Dodaj do ulubionych

Pytanie do mam...

02.01.11, 17:27
Podczas którejś z wizyt lekarz powiedział "proszę pani to jest już były wcześniak"... no właśnie dziewczyny jak to jest u Was? jak traktują lekarze Waszych wcześniaków .O dzieci boimy się niezależnie od tego czy urodziły się o czasie (moja córka z 40tc) czy za wcześnie (syn 25tc) ten strach o wcześniaka jest inny-wiadomo dlaczego ale kiedy my mamy możemy zacząć oddychać ciut głębiej...
Obserwuj wątek
    • karro80 Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 17:46
      wieku to już nie korygują, ale ZAWSZE zwracają uwagę na historię młodej, choć jakiś super problemów nie ma. No i u nas(Polska!smile) jest polityka obserwacji wcześniaka do 18tki, żeby niczego nie przeoczyć.
    • mama-cudownego-misia Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 18:07
      hmmm... Najpierw psycholog dziecięca mi powiedziała, że od roku się nie koryguje, a potem, jak miała 2 latka i zgniotła sobie paznokieć zawiasem od drzwi, na IP niejaki Patkowski (Wrocławianki wiedzą, kto zacz) zaczął nam łagodnie tłumaczyć, ze to już nie wcześniak i nie ma się co nad nim tak trząść. Wyglądał przy tym, jakby się zastanawiał, czy nas skierować do psychiatry, czy sobie na kolana posadzić i po główkach głaskać tongue_out
    • aga.n.f Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 19:41
      Czasem mam wrażenie, że zależy to od tego, do jakiego lekarza się trafi.
      Tez chciałabym wiedzieć jak to jest. Chodzi mi przede wszystkim o wyniki badań. Mały miał robione ważne badania w 14 mies. z. Jeden pan dr powiedział, że niefajnie, bo wszystkie parametry poniżej normy, drugi z kolei, że luuuzik, bo jak odejmiemy tych 10 tyg to mały łapie sie na normę do 12 mies. ż.
      Franczesko ma 17 mies. ur. Psycholog ostatnio go "skorygowała". Czyli co, do 2 r.ż.?
      • mamaduo Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 19:48
        ja stwierdzam, ze to zalezy od lekarza, od jego podejscia, znajomsoci sprawy, doswiadczenia.....mysle, ze nie o sam fakt chodzi korygowania czy nie, ale nie ktorzy lekarze beda bardzo dlugo brali pod uwage wczesniactwo, poniewaz zdaja sobie sprawe z jego mozliwysch konsewkencji, a Ci, ktorzy nie maja za duzego pojecia, albo z punktu widzenia ich specjalizacji i shcorzenia nie jest to istotne, to dla nich dziecko po 12 mc nie bedzie juz wczesniakiem. Do takich wnioskow sobie doszlam po 2,5 roku kontatkow z lekarzami.
    • nastjaa Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 19:50
      My mamy bardzo surową pediatrę i zawsze bardzo nisko oceniała małą. Jak miała 9 miesięcy oceniała ją na 4, jak miała 11 miesięcy to nam powiedziała, że mała dogoni rówieśników jak będzie mieć 2,5roku. Zawsze brała pod uwagę wagę, wzrost, rozwój fizyczny i umysłowy, a nawet ilośc a raczej brak zębow. Jak mała miała 14 miesięcy wypisali nas z por.rehabilitacyjnej i neurologicznej ( z neonatologicznej na 9 miesięcy). Jak skończyła 16 miesięcy zaczęła chodzić samodzielnie, ząbków miała już 12 (dopiero po roku wyszedł pierwszy), wskoczyła na siatki centylowe dla dzieci "terminowych" (10 centyl), dostarczyliśmy zaświadczenia z poradni specjalistycznych, że zakończyliśmy leczenie. Wtedy o dziwo pediatra stwierdziła, że dziecko dogoniło rówieśników. Mamy nadzieję, że nic nam już więcej nie wyjdzie.

      Jeżeli chodzi o naszą psychikę to ja szybko zaczęlam traktować corkę jak niewcześniaka. Aczkolwiek na placach zabaw widzę różnicę jeżeli chodzi o gabaryty dzieci urodzonych o czasie. Co prawda wzrostowo jest ok, ale wagę dzieciaki często osiągają niesamowitą.

      PS. ja z tego samego miasta co Karro, ale z innego szpitala i u nas nie obserwuja wcześniaka do 18stki.
    • ag0000 Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 21:24
      Mi się zdarzyło,że kilku lekarzy mówiło że taryfa ulgowa jest do drugiego roku życia i wiek korygowany,ale ja nie wiem.Czasem będąc u lekarza,który nie zna przypadku małej to nawet nie bierze jej za byłego wcześniaka i ocenia jak wszystkie dzieci i zdarzyło sie tak ostatnio na pogotowiu,dopiero jak powiedziałam doktorowej o jej przejściach-chodziło o płuca to doktorowa oczyska na mnie że to nie możliwe że mała sie urodziła w 25tc itd no nie powiem że nie miłe to było,bo było i jeszcze milej połechtało na psychice matkęsmirk Jutro mamay wizytę u psychologa i jakiś test 3 latka czy coś w tym rodzaju i się zobaczy jak to jest z tym wcześniakiemsmile Chociaż ja przyznam się,że są chwile że nie zastanawiam sie nad tym że mała to były wcześniak i dopiero jak ktoś mi zwróci uwagę że za dużo wymagam bo ona po takich przejściach to zaczynam wtedy za dużo myśleć tongue_out ale jak już tylko dostaje zwykłego katarku to wtedy zapala się wielka czerwona lampka-wcześniak po przejściach ojejbig_grin
      wiem zdrowo szurnięta jestemsuspicious
      • aga.n.f Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 21:30
        Dziewczyny, ale przy - powiedzmy - ocenie rozwoju fizycznego czy psychicznego do tego 2 roku życia, to pół biedy jeszcze, ale co z wynikami badań? Ja tu podałam nasz przykład - badanie w 14 mies, ale przy wielu badaniach specjalistycznych normy zmieniają sie co kilka mies. Co wtedy? jesli wg wieku ur maluch jest poza normą i należałoby wdrożyć leczenie, ale po skorygowaniu jest w normie..
        Kolejne badanie czeka krasnala za miesiąc, mam nadzieje, ze załapie sie w taka sama normę dla wieku ur i korygowaniego i nie będzie problemu..
        • karro80 Re: Pytanie do mam... 02.01.11, 22:38
          nam w labach podawali normy dla wieku ur - jeszcze przed 1 szym rokiem życia, ale wiadomo laby to laby, młoda się łapała, a podobno "jak na nią" to w ogóle było genialnie...
          ale ja pokazywałam wyniki w poradni powikłań wczesniaków, gdzie młoda od szpitala ma tych samych lekarz, gdzei jest ciągłością - tak chyba najprościej -niech oni interpretują.
      • ewelajnawrocek Re: Pytanie do mam... 03.01.11, 10:35
        Dobre pytanie. Lekarze, do ktorych ja chodze raczej ten fakt "olewają". mowie do baboli, ze maly po rurce rzyga jak kot i leku nie weźmie to ona mi ze zaden argument na teraz.
        • mama-cudownego-misia OT 03.01.11, 11:28
          A wiesz co, trafiłam na genialną pediatrę w Kurczaku, która wzięła wymioty na poważnie i przepisała mi sumamed - raz dziennie przez 4 dni się to podaje, smak ma znośny i dla naszej wypada 3,5 ml tylko (w porównaniu z tym, co Michalski zapisał, luzik, tam wypadało wszystkich leków po 40 ml i oczywiście rzyg od tego koktajlu był murowany). Raz tylko była powtórka.
          • ewelajnawrocek Re: OT 03.01.11, 11:37
            a ja znam sumamedsmile to jest lek, ktory sie daje raz dziennie przez 4 dni, ale on nie na wszystko jest. Na uszy i drogi oddechowe ponic najlepszy ten augmentin, u mnie wyszlo tylko 2,5 ml, ale i tyle nie chce połknąć, polowe wypluwa. Do tego nie mam jak mu dać dicofloru i boje sie sracxki.
            A co to za pediatra? Ja szuka ciagle kogos z prawdziwego zdarzenia. W medicoverze sa fajne osoby ale wyfdaje mi sie ze z małą wiedzą i banalizują co ja mowie. Jak mowie ze maly nie przybiera na wadze to zawsze cos tam wymysla, ze niby to zaden problem. Poza tym chodze ciagle do kogos innego i chcialambym miec wkon cu jednego zaufanego, cieplego lekarza.
            • mama-cudownego-misia Re: OT 03.01.11, 11:54
              Młoda, z izby przyjęć. Nie sądzę, żeby gdzieś jeszcze przyjmowała... nam własnie na uszy przepisała sumamed, bo młoda kiedyś dostała wysypki po augmentinie.

              I trudno o lekarza, który nie banalizuje. My chodzimy prywatnie do Michalskiego albo Suchańskiej, oboje Ci mogę polecić. Suchańska ma wspaniałe podejście do dziecka, niesamowicie ciepła osoba, Małgosia przy niej się przestała bać lekarzy i zaczęła się przebierać i bawić w "panią doktor" (naszyjnik z pereł to nieodzowny rekwizyt w tej zabawie smile). Michalski z kolei bada strasznie dokładnie i potrafi tak prowadzić wcześniaka, że nasza pediatra rejonowa tylko cmokała nad książeczką, ze "to dziecko jest ŚWIETNIE prowadzone, proszę Państwa, ŚWIETNIE" smile. Oboje też nie wypisują od razu na dzień dobry antybiotyków, co dla mnie jest plusem.

              Słuchaj, a nie pamiętam, czy pytałam - u endokrynologa byliście? On tez może nie rosnąć zwyczajnie prze te choroby - Małgosia od czerwca urosła może z pół cm, bo stale chora jest.
              • ewelajnawrocek Re: OT 03.01.11, 12:10
                on w góre na szczescie urosł przez rok ok 8 cm, dokladnie nie wiem ile bo go jakos lekarze nie mierzą a w domu przy zyrafie stanąć nie chce za chiny wiec to tak na oko. Na pewno urosła mu noga z nr 20 na 23 wiec chyba cosik urósł. Tylko waga stoi weic chudy jest bardzo i nic nie zostało po pulpecie, ktorego widzialas wink
                Moze sie kiedy w koncu przejde do tego michalskiego, tylko mnie finanse ograniczają, bo jajk pojde do medicoveru to badania za free,a jak michalski cos zleci to glupio isc do pediatry w medic i mowic ze inny lekarz zlecił, czujesz?
                A kasa sie nie przelewa jak trzeba placic za żłob i w domu na l4 siedziec
                Szkoda ze nie zagadałam o ten sumamed, jakos zapomnialam.
                • mama-cudownego-misia Re: OT 03.01.11, 12:16
                  Wiesz, w tym wieku dużo dzieci się zatrzymuje wagowo. Jak Symiś rośnie w górę, to jeszcze nie jest źle. Mojej też byś nie poznała. Wtedy u JP II latało po restauracji 15 kg 97 cm, a teraz jest 13 kg 102 cm i do tego umięśnione, więc normalnie żebra klekoczą. W czerwcu była w przedszkolu takim średniakiem, a teraz jest jedną z mniejszych. Ale rozwija się, wesoła jest, więc wiążę to z chorobami, bo od czerwca przechorowała 76 dni...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka