Dodaj do ulubionych

Wnętrostwo- pomocy...

06.04.10, 20:39
Jestem mamą Mikołaja z 26 tygodnia i niestety ma problem z
wędrującym jąderkiem. Czy ktoś może polecić dobrego specjalistę w
Warszawie dla dziecka-, a może ktoś już ma ten problem za sobę? Nas
czeka prawdopodobnie operacja, jestem przerażona. Bardzo się boję o
dziecko i najgorsze jest chyba to że ta operacja wiąże się z
narkozą... Bardzo proszę o jakieś informacje lub wasze doświadczenia
z tym związane- dziekuję z góry...
Obserwuj wątek
    • polaa27 Re: Wnętrostwo- pomocy... 06.04.10, 21:53
      Hej, wnętrostwo to nie to samo co wędrujące jądro, poza tym ważny jest jeszcze
      wiek dziecka. Jeżeli jądra są tylko wędrujące, to się je obserwuje do 2 roku
      życia mogą wędrować, później powinny już być w mosznie. Wędrujące jądra to
      takie, które w cieple (ciepła kąpiel, po śnie pod kołderką, etc.) są w mosznie.
      Uciekają zazwyczaj jak jest zimno lub dziecko jest ruchliwe. Najlepiej
      obserwować takie jądra i badać przy zmianie pieluszki czy są w mosznie i
      zapisywać + i _. Potem widać ile czasu jądro jest w mosznie, jeśli równo lub
      powyżej 50% czasu jest w mosznie to się obserwuje.

      Wnętrostwo ma różne stopnie, ale zawsze jest operacyjne. Pewnie zależy to od
      rodzaju wntrostwa, ale powinno sie je operować do 1 roku życia.

      My mamy wędrujące oba jądra, z tym, ze lewe jest prawie cały czas w mosznie, a
      prawe rzadziej. 2 urologów i jeden lekarz, robiący usg mówią w przypadku
      prawejadra, że prawdopodobnie jest ono na pograniczu wędrującego a wnętrostwa.
      Chociaż to tak na 100% nie da się powiedzieć (tylko podczas operacji). U nas to
      prawe jądro sprowadzone do moszny palcem szybciej ucieka też do góry, a lewe
      sobie spokojnie siedzi. Na razie jeszcze obserwujemy. Chodzimy do urologa
      prywatnie do dr Śmigielskiego (przyjmuje i operuje w Biosie i on jest za
      operacją) i do CZD, tam lekarka powiedziała, ze poczekamy do 2 roku życia
      (jeszcze pół roku) bo to prawe jądro najprawdopodobniej tak ucieka szybko, bo
      tam może być nie zamknięty kanał pachwinowy i jest 40% szans że zamknie się wraz
      z wiekiem, więc poczekamy jeszcze te parę miesięcy, obserwujemy i wszystko notujemy.
      • donmari-2 Re: Wnętrostwo- pomocy... 07.04.10, 08:02
        Mam młodszego brata(obecnie prawie 17 lat). urodzony w 40tc,
        operowany był z powoduwnętrostwa(niezstąpionego jądra) w wieku
        niespełna 10 lat. Wiem, że to późno, bo ponć jądra powinny znajdować
        się w kanale pachwinowym do maksymalnie 6. roku życia. Ale u brata,
        pomimo póżnej operacji, nie zaobserwowano potem nieprawidłowości.
    • mam-ann Re: Wnętrostwo- pomocy... 07.04.10, 09:45
      my mamy wnetrostwo - jąderka oba zupełnie nei zstąpione, bardzo wysoko. 25 maja operujemy w CZD w międzylesiu. to nie jest trudna operacja więc myślę ze powinno być ok big_grin
      a ponieważ mieliśmy juz operacje i narkozy - mały dość dobrze reagował, zobaczymy jak teraz smile
      • polaa27 Re: Wnętrostwo- pomocy... 07.04.10, 15:27
        Donmari pisze o tej granicy 6 lat, ale to chyba jakaś stara szkoła. niestety
        jądra przebywające stale lub większość czasu w pachwinach, brzuchu, mają za
        wysoką temp, żeby się prawidłowo rozwijać. Dlatego wnętrostwo operuje się dziś
        do 1 roku życia, a wędrujące jadra obserwuje do 2-3 roku życia. Poza tym jądra
        czasami moga być dobrej wielkości i usg może być ok, ale o tym czy wszystko ok,
        to się okaże przy zakładaniu rodziny, bo wcześniej to trudno ocenić płodność i
        jakość działania jąder.
        • donmari-2 Re: Wnętrostwo- pomocy... 08.04.10, 09:06
          polaa27 napisała:

          > Donmari pisze o tej granicy 6 lat, ale to chyba jakaś stara
          szkoła. niestety
          > jądra przebywające stale lub większość czasu w pachwinach,
          brzuchu, mają za
          > wysoką temp, żeby się prawidłowo rozwijać. Dlatego wnętrostwo
          operuje się dziś
          > do 1 roku życia, a wędrujące jadra obserwuje do 2-3 roku życia.
          Poza tym jądra
          > czasami moga być dobrej wielkości i usg może być ok, ale o tym czy
          wszystko ok,
          > to się okaże przy zakładaniu rodziny, bo wcześniej to trudno
          ocenić płodność i
          > jakość działania jąder.

          Dobrze wiedzieć. Brat miało operację 7 lat temu, a wtedy mówiło się
          jeszcze o tej 6-letniej granicy. Tak czy inaczej operację miał
          zdecydowanie o wiele później niż powinieni mama też się martwi jak
          to będzie w przyszłości z jego płodnością.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka