Dodaj do ulubionych

Zamartwica- o co pytać lekarzy ?

15.11.12, 12:11
Witam, sprawa nie dotyczy wcześniaka ale wiem że Wy jak mało kto jesteście oblatane w tych trudnych tematachsad

Maluszek urodził się dziś w nocy, sn, 41 tc, w zamartwicy, po urodzeniu dostał 1pkt, po minucie 3 pkt, dalszych pomiarów nie znam i nie wiem czy przeprowadzono. Został zaraz zaintubowany i przewieziony karetką 100 km do Matki Polki do Łodzi. Nadal jest pod respiratorem.

O co pytać lekarzy? Może się domagać jakiś badań? Zielona zupełnie jestem w tym temacie a jakoś wydaje mi się że jak będą konkretne pytania to i będą konkretne odpowiedzi.

Z góry dziękuję i proszę o szybką odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • ewelajnawrocek Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 12:22
      Przede wszystkim o mózg..czy były wylewy.
      • mada567 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 12:27
        Trzymam kciuki za maluszka ja tez przyszlam na swiat w zamartwicy, sinicy 0pkt apgar, reanimacja, intubacja itd. spedzilam jakies 3 dni na IP jestem zdrowo nie doszlo do uszkodzeń mozgu ale bylo to 31 lat temu teraz napewno lepsze warunki i mozliwosci. Pozdrawiam
    • mamusia-myszeczek Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 12:30
      Ile dostał pkt w 5 i 10 min -na razie to powie najwiecej o rokowaniu na przyszłość.
      • nika-2 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 12:35
        nie znamy tych pomiarów, w naszym szpitalu twierdzą że odpowiedzą w Łodzi bo dokumentacja pojechała z dzieckiemuncertain jakoś mi się nie chce w to wierzyć że oni sobie nic nie zostawiają, a w Łodzi rodzice będą jutro.
        • mama_opole Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 12:52
          Witaj, mój synek wcześniak też urodził się w zamartwicy na 1pkt, 3 a potem 7pkt. Ale na szczęście nie miał większych wylewów. Pytaj się czy robili już usg głowy. O ile mi wiadomo w Łodzi mają sprzęt do hipotermii głowy, zakwalifikował się? Jeżeli nie to może będą dobre rokowania. Teraz czas i usg głowy pokaże najwięcej.

          Pozdrawiam

          mama Miłosza 28tc, 650g
    • mama-cudownego-misia Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 12:41
      Nie domagać się, bo lekarze wiedzą, co robią i tylko się zjeżą, ze szkodą pewnie nie tyle dla dziecka (bo sukinsynów na świecie jednak tak wielu nie ma), ale na 100% ze szkodą dla komunikacji personel-rodzic.

      A pytaj na razie właściwie o stan dziecka, o to, czy były robione jakieś nowe badania albo konsultacje i czy wniosły coś nowego, no i wreszcie czy idzie ku dobremu, czy nie. Nie bój się też dopytywać konkretniej o wszystko, czego nie rozumiesz.
      Pytaj też o kwestie związane z pielęgnacją - jak możesz pomóc, czy możesz przewinąć, nakarmić, kangurować...

      Bardzo też ważna będzie rozmowa z lekarzem prowadzącym przy wypisie - i nie chodzi tu nawet o rokowania, ale o zalecenia po - do jakich specjalistów się udać i czy można czekać na państwowego, czy lepiej załatwiać na szybko prywatnie. Jeśli będziecie dalej jeździć na kontrole do Łodzi, warto zapytać o to, których konkretnie specjalistów czy ośrodek poleca. Ważne będzie ustalenie, co macie robić zaraz po wypisie i żeby zadecydował o tym neonatolog z doświadczeniem, żeby nie musiał tego robić przychodniany pediatra.

      Chodzi tu przede wszystkim o neurologa, który ewentualnie pokieruje dalej do rehabilitanta, pewnie tez będzie trzeba regularnie USG łebka powtarzać... Druga kwestia to szczepienia. Życzę Ci, żeby Twój maluch był zdrowy jak rydz, ale gdyby (odpukać) miał mieć jakieś problemy neurologiczne, to lepiej, żeby o szczepieniu lub jego odroczeniu decydował przy okazji kolejnych wizyt neurolog, i dopiero po jego akceptacji szczepił rodzinny lub poradnia szczepień.
      • nika-2 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 12:47
        to nie mój maluch, kuzynki, ona jeszcze w szpitalu, jutro wyjdzie i jedzie do synka, ale przekażę oczywiście życzenia.
        • mama-cudownego-misia Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 13:04
          O, to jeszcze o karmienie niech dopyta. Wprawdzie nic a nic się nie stanie, jeśli maluch będzie na mleku modyfikowanym, ale jeśliby miała codziennie do niego jeździć, to może warto przejść na mleko z cyca?
          Wtedy by się przydał laktator (najlepsze są te elektryczne medeli - zajechałam 4, bo odciągałam przez 11 miesięcy, i medela jest najefektywniejsza - w niektórych miastach są wypożyczalnie, a jak nie, to midi electric kosztuje bodajże około 300 zł, ale jeśli będzie używany krótko, to potem odsprzeda z niewielką stratą) + do tego liczne pojemniczki na mleko, które trzeba będzie sterylizować + torba-lodówka do wożenia. Nadmiar mleka niech mrozi na zaś.
          Taki elektryczny laktator jest też niezastąpiony w podtrzymywaniu laktacji, dopóki dziecka nie ma, jeśli kuzynka będzie chciała karmić piersią po wyjściu ze szpitala.
        • bijou82 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 13:15
          Kuzynka powinna porozmawiać z lekarzem prowadzącym o tym co ją niepokoi-pamiętaj nie ma głupich pytań
          Ja zapytałabym czy i jakiego stopnia są wylewy,jak długie było niedotlenienie,co wykazuje usg główki (z doświadczenia wiem że to badanie jest wielokrotnie powtarzane jeśli wystąpiło ryzyko uszkodzenia mózgu) - ale tak naprawdę wyłącznie z troski i strachu i swoje dziecko,bp
          pamiętaj też że na tym etapie trudno powiedzieć cokolwiek na 100% (oprócz tego co wykazują badania),nikt nie powinien mówić Twojej kuzynce że dziecko będzie na 100% zdrowe lub na 100% niepełnosprawne. To pokarze czas
          Mam nadzieję że mimo tak trudnego startu będzie dobrze (wiele tu na forum jest dzieci, których dalsze losy dają nadzieję)
    • little.d lekarz prowadzacy 15.11.12, 14:39
      rozumiem, ze dziecko lezy na oddziale intensywnej terapii i wad wrodzonych noworodkow u prof. maroszynskiej. kto jest lekarzem prowadzacym?
      • nika-2 Re: lekarz prowadzacy 15.11.12, 15:28
        nie wiem, naprawdę nie wiem, rodzice podjęli decyzję że pojadą oboje jutro do Łodzi, kuzynka dzwoniła, informacji przez telefon nie da się za wiele uzyskać, dziecko żyje jest w inkubatorze, podłączone do respiratora, stan jest poważny, porozmawiają na miejscu. Lekarka z noworodków tu z naszego szpitala sama dzwoniła zapytać o stan dziecka, powiedziała tylko tyle więcej że mały zaraz po przewiezieniu został na 72 godziny podłączony do tej terapii zimnem. Z jednej strony to dobra wiadomość bo dziecko jest w najlepszych rękach w jakich można sobie tylko życzyć z drugiej zła bo stan musiał być poważny skoro zastosowano to leczeniesad
        • little.d Re: lekarz prowadzacy 15.11.12, 17:56
          Dzwon do szpitala 422117000 i popros o przelaczenie na oddzial intensywnej terapii i wad wrodzonych noworodkow i niemowlat prof maroszynskiej. jak cie przelacza za nic nie daj sie zbyc i nech ci powiedza co z dzieckiem. teraz jest tylko dwoc lekarzy wiec jest szansa ze ci powedza. nie masz mozliwosci dojazdu a masz prawo wiedziec co z dzieckiem. Na 100% lezy na tym oddziale.

          c d tej terapii matka polka dosc czesto ja stosuje chyba bo kilka razy bylam tego swiatkiem i dzieci ladnie ja znosily. Najwazniejsze ze maluch walczy, dal rade przejechac tyle karetka to i dalwj da rade.
          trzymam kciuki
        • phere_nike Re: lekarz prowadzacy 15.11.12, 22:24
          terapię zimnem stosuje sie u dzieci donoszonych jesli doszło do niedotlenienia okołoporodowego. Nie wynika z tego, jaki był stan dziecka - jest to rodzaj działania słuzacy zminimalizowaniu skutków niedotlenienia.
          Mam nadzieje ze sprawy ułożą sie dobrze. Trzymam kciuki za dzidziusia.
    • nati1011 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 16:17
      zamartwica w trakcie urodzenia nie musi oznaczać dramatu. Dziecko moze z tego wyjść bez większego szwanku. ALe pewne uszkodzenia mogą pojawić się w przyszłości np wada wzroku, nadwrażliwość ukłądu nerwowego. Ale z tym da sie normalnie żyć.

      Ja wyszłam z bardzo ciężkiej zamartwicy prawie 40 lat tem - a medycyna była na zupełnie innym poziomie.

      Mam nadzieję że i wam się uda
      • mamusianatusi Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 18:26
        Zgadzam sie w 100% z nati1011 -nic nie jest przesądzone.
        Pytajcie jak się maleństwo czuje,ale na pewno nie pytajcie o rokowania na przyszłość ,bo na takie pytanie nikt nie będzie Wam w stanie odpowiedzieć jednoznacznie,ale mam dla Was taką iskre nadziei- mój siostrzeniec 10 letni chłop urodzony w zamartwicy a zdrowy jak rydz! Drugi mój synuś-ciężka zamartwica okołoporodowa,po wylewach ale można powiedziec zdrowy-jedynie na paluchach chodzi zamiast na całej stopie,z resztą tutaj jest wiele takich dzieci....
        Małemu życze zdrówka,jego rodzicom siły i wiary!
        • maga-7811 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 15.11.12, 19:25
          mój siostrzenic - też donoszony - dwa lata temu urodził się w zamartwicy- obecnie jest zdrowym dwulatkiem. Pamiętam że zaraz po urodzeniu robili mu badania krwi - jaki jest poziom zakwaszenia ( mam nadzieję że nic nie pomyliłam). Po drodze był rehabilitowany - ale jak widać urodzenie w zamartwicy to nie wyrok
          • verka77 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 16.11.12, 10:19
            Brzmi strasznie,ale nie należy panikować.. ja od 4,5 lat mam w pamięci cały wypis szpitalny zaczynajacy się od noworodek urodzony przedwcześnie w zamartwicy 2 pkty apgar, a w domu mam 4,5 letniego zdrowego rezolutnego zbója..powodzenia!
            • nika-2 Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 16.11.12, 16:32
              Dziękuję dziewczyny za pomoc i rady.

              Sytuacja jest dużo gorsza niż podejrzewaliśmy,mały ma uraz mechaniczny, coś zostało przerwane w mózgu, dziecko zostało uszkodzone przy tym jak je na siłę wyciągano z matki, coś pękło, nie znam się na tym za bardzo i zrobił się potężny krwiak, na pewno jest wylew podtwardówkowy, i pod skórą na główce bo go widać gołym okiem, co więcej nie widzą sami lekarze, usg jest za słabe, zrobią rezonans pojutrze jak odłączą go od tego zimna. Lekarka prowadząca nie daje żadnych szanscrying
              • wyspa-ela Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 16.11.12, 16:46
                masakra, brak słów... nie rozumiem dlaczego lekarze nie robią cesarskiego cięcia jeśli dziecko jest i tak już przenoszone... normalnie niezrozumiałe są pewne rzeczy dla mnie w tym kraju uncertain

                trzymam kciuki za maluszka, żeby jednak skończyło się dobrze...
                • little.d Re: Zamartwica- o co pytać lekarzy ? 16.11.12, 17:58
                  To jest jakis horror. Mimo wszystko nie traccie nadziei. tez nie rozumiem dlaczego dla lekarzy cesarka to ostatecznosc szczegolnie przy przenoszeniu ciazy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka