Uczuliłam się na dożylnie podawane żelazo i chyba już nie mogę go
brać, więc dostałam od dochtórki polecenie wypróbowania
najdelikatniejszych kropelek z żelazem dla niemowląt, bo a nóż
widelec zadziałają.
I tu pytanie do mam, które w okresie kolkowym maluchów
eksperymentowały z różnymi preparatami: który według Was jest
najdelikatniejszy? Ferrum w syropku już wypróbowałam ze złym skutkiem