Dziewczymy poradźcie co mam robić bo już sama nie wiem.
Hania jest już drugi raz chora w tym miesiącu. Zawsze zaczyna się tak samo: lejący przeźroczysty katar po trzech dziach kaszel- szczególnie silny w nocy.
Poprzednim razem inhalowałam ją z Berodualu i Pulmicortu, otriwin do noska i przeszło (nie podałam antybiotyku bo nie było gorączki, zielonych smarków itp. chociaż nie wiem czy dobrze zrobiłam. Teraz znowu od czwartku do soboty woda z nosa od soboty duszący kaszel. Hania dostaje montest 4mg, inhaluję ją Berodualem,Pulmicortem i nic coraz gorzej

Kaszle, już ma chrypkę, woda z nosa nadal leci. Rano zrobiłam jej badania- CRP, Morfologię z rozmazem i mocz- wszystko w normie tylko jakieś eozynofile podniesione. Byłam z wynikami u pediatry stwierdziła, że oskrzela czyste i cześć. Kazała inhalować a w nocy podawać czopki z hydrokortyzonu. Doradźcie czy zrobić jeszcze jakieś badania bo żal mi patrzeć na małą wygląda jak tysiąc nieszczęść. To możliwe, żeby alergia była aż tak silna???