Dodaj do ulubionych

rotawirus po wizycie na szczepieniu

18.03.12, 14:20
Hej dziewczyny może niektóre pamiętają jak ostatnio pisałam że byłam z Wiktorkiem na szczepieniu na pneumo jakieś 3-4 tygodnie temu i w poczekalni spotkaliśmy dzieci z ospą;/ ... 8 marca byliśmy na 3 dawce 5w1 + żółtaczka... no...i w noc z 13/14 wylądowaliśmy na pogotowiu i w efekcie leżymy w szpitalu - teraz wpadłam poprać ciuszki małego bo "obkupkał" prawie wszystko a przy okazji zajrzałam tu na chwile... Zaczęło się we wtorek od 3 kupek podbitych ostro wodą tak że się wylewało i wyglądał niczym odeszłyby mu wody - zadzwoniłam na oddział PN gdzie wcześniej leżał, poradzili mu dać marchwiankę i obserwować jeśli zatrzyma kupy to oki jeśli nie to jechać na pogotowie - kupy się zatrzymały ładnie zjadł i poszedł spać doglądałam go kilkakrotnie aż po północy gdy szłam już spać dotykam go a mały rozpalony - dodam że tak nagle dostał 38,9 - jeszcze wieczorem nie miał gorączki no i ciemiączko ma maxa wypukłe i twarde - więc od razu małego w betle i na pogotowie - tam lekarz wystraszył się jego wcześniactwa i wysłał nas do szpitala gdzie nadal leżymy. Gorączka mu zeszła ciemię wróciło do normy walczymy z biegunką... nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że na oddział dołączył do nas chłopiec też wcześniak z 32 t.c. który był zaraz po nas szczepiony z dokładnie tymi samymi objawami on biedulek jeszcze wymiotuje.... i kurna powiedźcie że to nie jest przypadek??? Ten sam dzień szczepienia dosłownie te same godziny i obydwoje w tym samym czasie wylądowali w szpitalu;/ Musiał być ktoś kto zarażał w przychodni - ojciec tego chłopca poszedł tam i im to powiedział na co panie stwierdziły... no oni musieli się nawzajem od siebie pozarażać;/ zabić to mało;/ Gdy wyjdziemy to się odezwę bo tak praktycznie cały czas jestem z małym bo mąż pracuję i wpadam dosłownie na chwile na mieszkanie się wykąpać - bo mamusie nie mogą używać szpitalnych pryszniców;/
Obserwuj wątek
    • szalona-matematyczka Re: rotawirus po wizycie na szczepieniu 18.03.12, 14:45
      Beatko, ale mnie nastraszylas sad Moja mala mimo ze jest w domu to jeszcze w ogole nie jest szczepiona. Wyznaczyli jej termin pierwszego szczepienia na 1 kwietnia (troche nie rozumiem, bo to niedziela, ale jeszcze sie dopytam czy dobrze wpisali). W kazdym badz razie tutaj w Niemczech dzieci jako pierwsza szczepienie dostaja od razu kilka na raz. Podobno u dzieci "w prawidlowym czasie urodzonych" dlatego czasami zdarzaja sie goraczki, bezdechy itp. U wczesniakow podobno to niebezpieczenstwo jest wieksze, tak mi mowili. Wiec ja juz panikuje przed tym szczepieniem. Tym bardziej ze tutaj na normalnym oddziale (nie mowie o oddziale dla wczesniakow, bo tam sa wyzsze standardy) tez nie jest zbyt czysto, a i kaslajacy, chorzy sie zdarzaja. Jak czekalam z mala na USG bioderek to obok przechodzil chlopczyk tak 3-4-letni a kaslal jak gruzlik. Jeszcze mi probowal zagladac do wozka!!!!!! Dopiero jak na jego matke wrzasnelam to sobie poszli. Strasznie sie tez boje tego szczepienia a przede wszystkim poczekalni. sad
      • zbiszkopcik Re: rotawirus po wizycie na szczepieniu-beatka 27.03.12, 18:31
        Zrob dym w tej przychodni jak sie patrzy, tak nie moze byc !
        • mama-cudownego-misia Re: rotawirus po wizycie na szczepieniu-beatka 28.03.12, 12:43
          Pytanie, co to za "pierwsze szczepienie"? Bo może to jak nasz infanrix hexa? Jak się brało zamiast tego refundowaną, to trzeba było dodziabać żółtaczką. A tak w ogóle to pierwsze szczepienie naszych maluchów też jest niepojedyńcze - żółtaczka i gruźlica.
    • beatka126 Re: rotawirus po wizycie na szczepieniu 27.03.12, 09:24
      Jesteśmy już po szpitalu młody spadł z wagi ale na szczęście apetyt mu dopisuje, a ja próbuję odespać wszystkie pozarywane nocy na oddziale. Na szczęście kaszel się uspokoił - kupiłam nebulizator i teraz gdy tylko mały zakrzątnie będę go inhalować, na biegunkę zrobiłam cały zapas marchwianek muszę jeszcze smectę dokupić - najchętniej teraz włożyłabym go do jakiegoś klosza ochronnego, aby nigdy więcej nie oglądać szpitala;/
    • zbiszkopcik rotawirus po wizycie na szczepieniu-szalonamatem 27.03.12, 13:06
      Nie pozwol, jesli sie boisz, zeby dziecko bylo zaszczepione kilkoma szczepionkami na raz. Masz do tego prawo. Jedno szczepienie i juz !
      • szalona-matematyczka zbiszkopcik 27.03.12, 13:32
        zbiszkopcik napisała:

        > Nie pozwol, jesli sie boisz, zeby dziecko bylo zaszczepione kilkoma szczepionka
        > mi na raz. Masz do tego prawo. Jedno szczepienie i juz !

        Tak, ale tutaj w Niemczech to standartowe szczepienia.Tutaj sa takie "zbiorowe" szczepionki i juz. Jedyne co to wymoglam na pediatrze, ze szczepienia zaczynaja sie nie 1 kwietnia ale 3 tygodnie pozniej. smile Zrobilam mu taki lament, ze dziecko jeszcze malutkie (nawet nie osiagnela jeszcze 3 kg, mimo ze urodzila sie 1 lutego), ze my malo mamy kontaktu z obcymi osobami czy dziecmi, ze teraz nie ma sensu szczepic na te wszystkie choroby, bo dziecko siedzi w domu samo (bez rodzenstwa) i ma glownie kontakt z nami - ze w koncu powiedzial, ze dobrze i przelozyl szczepienia o 3 tygodnie potem. smile
        • zbiszkopcik Re: zbiszkopcik 27.03.12, 15:35
          W pl to tez standard, ale ja sie po prostu nie zgodzilam i juz. Pilnowalam, zeby byla wyjeta tylko jedna szczepionka. Patrzyly babsztyle na mnie jak na histeryczke, ale Zuzka byla RAZ zaszczepiona kombajnem:rota, pneumo i 5w1...I masakra byla, goraczka prawie 40st., dziecko obolale i niejedzace prawie nic przez 3 dni. Dlatego nastepnym razem sie nie zgodzilam. No chyba w Niemczech tez masz takie prawo.
          Tak jak teraz- mamy na 29.03. za dwa dni szczepienie swinka/rozyczka/odra. Ja i kilku lekarzy, ktorych sie radzilam sadzimy, ze dla mlodej to za wczesnie, poza tym teraz sezon megachorobowy, wiec jej TERAZ nie zaszczepie. Zrobie to pozniej w okresie wakacji/tuz po.
          • szalona-matematyczka Re: zbiszkopcik-czegos tu nie rozumiem 27.03.12, 18:00
            zbiszkopcik napisała:

            > W pl to tez standard, ale ja sie po prostu nie zgodzilam i juz. Pilnowalam, zeb
            > y byla wyjeta tylko jedna szczepionka.

            To ja czegos tu nie rozumiem. Zawsze myslalam, ze te "zbiorowe" szczepionki to 1 uklucie, tzn. ze (martwe czy oslabione) wirusy kilku chorob sa w jednym zastrzyku. Dlatego wydawalo mi sie to niemozliwe by mojemu dziecku to szczepienie inaczej wykonali. Ale ty piszesz ze to kilka zastrzykow na raz. Czy dobrze to zrozumialam?
            • zbiszkopcik Re: zbiszkopcik-czegos tu nie rozumiem 27.03.12, 18:30
              Myslalam, ze mowisz o czyms takim wlasnie, ze kilka roznych szczepionek maja dac Twojej corci. 5czy6 w1 to standard i sa bezpieczniejsze dla dziecka, bo wlasnie martwe czyli acelularne.
              Po kazdej szczepionce czy leku moze wystapic reakcja niepozadana.
              • ela213 Re: zbiszkopcik-czegos tu nie rozumiem 28.03.12, 12:06
                Moja Michalinka zanim była zaszczepiona to neurolog musiał wydać zgodę .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka