: pierwsze pół roku z nianią było super,
      później rutyna...dlatego ciesze się, że młoda poszła do przedszkola i ku
      zadowoleniu wszystkich uwielbia je smile
      Jeśli masz ciocię, która może zająć się dzieckiem to naprawdę dobry wybór,
      najważniejsze to zaufanie i wiedza,że dziecku nie stanie się krzywda a reszta:
      zabawy/rozwój przyjdą same. Ja naszej niani przygotowywałam plan dnia, tzn
      dawałam znać, że fajnie jakby pomalowały farbkami itp. później ona sama
      wskoczyła na odpowiednie tory i lepiła z córką ludziki z modeliny, domki z
      ciastoliny itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka