konszacht
18.06.11, 15:25
Spadło to na mnie jak grom z jasnego nieba.........wszyscy specjaliści powtarzali mi do tej pory: najważniejsze, że dziecko jest w normie. Sama jakieś dwa lata temu podejrzewałam Amelkę o upośledzenie ale wszyscy stukali sie w głowę, twierdząc, że to niemożliwe. Przez ostatni rok naprawdę poszła dużo do przodu z rozwojem, nawet panie w poradni mówiły mi, że test na dojrzałość szkolną wyjdzie jej pozytywnie.Zaskakuje czasem rezolutnością, wiedzą i rozumowaniem, choć czasem tez rzeczywiście wydaje się, że dojście do czegoś przychodzi jej z trudem. Do tej pory myślałam,utwierdzana przez specjalistów,że to wynika z jej parcjalnych zaburzeń (koncentracji uwagi, percepcji wzrokowej). A tu wczoraj na spotkaniu z panią psycholog dowiaduję się, że IQ wyszło Amelce 71!!!Zupełnie się tego nie spodziewałam nawet chyba pani psycholog też nie.Nie mogę dojść do siebie. Od wczoraj nic tylko płaczę. Kolejna rzecz z którą trzeba się będzie pogodzić?!! Jak poradzi sobie w dorosłym życiu?