Dodaj do ulubionych

idziemy do przedszkola

14.05.10, 10:42
od przyszłego miesiąca smile
Dziewczyny, jak najlepiej kobitę przyzwyczajać? Wymyśliłam sobie, ze
na pełne 6 godzin pójdzie od września, a od czerwca będziemy
stopniowo zwiększać ilość godzin, zaczynając od 2-3 co drugi dzień.

Lepiej chyba, żebym przez pierwsze dni z nią była, prawda?

Aaaa... Stresuję się... Pisklak mi z gniazda wyfruwa!
Obserwuj wątek
    • anna_fv Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 11:00
      Co prawda ja nie znawca, ale wydaje mi się, ze takie przyzwyczajanie
      pomalutku jest dobrym pomyslem. Wtedy nie będzie takiego stresu
      jakbyś nagle na caly dzień zostawila.

      I wcale nie dziwię Ci się, że się stresujesz ... ja nawet nie mam
      odwagi opiekunki do dzieci wziąść pod swoją obecność. No i męczę się
      sama. A w ostatnią niedzielę teściowie zapowiedzieli, ze zostaną z
      dziećmi caly dzień a my mieliśmy się odstresować i spędzić dzień poza
      Pragą ... ale zamiast się odstresowywać, to dopiero mialam stresa ...
      no bo przecież NIKT nie opiekuje się dziećmi tak dobrze jak ja smile I
      co chwilę chcialam dzwonić do domu, tyle, że malżonek powstrzymywal :-
      )
      Chore, nie? Mam nadzieje, ze przejdzie z czasem.

      Mam nadzieję, że Malgosia szybko się zaaklimatyzuje w nowym
      środowisku i dobrze zniesie zmianę, czego i Tobie życzę wink
      • gajmal Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 11:23
        Stres jest czymś normalnym i trzeba go przeżyć, chociaż nie jest to łatwe.

        Ja osobiście mając doświadczenia z moją córką uważam, że byłoby lepiej, żeby
        Twoje dziecko chodziło tam nawet na krócej, ale codziennie, a nie co drugi dzień.

        Możesz być z dzieckiem, jeśli chcesz, ale staraj się nie angażować - niech
        Twoje dziecko próbuje samodzielnie wdrażać się do rytmu przedszkolnego. Może
        posiedzisz na korytarzu z książką informując dziecko, że tam będziesz jak byś
        była potrzebna. Po dwóch dniach wyjdź z przedszkola na 30 minut informując
        dziecko, że wychodzisz i niedługo wrócisz, bo "mama zawsze wraca, nigdy o Tobie
        nie zapomina i bardzo Cię kocha". Dla dzieci w naszym przedszkolu zdanie klucz
        na początku kariery brzmiało - "Pamiętaj, mama zawsze wraca".Najważniejsze, to
        nie okazywać zdenerwowania i pozwolić Paniom przejąc inicjatywę. Sama widziałam,
        jak dziecko histerycznie płakało przy mamie, a jak tylko mama znikała, to
        prosiło nauczycielkę o chusteczkę, bo ma mokrą buzię, a chce z Kasią rysować i
        może sobie pomoczyć rysunek.
        Aha i daj dziecku jakąś przytulankę czy inną ulubioną zabawkę to poprawi jego
        poczucie bezpieczeństwa. Ubierz je w najbardziej luźne i łatwo zakładale ubrania
        - spodnie na gumkę, buty na rzepy itd .

        Powodzenia

        • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 11:27
          Ooo, bardzo cenne rady, dzięki smile
        • ag0000 Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 15:08
          Ile dzieci tyle różnych prób przyzwyczajeń smile
          Moje trzy panny,każda inaczej się przyzwyczajała,reguły na to nie ma smirk
          Fajowo że Małgoś idzie do przedszkola i da sobie dziewczyna radę smile
          powodzenia smile
      • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 11:24
        > no bo przecież NIKT nie opiekuje się dziećmi tak dobrze jak ja smile
        smile Skąd ja to znam...

        Teraz najbardziej się gryzę, czy ona się zaaklimatyzuje, czy się nie
        zagłodzi i czy jej nie wyrzucą za wymiotowanie...
        Ale pewnie sobie kobita poradzi, bo czemu ma sobie nie poradzić? to
        tylko jej stara świruje smile

        Ale mi się podoba to przedszkole - mały przydomowy prywatny punkt
        przedszkolny, 4 panie, 15 dzieciaków w 2 grupach wiekowych, fajny
        zamknięty ogród z placem zabaw, dużo różnych zajęć i to nie typu
        "japoński od pieluszki", tylko teatrzyki, rytmika, plastyka... Ja jej
        tego zwyczajnie nie zapewnię, brakuje mi już sił i inwencji, a widzę,
        że pannica właściwie przestała się ostatnio rozwijać.
        • polaa27 Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 11:30
          Najbardziej to mi się podoba to zmartwienie o zagłodzeniu się Małgosismile))

          Fajnie, nowy etap w życiu, gratuluję i trzymam kciuki! Bardziej chyba za MCM, bo
          Małgosia z pewnością świetnie da sobie radęwink
          • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 11:52
            > Najbardziej to mi się podoba to zmartwienie o zagłodzeniu się
            Małgosismile))
            big_grin
            • ewelajnawrocek Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 12:38
              Ja opowiem o moich doswiadczeniach..
              mały poszedl do prywatnego zloba w wieku 14 mcy na 8,5 godz dziennie 4 dni
              w tyg.
              Przystosowanie trwało chyba 3 dni.
              Pani mowila, ze najlepsza metoda to taka, ze mama jest w innym
              pomieszczeniu, pije kawke i czuwa, jakby cos bylo nie halo to moze wejsc,
              ale generalnie staramy sie aby dziecko nie przyzwyczajac do obecnosci mamy
              na sali zabaw, bo potem jej wyjscie rowna sie z placzem. U nas tak bylo,
              ze ja siedzialam w kuchni i zagladałam zza winkla. Mały szalał z
              zabawkami. Jak sie pojawialam to juz nie chcial puscic, wiec przestalam z
              nim wchodzic na sale. Po kilku dniach wyszlam calkiem na spacer, potem na
              dluzszy, a teraz zostaje prawie 9 h i szaleje.
              Beatko, mozesz podac nazwe przedszkola na przyszlosc?
              • solania123 Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 13:06
                My jesteśmy w tym samym przedszkolu co Symeoneksmile
                Rzeczywiście system tam jest taki, że mam najpierw jest z dzieckiem i
                stopniowo się wycofuje i to jest fajne.
                Moje doświadczenia są takie:
                - Antek miał chodzić dwa dni w tygodniu ( na początek) , ale taki
                system się nie sprawdził, bo okazało się, że lepiej codziennie, ale
                krócej- ostatecznie zdecydowaliśmy się na opcję po 5h dziennie
                - pierwsze dwa tygodnie były super- jakby nic się nie zmieniło, ale
                potem miał przerwę , bo był chory i jak wrócił, to jakby w końcu
                nabrał świadomości, że zostaje w obcym miejscu i zaczęło sięsmile Atek
                chodzi już 2 miesiąc i generalnie jest oki, ale rano jak wchodzimy to
                zawsze jest płacz z z płaczu rzygsad
                Jak wychodzę, to od razu się uspokaja i jest już git, jak przychodzę
                po niego to widać, że jest tam zadowolony- bawi się, śmiej, bryka.
                Mam nadzieję, że z czasem i te poranki miną.
                - ja też się bałam, co będzie z rzyganiem- czy gonie wyrzucą w końcu,
                ale na razie jest okismile czasem mu się zdarza, ale nikt tego złośliwie
                nie komentuje. Najważniejsze, żeby porozmawiać z opiekunkami-
                powiedzieć, że to się zdarza i wytłumaczyć jak powinny reagować.

                Życzymy powodzeniasmile
              • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 13:40
                www.przedszkolaki.wroclaw.pl/
                Stronka średnia i fotki nie teges, w realu to lepiej wygląda smile

                Zanim się zdecydowaliśmy, robiłam rekonesans wśród znajomych - w
                bezpośrednim sąsiedztwie mam 3 przedszkola prywatne i 4 państwowe,
                ale to nam jakoś najlepiej podpasowało.
                • tolka11 Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 15:03
                  OMATKOKOCHANA!!!!!!!!!!!!!!!
                  Beata toż my z tobą nie wytrzymamy, a ty się zjesz z nerw.Nie?
                  Spoko bedzie, naprawdę. A małej wyjdzie tylko na zdrowie,
                  przynajmniej nikt jej nie bedzie zarzucał, że się nie rozija.
                  Tylko ja jestem zwolenniczką niebytu mamy na sali zabaw, niech
                  będzie gdzieś obok dostępna natychmiast, ale nie na sali z dziecmi.
                  • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 15:25
                    Nie wytrzymacie, będę Wam smęcić i jojczyć do jej matury smile jakbyście
                    miały dość, to Traganek mnie może zbanować tongue_out
    • mamaigiiemilki Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 18:06
      ja jestem za opcją, że dziecko powinno być na sali bez mamy; u nas
      na dniach otwartych dziewczyny nie chciały nawet wejść na dywan
      tylko siedziały przy mnie;a jak chciałam je tam zanieść to
      płakały... a już 1września poszły same do sali i płaczu nie było;
      • verdana Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 18:55
        Sama nie wiem. Z jednej strony adaptacja to dobra rzecz. Z drugiej
        (nie zabijcie mnie) to troche jak rwanie żęba po troszeczku. Mam
        porownanie starszych dzieci (zero adaptacji, zostawiamy w
        przedszkolu, zmywamy się itd) i najmlodszego (mamy w sali przez
        tydzień, potem część w szatni).
        U starszych dzieci plakały pare dni, tydzień, albo wcale. U
        najmlodszego też część oczywiście wcale, a część poplakiwała
        miesiącami - miała cały czas nadzieję, ze mama jednak gdzieś tam
        jest, a mamy nie bylo...
        • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 19:11
          Też się tego boję... Już to widzę na placu zabaw - jak jestem obok,
          to młoda się do mnie klei, a jak sobie polezę na ławkę, to raczej się
          bawi. No nic, spróbujemy najpierw po dobremu...
          • marynka07 Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 21:49
            A moim zdaniem to jest najgorsze co możesz zrobić jak z młodą zostaniesz,wtedy będzie jeszcze gorzej,ja Martynę dałam do przedszkola takiego 3xw tygodniu po 3 godziny i nie żałuję powiem Ci że na poczatku było ok cieszyła się że maluje i tańczy z dziećmi ale teraz jest gorzej,płacze jak wchodzimy do przedszkola to jest przyklejona do mnie ale ja jej mówię że zaraz po nią przyjadę i ją zostawiam,jak pytałam pani to mówi że chwilkę popłacze i potem już jest ok.Pamiętam jak Julka była mała i ją zostawiałam w przedszkolu a inne mamy siedziały obok dzieci albo pod drzwiami a dzieciaki ryczały i wtedy same panie przedszkolanki mówiły że rodzice robią krzywdę dzieciom bo to jest gorsze dla nich a tak chwilkę popłacze i za parę dni się przyzwyczai bo będzie wiedziała że po obiadku czy zabawie mama i tak po nią przyjedzie.Ale wiem że w tej kwestii każdy rodzic ma inne zdanie.
            • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 22:07
              Wiesz, biorę pod uwagę i taki wariant. Niestety z rehabilitantem już
              mieliśmy taką sytuację, że tata musiał wychodzić, bo dzieć szalał. A
              jak tata wychodził, to się uspokajała, zaczynała za mną powtarzać, że
              nic się nie dzieje, że zaraz skończą i że jest dzielna, a potem sama
              żądała nagrody...
              W ostateczności spróbuję ja po prostu na siłę zostawiać, ale bardzo
              bym chciała, żeby jej się spodobało. Obawiam się jednak, ze łatwo nie
              będzie, bo ona właściwie nigdy nie została z kimś innym, niż tata
              albo mama.
              • liance Re: idziemy do przedszkola 14.05.10, 23:21
                Mogę chyba jedynie dopisać, że reguły nie ma i dziecia trzeba wyczuć.. Z Kingą
                było tak: pierwszego dnia zostawiłam na pół godziny - ryyyyyyyk. Przez kolejne
                dni wchodziłam z Nią na godzinę - dwie (razem wchodziłyśmy i wychodziłyśmy),
                raczej mnie nie odstępowała, ale bez dramatów. W kolejnym tygodniu zostawała już
                sama na 2-3 godziny, drugiego dnia zaliczyłyśmy wieszanie się na klamce i
                lament, że nie chce, potem było zawsze ok (nie super, z euforią ale bez płaczu,
                histerii). Kinga chodzi (jak nie jest chora) do żłobka na 9:30 odbieramy ją o 15
                czyli owe 6h (w tym 2h "spania"). Przy takiej ilości dzieci i Pań o jedzenie na
                pewno nie powinnaś się martwić, u nas dzisiaj było 33 dzieci w 1 grupie, a Kinga
                i tak mówiła, że Ciocia pomogła zjeść zupkę... Wymioty - uprzedź może, że się
                zdarza i dlaczego żeby oszczędzić stresu Paniom i Małgosi. Będzie dobrze, a że
                warto jestem pewna!
                • lazy_lou Re: idziemy do przedszkola 15.05.10, 03:23
                  biedna mama misia wink

                  mis da rade, ale ty beatko? wink

                  ps. mnie jak Polee- wizja zaglodzonego misia szczerze ubawila wink

                  a tak serio- tez bym odradzala zostawanie i doradzala chodzenie na
                  krocej ale codziennie. (dziec lapie rytm i wie co je czeka kazdego
                  dnia- a nie raz tak, raz tak. dla takiego dziecia dzien roznicy to
                  juz zmiana totalna- widze po Synu)

                  i "powazna rozmowe" przed - co to przedszkole, po co sie tam chodzi,
                  co ja tam czeka i ze MAMA ZAWSZE WROCI, ZAWSZE! u nas to zaklecie
                  spowodowalo ze kuba wyluzowal i nie bylo problemow z przedszkolem,
                  chociaz do dzis nie jest fanem tej instytucji- ale to chyba dlatego
                  ze ma za dobrze w domu tongue_out

                  i jesli ma- ukochana zabawka chodzi z nia do przedszkola. u nas
                  codziennie jest wybierany jeden pluszak ktory dostepuje tego
                  zaszczytu- ostatnio Synu byl krolem swojej grupy jak zatargal 70cm
                  psa z Ikei wink
                  co zrobic skoro to jego aktualny faworyt big_grin
                  < u nas jeszcze byl ulubiony kocyk na poczatku- pomocny przy
                  lezakowaniu smile >


                  dacie rade smile
                  a ty nie schizuj ze Mala moze plakac. to mozliwe ze bedzie, ale od
                  tego sie nie umiera wink
                  < noo, chyba ze matka wink >
                  • mama-cudownego-misia Re: idziemy do przedszkola 15.05.10, 22:16
                    Nie dam rady, kurka... Przede wszystkim co ja biedna osierocona
                    zrobię z tymi kilkoma godzinami bez dziecka przy boku?? Przez prawie
                    3 lata miałam 4 wolne popołudnia, a i to nie całe...
                    Jakieś pomysły? Od razu zastrzegam, że samotne sprzątanie jest
                    poniżej mojej godności tongue_out
      • majan2 Re: idziemy do przedszkola 15.05.10, 05:13
        Nasza mądra Pani przedszkolanka odradzała obecność opiekuna (choć było to
        dozwolone) ze wzgledu na inne dzieci, ale przedwszytskim że wtedy jeszcze
        trudniej sie dziecku rozstac z rodzicemi jest zawieszone. Zanim zostawiłąm corke
        w przedszkolu było 5 czy6 dni otwartych gdzie wszyscy byli z rodzicami. Pomysl
        zeby na początku tylko na troche było dziecko w przedszkolu jest b słuszny.
        • mimi0080 popieram marynkę 100% 15.05.10, 12:00
          Potwierdzone też przez panią psycholog, rodzice krzywdzą dzieci
          totalnie uzależniając je od siebie.Do mojego starszego grupy chodzi
          dzieć masakra, wypłoszony zniewieściały przychodzi do przedszkola raz
          w tyg. bo on źle znosi rozstania, kiedy pani każe pracować on
          odmawia, gapi się w sufit, a spytany o czym myśli odpowiada " kiedy
          będę w domu
          Nie obronimy dzieci przed wszystkimi stresami świata...
          Dziękuję Bogu, że istnieje coś takiego jak przedszkole, moje
          kompletnie dzikie dziecko stało się mądrym inteligentnym facetem
          troszkę nadwrażliwym, ale poradzimy sobie z tym jakoś.
          Jaś idzie od września też mam stresa ogromnego jak będzie jadł, czy
          będzie współpracował, ale jest też ogromny plus od 8.00 do co
          najmniej 13.00 wolne wink))))))))
          • ag0000 Re: popieram marynkę 100% 15.05.10, 13:26
            Co prawda to prawda z tym zostawaniem rodzica z dzieckiem na sali zabaw,tez to przerabiałam z pierwszą córą nieświadoma tego sad ,ale szybko się opanowałam i panie opiekunki w tym mi pomogły,aczkolwiek wcześniej ją odbierałam i z początku byłam tylko na śniadanku,aby mała coś tam zjadła,bo z płaczu nie chciała.Teraz jak prowadzałam Andzię na przyzwyczajanie, to ani razu nie zostawałam i nikt mnie nie namówił na to smirk. Mała wchodziła na salę bez żadnego problemu.
            Za to w domu teraz po przedszkolu nie odstępuje mnie na krok,chyba że idzie bawić się z siostrami,albo z dziadkiem na huśtawkę smile
            Wiem Beatka jak bardzo to przeżywasz,ale zobaczysz że będzie dobrze Małgoś mądra dziewczynka i zapewne świetnie sobie poradzi smile
            • mama-cudownego-misia Re: popieram marynkę 100% 15.05.10, 22:19
              smile Okazało się, że małżonek też się martwi, czy młodej nie wywalą.
              Bo dzięki niemu mała ma całkiem niezły zasób przekleństw w 4 językach
              uncertain.
    • sirbal Re: idziemy do przedszkola 16.05.10, 13:31
      Hej hej,
      U nas zasada była następująca:
      -podczas adaptacji dziecko wychodzi do domu w momencie najlepszej zabawy....Ali spodobał sie domek w ogródku i za skarby świata nie chciała wracać do domu. Efekt był taki, że z płaczem lub smutną miną wychodziła z przedszkola i pytała kiedy tu wrócimy smile O wyjściu decydowała Pani
      - tylko pierwszego dnia mąż był z małą na sali ale siedział z boku na ławeczce, nie pomagał, nie przeszkadzał, siedział awaryjnie
      - drugiego dnia siedział w szatni
      -trzeciego dnia w szatni + 1h w samochodzie- miał powiedzieć dziecku, że wychodzi na godzinę i wróci, jak wrócił to się musiał meldować- wróciłem, jestem w szatni
      -czwartego i piatego dnia podobnie
      Przez pierwsze trzy dni wychodzili w momencie najlepszej zabawy
      Efekt był/jest taki, że Ala zawsze chętnie idzie do przedszkola. Wiadomo, że zdarzyły nam się dni z płaczem ale dosłownie 2 czy 3 i to duzo później.
      Dzień przedszkolny:
      Dzieci przychodzą , bawią się, Ala wtedy najczęściej swoją zabawką z domu
      Sniadanie z domu
      Zajecia przedszkolne
      Spacer
      Obiad
      Lezakowanie- czyli odpoczynek, młoda prawie nigdy nie spi, jesli to sie zdarzy to mowia mi to juz w drzwiach wink Dzieci ktore nie chcą spać albo sobie leżą albo bawią się po cichutku
      Zajęcia/Zabawa
      Podwieczorek

      Nie wiem czy taka dokładnie kolejność dnia ale cos w tym stylu smile

      Ala poszła do przedszkola gdy miała 2l i 8mcy, niestety po lecie, w przedszkolu znowu zaczeła siusiać w pampersa ale daliśmy jej czas i od stycznia bez pieluszki....choć czasami wracam do domu z kilkoma zasikanymi parami majtek i rajstop sad U nas jest to efekt tego, że bawi się do ostatniej sekundy i w drodze do toalety popuszcza sad boi się zostawić zabawki aby inne dziecko nie zaczęło się bawić, ech....
      W domu tego nie ma zawsze zdąży.
      Beatko powodzenia, Małgosia na pewno sie zaklimatyzuje. U nas też tak było, że obejrzeliśmy kilka przedszkoli i akurat to do którego chodzimy spodobało się nam najbardziej.
      Powodzenia
    • makarcia Re: idziemy do przedszkola 16.05.10, 14:05
      Większosc dzieci zdecydowanie lepiej sobie radzi z przedszkolem niż ich
      rodzicesmile Przynajmniej u nas tak było. Melka została w takim malutkim
      przedszkolu jak miała ok 21 miesięcy. Ledwo nauczyła się chodzić. Od pierwszego
      dnia był płacz... przy dobieraniu, bo ona nie chciała do domusmile No i tak sobie
      zostawała 1-3 razy w tygodniu. Jak chorowała, to i dwa miesiące przerwy miała.
      Od maja zaczęła chodzić to prawdziwego przedszkola. 15 dzieci, dwie panie, fajny
      program zajęć. Pierwszego dnia była poważna i obserwowała, a czwartego dnia
      została uznana za największego zbója w grupie wink Jest najmniejsza za to bardzo
      samodzielna, podobno je bardzo dużo. No i codziennie zabieram ją pod pachę i
      wynoszę siłą smile
      W czerwcu dzieci jadą na wycieczkę a ja już szaleje i się denerwuje.
      Najchętniejpojechałabym za nimi samochodem.

      Wię Misiu też da sobie radę. Zuch z niej babka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka