madzia_i_emilka
22.02.13, 10:19
Witam! Jestem mamą Emilki. Córeczka urodziła się w 37 tc z wagą 2565g i wzrostem 49 cm, więc dziecko prawie w normie. Od początku były problemy ze ssaniem piersi, więc mieliśmy kilka nieprzespanych dni i nocy, potem dzięki pomocy konsultantki laktacyjnej poprawiło się na...5 tygodni. Po 5 tygodniach córeczka czasem ssała dobrze i najadała się (głównie w nocy), a czasem po chwili ssania puszczała pierś, płakała, znów ssała, puszczała i tak w kółko ale nadal przybierała na wadze aż do 3 miesiąca. Gdy skończyła 3 miesiące pierwszy raz nie przybrała w ciągu tygodnia prawie nic, więc znów na zalecenie położnej laktacyjnej częste przystawianie do piersi, również w nocy, również przez sen i coś ruszyła, ale nigdy już nie przybierała tyle co rówieśnicy. (Jak przybrała 100-120g/ tydzień to było dobrze, czasem zdarzały jej się skoki do 150-170g). Po 4 miesiącu i wprowadzeniu posiłków stałych było już tylko gorzej.... mała nic nie chciała jeść, wiła się na foteliku, kręciła główką, płakała na widok śliniaczka, łyżeczki, czasem pomagało zabawianie, czy karmienie na siłę ale i tak zjadała niewiele, max 100 ml kaszki czy deserku, a jak jej wciskałam więcej to wymiotowała. Kilka dni temu córeczka skończyła roczek i w zasadzie w kwestii jedzenia nic się nie zmieniło. Z zalecenia lekarza rodzinnego i Pani psycholog, którą też już odwiedziliśmy dajemy jedzenia w kawałeczkach, to co mała sobie wybierze, a łyżeczką tylko to co lubi (jogurt i Danonki). Emilka waży teraz 8300 g i mierzy 71 cm, tydzień temu skończyła roczek (jeszcze trzyma się na 3 centylu ale podejrzewam że lada dzień z niego spadnie). Jej menu składa się tylko z: parówek, szynki, makaronu, naleśników, Danonków i jogurtu, czasem kawałka sera (żółtego lub innego gatunku), zupełnie odmawia jedzenia mleka, kaszek, zupek.... Żaden z dotychczas odwiedzonych lekarzy nic nie wymyślił (gastrolog, pediatra, homeopata, lekarz rodzinny, psycholog), mówią że jak nie chce to nie zmuszać, ale ona nie przybiera już od prawie 2 miesięcy... Co robić??? Proszę pomóżcie bo jestem załamana.
Magda i córeczka Emilka