vendetta83
08.04.14, 14:02
Witam.
Ponad miesiąc temu urodziłam córeczkę w 24 tygodniu ciąży (zakażenie wewnątrzmaciczne), ważyła 730 gram. Towarzyszył temu oczywiście wielki szok i rozpacz, ale o tym nie będę się rozpisywać... Lilianka ma wrodzone zapalenie płuc, jest niewydolna oddechowo i cały czas wentylowana. Z uwagi na te problemy (jak i niemożność leczenia farmakologicznego) w zeszłym tygodniu podjęto decyzję o operacyjnym zamknięciu przewodu Botalla. Operacja odbyła się dokładnie tydzień temu, pojawiły się niestety komplikacje w postaci niewydolności nerek (przednerkowej). Mała przestała sikać i strasznie obrzękła. Przedwczoraj podłączyli ją do dializy otrzewnowej. Lekarze są bardzo oszczędni w słowach - mówią, że stan jest ciężki, z zagrożeniem życia. Nie przedstawiają jednak żadnych rokowań i nie wiem czego możemy się spodziewać... Wiem, że trzeba czekać jak zareagują na dializę nerki Małej, ale oszaleć można w trakcie takiego czekania... Szukam wszelkich informacji na ten temat. Może Wasze kruszyny miały podobne przejścia???