Dodaj do ulubionych

Do Mamaduo i nie tylko

04.06.12, 14:37
Wyczytałam kiedyś na forum o problemach ze snem Synka Mamyduo. Mam pytanie jak one wyglądały i czy w końcu przeszły. Mój obecnie 7 miesieczny Synek( 5 mies. korygowanych
) od urodzenia żle śpi , w miarę jaki rośnie coraz gorzej- wybudza się , kręci,wierci, pręży szczególnie nad ranem. Zrobiłam Eeg wyszło ok, a ja wciąż dopatruję się w tym jakiś problemów neurologicznych ( pokarmowe odpadają), proszę o sugestia
Obserwuj wątek
    • mamaduo Re: Do Mamaduo i nie tylko 04.06.12, 14:52
      hej moj synek mial zaburzenia snu - glownie polegalo to na tym, ze wybudzal sie od kilku do kilkunastu razy w nocy z krzykiem i placzem. Dostawal magnez oraz kwasy Omega3, ale glownie mial pomoc magnez. Doktor jednak od razu zaznaczyla, ze suplementy moga pomoc, ale generalnie trzeba czekac az uklad nerwowy dojrzeje i dziecko z tego wyrosnie. Mial robione EEG, ktore wyszlo nieprawidlowo i to plus objawy potwierdzily wg lekarza diagnoze. Z zalecen jakie dostalam oprocz suplementacji to bylo - spokojny rytual zasypiania oraz spanie z dzieckiem, badz wstawanie do dziecka i usypianie - absolutnie zadnego zostawiania zeby sie "wyplakal" (takie rady uslyszalam m.in. od psychologa - ktorego szybko zmienilam na innego, rozsadniejszego).
      Jednak nie pociesze Cie, bo jesli dziecko ma zaburzenia snu, to przechodza nawet po kilku latach - u mojego synka minely jak skonczyl 3,5 roku, natomiast im byl starszy, tym mniej budzil sie w nocy (w wieku 1 roku np. 16 razy, w wieku 2 lat okolo 6, w ieku 2,5 raz lub dwa - wtedy szlam do niego spac i w 90% spal spokojnie do rana). Trzeba mysle uzbroic sie w cierpliwosc i czekac, az wyrosnie. Ja spalam z malym, bo dzieki temu on po wybudzeniu szybciej zasypial i ja tez nie chodzilam jak zombi.
      • tolka11 Re: Do Mamaduo i nie tylko 04.06.12, 17:10
        U mnie cała trójka miała zaburzenia snu. I o ile pierwsze dziecię przeciagnęłam po specjalistach, to wcześniakom dałam spokój. Tak jak u Mamaduo wyrastały z tego, powoli, tak do 4 rż. Zawsze po macierzyńskim wracałam do pracy i był to najgorszy czas w moim zyciu. Z tym, ze ja intuicyjnie stosowałam od poczatku zasadę: żadnego łóżeczka, duze łózko dla dziecka i ja z nim śpię. Obojgu było nam łatwiej po wybudzeniu, młode miało mnie obok i po jakimś czasie łatwiej zasypiało, a gdy było nieźle ze snem zostawało u siebie, a ja sie przenosiłam do swojego łóżka. I wybudzanie było od kilkudziecięciu razy w ciągu nocy, do -( po 3 latach) 1-2 razy. I drzemki w ciągu dnia też były krótkie i niespokojne.
        • mamaduo Re: Do Mamaduo i nie tylko 04.06.12, 20:34
          tak no wlasnie system spania zaczerpnelam od Tolki za co jestem jej dozgonnie wdzieczna.
          • jolantusia1 Re: Do Mamaduo i nie tylko 04.06.12, 21:17
            u nas podobnie. Potrafił się budzić co 5-7 minut. Wstawałam, przytulałam i odkładałam do łóżka. Chodziłam jak zombi, bo nie chciałam spać z nim. Bałam się że coś mu zrobię. Minęło około 3 roku życia.
            • lena1911 Re: Do Mamaduo i nie tylko 04.06.12, 21:31
              Dziękuję za informacje , Mój póki co nie budzi się aż tak często jak Wasze i bardziej w sumie martwi mnie jakość tego snu - śpi i w trakcie tego kręci się , wygina czasem tak mocno,że się obudzi i oczywiście jak Go przytulę to jest spokój ,a za chwilę to samo. Są oczywiście też fazy kiedy śpi "bezszelestnie" ale po nich następują już te z wyginaniem i kręceniem - co to może być ?
              Mały ma WNM , jest rehabilitowny itd , czasem myślę ,że to to napięcie tak nim szarpie - no ale byłoby to tylko w śnie ?Czas kiedy Waszym dzieciom jakość snu się poprawiała jest póki co dla mnie dołujący - 3 , 4 latka , też za chwilę chcę wrócić do pracy ale przy takich nockach to czarno to widzę. Oczywiście w trakcie pierwszego przebudzenia ląduje u mnie w łóżku i zazwyczaj zostaje już do rana co nie przeszkadza mu aby się za jakiś czas znowu kręcić , masakara bo wtedy to On śpi ,a ja nie mogę.Co to może być?
              • alicjontko Re: Do Mamaduo i nie tylko 05.06.12, 00:41
                U Alicji było/jest trochę inaczej- ona krzyczała, jak zarzynane zwierzę, krzyk nie do porownania z czymkolwiek, taki, że myślałam, że sobie nogi połamala jak spala jeszcze w łóżku ze szczebelkami. Tylko u nas eeg wychodziło napadowe i działo się to tylko w nocy- wrzaski co kilka minut, po dwóch, trzech godzinach snu, w dzień było ok. U niej zdiagnozowano padaczkę (miała też pełne napady), teraz ma leki, od pewnego czasu tfu tfu jest lepiej. Aha, przytulania nic nie dawały, gryzła, drapała...
                U was piszesz, że eeg dobre, reaguje na przytulenia...No to dobra wiadomość..chociaż ja wiem,że jak ktoś pisze, że takie noce ustają po 3-4 latach to..hmmm dołujące. ja już miałam fazę, że chciałabym wiedzieć kiedy to ustąpi, że wytrzymam i te 3 i 4 lata tylko żebym wiedziała, że to się kiedyś skończy...śpię od ponad tygodnia w miarę. i oby tak było.
                Nie poradzę nic, bo przypadek inny ale rozumiem stan po takich nocach, trzymaj się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka