Dodaj do ulubionych

UMOWA CZY ALIMENTY pomocy

16.11.10, 13:48
Witajcie
mam duży problem, a nie znam osoby która coś takiego przechodziła lub się na tym zna żeby się poradzić, mam nadzieje, że mi jakoś poradzicie.
Pół roku temu urodziłam synka (33tydz.), długo przebywaliśmy w szpitalu ponieważ mój synek ma poważne problemy z krwią i nie tylko. Lekarze leczyli go różnymi sposobami, no ale na pewno wasze scenariusze wyglądały podobnie. Na szczęście Mały jest już w dużo lepszym stanie i jest już w domu co mnie bardzo cieszy. Mój partner gdy urodził się nasz syn był bardzo zaangażowany w całą sprawę. Przyjeżdżał do nas (a leżeliśmy jakieś 200km od domu w szpitalu), kupował małemu pampersy i kosmetyki do szpitala nie dawał mi na utrzymanie tam ale wtedy nie byłam o to zła bo wiedziałam że miał kłopoty z pracą. Na szczęście moi cudowni rodzice przesyłali mi kasę. Jednak po jakimś czasie mój partner dawał mi coraz mniej kasy aż w końcu nic (po jakimś miesiącu). Obiecywał że znajdzie porządna pracę (nawet miał możliwość iść do wojska gdzie nie zarabiał by źle ale tak z tym zwlekał że zabrakło miejsc) i będzie nam dawał pieniądze a moim rodzica na pewno odda to co mi dawali choć ja dobrze wiedziałam że oni by ich nie wzięli. Nasz syn ma już ponad pół roku u mój partner chyba przyzwyczaił się już do tego ze nie daje nam pieniędzy. Ciągle obiecuje że one będę i będzie ich dużo, na wszystko starczy. Ja dostaje od 2 miesięcy zasiłek pielęgnacyjny i opiekuńczy ale to nawet nie jest 700zł. Resztę dokłada mi rodzina, szczególnie rodzice. Dałam mojemu partnerowi miesiąc na wykazanie się, a ten czas ubiega pod koniec tygodnia i szczerze mówiąc jak już nie wierze, że dostane w najbliższym czasie od niego jakieś pieniądze. A jeszcze do tego musimy jeździć z Małym dwa razy w tygodniu na rehabilitacje (wychodzi nam to ok 500zł). I skąd ja mam te pieniądze brać. Wiecie dobrze ile kosztuje wychowanie półrocznego dziecka a do tego muszę dodać leki, wyjazdy do lekarzy który są daleko i prywatnie i rehabilitacja.
Nie wiem co zrobić. Najgorsze jest, ze mimo wszystko ja go kocham ;/ chora miłość
czytałam o czymś w stylu umowy między rodzicami że on będzie musiał dawać mi taka kwotę jaką ustalimy na tej umowie
nie chcę od razu iść do sądu
POMÓŻCIE sad
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: UMOWA CZY ALIMENTY pomocy 16.11.10, 13:51
      Wiesz, problem z umową polega na tym, ze obie strony muszą chcieć się do niej zastosować. Nie widzę specjalnej różnic między obiecanką-cacanką słowną, a spisaną i podpisaną.
      Ale zapytaj na forum o rozwodach.
    • gk102 Re: UMOWA CZY ALIMENTY pomocy 16.11.10, 14:27
      Jaka umowa? między Tobą a ojcem dziecka?? i co z nią zrobisz jeśli tamta strona nie będzie jej respektować? przecież ona nie jest podstawą do wszczęcia egzekucji. Umowę to już teraz macie ustną - i on się z niej nie wywiązuje. Powiedz mu, że jeśli nie będzie płacił regularnie jakiejś kwoty (ustalcie), to w terminie 7 dni od tej daty złożysz pozew o alimenty. I powinnaś być w tym konsekwentna. piszesz o kosztach utrzymania małego dziecka, możesz być pewna że koszty ty będą rosły wraz z jego wiekiem.
      • patrytka Re: UMOWA CZY ALIMENTY pomocy 16.11.10, 17:10
        ja mialam taka umowe i tez zwlekalam z pozwem bo mi Go bylo szkoda i szczerze-moglam sobie ta kartka nie powiem co wytrzec...fakt,zlozylam pozew o alimenty i zostaly mi zasadzone i gdyby nie to,ze teraz nie mieszkam w Polsce to pewnie bym dostawala je z Funduszu bo nawet po wyroku nie dostalam ani grosza ale akurat to mozna wyegzekwowac...
    • tabaluga0 Re: UMOWA CZY ALIMENTY pomocy 16.11.10, 20:20
      Alimenty od niego, a jak nie bedzie płacił to jego rodzice maja obowiazek placic na swojego wnuka.
    • madasia Re: UMOWA CZY ALIMENTY pomocy 16.11.10, 21:25
      Moja kolezanka tez dwa lata nie nalegala na alimenty od ojca dziecka. ujela sie honorem, pieniadze dawali jej rodzice. Gdy na rozprawie sedzina sie utwierdzila,ze ojciec dziecka nie placi od dwoch lat, to ochrzanila matke dziecka.Ze dziala na szkode dziecka jako matka,nie dba o jego prawa do alimentow od ojca i ze ja to stawia w bardzo zlym swietle jako niezaradna matke....
      Dlatego czas w takim przypadku nie dziala na twoja korzysc. umowa miedzy wami ma sens,gdy jest pewne,ze bedzie placil.Po tym co piszesz ,tej pewnosci nie masz.....
    • syleczka78 Re: UMOWA CZY ALIMENTY pomocy 17.11.10, 11:37
      Czesć, tylko alimenty, bo po przeczytaniu Twojego postu nie ma innej możliwości wink Bądź dzielna i konsekwentna przede wszystkim dla Małego. Trzymaj się!
      • mamaduo Re: UMOWA CZY ALIMENTY pomocy 20.11.10, 20:33
        Facet jest nierzetelny, a Ty masz kochana dziecko na utrzymaniu. Jest ojcem, wiec jego obowiazkiem jest je utrzymac. Alimenty i koniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka