Dodaj do ulubionych

Mam doła:(((((((((

15.08.04, 14:28
Złapałam doła. Już dawno mi się to nie przytrafiło. Martwię się ostatnio o
Jaśka coraz bardziej, bo chociaz zdrowyto jakoś w porównaniu do innych
wcześniaczków ciężko mu wszystko idzie. Nie potrafi sam siedzieć, chwieje się
i upada. Nie raczkuje, nawet nie pełza. Chyba ma za słabe rączki... Na nogach
stoi mocno i nawet posadzić go nie można bo ciągle na nie staje. Ale poza tym
nic... Nawet obracanie się z brzuszka na plecki to raczej przypadek niż
zaplanowana czynność. Dawno nie byliśmy na wizycie kontrolnej i nie wiem czy
nie zaczął przypadkiem trochę odstawać od reszty dzieciaczków. Martwię się
coraz bardziej bo Jasiek ma już 9 miesięcy! Z wagą też nie jest najlepiej bo
ostatnio bardzo słabo przybiera. Długi jest tylko okropnie bo ma 77 cm.!
Za trzy tygodnie wizyta w IMiDz ale chyba nie wytrzymam i pojadę wcześniej.
Tak się zastanawiam, może to wina tego, że Jasiek był taki malutki jak się
urodził? A może dlatego, że nigdy nie był rehabilitowany?
Głupia ze mnie mama, powinnam się cieszyć a nie martwić ale co mogę na to
poradzić?
Buuuu.........
Obserwuj wątek
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Mam doła:((((((((( 15.08.04, 17:09
      Basiu!
      Rozumiem, że liczysz wiek Jasia wg. terminu? Tzn. oceniasz jego osiągnięcia wg.
      wieku korygowanego, a nie urodzeniowego? Mnie powiedziano w IMiDz, abym nie
      próbowała porównywać Oleńki do dzieci donoszonych urodzonych w styczniu. I tak
      też robię. W ten sposób jestem mniej zestresowana. Z resztą w ogóle mnie
      przestrzegano, aby nie porównywać dzieci ze sobą. Każde z nich rozwija się we
      własnym tempie. Ciesz się tym, że Twój Jasio jest zdrowysmile)). Życzę Ci, aby jak
      najszybciej wrócił Ci dobry humorsmile)).
      pozdrawiam
      • mamaifilip Re: Mam doła:((((((((( 16.08.04, 10:41
        Witaj Basiu,
        dość rzadko zaglądam na forum, bo mój dół jest permamenty i cokolwiek powoduje
        łzy. Generalnie mamy nie piszą o tym czego ich dzieci nie robią jeszcze, a ja
        bardzo przejmuję się tym, czego jeszcze Filip nie robi.
        A mój syn ma 9 miesięcy (8 miesięcy po skorygowaniu) i jest po operacji.
        Choć rehabilitantka twierdzi, że jest dobry, doszukuję się słów pociechy w jej
        ocenie. Filip właśnie siedzi i zastanawia się co zbroić. SAm nie siada, nie
        utrzymuje się na nóżkach, nie wymawia ta - ta, ma - ma itd. Pełza, obraca się
        wokół własnej osi, czyli wykonuje te czynności, których twój synek nie robi.
        Na razie muszę kończyć.
        • kasia_kp Re: Mam doła:((((((((( 16.08.04, 10:47
          hej kochane zdołowane mamy !!!
          To wcale nie jest tak jak myslićie .Ze nasze dzici maja tylko sukcesy o tym się
          nie chwale jak mi smutno ze :
          Jaś nie gaworzy !!!
          nie siada
          jest nadpobudliwy
          i wcale nie goni rówieśników a tylko rozwija sie wg. wieku korygowanego .

          Kochane nie marwcie się Nasze kochane dzieciaczki kazdego dnia daja nam powód
          do radości sama swoja obecnością :o)))

          Pozdrawiam
          Kasia
      • mamaifilip Re: Mam doła:((((((((( 16.08.04, 16:28
        Przepraszam, ale dość długo musiałam zająć się synkiem.
        Ale twój synek robi te rzeczy, których nie robi mój synek, czyli np. stoi na
        nóżkach, a Filip raz stoi, raz nie, raz na palcach, a ja umieram, czy wszystko
        ok. Do tego piszczy jak najęty w czasie zabawy i też zastanawiam się czy tak
        może być. Patrzę na niego i widzę uśmiechniętego łobuziaka, dla którego nie ma
        dziury, w którą nie wejdzie i rzeczy, której nie chciały dorwać do rączek.
        Tylko te upiorne standardy, tabele, forum dla niemowląt nie dają spokoju, no i
        moje porównywanie (za co się nienawidzę, bo to nie fair względem Filipa).
        Tak więc widocznie tak już jest, że jedne wcześniaki robią coś już, a inne
        robią coś wzamian (?!). Mam tylko nadzieję, że kiedyś odetchniemy.
        Mamaifilip
    • gosiasur Re: Mam doła:((((((((( 16.08.04, 21:05
      Basiu naprawdę nie musisz się martwić, skoro twój Jaś nie wymagał rehabilitacji
      tzn. że pod względem neurologicznym jest zdrowy i powinnaś być najszczęśliwsza
      z nas wszystkich, a to że rozwija się swoim własnym tempem to dobrze. Dogoni,
      dogoni trochę cierpliwości. A pamiętasz jak ja byłam zdołowana: bo
      rehabilitantka ciągle mi truła że jest źle i niewiadomo jak będzie i czy wogóle
      będzie chodził mój Jędruś (przy takim ględzeniu można się naprawdę załamać)Gosia
    • basiaf1 Dziękuję:)) 17.08.04, 10:00
      Jak zwykle jesteście niezastąpionesmile Juz mi przeszło. Poczytałam wasze posty,
      zajrzałam na "niemowlęta" i zobaczyłam, że jest wiele dzieci urodzonych o
      czasie, które w wieku 10 miesięcy ważą po 7-8 kg, a niektóre nawet niecałe 7!
      Biorąc pod uwagę korygowany wiek Jaska- 6,5 miesiąca to z niego kawał
      chłopa!smile)) A z ruchowym rozwojem jest po prostu z dnia na dzień lepiej i
      Jasiek dosłownie błyskawicznie uczy sie czegos nowego.
      Dziękuję wam wcześniakowe mamysmile) Dobrze , ze jesteście...
      Pozdrawiam bardzo gorąco was i wasze pociechy
      Baśka
      • ania.silenter_exunruzanka Re: Dziękuję:)) 17.08.04, 10:42
        basiaf1 napisała:

        > A z ruchowym rozwojem jest po prostu z dnia na dzień lepiej i
        > Jasiek dosłownie błyskawicznie uczy sie czegos nowego.

        No wlasniesmile)). I tak trzymacsmile)).
        pozdrawiam
    • axamit1 Re: Mam doła:((((((((( 18.08.04, 21:49
      Basiu,
      pamietaj, ze Twoj Jasio urodzil sie o wiele za wczesnie i do tego bardzo,
      bardzo malutki! Dzieci urodzone o czasie moga od poczatku swego zycia "zajac
      sie" rozwojem, a nasze maluszki rozpoczely od walki o zycie, zdrowie,
      od "wydatkowania energii" na przystosowanie sie do bardzo trudnej sytuacji w
      ktorej sie znalazly! Daj Jasiowi czas! Rehabilitantka Krystiana stale nam
      powtarza, ze okresy w ktorych Krystian niejako nie uczy sie niczego nowego
      sluza utrwalaniu nabytych umiejetnosci i cwiczeniu miesni. Krystian bardzo
      dlugo stal z rozwojem w miejscu po czym jak sie rozpedzil, to trudno go
      zatrzymac wink) od zeszlego poniedzialku nauczyl sie raczkowac, siadac z pozycji
      na brzuchu, zrzucac zabawki i patrzyc jak spadaja, stac dluzsza chwile, a od
      wczoraj domaga sie by pomagac mu...chodzic!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka