Hej, jestem nowa na forum, choć podczytuje je od 4 miesięcy, od kiedy mój synek przyszedł na świat i wszystko stanęło do góry nogami... Nasza droga choć trwa dopiero 4 miesiące, jest wyboista i uczy mnie cierpliwości każdego dnia. Piszę jednak w zupełnie innej sprawie. Czy któraś z Was miała oceniane dziecko Metodą Prechtl'a? Jest to metoda wczesnej oceny dziecka, jego dalszych postępów i rokowań w przyszłość... Ja poddałam moje dziecko takiej ocenie jednej z rehabilitantek z W-wy (w sumie nie wiem czy dobrze zrobiłam). Po obejrzeniu filmów powiedziała mi, że według niej będą problemy rozwojowe u dziecka, bo ma za mało ruchów, lub są one złe jakościowo. Rozwój może być niefizjologiczny... Cokolwiek to znaczy, nie wróży dobrze... Nie wiem na ile takie metody są skuteczne i czy dobrze zrobiłam, bo od tej diagnozy chodzę jak struta po domu

Nie jem, płaczę i widzę przed nami najczarniejsze scenariusze... Czy ktoś nas wesprze w tej męce?
Pozdrawiam,