Dodaj do ulubionych

preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo

10.11.09, 13:02
Uczuliłam się na dożylnie podawane żelazo i chyba już nie mogę go
brać, więc dostałam od dochtórki polecenie wypróbowania
najdelikatniejszych kropelek z żelazem dla niemowląt, bo a nóż
widelec zadziałają.
I tu pytanie do mam, które w okresie kolkowym maluchów
eksperymentowały z różnymi preparatami: który według Was jest
najdelikatniejszy? Ferrum w syropku już wypróbowałam ze złym skutkiem
uncertain
Obserwuj wątek
    • biala110 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 13:25
      Polecam ferrum metalicum oraz Rexorubię. Nic delikatniejszego nie
      znajdziesz.
      • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 13:38
        Wiesz cooo... Że są delikatne, to wierzę, bo obydwa tego żelaza
        zawierają mniej, niż woda z zardzewiałego kranu. A mi się to żelazo
        ma wchłonąć i z powietrza go nie wezmę. Rexorubia to w ogóle nie na
        to jest, żelaza trochę zawiera, ale w dawce, która może mogą czegoś
        dokonać u trzykilowego noworodka (i tu mam wątpliwości), jednak nie u
        73-kilowej baby z dużym niedoborem żelaza.

        A prawdziwe preparaty żelaza, jakieś łagodne kropelki dla noworodków,
        po których Wasze wcześniaki nie miały kolek?
        • biala110 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 14:06
          Widocznie nie masz jeszcze sytuacji podbramkowej. Nie będę się z
          tobą kłucić ani wmawiać słuszność stosowania tego typu specyfików. U
          mojej córki sprawdziły się dwukrotnie i żadne "najdelikatniejsze"
          kropelki nie działały,a wręcz przeciwnie - anemia się pogłębiała.
          Nic na siłę.
          Ps. z całym szacunkiem, twój atak był nie potrzebny.
          • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 14:54
            Z całym szacunkiem, nie Tobie sądzić, w jakiej jestem sytuacji.
            Doceniam chęć niesienia pomocy, ale wyraźnie pytałam o preparaty
            żelaza, nie preparaty wody destylowanej. Nie ma fizycznej możliwości,
            żeby wchłonęło się ferrum metalicum, czyli tak naprawdę szczypta
            drobnych opiłek metalicznego żelaza w beczce destylowanej wody (która
            się jeszcze na dodatek potem miesza z cukrem i odparowuje). No bo i
            jak? Ani forma niewchłanialna, ani stężenie nie jest takie, żeby
            cokolwiek mogło zmienić. Wierzysz w bajki? Bo ja nie. Tego typu
            preparaty zwykle po prostu rodzic podaje w momencie, gdy nadchodzi
            koniec anemii fizjologicznej i potem się rodzicom wydaje, ze to to
            pomogło, a tan naprawdę pomogło żelazo z podawanych wcześniej
            preparatów/mleka modyfikowanego/warzyw, żółtka i mięsa, tylko trzeba
            było chwilę poczekać, aż organizm przeniesie żelazo do szpiku i
            wyprodukuje nowe krwinki. Nawet po podaniu żelaza dożylnie wyniki
            poprawiają się nie z dnia na dzień...
        • nowa23 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 14:12
          ja Frankowi caly czas podaje Hemofer i nie mial problemow z kolkami
          itp. ale dla pewnosci zawsze przed snem na poczatku dawalam mu
          espumisan. od kolek uchronilam sie tez chyba dzieki butelka dr.
          brownsa. jak kiedys podalam mu z innej to sie meczyl a to bylo tylko
          raz. dlatego teraz i do mleka i do herbatek mam te butelki smile
    • malenstwo5 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 14:17
      U nas Zosia tylko po ferrum nie miała kolek wyniki bardzo szybko się poprawiły,
      wcześniej brała hemofer i strasznie się męczyła. Tak więc ciężko będzie znaleźć
      coś dobrego i delikatnego jeśli nie możesz brać ferrum. A sok z buraka podobno
      działa cuda... ale sama nie miałam okazji spróbować.
      • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 14:56
        No niestety dieta odrobinkę poprawia wyniki, ale nie jakoś znacząco.
        Kurcze, przy ferrum w syropku boje się też o zęby, to w końcu straszne
        barwi.
        • jak47 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:01
          zapomnałam jak to się nazywa, w niemczech kupowaliśmy. Ferrosanol?
          • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:16
            No właśnie coś mi się kołatało, że on Michałowi dobrze na brzuszek
            zrobił. A bardzo był barwiący?
        • nowa23 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:02
          Dla dzieci, które już jedzą dobrym źródłem żelaza są:
          -płatki wzbogacone żelazem;
          -mięso wołowe;
          -wypieki z mąki sojowej oraz razowej;
          -suszone owoce;
          -podroby- na przykład wątroba (nie należy jednak przyrządzać jej
          zbyt często- jest bogata w cholesterol, a poza tym magazynuje wiele
          substancji toksycznych, pochodzących między innymi z pasz;
          - również szpinaku nie podawaj zbyt często- oprócz żelaza
          zawiera znaczne ilości szczawianów i fosforanów, które nie są
          najzdrowsze dla dziecka.
          Żelazo z wymienionych wyżej składników zostanie lepiej przyswojone,
          jeśli jednocześnie dziecko będzie spożywać dużo witaminy C (owoce).
          mozna jeszcze podawac zelazo domiesniowo- zapytaj lekarza.
          • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:14
            Ale tu nie o dziecko chodzi, tylko o mnie smile
            Wiem, w czym jest żelazo, tylko to jest trochę bardziej skomplikowany
            problem zdrowotny. No w każdym razie potrzebuję jakiegoś delikatnego
            preparatu żelaza, do zażywania w rozłożonej dawce 1,5-2 mg.
            • nowa23 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:16
              aaaaaa zrozumialam ze dla dziecka smile
              sluchaj ja tez mialam problem z anemia i to sporyyyy
              bralam ferrum czy jak to sie pisze, takie pastylki do ssania i
              obowiazkowo kwas foliowy zeby zelazo sie lepij wchlanialo. no i nie
              obylo sie bez wizyty i hematologa.
              • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:19
                Dokładnie, kwas foliowy, wit. C. Też do poradni hematologicznej łażę,
                tylko ostatnia próba podania żelaza doustnie się źle skończyła uncertain
        • kicius_85 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:08
          a takie zelazo w tabletkach jak dla kobiet w ciazy?
          • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:14
            Idea jest taka, żebym sobie porozkładała na kilka dawek, więc tabletka
            odpada.
        • karro80 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:14
          Strzykawką na dziąsła za zębiska i łyk. Wodziskiem czy sokiem
          przepić. Albo po kropli do gardzioła.
          • kicius_85 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:20
            no to nasza jula miala hemofer w kroplach
          • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:22
            Się boję, że się spawię, albo coś namieszam i będę mieć zębiska w łatki
            sad
            • karro80 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 15:30
              No to poćwicz na czymś innym najpierw dawkowanie.

              A w czopkach ni ma???
              • lazy_lou Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 16:18
                kuba nie kolkowy byl ale bral hemofer i nic mu nie bylo.

                a jesli chodzi o przebarwienia to trzeba pic swinstwo przez rurke-
                ciotka tak lykala i zeby przetrwaly wink
    • martha_sz2 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 16:31
      Będąc w ciąży nie mogłam łykać żadnego żelaza oprócz Tardyferon Fol, bardzo poprawiło mi to wyniki, brałam przez 7 miesięcy i zęby się nie przebarwiły. Jasiek natomiast brał Hemofer + wit.C dla lepszego wchłaniania (od paru dni przestaliśmy podawać) ostatnie wyniki wykazały, że miał za wysokie żelazo. Nie miał żadnych problemów z brzuszkiem, a co do zębów to nie wiem, bo on jeszcze szczerbaty smile
      • biala110 Re: do mcm 10.11.09, 17:28
        Przy twoim schorzeniu i złym wchłanianiu (pisałaś to kiedyś) to
        twoja broszka czy posłuchasz dobrej rady. Dla mnie liczą się fakty:
        moja Weronika urodziła się z niedrożnością jelita cienkiego. W
        drugiej dobie miała operację usunięcia ok. 12cm jelita na poziomie
        dwunastnicy. Każda część jelita cienkiego odpowiedzialna jest za
        przyswajanie danych składników. Odcinek za dwunastnicą (jak i sama
        dwunastnica) odpowiedzialna jest za przyswajanie żelaza. U mojego
        dziecka ta przyswajalność została pomniejszona. Hemoglobina spadała
        mimo zwiększania dawki Ferrum leku (syropu), stosowania wit. C i
        accidum folicum. Lekarze tylko potrafili zwiększać dawki, a dziecko
        się męczyło, robiło czarne, smoliste kupy i bledło w oczach. Przy
        normie hemoglobiny np. 11 jedn. Weronika miała 7,2. Zaczęłam
        stosować homeopatię. Możesz mi wierzyć albo nie ale płakałam w
        laboratorium gdy zobaczyłam wyniki.
        Tak samo było z synkiem (nawet nie znam imienia i nazwiska),
        zadzwoniła do mnie znajoma z pracy mojego szwagra. Ten opowiedział
        moja historię gdy dowiedział się, że wędrują od lekarza do lekarza i
        mają skierowanie na oddział bo anemia się pogłębia a biegunki coraz
        większe. Zastosowała homeopatię i wyniki wróciły do normy. Gdy matka
        pokazała wyniki lekarzom ci i tak powiedzieli, że nie wierzą w
        homeopatię ale nie mogli racjonalnie wytłumaczyć poprawy wyników.
        Drugi raz anemia dopadła moją Weronikę jak miała 1,5 roku.
        Ząbkowanie, brak apetytu, opalona latem – moja czujność została
        uśpiona. Gdy zrobiłam badania okazało się że znowu silna anemia.
        Zastosowałam Ferrum mettlicum 9ch 4x2kuleczki dziennie i rexorubię
        raz do mleka. Szybko wyszła na prostą. Teraz od roku nic
        niestosuję, robię badania raz na pół roku. Organizm tak nauczył się
        przyswajać żelazo, że wyniki ma w górnych normach. Nie mam żadnego
        interesu aby na siłę wmawiać stosowanie tej metody. Ja byłam tak
        załamana stanem mojej córki, że nie wahałam się ani chwili, tym
        bardziej że nie było skutków ubocznych. Nic nie tracisz, zrób
        eksperyment i przez 1 m-c bierz kuleczki (dostępne bez recepty).
        Potem napisz mi z jakim skutkiem.
        • mama-cudownego-misia Re: do mcm 10.11.09, 21:21
          Biało, dziękuję Ci za rady, wierzę, ze uważasz je za dobre, ale
          naprawdę mniej więcej orientuję się w temacie żelaza. Uwierz mi,
          lepsze wyniki Twojego dziecka były skutkiem (spóźnionym, ale tak to
          właśnie wygląda) brania Ferrum leku. Uwierz mi również, że lepiej się
          orientuję w swojej chorobie i że dokładnie wiem, ile miligramów
          żelaza powinnam dostarczyć mojemu organizmowi, żeby skompensować
          słabsze jego wchłanianie się. Naprawdę nie zastąpi tego preparat
          zawierający śladowe ilości nieprzyswajalnego żelaza. Po prostu nie ma
          takiej możliwości.
          Nie chcę nabijać kasy szarlatanom i PRowcom z Boirona, nie zamierzam
          też ryzykować swojego zdrowia stosując zamiast preparatów żelaza coś,
          co nie ma prawa zadziałać - po prostu nie będę tracić czasu,
          pozwalając, by mój organizm się anemizował.
          • biala110 Re: do mcm 10.11.09, 21:30
            To jak wyjaśnisz fakt, że podczas brania kuleczek odstawiłam Ferrum
            Lek - czyżby cudowny lek co działa na zaś. Ja wiem, że jesteś osobą
            wykształconą medycznie i mam wielki szacunek dla ciebie, i trudno ci
            uwieżyć w to co piszę. Dodam tylko, że mój lekarz rodzinny brał
            odemnie informację jak wyleczyłam córkę-aby przekazywać informację
            innym pacjentom, którzy nie tolerują żelaza.
            • biala110 Re: jeszcze jedno 10.11.09, 21:43
              Ja uważam, że jak ładujesz w siebie żelazo, którego organizm nie
              przyswaja to właśnie się anemizujesz. Tak było z moją Weroniką.
              Lekarz ładowali w nią żelazo bo w ulotce było napisane, że w anemii
              to tyle i tyle ml, to nic że dziecko cierpiało, wyniki słabły,
              przecież tysiące inny dzieci to bierze (cytat pani ordynator).
              Więcej już nie będę pisać w tym temacie, może inne osoby które są w
              sytuacji walki o zdrowie włąsne lub dziecka (tak jak ja) skorzystają
              w moich wypocin.
              Pozdrawiam
            • mama-cudownego-misia Re: do mcm 11.11.09, 17:23
              Przede wszystkim przepraszam, ze tak na Ciebie naskoczyłam. Miałam
              naprawdę fatalny dzień w nieciekawym tygodniu dodupnego roku, mało
              nie zeszłam na atak astmy przy podawaniu żelaza i odbiłam sobie cały
              strach tego dnia na Tobie.

              Mimo wszystko uważam, że poprawę wyników Twojej córci należy wiązać z
              preparatami żelaza, które przyjmowała, a że poprawa ta nastąpiła z
              opóźnieniem, to normalne - szpik naprawdę musi mieć czas, żeby to
              żelazo przerobić na hemoglobinę i wyprodukować krwinki, a na dodatek
              niestety nasze wcześniaki mogą mieć szpik trochę "leniwy", uszkodzony
              lekami, które brały (to się z czasem wycofuje), co też nie sprzyja
              szybkiemu pozbyciu się anemii. Utrzymywanie się prawidłowych wyników
              morfologii mimo NEC można przypisać po prostu temu, ze w miarę
              wzrostu (również tego, co zostało z kawałka poniżej dwunastnicy)
              poprawia się zdolność asymilacji żelaza, dieta może jest bogatsza w
              łatwo przyswajalne żelazo... Wszystko da się wytłumaczyć bez
              uciekania się do magii granulków. Nie wierzę w nie, bo zgodnie z moją
              wiedzą zadziałać nie powinny (co najwyżej jako uśmierzacz lęków
              rodziców do czasu, aż minie anemia fizjologiczna niemowlęcia), ale
              dziękuję za radę, bo wiem, ze miałaś dobre intencje, i raz jeszcze
              przepraszam, ze się na Tobie powyżywałam.
    • jak47 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 23:03
      Super było to niemieckie żelazo, bo wystarczyło kilka kropli, a nie mililitrów.
      • fryzzia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 10.11.09, 23:53
        moja kolezanka jak byla w ciazy i miala kiepskie wyniki to kazali jej powbijac
        gwozdzie w jablko poczekac 2 dni powyjmowac gwozdzie i zjesc jablko uncertain jej
        pomoglo ...
        ja uwazam to za glupote ale dziele sie smile
    • silawoli Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 11.11.09, 12:52
      Znajomy znajomegowinkwinkwink jak miał niską hemoglobinę pojechał w
      Himalaje,wspiął sie jeszcze kawałek na plecach tragarza(lekki był
      przez ta anemię)i żywił się suszonym mięsem z miejscowych
      przeżuwaczy, które naturalnie były na wyjątkowo ekologicznej diecie
      co oczywistewinkza życia .Fakt Ów znajomy dał wcześniej słono zarobić
      liniom lotniczym , ubogim tragarzom, i hodowcom przeżuwaczy .Ps. o
      skuteczności górskiego powietrza na poprawienie wyników krwii nie
      wiem za wiele ale to ogólnie znana metoda sportowców ....winkwink
      • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 11.11.09, 17:24
        Ciekawe, czy NFZ to sfinansuje tongue_out

        A swoją drogą faktycznie organizm się adaptuje do rozrzedzonego
        powietrza w wysokich górach zwiększając ilość czerwonych krwinek,
        tylko musi do tego mieć żelazo smile
        • silawoli Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 11.11.09, 21:14
          Haaaa ,nosz te suszone paski mięsatongue_out wszakwinkwink
          • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 11.11.09, 21:20
            Są takie pedigreee schmackos dla psów, może powinnam zacząć je
            przegryzać między posiłkami? smile
    • sirbal Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 12.11.09, 09:47
      My używaliśmy Hemofer ale nie mam pojęcia czy to będzie dobre w
      Twoim przypadku. Kolek nie było.
      Proponuję picie żelaza przez słomkę (tylko taką mniejszą bo i dawka
      malutka) to powinno ochronic zęby.
      Zdrówka
      • piotrus-pan22 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 27.09.10, 14:53
        od ponad tygodnia stosujemy Ferrosanol jest to niemieckie zelazo i wymioty zniknely jak ręką odjąl polecam jest rewelacyjny i jest bez recepty tylko nam neurolog obliczył ile mamy dawac kropli na dzien
        Pozdrawiam
        • mariolaosa5 do biala110 27.09.10, 18:12
          no to biała 110 miałaś szczęście trafiłaś na osobę, która najbardziej na tym forum nie trawi homeopatii
          a co do tych ferrum metalicum i reksorubii maks nie tolerował żadnych preparatów typu ferrum lek itp... dlatego sięgnęłam po te produkty co ty ale to właśnie mój lekarz homeopata (wiadomość dla mcm, że jest to lekarz z wykształcenia po akademii medycznej nie sprzedawca prasy czy pracownik kotłowni ) wyniki hemoglobiny od marca do maja z 8,9 na 10.2 oczywiście wskaźniki mch mchc mcv również poszły do góry, a w sierpniu 12,4 oczywiście odpowiednia dieta bogata w żelazo i jak to można wytłumaczyć
          zresztą ja jestem osobą od lat jedzącą zdrową żywność stosującą medycynę naturalną, a po lutowym pooskrzelowym obustronnym zapalenia płuc u maksa zaczęłam leczyć swoich chłopaków homeopatyczne i jestem wielką zwolenniczką prawdziwej homeopatii ze skutkami rewelacyjnymi udało nam się 3 raz od marca obejść się bez antybiotyku właśnie jesteśmy po anginie ropnej wyleczonej dzięki "cukrze i beczce wody "
          mcm może warto poświęcić się i zmienić dietę na produkty bogatsze w żelazo albo całkowicie zmienić sposób odżywiania na znacznie dłużej
          • mama-cudownego-misia Re: do biala110 27.09.10, 18:43
            Eee... Ale to było pytanie sprzed roku, wiesz?
            Generalnie pomogły niemieckie preparaty żelaza sprowadzane dla wcześniaków wink

            Na temat leczenia ropnej anginy cukrem nawet się nie wypowiem, bo mi się nie chce. Twoje dzieci, niestety ich konsekwencje.
            • iksantia Nie popatrzyłam na daty 27.09.10, 19:15
              i już szukałam linka tego ferro, co niedawno oddałam. Zresztą znalazłam do producentawink No, ale dobrze, że już dobrze i pomogłosmile
    • tabaluga0 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 27.09.10, 19:23
      ja mam tez kłopoty z zanemia, zawsze jak robie badania to sie dziwia ze ja mam anemie a nie wygladam, czy do pracy, czy jak chcialam oddac krew społecznie.

      A o dziwo w ciazy mialam wyniki jak byk, hemoglobina ponad 13, ale bralam kwas foliowy 5mg, nie zaden folik 0,4 mg. Moze sprobuj oprocz zelaza ten kwas foliowy.

      Dodam ze my mamy teraz dla Szymka ( zelazo wynik 17)Ferrum syropek jakis nowy, bo niby nie ma barwic zebów i powoduje zaparć. Wczesniej dawalam mu hemofer i ferrum ale nie pomogły.
      • aga.n.f Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 27.09.10, 20:03
        Tabaluga, a może spróbuj tego preparatu, o którym pisze piotruś-pan. Mój Franek ma wreszcie od miesiąca żelazo w normie, wcześniej 20, po tym preparacie właśnie. Ma on w składzie żelazo dwuwartościowe, lepiej przyswajalne od trójwartościowego z FerrumLek chociażby.
        • piotrus-pan22 Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 27.09.10, 21:03
          dokładnie tabaluga polecam Ci Ferrosanol, jesli masz kogos kto mogłby Ci sprowadzic ten lek to naprawde warto kosztuje ok 16zł buteleczka 30ml, skład jest całkiem inny niz hemoferu czy ferum, ale napewno dawke musialby lekarz obliczyc, moj Piotrus wogole juz nie wymiotuje i z brzuszkiem tez nie ma problemub smile
    • anna_fv Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 28.09.10, 09:39
      Beata,
      Myśmy stosowali Maltofer, dzieciai dobrze go znoslily, czasami (zwykle po zwiększaniu dawek) zdarzaly się przejściowe zaparcia.
      Sklad leku: 1 ml (20 kapek) obsahuje 178,6 mg polymaltosum ferricum, ekvivalent 50 mg
      trojmocného železa.

      Nie wiem czy w Polsce są dostępne, ale gdyby sklad Ci odpowiadal, to mogę Ci zalatwić.
      • mama-cudownego-misia Re: preparaty żelaza - ćwierćwcześniaczo 28.09.10, 09:42
        Hej, Aniu smile
        Ktoś wyciągnął archiwalny wątek, problem już rozwiązany. Kasia Squirolka mi sprezentowała ferosanol z Niemiec, ten, który wszyscy dla wcześniaków sprowadzają, i okazał się rewelacyjny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka