hanti kamień z serca 04.11.04, 14:37 Baaaaaaaaardzo się cieszę że jest już lepiej. Ściskam Ania Odpowiedz Link
reniatoja Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 00:48 Tabalugo, przeczytalam dzis caly ten watek z zapartym tchem, bede go sledzic nadal, mam nadzieje, ze bedziesz juz pisac same dobre rzeczy. Tak kurcze przestraszylam sie tej sepsy, ale ciesze sie, ze juz jest lepiej, blagam Boga, zeby juz bylo tylko i wylacznie lepiej, bede sie modlic codziennie za Szymonka, duzo duzo sil dla Niego! Jest SLICZNY, ale przede wszystkim dzielny, da sobie rade. Usciski dla Ciebie. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 20:26 Witam Szymonek ma sie lepiej, akcja serca ok 120, siusia sam, ma jeszcze obrzeki ale to zejdzie z czasem, ma chore plucka przez to paskudztwo i żołądeczek.teraz odpoczywa, spi na brzuszku bo ma odlezyny na pleckach.Doktorka mówi ze w przyszlym tygodniu powinno juz byc lepiej, wyniki powinny sie znormalizowac. to cud ze z tego wyszedł.Kocham go najbardziej na swiecie za to ze jest taki silny i dzielny. Odpowiedz Link
hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 20:44 Gratulacje dla małego-wielkiego człowieka za to że jest taki dzielny !!!! Odpowiedz Link
reniatoja Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 21:44 Jej, tak sie ciesze, balam sie zajrzec dzisiaj do tego wątku, ale tak się ciesze, ze jest lepiej. Kurcze, czlowiek taki duzy, silny, zdrowy, dlaczego nie mozna dać chociaż trochę swojego zdrowia i siły takiemu maleńkiemu dzielnemu kochanemu chłopczykowi, Szymusiowi. Jemu by sie przydalo, a nam by nie ubyło. Ale niestety nie da sie Mam nadzieje, ze bedzie codziennie lepiej i lepiej i Dzieciątko szybko dojdzie do zaskakująco dobrego zdrowia i wszyscy bedziemy cieszyc sie z Wami pokonaniem tej ciezkiej drogi po zdrowie. Pogłaskaj go po główeczce ode mnie, bardzo bym chciała, żeby juz nic mu nie dolegało, tylko zeby sobie spokojnie, szybko, zdrowo rósł. Odpowiedz Link
agablues Re: urodziłam w 25 tygodniu! 06.11.04, 00:26 Posyłam mnóstwo dobrych myśli dla Was. Aga Odpowiedz Link
agniesz76 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 08.11.04, 09:06 Kasiu trzymamy kciuki, będzie dobrze. Szymonek to już dwumiesięczny chłopak, wszystkiego najlepszego Życzymy dużo zdrówka i szybkiego powrotu do domku. Pozdrawiam AGnieszka Odpowiedz Link
monia23 Duuużo zdrówka dla Szymonka!! 08.11.04, 21:02 Z okazji ukończenia dwóch miesięcy. Szybciutko życzę mu tyle sił co ma w sobie do tej pory i jeszcze więcej. A rodzicom wiary gigant w jego zdrowie. Trzymajcie się i myślcie pozytywnie!! mama Kacperka ;o) Odpowiedz Link
gosiak31 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 08.11.04, 23:52 Jestem mamą dziewczynki urodzonej w 28 tygodniu waga 1170. teraz ma 3 latka. Jeśli ma pani ochotę proszę o kontakt. gosiaklis@vp.pl Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 09.11.04, 14:45 Witam Dziekujemy za Zyczenia "urodzinkowe". Szymonek ma sie lepiej. Odłoczony jest od respiratora, dostal w koncu pokarm od tygodnia, na razie 5 cm ale powoli bedą mu zwiększać, wyniki ma dosyc dobre, jeszcze ma obrzęk ale powoli mu schodzi.juz zaczyna sie usmiechać jak dawniej i robić minki. Jestem szczęsliwa ze z kazdym dniem zdrowieje. Kasia Odpowiedz Link
oyate Re: urodziłam w 25 tygodniu! 09.11.04, 14:47 I niech rośnie zdrowo. Cieszę się razem z Tobą/wami, że Szymonek dochodzi do siebie. Serdecznie pozdrawiam!! Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Kasiu:) 09.11.04, 15:26 Bardzo mi się podoba ten Twój synek. Dzielny z niego mężczyzna. Waleczne serce)). pozdrawiam Odpowiedz Link
angieblue26 Re: Kasiu:) 09.11.04, 16:25 Kasiu, Ciesze sie, ze jest juz lepiej )))))) Szymonku - przesylam dobre mysli - jestes bardzo dzielny ! Odpowiedz Link
ksapula Re: Kasiu:) 10.11.04, 10:06 przeczytałam wszystkie posty w tym wątku i oczywiście obejrzałam zdjęcia Szymonka. Gratukuję Tobie wspaniałaego, śilnego synka, a Wam obojgu wytrwałości. Zyczę jeszcze więcej sił i duuuuuuuuuuuuzoooooooooo zdrooooooooooowiaaaaaaaaaa. Trzymamy za Was kciuki razem z Filipkiem. Sciskam Was mocno od dzisiaj będę Wam mocno kibicować i czekac na dalsze osiągnięcia Maluszka. Odpowiedz Link
hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 09.11.04, 16:50 No to teraz może być już tylko lepiej dużo, dużo zdrówka i uśmiechów. Niech sobie maluszek odpoczywa i rośnie. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 12.11.04, 21:26 witam ponownie. Szymonek zdrowieje z dnia na dzien, je znowu po 20 cm, jeszcze ma małą opuchliznę ale niewielką, myśle ze w ciągu 2 dni powino zejśc całkowicie. Ale oczywiście znowu mamy problem: badanie wzroku wykazało jakieś zmiany i prawdopodobnie będzie mial zabieg laserem.Nie wiem dokladnie kiedy, ale juz sie martwię.Czy wasze dzieci tez to przechodziły?Czy może sie nie udać? Kasia Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 12.11.04, 22:22 Moja Ola miała retinopatię i zabieg laserem. Lekarka z CZD (ta, która operowała Olcię) powiedziała nam, że retinopatia już jest wyleczona. Jeżeli wykryje się retinopatię w odpowiednim momencie i zrobi laseroterapię - szansa wyleczenia wynosi 95%, poza tym operuje się retinopatię III stopinia, lżejsze przypadki (I i II stopnia) najczęściej same się wchłaniają, bez zabiegu. Nie martw się na zapas - wszystko jeszcze może być w porządku - bez operacji. pozdrawiam Odpowiedz Link
bei Re: urodziłam w 25 tygodniu! 12.11.04, 23:41 Szymonku......ciocia forumowa trzyma kciuki! Dzielny mężczyzna z Ciebie- po Mamusi...och...to tak miło...tak ciepło na sercu- gdy można sie dowiedziec- że jest dobrze....że jest lepiej....bo przecież tak bardzo chcemy- by wlasnie tak i tylko tak było! Odpowiedz Link
mamaigora1 Retinopatia 15.11.04, 08:38 Tabalugo, mój Igorek przechodził laseroterapię w dniu swoich 2 miesięcznych urodzin (było to w kwietniu br.), teraz prawie 7 m-cy po zabiegu jest wszystko ok. Zmiany cofnęły sie po 2 miesiącach od zabiegu (miał laser na oba oczka). Teraz jeździmy na wizyty kontrolne do okulisty i to na tyle... Wspominam dzień laseroterapii (znieczulenie ogólne) wybudzanie etc. Podczas zabiegu stalismy z mężem przed sala operacyjna, ale jak uspionego Igorka przewieźli na OIOM to odpuścilismy i poszlismy do kina - nie ukrywam , że było to stresujące przezycie... Ale, na 10 dzieciaczków wieku Igorka obserwowanych pod katem przeprowadzenia laseroterapii tylko 4 sie zakwalifikowało - całej reszczie zmiany cofnęły sie samoistnie - trzymam kciuki, żeby Szymonek znalazł sie w tej własnie grupie. Jola Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Retinopatia 15.11.04, 15:27 witam Niestety Szymek zakwalifikowal sie do tej grupy dzieciaczków co maja zabieg. Bedzie mial jutro albo pojutrze, zalezy kiedy okuliści bedą mieli wiecej czasu. Pani ordynator woli nie czekać az sie polepszy bo moze sie nie doczekac a wtedy moze byc za późno. Lewe oczko ma podobno gorsze ale laser bedzie na oba oczka. Od dzisiaj Szymonek jest w łózeczku, w ubranku dla wielkoludów.Haha.Mam nadzieje ze po zabiegu bedzie tylko tył i rósł (ma 43cm)i w koncu pójdziemy do domku. Kasia Odpowiedz Link
agniesz76 Re: Retinopatia 15.11.04, 15:37 Gratulacje z powodu wyjścia z inkubatora, ale ten czas leci! Przykro tylko że jednak potrzebna jest laseroterapia. Ale widać że idzie tylko ku lepszemu czyli wyjście do domu tuż tuż. Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link
reniatoja Re: Retinopatia 15.11.04, 15:51 KAsiu, bardzo serdecznie pozdrawiam i ciesze sie, ze Twoj synek jest juz w lepszej formie, mimo, ze musi miec zabieg. Bedzie na pewno dobrze. Mysle o was czesto, trymajcie sie. Zaciskam wszystkie kciuki jakie mam Odpowiedz Link
hanti Re: Retinopatia 15.11.04, 22:38 Kasiu, to wspaniała wiadomość że Szymon nie leży już w inkubatorku. Teraz wasze wyjscie do domu staje się coraz bardziej bliższe Mam nadzieję że po zabiegu wszystko już będzie w jak najlepszym pożądku pozdrawiam serdecznie Ania Odpowiedz Link
mamaigora1 U nas po laserze było juz z górki 16.11.04, 07:40 Przede wszystkim Igor dwa dni po zabiegu zaczął ciągnąć smoka (do tego czasu tylko sonda), po laserze przeszedl do łóżeczka - no i trzy tygodnie po laserze był juz w domku.... Samych dobroci życzę Szymonkowi Jola Odpowiedz Link
angieblue26 Re: Retinopatia 16.11.04, 15:25 Kasiu, bede myslala o Szymonku.. Zreszta oboje z mezem Wam kibicujemy, choc z poza Polski Wierze, ze wszystko ladnie sie uda i Szymus bedzie mogl wreszcie poznac swoj Domek Caluje mocno, Ola Odpowiedz Link
zorka7 Re: Retinopatia 16.11.04, 18:09 Jak dobrze czytać dobre wieści - bo przeciez ta retinopatia to nei koniec świata. Większośc naszych dzieci to "przerabiała" i teraz oczka mają się dobrze. Barek akurat miał retinopatę 2 stopnia i sama się cofnęła, ale znam sporo dzieci po zabiegu - i jest ok. )) Odpowiedz Link
ksapula Re: Retinopatia 16.11.04, 20:29 Kasiu bedzie dobrze wszyscy w to wierzymy i trzymamy mocno kciuki. A Szymonek niedługo będzie taki duuuuuuuży, ze nie uwierzysz. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Retinopatia 16.11.04, 23:14 witam zabieg laserem planowany jest na czwartek. Szymon wrocil z powrotem do inkubatora bo niestety bylo ma za zimno w łozeczku, był podejrzanie blady i chłodny wiec nie chcieli ryzykowac po ostatnich przejsciach z sepsą i połozyli go do inkubatora, od razu odzyskał kolorki. Poza tym po sepsie nie ma ani sladu, wszystkie wyniki ok, zero bakterii w posiewach, mały je po 28 cm i dobrze toleruje. napisze po zabiegu Kasia Odpowiedz Link
oyate Re: Retinopatia 17.11.04, 12:27 Kasiu to super. A maly lepiej niech jeszcze polezy sobie w inkubatorze. Lepiej dla niego. Jest mu tam cieplutko i sie dobrze tam czuje. Moje jak mialy okolo 2 kg to zaczeto je wyjmowac z inkubatora, bo wczesniej marzly. Przepraszam ale tutaj nie mam polskich liter) Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Jeszcze jedno ile teraz wazy Szymonek?? 17.11.04, 13:26 witam Szymon dzis wazy 1400g i je po 30 cm. Wszystkie wyniki ma w normie, jutro na 100% bedzie ten zabieg. Kasia Odpowiedz Link
oyate Re: Jeszcze jedno ile teraz wazy Szymonek?? 17.11.04, 13:51 Mam nadzieję, że zabieg skończy się sukcesem i potem będzie już z górki) No ładnie prawie 1,5 kilo!!!! Odpowiedz Link
tiya Re: Jeszcze jedno ile teraz wazy Szymonek?? 17.11.04, 16:10 Dawno nie zaglądałam, a tu... rośnie chłopisko! Trzymam kciuki za jutro- dobrze będzie. Odpowiedz Link
tabaluga0 po zabiegu laserem 18.11.04, 20:38 witam Juz po zabiegu, był o 12, mały jeszcze spi ale juz zaczyna sie ruszać wiec niedługo sie wybudzi.Zabieg zniósł dobrze. Ale nie mam najlepszych wiadomości. z oczkami jest źle, lewe zatrzymało sie w rozwoju całkowicie ,wiec mozliwe ze nie bedzie widzial, prawe troszke lepiej ale tez źle, nie wiadomo czy laser cos pomoze, to sie okaze przy kontroli w przyszlym tygodniu, byc moze ze zrobią drugi zabieg, a moze i trzeci. jest mozliwe ze nie bedzie widział w ogóle to straszne bo Szymonek jest taki dzielny, poradził sobie ze sepsą a tu taki los mu sie szykuje. Oddałabym wszystko zeby widział choc troszke na jedno chociaz oczko, ale nic nie moge zrobic.Moge miec tylko nadzieje. Kasia Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: po zabiegu laserem 18.11.04, 20:53 Kasiu Modlę się, żeby Szymonek widział. Jest taki dzielny. Musi się udać! pozdrawiam Odpowiedz Link
hankam Re: po zabiegu laserem 18.11.04, 21:02 Sledze z uwaga postepy Szymona od pierwszego postu. Trzymam kciuki, wiem co przezywasz, choc u nas nigdy nie bylo bardzo zle i nie mielismy zabiegu, ale byl jakis moment krytyczny i pamietam swoja bezradnosc. Trzymaj sie, oboje jestescie dzielni, medycyna wiele potrafi i moze jeszcze bedzie dobrze. Odpowiedz Link
hanti Re: po zabiegu laserem 18.11.04, 21:23 Kasiu kochana, musicie wierzyć że będzie dobrze. Szymonek to najdzielniejszy człowiek jakiego znam!!!!!! Teraz musisz uzbroić się w cierpliwość i mieć nadzieję....a napewno będzie dobrze. Odpowiedz Link
oyate Re: po zabiegu laserem 19.11.04, 08:14 Kasiu my ze swojej strony trzymamy mocno kciuki, musi się udać. Podejrzenia zawsze są w takich przypadkach, ale wydaje mi się, że są to po prostu książkowe stwierdzenia. Miejmy nadzieję, że po kontroli wszystko będzie w porządku a Ty w końcu odpoczniesz psychicznie. Pamiętaj, że Twój synek jest jednym z niewielu, którym udaje się w ogóle przeżyć po 25tc poza łonem matki. Twój synek jest dzielny i bardzo silny. Musi mu się udać!Pozdrawiam! Daria mama Kasi i Asi (04.06.2002) Odpowiedz Link
angieblue26 Re: po zabiegu laserem 19.11.04, 10:34 Kasiu, wierze mocno, ze nastepne wiadomosci beda dla was lepsze. Szymus to taki dzielny chlopczyk i tyle chorobsk juz zwalczyl... Pozdrawiam Was serdecznie, Ola Odpowiedz Link
mamaigora1 Musi byc dobrze... 19.11.04, 08:32 Kasiu, po zabiegu Igora p. doktor tez nie mogła zbyt wiele powiedzieć na temat tego co bedzie z oczkami. zabieg był w kwietniu a dopiero w lipcu zmiany sie cofnęły... Koleżance, której córeczka miała zabieg razem z Igorem p. doktor powiedziała podobne rzeczy jak Ty uslyszałas od lekarza i dzisiaj mała Iza owszem ma problemy ze wzrokiem i na jedno oczko nie widzi, drugie jet średnie, ale jeżdzi do Warszawy do prof. Prosta i lecza się (maja kontrole co miesiąc, dwa), malutka jak skończy 12 m-cy bedzie miec specjalne okularki... Kasiu będzie dobrze... Zuch Szymon. Jola Odpowiedz Link
ksapula Re: Musi byc dobrze... 20.11.04, 16:41 Trzymaj się cieplutko Szymonek jest dzielny naprawdę. Już taki duży. Musisz mieć nadzieję, że będzie widział. My się o to modlimy gorąco. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Musi byc dobrze... 20.11.04, 20:56 witam Ja bardzo wierze w to ze bedzie dobrze i modle sie. Dzisiaj Szymonek po raz pierwszy zjadł mleczko z butelki a nie sondą, nawet dobrze mu to szło, nastepnym razem było juz gorzej, troszke sie zmeczył i na wieczór dostał przez sondę, ale jak na pierwszy raz to był bardzo dzielny. Wazy dzis 1470g. Aha i wyszedł z inkubatora do łózeczka. Mam nadzieje ze tym razem sie nie wychłodzi i nie wroci do inkubatora. pozdrawiam wszystkie mamy Kasia Odpowiedz Link
ksapula Re: Musi byc dobrze... 22.11.04, 15:16 No to gratuluje olbrzymiego sukcesu!!!!!! i nadal mocno trzymamy kciuki. Odpowiedz Link
oyate Re: Musi byc dobrze... 23.11.04, 09:11 Trzymamy kciuki!!! Jaki Szymonek już duży) Ale Kasiu nie martw się jeśli Szymonek będzie jeszcze potrzebował inkubatora. Mimo wszystko jest on jeszcze chudziutki i ma prawo szybko się wychładzać. Moja Kasi i Asia miały blisko 2 kg a też musiały leżeć w inkubatorze.Pozdrawiamy. Daria mama Kasi i Asi (04.06.2002) Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: Musi byc dobrze... 24.11.04, 07:14 Wiesz Igus przeszedł do inkubatora jak miał ok 1700g, tak że Szymek to dzielny facet, że jest juz w łóżeczku - nie przejmuj sie tak jeżeli trfai z powrotem do inkubatora w sumie to ma jeszcze dosyc czasu, żeby przyzwyczaic sie do łóżeczka... Odpowiedz Link
tabaluga0 po drugim laserze 24.11.04, 16:02 witajcie dzis moj synek znowu mial zabieg laserem, długo to trwało, bo oczka są w złym stanie, naczynka zle sie rozwijaja i tym samym podnoszą siatkówke, zabieg byl wykonywany gdzies bardzo blisko plamki i to jest niebezpieczne i bardzo trudne do wykonania, poza tym ten pierwszy zabieg nic nie pomógł.Pani okulistka jest specjalistką od nietypowych zabiegów, ale dzis podobno bardzo sie namęczyła.oczka nie chca sie dalej rozwijac. w poniedziałek bedzie kontrola i powiedzą co dalej. Trace juz nadzieje ze bedzie dobrze. Kasia Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: po drugim laserze 24.11.04, 16:50 Wiem, że to trudne, ale nie trać nadziei - jesteśmy z Tobą i z Szymonkiem. pozdrawiam Odpowiedz Link
agniesz76 Re: po drugim laserze 24.11.04, 18:39 Kasiu nie trać nadziei, Szymonek to taki dzielny mężczyzna. Pozdrowienia AGnieszka Odpowiedz Link
4269m Re: po drugim laserze 24.11.04, 22:03 Dopiero dziś prześledziłam całą Waszą historię. Wzruszyłam się. Życzę Tobie dużo wytrwałości i zdrówka dla synka. Mama Mikołaja (z 34 tyg). Odpowiedz Link
hanti Re: po drugim laserze 24.11.04, 21:56 Kasiu, będzie dobrze, wiara czyni cuda. A jeśli Szymonek będzie słabo widział, to nic najważniejsze że żyje, że jest z wami i czuje Twoją ogromną miłość. Pokarzesz mu świat innymi zmysłami. Zawsze jest wyjście A teraz możesz tylko wierzyć że wszystko dobrze się skończy. Pozdrawiam i przesyłam pozytywne myśli dla Szymonka Odpowiedz Link
angieblue26 Re: po drugim laserze 24.11.04, 22:09 Caluje Was oboje Kasiu bardzo mocno, Ja tez wierze w Szymonka, trzymam kciuki za Jego oczka ! Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: po drugim laserze 24.11.04, 22:19 Dziękuję Wam za słowa otuchy i za kciuki. Dzisiaj wieczorkiem pani ordynator powiedziała ze mozliwe jest ze Szymonek poleci do Warszawy do dr Prosta-okulisty. Nie słyszałam o nim, ale to niby dobry specjalista. Moze on cos poradzi. Szymon jest na tyle duży ( ma 1520g)ze moze polecieć i zostać tam na kilka dni, ale o tym zdecyduje okulista z naszego szpitala po poniedziałkowej kontroli.Dopiero wtedy bedzie wiadomo czy trzeci laser,czy Warszawa, czy cokolwiek innego co uratuje te moje słodkie oczęta. Na razie Szymon spi i odpoczywa.Ale oczywiscie je przez sondę(tego nawet narkoza mu nie zabierze). Mały Zarłoczek (je po 35cm). pozdrawiam Was wszystkie Kasia Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: po drugim laserze 24.11.04, 23:44 My (tzn. Oleńka i my z mężem) mamy doświadczenia z dr Hautzem i jego zespołem z CZD, ale słyszałam o dr Proście, że to super specjalista. pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: po drugim laserze 25.11.04, 07:08 Słyszałam, że prof. Prost to polski guru od retinopatii... Moja znajoma jeżdzi do niego z córeczką Odpowiedz Link
simonhektor Re: po drugim laserze 25.11.04, 12:54 Jestesmy z Toba i Twoim dzielnym synkiem!!! Odpowiedz Link
tiya Re: po drugim laserze 25.11.04, 15:20 Bądź dobrej mysli. Trzymam kciuki za oczka Szymonka-Żarłoczka Odpowiedz Link
axamit1 Re: po drugim laserze 25.11.04, 21:46 Poprosze moja mame o taka "specjalna" modlitwe za Szymonka. Zawsze pomaga! Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: po drugim laserze 26.11.04, 20:25 Dziekuje za wsparcie i za modlitwę, bedzie nam teraz bardzo potrzebna. Kasia Odpowiedz Link
creolka Re: po drugim laserze 28.11.04, 22:19 trzymam kciuki na ppewno bedzie dobrze!tyle juz przeszedł ze i z tym sobie poradzi! Odpowiedz Link
oyate Re: po drugim laserze 29.11.04, 09:28 Kasiu dopiero teraz jestem w pracy, więc mogę napisać. Mocno trzymamy kciuki za Szymonka!!Żeby wszystko było w porządku!! Odpowiedz Link
tabaluga0 po badaniu kontrolnym 30.11.04, 11:42 Jestesmy dzis po badaniu wzroku, podobno jest troszke lepiej, spodziewali sie gorszych wynikow. Podobno takiego zabiegu jak mial Szymon tym laserem to jeszcze lekarka nie robila. Byl bardzo trudny ,bo stan oczek jest bardzo powazny. musiala zniszczyc duzą czesc komorek wraz z częscią siatkowki zeby zaczęly sie rozwijac zdrowe naczynka. teraz tylko trzeba kontrolowac i czekac, i oby nic sie nie pogarszalo, bo jesli sie pogorszy to lipa.trzeci laser juz nie wchodzi w grę.a jesli nie pogorszy sie to bedzie troche widzial, wtedy okularki albo soczewki, ale to pikuś.wazne zeby widzial cokolwiek, bo moze wraz z rozwojem medycyny cos da sie zrobic w przyszlosci.Na pewno bedzie miał zmniejszone pole widzenia , poniewaz ma węzszą siatkówkę. Poza tym ok, mały je z butelki, wazy 1600g. ma troche katarek ale juz opanowali sytuację.Teraz moge go karmic i przewijac. Juz mam dosyc, ciągle boli mnie glowa ze stresów, bede zyla 20 lat krocej czyli juz niedlugo. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: po badaniu kontrolnym 30.11.04, 11:52 Jak juz będziesz miała Szymonka w domku to zapomnisz szybko o tym stresie i wtedy naladowana pozytywnie będziesz zyła 20 lat dłużej ;D Mając tyle negatywnych przezyc związanych z przedwczesnymi narodzinami naszych dzieciaczków na razie nie zdajemy sobie w ogóle sprawy jakie stresy nas jeszcze czekają, pomysl tylko - przedszkole, szkoła, kleżanki, koledzy... Pewnie po wyjściu ze szpitala będziesz często odwiedzała okulistę, ale cóż to znaczy wobec faktu, że Szymon będzie widział!!! Św. Mikołaj kocha dzieci i na pewno sprawi Wam taki prezent o jaki został poproszony... Usmiechy Jola Odpowiedz Link
kleo10 Re: po badaniu kontrolnym 30.11.04, 13:54 Kasiu, Trzymam kciuki za oczka Szymonka. Mój synek też przeszedł poważną laseroterapię ze zniszczeniem znacznych połaci siatkówki. Od tamtego czasu przeszliśmy długą drogę wizytując praktycznie wszystkich znaczących okulistów w kraju. Daj znać jak Szymek wyjdzie ze szpitala i zagospodarujecie się w domku. Opowiem Ci gdzie szukac pomocy, bo laseroterapia to nie koniec walki. Mój synek nosi okularki i nieźle sobie radzi. Trzymaj się ciepło, Odpowiedz Link
hanti Re: po badaniu kontrolnym 01.12.04, 00:26 Ukłony dla Św. Mikołaja i całusy dla Szymona. To najdzielniejszy mężczyna jakiego "znam" Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia i domu Odpowiedz Link
magracka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 01.12.04, 21:29 retinopatia moj synek przez to przeszedł a właściwie dalej przechodzi , leczył go również profesor Prost. Ma 18 miesięcy i za sobą 2 razy laser na jedno i drigie oczko, 3 operacje na prawe oczko w tym 2 witrektomie, w tym oczku , które jest już w zaniku zmętniałą tęczówkę, ale ostatnio zakrywał lewe oczko może sprawdzał co widzi prawym? Zmiany nawet w IV stopniu mogą się cofnąć dlatego trzymam kciuki i polecam wszystkie wcześniaczki opiece Ojca Pio, a zwłaszcza Szymonka . Odpowiedz Link
ksapula Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 14:59 Ale szybko rośnie super!! I z oczkami też napewno będzie tylko lepiej. Dawno tu nie zaglądałam, ale jestem blisko was modlitwą i pozytywnymi myślami. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 21:11 Witajcie Szymon rosnie, wazy 1670g, je po 40 cm, moze na swieta bedzie z nami w domku. Mial badanie oczek i na razie nie pogarsza sie, nastepne badanie w srodę. Kasia Odpowiedz Link
hankam Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 21:36 Kasiu, powiedz, a udalo ci sie utrzymac pokarm? Bo to jednak bardzo dlugo, choc pewnie czasem mozliwe. A on juz pewnie niedlugo moglby sie uczyc ssac. Moja corka zaczela probowac chyba okola tej wagi, moze troszke pozniej. A na kiedy mialas termin porodu? Pozdrawiam - Hanka Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 21:46 mam pokarm jeszcze,tyle tylko ze Szymon coraz wiecej je i nie wiem czy az tyle wyprodukuje na czas. Na razie jeszcze go nie przystawiałam, pewnie by sie zmeczyl nieżle. Nawet jak odciagam to tez musze sie namęczyc, szczegolnie w nocy gdy spie na siedząco. Termin mialam na 25 grudnia, wiec jeszcze powinien byc w brzuszku. Odpowiedz Link
hankam Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 22:07 To bardzo sie ciesze. Odciagaj, odciagaj. Nawet jak bedzie za malo, nawet jak bedziesz musiala przez jakis czas dokarmiac, to wiesz, ze sa techniki, zeby rozbudzic laktacje. Joasia na poczatku robila jeden dwa ruchy do ssania i piec minut przerwy, potem jeszcze dwa razy i koniec. Reszta posilku sonda. Tak bylo chyba ze dwa tygodnie. Ale po malu bylo coraz lepiej i lepiej, az pewnego dnia - zapomnialam jej wtedy zwazyc przed karmieniem - ssala i ssala, na zakonczenie pielegniarka "dolala" mleczka. Wylewalo sie uszami! To byla ostatnia sonda. Karmilam trzy lata. Powodzenia. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.12.04, 13:45 Cudnie, już duży chłop z Szymona )) Cieszę się że istnieje szansa że na Święta Szymonek będzie w domku ja spędziłam z Karolą Święta w zeszłym roku w szpitalu, okropnie było, nawet zdołałam sobie wmówić że żadnych Świąt nie ma życzę dużo, dużo zdrówka Odpowiedz Link
magracka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.12.04, 19:31 Trzymam kciuki za Maluszka!! Na pewno będziecie na święta w domu!! Z wagą najgorsze są początki później idzie jak burza. Z oczkami na pewno też będzie dobrze. Najgorszy okres jest do 4 miesiąca życia dziecka, jeżeli do tego czasu nic się nie pogorszy to jest duża szansa na to , że musi być tylko lepiej!!! Powodzenia i trzymam kciuki. Mariola Odpowiedz Link
ola75 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.12.04, 21:23 Witam. Dziś przeczytałam całą Waszą historię i płakałam, bo niedawno sama przez to przeszłam. Urodziłam 1 lipca 2004 r. (28 tydzień ciąży, termin miałam na 26 września). Mój Synek ważył 690 gram, ze szpitala wyszedł 30 września z wagą 2140 gram, dziś waży 3300 gram. 30 dni był na respiratorze, 2 doby na n-CPAPie, za czwartym razem udało się go odłączyć "na stałe" od rurki, długo był tlenozależny. Ma dysplazję oskrzelowo-płucną, 7 razy przetaczano mu krew, dał radę również z sepsą, retinopatia w obu oczkach II stopnia (całe szczęście, że się cofnęła). Szymonek jest dzielnym chłopcem jak Olafek (tak ma na imię mój Synek). Nie dopuszczaj do siebie złych myśli, bądź dzielna, pełna optymizmu, wiary, Nasze dzieci tego potrzebują, bo my Mamy musimy wierzyć w Nasze dzieci, wiara czyni cuda, a ja się o tym przekonałam, lekarze nie dawali Olafkowi żadnych szans na przeżycie. Przy okazji serdecznie pozdrawiam Lekarzy ze Szpitala na Klinicznej w Gdańsku, Oddział Neonatologii i Intensywnej Terapii. Całuję, już szczęśliwa mama Olafka Ola. PS dołączam link do fotogalerii mojego Synka: fotogalerie.pl/galeria/galeria_tata_olafka Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 06.12.04, 13:12 Witaj. Masz slicznego synka.Ja nie moge sie doczekac az moj Szymonek bedzie mial ponad 3 kg, wtedy bedę miala mniejszy strach z obchodzeniem sie z nim. Jak na razie umiem przewinąc i nakarmic butelką.I nawet tatus tez sie nauczył tego. Teraz wazy 1700g, dzisiaj dostanie krew, bo ma anemię,nie moze dostawac leków na stymulowanie szpiku do produkcji krwinek, bo to ma zly wplyw na oczka. W piątek bedzie znowu kontrola okulistyczna, po poprzedniej :diagnoza:nie pogarsza sie- a to juz duzy sukces. pozdrawiam wszystkich i dziękuje za słowa otuchy-bardzo mi pomagają. Kasia Odpowiedz Link
mamaigora1 Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 07.12.04, 07:28 Dla Ciebie Kasiu i dla Szymona wytrwałości i nadzieji - te lepsze czasy na pewno nadejdą - mam na mysli takie bez ciągłego stresu o zdrowie Malucha, bez ciągłych wizyt u lekarzy... Zobaczysz jak Ci Szymon w domku od razu wyskoczy do przodu i z waga i ze zdobywaniem nowych umiejetności. Tego Całej Twojej Rodzince zyczymy i aby ten czwarty miesiąc był pozytywnie przełomowy. J.K. i Igor Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 08.12.04, 16:01 Dziękujemy z całego serca. Szymonek wazy dzis 1780g, mleko wciąga w minute i jeszcze sie oblizuje, mial usg główki i wszystko w porządku, z serduszkiem tez-są minimalne szmery ale podobno niema sie czym niepokoić. Od dzisiaj zaczął rehabilitację, niestety dzis nie zdązyłam ale jutro będe sie przyglądać na czym to wszystko polega. Wczoraj była pani neurolog i tez ok , tylko nózki rozkłada za szeroko ale to wynik słabego napięcia mięsni i rehabilitacja ma pomóc. W piątek znowu okuliści. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
tiya Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 08.12.04, 21:56 Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! Ciesze się, że malemu dobrze idzie. Ani się obejrzysz, jak od malego klocka bedą odpadały ręce . A rehabilitacja-pomoże na pewno. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
halina25 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 09.12.04, 17:21 Masz wspaniałego dzielnego Synka, a Twój synek ma wspaniałą dzielną Mamę. Zyczę Wam wszystkiego co najlepsze! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 10.12.04, 16:46 Dziekujemy za zyczenia Ale niestety mam zle wiadomosci-w poniedzialek kolejny laser-oczka pogorszyły sie(( Waga 1810g, stan zdrowia ok. Kasia Odpowiedz Link
hanti będzie dobrze 10.12.04, 18:27 może to chwilowe pogorszenie żeby potem mogło być lepiej. I po poniedziałkowym laserze będzie lepiej. Trzymamy kciuki!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
hankam Re: będzie dobrze 11.12.04, 18:05 Tabalugo, trzymaj sie i nie podlamuj. Calym sercem jestem z Wami. Wiem, ze przezywasz ciezkie chwile, ale jeszcze zaswieci Wam obojgu sloneczko, zobaczysz. Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 13.12.04, 07:12 Skoro decyduja sie na kolejny laser to znaczy, że jest nadzieja...i tego sie trzymaj! Jola Odpowiedz Link
ksapula Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 13.12.04, 12:00 Nadal trzymamy kciuki Szymonek to bardzo dzielny chłopczyk. i też mi się wydaję ze skoro lekarze robia kolejny zabieg laserem to znaczy że ma mu to pomóc. Wysyłamy Wam gwiazdkę świąteczną na priva. Odpowiedz Link
angieblue26 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 14.12.04, 09:11 Kasiu, z calej sily wierze, ze bedzie dobrze. Mysle o Was, Ola Odpowiedz Link
tabaluga0 po trzecim laserze 14.12.04, 14:16 Witajcie Wczoraj Szymonek miał laser, niby jest troszke lepiej, poniszczyli kolejne nieprawidlowe naczynka, ktore powodowalu podnoszenie siatkówki i podobno teraz ma juz byc tylko lepiej ale to sie okaze po kontroli za kilka dni, (wczesniej tez mialo byc dobrze i skonczylo sie na laserze) , czwarty laser nie wchodzi w gre, nie ma juz co niszczyc, bo moze miec zaćme i inne powikłania. Zobaczymy po kontroli. A poza tym ok, wazy 1920g i jest duza szansa ze bedzie z nam na swieta w domku, dzisiaj jedziemy po zakupy czyli łózeczko i wozek i inne potrzebne rzeczy bo nic nie mamy. Od kilku dni rehabilitujemy sie, Szymon bardzo lubi cwiczyc, nie placze i współpracuje, podnosi ladnie raczki i nozki i główke. Oby tak dalej. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
tiya Re: po trzecim laserze 14.12.04, 14:33 Trzymam kciuki i nie puszczam .Niech pomoże. Szymonek to juz kawał chlopa! Z całego serca życzę Wam rodzinnych świąt-w domku ma się rozumieć! Odpowiedz Link
angieblue26 Re: po trzecim laserze 14.12.04, 15:07 Bardzo, bardzo sie ciesze )) Pozdrawiam goraco i czekam na dalsze dobre wiesci o Szymonku, Ola Odpowiedz Link
hanti Re: po trzecim laserze 14.12.04, 16:29 Starsznie sięcieszę, tyle radości z oczkami lepiej i jeszcze to yjście na Święta do domku ))) Z z Szymonka to już kawał chłopa i pomyśleć że niedawno mieścił się w dłoniach, teraz już czas będzie uciekał coraz szybciej, szczególnie kiedy wrócicie do domku )) Cały czas ciepło o was myślę Ania Odpowiedz Link
ola75 Re: po trzecim laserze 14.12.04, 16:50 Witam Bardzo się cieszę, że synek będzie z Wami na święta w domku Razem z mężem też robiliśmy w ostatniej chwili zakupy dla Olafka (Olaf wyszedł ze szpitala 30 września, a my rodzice zakupy robiliśmy tydzień przed jego wyjściem. Trzymam kciuki za Szymonka. Nasze dzieci, to silne chłopaki Pozdrawiam Mama Olafka Odpowiedz Link
minkapinka Re: po trzecim laserze 15.12.04, 00:12 Ja tez wierzę, że z oczkami będzie już tylko lepiej. Cały czas trzymamy kciuki. Pozdrawiamy Kasia z Zosią Odpowiedz Link
creolka Re: po trzecim laserze 15.12.04, 22:00 bardzo sie ciesze ze snake spedzi z wami swieta w domu!trzymam kciuki za jego oczka! Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: po trzecim laserze 18.12.04, 22:21 Witam Szymon wazy 2040g. Byli okulisci i napisali w karcie:"nieznaczna poprawa, kontrola za 14 dni". Ciesze sie ze na razie nic sie nie pogorszylo choc minelo dopiero kilka dni od zabiegu. W poniedzialek bedą robic wszystkie badania i zapadnie decyzja czy idziemy do domku czy jeszcze nie. Wszystko juz gotowe, zakupy zrobione, recepty wykupione. Teraz tylko czekamy na małego aniołeczka. Napisze w poniedzialek co i jak. Kasia Odpowiedz Link
hanti Re: po trzecim laserze 19.12.04, 00:38 Trzymam kciuki żebyście już wrócili do domku!!! uciekajcie z tego szpitala !! a kysz Odpowiedz Link
kasia_sapulka Re: po trzecim laserze 19.12.04, 08:21 Superowo ale Wam zrobia prezent świąteczny synek nareszcie w domku bedzie. Trzymamy kciuki napewno bedzie dobrze. Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: po trzecim laserze 20.12.04, 11:11 No to szykuje Wam się piękny prezent pod choinkę... Odpowiedz Link
tiya Re: po trzecim laserze 20.12.04, 21:50 Kasiu, dziś poniedziałek... Jesteście w domu??? Odpowiedz Link
lanre2 Kasia -kiedy Twoj synek otworzyl oczka? 20.12.04, 06:13 Moja Malutka urodzila sie z zamknietymi oczkami -11 dni temu, wciaz ma zamkniete , jest jedna szparka w lewym oczku.Daja jej lek usypiajacy , zeby nie bolalo po operacji i zeby tak sie nie wiercila.Dlatego caly czas jest w pol- snie.Zastanawiam sie kiedy jest szansa na pierwsze badanie retinopatii wczesniakow. Czy u Ciebie bylo podobnie? Zaimponowal mi Twoj Maluszek , ze tak ladnie przybiera na wadze!!! To sukces. Myslami jestem z Toba , jestescie bardzo dzielni. Ela Odpowiedz Link
mamaigora1 Igor otworzył oczka po tygodniu, dwóch... 20.12.04, 11:08 U nas pierwsze badanie okulistyczne jak Igor miał pełne 4 tygodnie - diagnoza oko nierozwiniete, czyli okulistka nie mogła stwierdzic dokładnie nic - dopiero przy drugim badaniu po kolejnych 2 tygodniach zdiagnozowano retinopatię 1 stopna, a potem juz kontrola co tydzień, góra dwa tygodnie i po kolei 2 stopień, 3 stopień i laser (jak Igor miał penełne 2 miesiace zycia i wagę ok. 1700g). Odpowiedz Link
hankam Re: urodziłam w 25 tygodniu! 21.12.04, 19:10 Kasiu, przed Swietami juz nie bede przy komputerze, a potem wyjezdzam. Zycze Tobie, Twemu dzielnemu synkowi i na pewno nie mniej dzielnemu mezowi wszystkiego najlepszego! Szymon rosnie szybko, juz niedlugo bedziecie razem! Wszystko bedzie dobrze! Pamietajcie, nagrzejcie dom, bo wczesniaki marzna. Ja bardZo szybko zaczelam spac z Joasia i wiesz - nie tylko ja ja, ale ona tez mnie grzala. Byla taka cieplutka. Kanguruj - skora przy skorze, to wazne (pewnie wiesz od rehabilitanta.) Caluje Was mocno, pozdrawiam, odezwe sie w nowym roku. Hania i Joasia Odpowiedz Link
tabaluga0 Idziemy do domku!!! 22.12.04, 08:47 Dziękuje wam za słowa otuchy i za to ze wierzycie w nam i w Szymonka. Dzisiaj o 11 jedziemy do szpitala po synka. Strasznie sie ciesze ale i boję, i w dodatku cos mnie drapie gardle. Kupie chyba maseczki w aptece i bede je zakladac, zeby tylko maly sie nie rozchorowal. Kupismy monitor oddechu i nebulizator, bo mały musi miec inhalacje.Wazy 2130g i ciagle by jadł. Wczoraj po raz pierwszy przystawilam go do piersi i ssał jak szalony. Wyniki ma dobre,usg główki i nerek tez ok, mam tylko podawac witaminki. 28 grudnia mamy sie zgłosic do okulisty na kontrolne badanie. pozdrawiam wszystkich Kasia Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: Idziemy do domku!!! 22.12.04, 08:50 Super, świeta w komplecie... Igor tez wazył 2130g jak wychodził do domu po 77 dniach pobytu w Klinice - to szczęśliwa waga... No to pierwsza nieprzespana noc z Szymonem w domku przed Wami Rodzice. Igor w domku tak sie rozdziadowił, że na poczatku to jadła co 30minut, co godzine po 20-30ml (a na wypisie miał 8*50ml)... Odpowiedz Link
kasia_sapulka Re: Idziemy do domku!!! 22.12.04, 08:54 Jeszcze raz wszystkiego dobrego. Ogromnie się cieszę z Twojego szczęścia. Piszę w kółko to samo,ale bardzo jestem z WAs dumna, jesteście bardzo dzielni, Szymonek przede wszystkim. No i super że masz pokarm, to dla Szymonka najlepsze pożywienie. jeszcze raz spokojnych, zdrowych świąt, żeby nic cię nie rozłożyło. Gratuluję, trzymajcie się cieplutko. Odpowiedz Link
hanti Gratulacje !!!!!!!!!!!!!! 22.12.04, 09:52 Strasznie się cieszę, Szymon zrobił wam najcudowniejszy prezent na Święta )) Gratuluję i pozdrawiam )) Odpowiedz Link
mamaigora1 No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 22.12.04, 08:53 zapomniałam dodac, że teraz o osiagnięciach Szymonka bedziesz juz pewnie pisac w całkiem nowym watku, nieobciążonym przeszłymi przypadłościami... Życzę Ci więc spokoju i cierpliowści do twojego Małego Szymka. Jola Odpowiedz Link
malgog Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 22.12.04, 15:32 Od jakiegoś czasu śledziłam Twoją historię i oglądałam zdjęcia Twojego synka. Bardzo się cieszę, że idziecie do domu i życzę Wam, nie tylko z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, ale na TEJ NOWEJ DRODZE, która Was czeka, abyście zawsze mieli dla siebie nawzajem mnóstwo miłości i cierpliwości, a malutkiemu szkrabowi - aby zdrowo się chował i już NIGDY nie miał jakichkolwiek problemów ze zdrowiem, a wizyty u lekarzy i w szpitalach potwierdzały jedynie Jego świetne samopoczucie. Dużo zdrówka Małgosia Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 23.12.04, 10:54 Mamo Igora! Mialas racje, Szymon nie spal cała noc a ja z nim, caly czs chcial jesc i jeczał, moze bolal go brzuch, teraz zjadl i w koncu spi juz 30 minut. nie wiem jak sobie poradzimy.haha. pozdrawiam KAsia Odpowiedz Link
hankam Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 24.12.04, 14:16 Kochana Tabalugo, tak sie ciesze, ze jestescie juz w domu. Wesolych Swiat!!! Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 25.12.04, 10:03 Kasiu, Igor tez stekał i jęczał dopóki spał w naszej sypialni w gondolce, gdy byklismy w szpitalu to po prostu tego nie słyszeliśmy (głosna aparatura tec.)... Teraz wiemy, że nic mu nie było, ot po prostu postekiwał sobie śpiąc, ale wtedy.... Stekanie ustało gdy wyprowadził sie do swojego pokoju, poniewaz wtedyy nie słyszelismy tych cichych posapywań.... ha, ha ha Jola Odpowiedz Link
lanre2 nie moge sie doczekac... 25.12.04, 07:59 gdy bede mogla napisac to samo co Ty ...ze jestesmy z Kinia w domku...czyli , ze radzi sobie ...caly czas trzymam kciuki za Twoje dzielne dziecko - to nowy etap Jego zycia , wielki przelom...i tak ma byc!!!! Ela Odpowiedz Link
tabaluga0 mam dobre wiadomosci! 28.12.04, 23:44 Szymonek był u okulisty i retinopatia po tych trzech laserach w koncu zatrzymała swoje niszczycielskie działanie!Wiadomo ze bezie miał wadę wzroku ale bedzie widział, a to dla nas ogromne pocieszenie. Trzeba tylko kontrolować i w razie czego reagować. Nastepn badanie za 2 tyg. Bylismy tez przy okazji na badaniu u naszej prowadzącej pani doktor-wszystko ok, wazy 2350g. Ciągle by jadł. Ostatnią noc mamy nieprzespaną, byc moze to kolki albo bóle przepuklinki. ale mam nowe leki uspokajające i wiem jak odprowadzic przepuklinkę w razie czego( na razie teoretycznie).Kontrola za 2 tyg i mam nadzieje ze nic sie nie przypałęta. Na razie cwiczmy w domku, z czasem pojedziemy do ośrodka po nowe ćwiczenia, ale na razie mały musi sie zaklimatyzować. mówię wam ale jestem szczęsliwa ze w koncu wszystko zaczyna sie układac! buźka Kasia Odpowiedz Link
lanre2 hurra!!!!!!!!!!!!!!!! 29.12.04, 06:17 Kasia! Co za super wiadomosc!!! Najlepsza!!!Nasz maly Szymonek-glodomorek wychodzi ze wszystkim na prosta i juz niedlugo popatrzy Mamusi w oczka swoimi pieknymi oczkami.Piekna wiadomoscia zaczelas nam dzien... Ela Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: mam dobre wiadomosci! 29.12.04, 07:08 Kasiu, jak to mówia z Nowym Rokiem nowym krokiem, czego Szymonkowi zyczę Jola Odpowiedz Link
simonhektor Re: mam dobre wiadomosci! 29.12.04, 10:11 Cudownie!!! Cieszymy sie razem z Wami! Odpowiedz Link
hanti wspaniale 29.12.04, 12:05 To wspaniała wiadomość, uratowany wzrok u małego grubaska )) Pozdrawiam serdecznie i w Nowym Roku życzę samych takich wiadomośći ))) Ania Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Och jak wspaniale:))))) 29.12.04, 13:05 Starsznie się cieszę. Az sie poryczałam z radości! Twój dzielny Szymonek zasługuje na wszystko co najlepsze. pozdrawiam Odpowiedz Link
ola75 Re: mam dobre wiadomosci! 30.12.04, 20:59 Witaj Kasiu mój synek bardzo cierpi z powodu bólów brzuszka, mam pytanie: Jakie leki uspokajające mu podajesz? Nam lekarz zapisał Espumisan, ale nie wiele mu pomaga Pozdrawiam i życzę wszystkiego NAJLEPSZEGO w Nowym Roku Ola mama Olafka Odpowiedz Link
tabaluga0 na uspokojenie 30.12.04, 21:55 Nam doktor przepisała lek homeopatyczny w czopkach Viburcol(on jest bez recepty).Działa rozkurczowo, wiec nadmiar gazów zostaje uwolniony i pomaga na niepokój i bóle brzuszka, dodatkowo mamy paracetamol 50 mg w czopkach(wystarczy podać połówkę-przeciąc wzdłuż). Nasz maluszek ma przepuklinke wiec tez to moze go czasami bolec jak uwiżnie gdzie nie trzeba, wystarczy troszke rozmasowac i spróbowac odprowadzic do kanału. Odpowiedz Link
angieblue26 Cudowna wiadomosc ! 29.12.04, 09:11 Kasiu, bardzo sie ciesze )))) Zycze Waszej trojce wspanialego Nowego Roku i tylko dobrych wiadomosci. Przede wszystkim - duuuzo, duzo zdrowia Ola Odpowiedz Link
kasia_sapulka Re: Cudowna wiadomosc ! 30.12.04, 18:12 Kasiu gratuluję postępów i też baaaaaaaaaardzo się cieszę, że wszystko powoli zaczyna się układać. Czekam na kolejne dobre wiadomości. Odpowiedz Link
mamaigora1 ...ale z pewnościa szczęśliwa 05.01.05, 11:49 U mnie zmeczenie, a właściwe totalne skapcanienie przyszło jak Igor stwierdził, że nie bedzie spał w nocy i budził sie po kilka razy (a ja własnie wróciłam do pracy...) - walczylismy z tym pełne 2 miesiace... Odpowiedz Link
tabaluga0 Jestem zmęczona 05.01.05, 11:49 Szymon cały dzien marudzi i w nocy tez, troche poplakuje ale częsciej kręci sie i mruczy, prycha i takie tam dziwne wydaje odglosy.Nie moze znalezc sobie miejsca, kombunuję zeby bylo mu wygodnie ale to na nic, w beciku nie chce , bez tez nie, wiec nie wiem co mu jest. Oczywiscie nie mozna przy tym spac, bo po pierwsze to przeszkadza niesamowicie a po drugie nie wiem czy cos mu jest czy nie, czy tylko tak sapie. Katarku nie ma niby bo bylismy u lekarza, nawilzam mu nosek solą fizjologiczną.Myslalam ze moze mleko moje mu niedopowiada(a tak przy okazji to chyba juz mi powoli zaczyna zanikac)i podalam mu bebilon pepti ale nie bylo zmiany, dalej sie krecil i byl niespokojny. Dziewczyny, czy te odglosy sa normalne czy swiadczą o czyms złym? Jestem juz bardzo zmeczona bo nie spie juz którąs noc z kolei, moj mąz z reszta tez, tyle ze on biedny jeszcze musi wstac do pracy. Kasia Odpowiedz Link
lanre2 sapka 05.01.05, 12:04 gdzies czytalam , ze dzieci maja taka sapke na poczatku -takie wlasnie maluchy jak nasze-i to nie jest nic groznego na szczescie.Na pewno dotyczylo to takich najmniejszych wczesniakow.Szymon adaptuje sie do nowych warunkow, poznaje nowe otoczenie, Was w bliskim kontakcie.Przypomnia lo mi sie cos -bardzo wazne jest wysokie nawilzenie w mieszkaniu , gdy mocno ogrzewacie.Do tego stopnia , ze trzeba poswiecic jakis koc , czy duzy recznik i wieszac na goracym kaloryferze.W inkubatorze byla wilgotnosc 50 %.To naprawde bardzo wazne zima! Ela Odpowiedz Link
hanti Re: sapka 05.01.05, 12:19 Szczerze to pierwszy raz wyspałam się kiedy eksmitowałam Małą do jej pokoju, to była cudna noc pierwszy raz porządnie pospałam bo nie nasłuchiwałam co chwilę czy nic się nie dzieje. I od tej pory dzieci śpią u siebie, około 3:00 Karola przychodzi do naszego łóżka a właściwie do baru mlecznego i zostaje już do rana. Niestety ten pierwszy okres z tak Małym dzieckiem jest szalenie męczący, moja mała jadła przez piewrwszy tydzień co 20 min całą dobę, potem stopniowo zmniejszając sobie przerwy, także wiem co to zmęczenie i brak snu. Ale niedługo brykający po całym domy Szymon wszystko wam wynagrodzi )) Odpowiedz Link
magracka Re: Jestem zmęczona 05.01.05, 20:43 Ten niespokojny sen Szymonka może mieć związek z przepukliną. Mój synek też ją miał, i nie była wcale bezpieczna 3 razy mu uwięzła, był niespokojny często, płakał i miał zaparcia pediatra mówił , że to kolka ale ja wiem jak ona wygląda bo córka miała, Trafiłam do Centru Z. D. do okulisty i przy okazji chciałam wyjaśnic ten problem- dokładnie przyczynę i trafiłam do poradni zaburzeń metabolicznych i co? okazało się , że to nie była kolka tylko zaburzenia gospodarki fosforo wapniwej dziecko miało przedawkowaną witaminę d3 albo mleko, dostał też od 4 miesiąca specjalną dietę. Wcześniej przed wizytą w Centrum chirurg dziecięcy załóżył mu specjalny plaster , który oddychał razem ze skórą, nosił go miesiąc po ściągnięciu i dostosowaniu się do zaleceń Pani doktor przpulkina, zaparcia i niepokoje minęły. Bądź uparta dlaczego lekarze nie chcą zrobić badań krwi? Wtej poradni miał robine wszystkie potrzebne badania i nikt nie patrzył ile kosztują. Życzę wam wytrwałości i spokoju bo Szymonek też wyczuwa wasz nastrój pozdrawiam Odpowiedz Link
farelka1 Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 08:10 cierpliwości obie jesteśmy chyba na tym samym etapie bo obie odbierałyśmy dzieci w tym samym czasie ja też mam kłopot z sapką o śnie nie wspominam bo zaczynam zapominać czym on jest - potrafię już odlatywać na siedząco, ale to minie ciekawe jak długo nasze maluszki muszą być karmione regularnie co 3 godziny? dziewczyny, napiszcie... Ela i Piotrus Odpowiedz Link
agniesz76 Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 09:33 Hmm ja karmiłam co dwie godziny w dzień i podobnie w nocy, i to z obu piersi, młody jak się dossał po powrocie ze szpitala, to koniec na okrągło mógłby być karmiony. A takie posapywanie to norma, zwłaszcza po problemach oddechowych. Kasiu a używasz do łóżeczka "gniazdka"? Takie maluszki lubią mieć poczucie ciasnoty , mój synek bardzo długo tak spał . A i najważniejsze to żebyś Ty była spokojna dzieci wyłapują niepokój rodziców. I kiedyś pisałam że nam na niepokoje pomogło włączanie radia między stacjami na taki szum- podobne dźwięki chyba były w inkubatorze i to uspokaja. Trochę chaotycznie opisałam ale mam nadzieję że pomogłam choć trochę Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 15:16 czesc ogladalam dzis zaklinaczke dzieci o wczesniaczku ktory caly czas plakal i okazalo sie ze ma refluks zolądkowo - przełykowy, ulewal po jedzeniu, a co za tym idzie miał zgagę i ból w przełyku itd. Moj Szymon tez ulewa od kilku dni, dzisiaj to wlasciwie cale mleczko mu wylcialo. Postanowilam zrobic eksperyment i zastosowac sie do rad zaklinaczki a wiec , trzymac dosyc długo dziecko na pionowo po jedzeniu az mu sie odbije ze dwa razy nawet, zawinąc w mumię, i polozyc na podwyzszeniu( ja podlozylam doniczki pod nozki łozeczka) , zobaczymy co z tego bedzie ale na razie Szymon płacze dalej. Co do tej równowago fosforowo-wapniowej to Szymon ma niestety zachwiana , podaję mu wzmacniacz do pokarmu Bebilon BMF i to ma niby pomoc ale jakos nie wiem czy to pomaga. Witamine D tez podaje w ilosci 2 krople dziennie.Juz probowalam podawac sztuczne mleko Bebilon pepti bo myslalam ze mu szkodzi moje mleko ale nie bardzo pomoglo, dalej placze.Gorączki nie ma, kupkę robi rzadziej nie wiem czemu. No ta przepuklina pachwinowa. w przyszly czwartek idziemy do lekarza i powiem o tym jego zachowaniu o ile predzej nie zwariuję. pozdrawiam i zycze wytrwałosci Kasia Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 16:45 Odnośnie ulewania to mogę Ci napisać, że Ola ulewała (dość znacznie) chyba z 4 miesiące - po każdym jedzeniu nosilismy ją obowiązkowo w pozycji pionowej, aż jej się 2 razy odbiło (czyli czasem z pól godziny, godzinę) i w łóżeczku spała tak aby wyżej była główka niż nóżki. Wydaje mi się, że ulewanie minęło, kiedy dojrzał jej układ pokarmowy. pozdrawiam Odpowiedz Link
magracka Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 20:04 Witam! Przepuklina jest wynikiem wysiłku w tym wypadku płaczu i krzyku i słabych mięśni. Przepuklinę pachwinowową operuje się dzieciom, Grackowi sama się zamknęła, z nią nie mieliśmy kłopotu. Wydaje mi się dlatego , że tylko dlatego , gdyż przestał płakać i wysilać się przy robieniu kupki. Jeżeli wiesz , że Szymek ma zaburzenia tej gospodarki, to lekarz powinien oznaczyć małemu poziom fosforu i wapnia we krwi, to ma duże znaczenie zwłaszcza dla układu moczowego , może w jej wyniku dojść do poważnych uszkodzeń nerek. A tak to lekarz ustawi Ci odpowiednią dawkę wit d3 lub nawet może całkowicie ją odstawić tak jak było z Grackiem . Zwróć uwagę na kości główki czy nie są zbyt miękkie lub czy ciemiączko prawidłowo zarasta. Po tym też można rozpoznać zaburzenia tej gospodarki. Ale moim zdaniem Szymonek powinien mieć zrobione badania krwi. Pozdrawiam Mariola Odpowiedz Link
minkapinka Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 00:56 Zalecili Wam BMF??? Nam mówiono, że można podawać TYLKO do 2,5 kg. Podobno obciąza nerki. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 13:32 Czesc Szymon w nocy troche plakal ale jakos udalo mi sie usnąc, ale za to teraz dokauje, od 12 jak zjadł to caly czas placze.Kiedys po jedzeniu od razu zasypial a teraz nie. Nawet po dokladce tez nie spi. A z tym BMF to nie wiem ale Szymon chyba nie ma jeszcze 2500g.Z reszta w czwartek idziemy do lekarza to zapytam. Odpowiedz Link
minkapinka Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 13:40 A Szymon miał robiony rentgen + usg przewodu pokarmowego? Może przyczyną jest rzeczywiście refluks? Bardzo mu sie ulewa po jedzeniu? Zosia ulewała tak na 1,5 metra, nie wiedziałam, czy to wymioty czy ulewanie... O BMF koniecznie zapytaj, my dawalismy za długo - do 3 kg, nikt nam wczesniej nie powiedział, że to nie jest obojętne. Pozdrawiam Kasia Ps. Kiedy macie następną wizytę u okulisty? Bardzo martwiłam się tymi oczkami Szymonka (( Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 18:36 Wizytę u okulisty mamy za tydzien w piątek. Mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej. Szymon dzisiaj plakal od samego rana do ok 14. ale chyba go nic nie bolalo bo jak go bralam na rece to przestawał. potem ladnie usnąl , obudzil sie po 3 godzinach, zjadl, usnąl, obudzil sie , pocwiczylismy i ladnie spi teraz. Wczesniej robił kupki praktycznie po kazdym jedzeniu a teraz jedną dziennie. Czy to normalne, czy to sie zmienia z czasem? Dodam ze karmie go moim mlekiem tylko.Je po 60 ml. czasami wola o jeszcze. wtedy doleje mu ze 20 ml, ale generalnie 60 ml mu wystarcza. Czy to nie za mało? Kasia Odpowiedz Link
minkapinka Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 20:24 60 ml. to dużo, Zosia po wyjsciu ze szpitala jadła 40-50ml. (zazwyczaj 40ml, pytałam o to nawet męza, bo szybko się o takich sprawach zapomina) Kasia Odpowiedz Link
hanti Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 22:24 60 ml to bardzo dużo Karola kiedy miała 3 tyg i ważyła ok 2 kg jadła 35-40 ml (i to był sukces) później nie wiem bo już jadła z piersi. Szymon to mały głodomorek )) A z kupką nie martw się dzieci karmione piersią mogą robić kupkę nawet co kilka dni, pomimo że na początku robią przy każdym karmieniu. Napisz koniecznie jak będziecie po kontroli u okulisty Odpowiedz Link
axamit1 Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 22:24 Kasiu, chyba moge napisac, ze dokladnie Cie rozumiem i wiem co czujesz...Po 3 tygodniach pobytu Krystiana w domu wygladem przypominalam smierc na urlopie Krystian prawie w ogole nie sypial- chyba ze na rekach albo w pozycji "na kangura", ale i to bez gwarancji... Mial "napady bezsennosci" - potrafil nie spac 10-11 godzin, byl niespokojny, plakal.. Podobno czesto zdarza sie to dzieciom ze wzmozonym napieciem miesniowym, ktore mial. Poza tym "buczal" 1,5-2 godziny bez przerwy i NIC nie bylo w stanie go uspokoic. Karmilam go swoim mlekiem odciaganym, mniej wiecej co 2-2,5 godziny, rowniez w nocy (zjadal po 60 ml wazac okolo 2,5 kg wiec bez obaw-to chyba "standard"). najgorsze bylo to odciaganie-gdy maluch wreszcie zasnal, musialam jeszcze odciagnac, umyc sprzet, nastawic do sterylizacji... I tak przez 9 miesiecy Jedno co moge dodac - na pocieszenie- to wszystko szybko mija. Sil doda Ci pierwszy usmiech ktorym Szymonek Cie obdarzy-zwlaszcza jesli stanie sie to o 5 nad ranem gdy doslownie bedziesz "padac z nog"... Odpowiedz Link
lanre2 pocieszenie 08.01.05, 08:27 axamit1 napisała: Jedno co moge dodac - na pocieszenie- to wszystko szybko mija. Sil doda Ci pierwszy usmiech ktorym Szymonek Cie obdarzy-zwlaszcza jesli stanie sie to o 5 nad ranem gdy doslownie bedziesz "padac z nog"... Jakie to piekne... Ela Odpowiedz Link
monia23 co do ulewania 09.01.05, 16:05 Kacper ciągle ulewa, pomimo noszenia aż mu się odbije i tak czasemi mu się to zdarza, raz mniej innym razem troche więcej. A czasem to jest tak że gdy już mu się odbije ze dwa razy położę go spać to po jakimś czasie zaczyna się wiercić i stękać i wtedy jak go podnoszę to też mu się zdarza znowu odbić.. Odpowiedz Link
farelka1 głodomorek 09.01.05, 22:25 mój Piotruś skończył dziś 7 tygodni, ur się w 30 tc, jego waga z 30.12.04 to 2080. zjada co 3 godziny od 70 do 100 ml, rzadko mniej. W świetle tego co piszecie to chyba troszkę za dużo, ale lekarka powiedziała że nie wolno mi go ograniczać ani dopajać wodą lub herbatkami... swoją drogą ciekawe ile teraz waży... wkrótce się dowiem, bo w tym tyg kontrola pozdrawiam Ela Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: głodomorek 10.01.05, 07:34 Igor w tej wadze pił po jakis 50 - 60 ml, ale ma kleżanke (Amelkę), która przy takiej wadze piła po 100ml - nie ma reguły... Odpowiedz Link
oyate Tabalugo gratuluję!!! 11.01.05, 22:41 Nie było mnie na forum 2 miesiące prawie więc dopiero teraz czytam dobre wieści od Ciebie, że Szymonek jest już w domu!!!Hura!!!A jak ostatnio czytałam to miał 1,5 kg, a teraz już taki duży!!! Bardzo się cieszę, że rośnie i ładnie je. Życzę powodzenia i pogody ducha!! Odpowiedz Link
tabaluga0 po kontrolnej wizycie 13.01.05, 13:44 Czesc Dzisiaj bylismy z Szymonkiem u lekarza. I wszystko ok. Wazy juz 2960g! Toć to szok. Mały klopsik. Dzieki inhalacjom płucka są podleczone i mozemy zmniejszyc dawke leku.Pobrali małemu krew ale dopiero wieczorkiem bedą wyniki. Szymon je za dwóch, jedna porcja mleka to za mało , po poł godz musi wciągnac jeszcze jedną.w dodatku robi tylko jedna kupke dziennie wiec nie jest dziwne ze tak przytył. Dostalismy skierowanie na usg jamy brzusznej i mózgowia ale to dopiero na 27 stycznia. Jutro idziemy do okulisty i do neurologa. A potem zapisujemy sie do osrodka na rehabilitacje, bo do tej pory cwiczylismy sami w domku ale moze juz czas zmienic cwiczenia wiec teraz musimy to robic ze specjalista. Gdzies za miesiac wprowadzimy małemu jakies papki z jabluszek.no i mozemy juz chodzic na spacerki, jak bedzie ladna pogoda. Szymon mial badanie słuchu i tylko musimy skontrolowac. Ladnie odwracal glowe na dzwiek grzechotki i patrzyl na nia. tylko jeszcze ta przepuklinkaale moze sie sama "naprawi". Dziekuja wam ze tak wierzycie w mojego maluszka i chyba mu to pomaga bo jest bardzo dzielny. Napisze po okuliscie pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 13:53 Coraz wiekszy ten Szymonek... Igor jak miał skończone 4 miesiace to robił jedna kupke na dwa, trzy dni (ale wcale mu to nie pomagało w przybieraniu na wadze... hi, hi, hi) Odpowiedz Link
hanti Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 14:40 Yo cudowne, niedawno przeglądałam stare posty, jakie to było chorutkie maleństwo...a teraz aż miło poczytać kawał chłopa )) Oby tak dalej !!! Odpowiedz Link
mamaemmy Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 18:53 Jak sie ciesze!!!Zobaczysz ani sie nie obejrzysz a bedzie ciezszy od Ciebie Trzymamy kciuki za dzielnego Szymonka!Jutro tez bedziesz miala dla nas dobre wiesci!!!! Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 20:50 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28938&grupa=0&kat=15&a=tabaluga01 to najnowsze zdjecia mojej kluseczki Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 21:05 Rzeczywiście - kawał mężyczyzny)). pozdrawiam Odpowiedz Link
minkapinka Re: po kontrolnej wizycie 14.01.05, 01:19 Szymuś to sliczny chłopczyk ))), ale najważniejsze, że zdrowy ))) Pozdrawiamy Kasia z Zosią foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=0&id=33269&k=5&q=minkapinka1&nxt=0 Odpowiedz Link
lanre2 swietnie dajecie sobie rade! 14.01.05, 06:21 Wszystkie kontrole zaliczone i jaka ulga -dla nas wszystkich.750 gram Szymona , a potem 640 dawno poszlo w zapomnienie. Ela Odpowiedz Link
tabaluga0 Po okuliście 14.01.05, 13:59 Bylismy dzis u okulisty i nic sie dalej nie psuje!!! Hura! Prawe oczko jest zdrowsze, ale moze lewe jeszcze dojdzie do siebie, trzeba czasu i kontroli. Pani doktor byla zadowolona. Pani neurolog tez jest zadowolona, Szymon ladnie reaguje i ladnie sie rusza, lewa strona jest troszke bardziej napieta ale to efekt układania na prawej stronie, teraz sam uklada glowke na prawej stronie i musimy go przekladac czego nie lubi i tak robi swoje. Musimy cos wykombinowac. Ale ladnie skupia wzrok i reaguje na dzwieki. Dostalam wniosek na zasilek pielegnacyjny ale nie wiem co z tym dalej zrobic. Moze podpowiecie? pozdrawiamy Kasia i Klusek Odpowiedz Link
mamaigora1 Zasiłek pielęgnacyjny 14.01.05, 14:08 ja dostaje ten zasiłek, załaczam Ci link do postu z opisem: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=18594223&a=18594730 Odpowiedz Link
mamaemmy A mówilam!!! 14.01.05, 20:03 ...ze bedziesz miala dzis dla nas SUPER wiesci po tej wizycie???!!!!!!!Oby tak dalej!! Odpowiedz Link
annomi Re: Zasiłek pielęgnacyjny 09.01.06, 16:54 www.warszawaorzekanie.pl/druki.htm link gdzie są drugi dot orzeczenia stopnia niepełnosparwnosci i zasiłku. Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: Po okuliście 14.01.05, 21:17 tabaluga0 napisała: > Bylismy dzis u okulisty i nic sie dalej nie psuje!!! Hura! Prawe oczko jest > zdrowsze, ale moze lewe jeszcze dojdzie do siebie, trzeba czasu i kontroli. > Pani doktor byla zadowolona. Wspaniale)). Jestem wierną fanką Szymonka. > Pani neurolog tez jest zadowolona, Szymon ladnie reaguje i ladnie sie rusza, > lewa strona jest troszke bardziej napieta ale to efekt układania na prawej > stronie, teraz sam uklada glowke na prawej stronie i musimy go przekladac czego > > nie lubi i tak robi swoje. Musimy cos wykombinowac. Ale ladnie skupia wzrok i > reaguje na dzwieki. )) pozdrawiam Odpowiedz Link
hanti Re: Po okuliście 14.01.05, 21:42 Melduje się kolejna "wierna fanka" Szymona GRATULUJĘ, ten mały, wielki człowiek ma w sobie tyle siły że niejeden dorosły może mu pozazdrościć, najpierw walczy o życie, teraz o wzrok wierzę że po tylu wygranych bitwach wygra całą wojnę ))) Odpowiedz Link
agnes67 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 14.01.05, 23:52 HELOŁ nie wiem czy nadal poszukujesz odpowiedzi od kogoś ale mogę opowiedzieć CI o swoim przypadku.....21.05.2003r.urodz iłam w wyniku cięcia cesarskiego w 27tyg,córeczkę WERONIKĘ.Ważyła950gr.i miała40cm.długości.Stan jej był bardzo ciężki miała niemalże wszystko.....tzn.dolegliwości neurologiczne,okulistyczne i szereg innych nie mniej grożnych powikłań.Lekarze zamiast podtrzymywać mnie na duchu,że jakoś to będzie wpędzali mnie w pesymistyczny nastrój mówiąc,że wszystkiego co złe mogę się spodziewać......to był koszmar.Po każdej mojej wizycie na neonatologii u mojej WERKI płakałam jak bóbr!Na cały zespół lekarzy zanlazła się jedna"ludzka"istota pani Dr.Anna Kamińska,ona jako pierwsza pozwoliła mi wziąść mojego"okruszka"na ręce.to było coś fantastycznego!Byam już mamą wcześniej ale to zupełnie co innego wziąść dorodne donoszone niemowlę a co innego malusieńkiego ludzika.Serce odrazu zabiło mi mocniej iradość była wypisana na mojej twarzy.Pani doktór mówiła,że choćby moja niunia była "uszkodzona"neurologicznie to i tak są to inteligentne pełnowartościowe dzieci...oraz mają niezwykłe zdolności mamualne to wystarczyło tak zdesperowanej matce jaką byłam ja wtedy!Miała wiele razy przytaczaną krew,bo ciągle się anemizowała,szereg licznych i bardzo niebezpiecznych bezdechów.Pamiętam każdy cm.pokarmu jaki jej zwiększali codziennie podając strzykawką do jej sądy.Mieiąc ściągałam pokarm i woziłam do szpitala,tam jej go podawali,ale póżniej ktoś"mądry"powiedził,ze tak nie można,że to nie stwrylnie(a ja starałam się jak mogłam :nie palę i nie paliłam papierosów,jadłam dużo pełnowartościowych i kalorycznych rzeczy bogatych w mnóstwo witamin.Robiłam to sterylnie tak jak tylko było można)i przez cały ten miesiąc niunia przybierała i nie miała żadnych infekcji.No ale trudno ktoś odgórnie tak zadecydował,cięzko było mi się pogodzić z tym,ale i to przeżyłam!Po 56dobie WERONISIA wyięto z inkubatora,a po 73 wyszła do domku z wagą 2.230gr.Tu dopiero zaczeła się nerwówka,należało bowiem uważać,aby nie wdała się jakaś bakteria,więc odwiedziny rodziny musiały być ograniczane.Niezwłocznie zarejestrowałam niunię na rehabilitację do CENTRUM WCZESNEJ INTERWENCJI,i tak zaczeły się nasze odwiedziny częste zaznaczam w tym ośrodku.Tam trafiłyśmy na wysoce wykfalifikowaną kadrę pracowników,którzy zaieli się moją dzidzią od:neurologa,psychologa,rehabil itanta po logopedę.Nie wiedziałam,że tak malutka istotka musi kożystać z tylu specjalistów!Miała retinopatię2 stopnia,która się pięknie wchłoneła i zostały tylko dobrze dobrane okularki,króre tylko podkreślają jej urodę.Teraz WERKA ma prawie20msc.od OK.3 TYG.ZACZEŁA SAMA STAWAĆ NA NOGACH przy ramie łłóżeczka i kanapie,od2msc. super schodzi z kanapy!Nadal ma wzmożone napuęcie mięśniowe i jest rechabilitowana,oraz ma podejżenie porażenia mózgowego,co nadal sam neurolog nie może zweryfikować,ale jast tak pogodna z urody wygląda jak dziecko urodzone o czasie,a może nawet ładniejsza,bardzo rozumna i niezwykle"kumata".Mam jeszcze w domu 3 dzieci w przedziale 14,9,7,które są dla niej największą rechabilitacją.Toone uczą ją tychwszystkich sztuczek,łącznie z pyskowaniem,bo i to już potrafii!Staje nadal na palcach jak baletnica,ale ja i moja rodzina czekamy tylko kiedy postawi swoje pierwsze kroczki!!!!!Oprowadzana za dwie rączki kroczy dumnie,natomiast sama jeszcze nie umie utrzymać równowagi i jeszcze ma do tego jakąś drogę do przebycia tego etapu,ale i to nastapi(nie odrazu Warszawę zbudowano)w.Wgłówce miała po urodzeniu obusrtonne wylewy 4 stopnia ,ale na kontrolnych USG, sam radiolog poddawał to wątpliwości,a jednak ten fakt miał miejsce???!!!1Jedno co pozostaje mi powiedzieć w odpowiedzi na TWÓJ list,to należy mieć DUŻO WIARY W SIEBIE,W DZIDZIUSIA,W BOGA,W ŻYCIE,W CUDA,bo takie się przecież zdażają!!!W tamtym roku latem niunia pływała z nami w morzu,jeziorze mam nadzieję,że w tym będzie biegała po piasku na plaży!!1Gorąco pozdrawiam CIEBIE i wszystkie mamy dzidziusiów podobnie urodzonych AGNIESZKA Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 10:12 Agnes 67 przeczytalam twoją historię- to wszystko jest niesamowite! Gratuluje ci samozaparcia i silnego bobaska.Zobaczysz wszystko bedzie dobrze.Bedziecie razem biegac po plazy i jeszcze małą nauczysz pływac. Ja coraz bardziej w to wierzę.Musze w to wierzyc bo inaczej to wszystko nie miałoby sensu.Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze dalszych sukcesów. Dzisiaj mielismy burzliwą noc, mały wieczorem oczywiscie nie chcial zasnac przez kilka godzin , w koncu zasnął, potem po jedzeniu ulał wszystko na pół metra, zmierzylam temp, ale wszystko ok. teraz przy jedzeniu pręzył sie i płakał, czy to mogą byc kolki? Jak mu pomóc, zjadl dwie dokladki ale nie spi dalej. Co mu jest?W nocy zrobił kupkę, wiec to chyba nie przyczyna. Jestem strasznie zmeczona, ale nie moge go przeciez cały czas nosic na rekach.A w wózku tez nie chce spac. Help Kasia Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 10:21 U nas pomagało bujanie w foteliku samochodowym postawionym na kanapie (bardzo niepedagogiczne, ale dawało rezultaty - niestey potem cierpielismy bo nie moglismy Igora od takiego sposobu zasypianaia odzwyczaić...hi,hi,hi U nas sprawdzały sie tez spacerki - mały zsypiał (może nie od razu ale po jakichs 15-20 minutach) - chociaz pamietam akcję jak wyjmowałam 3 kilogramowego Igora z wózka, żeby przytulic go w drodze do parku tak sie biedny rozryczał (chowałam go wtedy pod mój polar)... I jeszcze jeden niepedagogiczny chwyt - kładłam sobie Igora na nogach (ja półleżałam na kanapie) i tak nogami w góre i w dół - i zasypiał... Igor lubił tez na poczatku spać na mojej klatce piersiowej leżąc na brzuszku (taki słodki ciężar, ale wtedy trzeba sie wstrzymać z wyjściem nawet do kibelka dopóki sie mały nie obudzi...hi, hi, hi) Oj, rozpieszczony ten nasz Igus nie ma co... Ale - od trzech miesięcy (po tygodniowej nauce) śpi elegancko 11 godzin od 20 do 7 w swoim łóżeczku...z czego jestesmy dumni... Odpowiedz Link
hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 19:13 mamaigora1 napisała: > I jeszcze jeden niepedagogiczny chwyt - kładłam sobie Igora na nogach (ja > półleżałam na kanapie) i tak nogami w góre i w dół - i zasypiał... > Igor lubił tez na poczatku spać na mojej klatce piersiowej leżąc na brzuszku > (taki słodki ciężar, ale wtedy trzeba sie wstrzymać z wyjściem nawet do kibelka > > dopóki sie mały nie obudzi...hi, hi, hi) Tak, tak znam to i jeszcze jeden zupełnie niewychowawczy chwyt układałam się w pozycji półsiedzącej podcha pod głowę i ramię, głowa brzdąca w zgięciu łokciowym i tak tuląć się spaliśmy razem ))) fajnie było, teraz już się tak nie dają (( Odpowiedz Link
kasia_sapulka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 22:16 To ja kolejna wierna fanka silnego i slicznego Szymonka. Bardzo się cieszę, że z oczkami jest lepiej i wierzę że wszystko będzie jeszcze lepiej. Oglądałam zdjęcia mały jest cudowny. Pozdrawiam Was i przesyłam duuuuuuuuużego buziaka. Odpowiedz Link
tabaluga0 rehabilitacja 20.01.05, 23:29 Jesli chodzi o nasze kolki:wczoraj Szymon nie spoal i caly czas plakal od 8 rano do 14 , usnal ze zmeczenia o 14, podalam mu do mleka Espumincort na wzdecia i herbatke plantex w mleku, spal ladnie do 3 w nocy z przerwami na jedzenie, bez placzu prawie. o 3 zaczelo sie od nowa. Plakal godzinke i usnal, rano to samo, o 11 cisza, potem znowu to samo.Jutro chyba zadzwonie do lekarza bo maly nie moze sie tak meczyc. Bylismy na rehabilitacji pierwszy raz w nowym miejscu, pan Maciek pokazal nam zupelnie inne cwiczenia niz te w szptali i te ktore wykonujemy w domu, w sumie skrytykowal je, powiedzial ze sa ok ale dla starszego dziecka, ze nie mozna tak drastycznie, ze niektore nieumiejetnie wykonywane moga tylko zaszkodzic itd, pokazal raczej masowanie, rozciaganie, napinanie niz zwykle zginanie nozek, czy rączek, stwierdzil ze i tak dziecko ma zgiete nozki i rączki naturalnie wiec nie nalezy tego poglebiac a raczej wlasnie prostowac i prowadzic do tego zeby wyciągalo przed siebie a nie na boki, wiec grzecznie odmówilam dzis naszej pani rehabilitantce jak zadzwonila zebysmy przyjechali. Mysle ze w osrodku gdzie codziennie przewijają sie tłumy dzieci wiedza co robią. Zobaczymy jakie beda efekty nowych cwiczen. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
lanre2 rehabilitacja 21.01.05, 06:29 ja wierze w rehabilitacje , mam tego dowody w rodzinie.Na pewno bedze rehabilitowac swoja Mala.Poza tym jest taki slogan "Ruch to jedyny lek , ktory mozesz dostac zupelnie za darmo"... Ciesze sie , ze trafiliscie na dobrego goscia.Beda efekty ,na pewno. A gdzie sa te zdjecia , o ktorych pisze kasia_sapulka? Musze je zobaczyc! Ela Odpowiedz Link
tabaluga0 zdjęcia 21.01.05, 09:46 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28938&grupa=0&kat=15&a=tabaluga01 Odpowiedz Link
lanre2 Dzieki za zdjecia 21.01.05, 12:35 Jak ja Ci zazdroszcze , ze mozesz trzymac swojego Malego... Super gosc! Bardzo przypomina moja coreczke...ze swojej drobnosci.Czy mi sie wydaje , czy On sie usmiecha? Ela Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: Dzieki za zdjecia 21.01.05, 19:24 Zobaczysz Twoja córeczka tez juz niedługo bedzie taka duza i tez bedzie sie tak smiala, nasz Szymon czesto sie usmiecha, nie tylko przez sen, lubi głaskanie po rączkach i całowanie w główke.Jak Twoja mała pójdzie do łózeczka to bedziesz chciala ja trzymac godzinami.I nie martw sie na zapas. Twoja Kinga nie musi miec sepsy. Szymon miał i niezle sobie poradzil a bylo naprawde bardzo żle.Kazali przygotowac sie na najgorsze. A jednak po raz kolejny pokazal wszystkim ze chce zyc.Dla mamusi. Kupilam dzis kolejny lek na kolki-infacol, mam nadzieje ze zadziala. Teraz Szymon spi juz 3 godzinę, jest zmeczony tymi kolkami i bulgotaniem w brzuszku. Az mi go zal budzic na cwiczenia. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link
tabaluga0 znowu kolki 23.01.05, 21:00 Z powodu kolek kupilam malemu esputicon, pomoglo na kilka godzin, potem plantex, nie chce tego pic, teraz infacol, nie bardzo dziala, maly ma kolki, i dodatkowo juz w trakcie jedzenia bulgotanie w brzuszku i jelitach, skreca sie z bólu. jutro idziemy do lekarza niech go obejrzy, w czwartek idziemy na usg jamy brzusznej ale do czwartku to maly sie wykonczy a my razem z nim. Bo ciagle placze i nie spi. W dodatku nie moze zrobic kupki, widze sie sie wysila i nic, a od tego tylko przepuklinka mu wychodzi,pomagam mu termometrem albo czopkiem-wiem ze to niedobrze bo sie przyzwyczai ale ma sie meczyc? Odstawilam moje mleko, podalam bebilon pepti i bez zmian, kupilam Nan i zaraz po jedzeniu wszystko trafilo z powrotem na łózku(i to juz drugi raz wiec chyba to mleko mu zupelnie nie odpowiada) Nic nie jadlam caly dzien tylko ryż i piers z kurczaka, wypilam herbatke mietową zeby podac malemu znowu moje mleko. Znowu sie skrecal ale udalo mi sie go ululać po godzinie i na razie spi.ale bardzo niespokojnie, chyba caly czas cos tam go kreci w tym brzuszku. O 5 nad ranem masowalam brzuszek, mierzylam temperature, przykladalam cieplą pieluszke-zrobil troche kupki i troszke to pomoglo bo usnąl na godzinke, a potem znowu od początku.(( teraz czekam az sie obudzi i wykąpiemy go, bardzo to lubi , moze troszke sie lepiej poczuje. Odpowiedz Link
farelka1 Re: znowu kolki 23.01.05, 21:43 skoro karmisz sztucznym mlekiem antykolkowo działa Nutramigen - to najłagodniejsze z mlek, specjalnie dla wcześniaków, do kupienia wyłącznie w aptece na receptę - poproś lekarza, jeśli Szymonek zaakceptuje jego niemiły smak to to mleczko z pewnością mu pomoże - Piotruś je pije i kolek nie miewa wcale druga sprawa to herbatka miętowa - gdy karmiłam piersią też ją piłam, a mój synek miał brzuszkowe problemy i lekarze w klinice powiedzieli mi że mięta wbrew pozorom wcale nie jest taka łagodna - spróbuj ją odstawić... w klinice nie pozwolili mi również pić ziół mlekopędnych herbatki koperkowej, etc pediatra w poradni rejonowej uważając że mój synek jest przekarmiony kazała mi wprowadzić bezpośrednio do jego diety zamiast jednego mlecznego posiłku herbatkę koperkową i natychmiast zaczęły się bóle brzuszka - od wczoraj sama tą herbatkę odstawiłam... zresztą w klinice lekarze zabronili mi dopajać synka czymkolwiek poza mleczkiem właśnie po to by przybrał jak najszybciej... mam wrażenie że każdy lekarz ma swoją opinię, a my mamy być mądre na tyle by wybrać kogo słuchać... tylko jak? Piotruś dostaje też esputicon - jest skuteczny, ale mały cały czas puszcza bąki... dość głośne, hihi zobaczysz, że Szymek sobie poradzi powodzenia Ela Odpowiedz Link
farelka1 Re: znowu kolki 23.01.05, 21:46 acha... jeśli chodzi o kupki Piotruś też miał kłopoty - przez 2 tyg robił wyłącznie kupki wymuszone termometrem, więc bałam się że może się od tego uzależnić ale nagle samodzielne kupki się pojawiły... Odpowiedz Link
tabaluga0 Bylismy u lekarza 24.01.05, 21:21 Chociaz maly dzis ladnie spal i nie plakal, to jednak wybralismy sie do lekarza. Pani doktor przepisala Nutramigen i Debridat. Dodatkowo mam podawac Infacol albo Esputicort. Mam nadzieje ze to pomoze. Po spacerku Szymon spal 4 godziny jak nigdy, ladnie zjadl, potem dalam mu piers, possał i zasnal. Oby to wszystko pomogło i zeby juz go nie meczyly te kolki.Dzisiaj slyszalam ze nawet do 7 miesiaca moga sie utrzymywac. Odpowiedz Link
mamik11 Re: Bylismy u lekarza 24.01.05, 21:54 Droga Tabalugo, to tej pory tylko czytałam o Tobie i Twoim dzielnym synku. Zaglądam tu codziennie i całym sercem jestem z Wami i bardzo często o Was myślę. Miałam nadal nic nie pisć tylko po cichutku Wam kibicować, ale może mogę coś pomóc w kwestii kolek. Nie śledzę dokładnie wpisów innych forumowiczek (ale tylko z braku czasu a nie z braku zainteresowania, więc mogę się mylić)i nie zauważyłam ,zeby ktoś Ci doradził Wodę koperkową(GRIPE WATER). Postanowiłam więc raz się odezwać i Ci ją polecić. Mój synek wprawdzie urodził się o czasie, ale miał MEGA KOLKI i woda koperkowa pomagała jak nic innego. Wiem co znaczą nieprzespane noce i całodzienne płacze umęczonego bólem dzieciątka. Woda kolkowa działa prawie natychmiast, likwiduje ból i ułatwia oddawanie gazów i zrobienie kupki. Gorąco Ci ją polecam.Jest dostępna w aptece bez recepty(ok 18 zł). Wszystko przeczytasz na ulotce. To naprawdę świetne lekarstwo na kolki!!!! Można stosować równolegle z infakolem. A skoro już się odezwałam to jeszcze tylko napiszę, że podziwiam Ciebię i Twojego synka i gratuluję Wam siły. Zyczę Symonkowi dużo zdrowia a Tobie wytrwałości trudnych chwilach(ale oby było ich jak najmniej), dużo radości z macierzyństwa i niech Wam się wszystko układa. Będę nadal śledzić Wasze losy i ciepło o Was myśleć. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: Bylismy u lekarza 25.01.05, 07:23 Wszystkie kolki, nawet te najgorsze kiedyś mijają... Może u Was teraz jest mały przełom. Odpowiedz Link
tabaluga0 kolki 26.01.05, 20:59 Dziekuje za wszystkie porady dot. kolek ale tak na prawde to nic nie pomaga.Wczoraj był jeden wielki krzyk. Ani oklady, ani masaze, ani leki, ani czopek,nic kompletnie nie pomoglo, w koncu wykapalismy malego, w cieplej wodzie troszke sie rozluznil ale po wyjeciu krzyczał dalej. Dzisiaj bylo troszke lepiej, raz zjadł cała porcje mleka ok 60 ml i nie zapłakał ani w trakcie jedzenia ani po, ale to bylo tylko raz Mam nadzieje ze to tylko kolki a nic powaznego.Z powodu tych kolek nie moge z nim cwiczyc bo strasznie placze a jak juz sie uspokoi to jest zmeczony i zasypia.Szkoda mi go wtedy budzic na cwiczenia. Bo znowu zaczyna plakac. Jutro idziemy na usg mózgowia i brzuszka. Oby wszystko bylo ok. Odpowiedz Link
kasia_sapulka Re: kolki 27.01.05, 20:16 Tabalugo i jak po badaniach?? mam nadzieję, że wszystko jest w porządku. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: kolki 27.01.05, 21:40 Witajcie Po badaniach ok, mozg ok, watroba i sledziona tez tylko cos w nerkach nie tak, jakies kropki widza , i to do badania kontrolnego bo nie wiedza co to jest.Jak poprosilam zeby zbadala zoladek to ona na to "to nie jest badanie na zoladek". Łaske by zrobila zeby przejechala po zołądku!!! Mielismy rowniez wykonac badanie moczu na Probę Sułkowicza, i jakis dziwny wynik:"obnizony". Robiłyscie moze takie badanie? A co do kolek: dzis Szymon wyjątkowo grzeczny, ciekawe co bedzie w nocy. Pani doktor ponad wszystkie te leki polecila nam LEFAX ale do sprowadzenia z NiemiecMoze uzywałyscie?Nie wiem czy warto kombinować znowu. Zrobilam eksperyment i kupilam smoczek z mniejszą dziurka, tamten był SLOW a ten MINI, moze to troche pomoze, nie nalyka sie powietrza, A teraz moja bidula śpi. Trzymajcie sie dziewczeta moje kochane i dziekuje za te wszystkie porady. Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: kolki 31.01.05, 22:12 To znowu ja. Szymonek kilka karmien mial spokój z brzuszkiem a teraz zaczelo sie od nowa Podaje mu wode koperkową i debridat, stosuje diete ale nic nie pomaga. Kupki nie moze zrobic, pomagam mu czopkiem i jest strasznie zielona i smierdząca. Cóz począc? Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Kasiu! 31.01.05, 23:47 A może Szymon jest alergikiem? Coś mi się wydaje, że takie objawy wskazują na jakąś alergię (chyba dziewczyny kiedyś coś takiego pisały odnośnie swoich dzieci może to nietolerancja czegoś - białka, glutenu?). Nie wiem - strzelam w ciemno. pozdrawiam Odpowiedz Link
lanre2 moze skaza bialkowa 01.02.05, 06:13 a moze sprobuj Nutramigen -zupelnie bezmleczny? Ela Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: moze skaza bialkowa 01.02.05, 07:31 Myslę tak jak Ela - poniewaz Szymek je pewnie tylko mleczko, więc to ono może go uczulać - podsuń te myśl lekarzowi... Szymonek o ile dobrze pamietam w lutym skończy 5 miesięcy, więc może lekarz pozwoli podawac mu oprócz mleczka lub hydrolizatów białkowych cos jeszcze (np. bezmleczny produkt zbozowy Sinlac Nestle)... Odpowiedz Link
zorka7 Re: moze skaza bialkowa 01.02.05, 09:33 Z opóźnieniem przeczytałam o problemach z brzuszkiem. Miałam z Bartkiem dokładnie to samo! Zielone, cuchnące kupki, okropne kolki, na które nic nie pomagało, bulgotanie w brzuszku, przepukliny... Mały miał nietolerancję laktozy - trzeba było odstawić moje mleko. Przeszliśmy na nutramigen i tak jest do dziś, B. ma 15 miesięcy. Jeśli twój bobo dostaje tez nutramigen - kupki zawsze po nim są zielone!!! Na bank. Kłopoty z wypróźnieniem u nas się skończyły.. po zoperowaniu przepuklin. Tak samo jak ty walczyłam z czopkami i termometrem. Dość wyboista droga przed wami. Idę o zakład, ze wasze maleństwo będzie alergikiem, ale to nie koniec świata - a dopiero początek - w dodatku wspólnego, fajnego życia. Przetrzymacie te trudne chwile - jak my, a potem będzie z górki. PS. Uczulam na ulewanie z chlustem - jeśli będzi epo każdym mleku - natychmiast do lekarza, a jeszcze lepiej na izbę przyjęć. Przerabiałam to - mały miał przewęźenie odźwiernika, trzeba było operować. Ważył wtedy 2400 g. Odpowiedz Link
tiya Re: moze skaza bialkowa 02.02.05, 12:50 No wlaśnie, też obstawiam alergię. Moja córeczka też miala kolki, zielone kupki,problemy z wypróżnianiem, bolał ją brzuszek. Czego myśmy nie wypróbowali! Pomagało wprawdzie, dziś to, jutro co innego, ale na krótko.pani doktor stwierdzila nawet, że jak nic nie pomaga, najlepszym lekarstwem na kolkę jest środek uspokajający dla rodzicow . A dzidzio cierpialo dalej. Wreszcie po kilku miesiącach pojawily się objawy skorne. No i mamy malego alergika.Sprawdź więc, czy pomoże zmiana mleczka na nutramigen lub bebilon pepti. Pozdrowionka. Odpowiedz Link
tabaluga0 po wizycie lekarskiej 02.02.05, 13:17 Witajcie Poszlismy dzis na szczepienie, Szymon wazy 3500 tzn ze przez 8 dni przybral tylko 200g!. Szczepionka odwołana:za mało wazy(choc to i tak miala byc tylko na zoltaczke bo inne są wstrzymane przez neurologa). Opowiadam znowu o problemach z brzuszkiem, na to pani doktor: tak musi byc, jest maly, ma niedojrzaly uklad pokarmowy i to samo przejdzie. Ok tylko czy tak sie musi meczyc, nic nie je, odwodni mi sie przeciez w koncu!!! pani doktor:Zmieniamy Nutramigen (dawalam tylko co jakis czas bo nie chcial jesc-po 30 ml i placz)na Bebiko omneo. Wkurzylam sie i zadzwonilam do szpitala do pani ordynator po pomoc. Kazala odstawic Nutramigen od razu, nie wolno!!!Zadnego bebika!! Kazala jutro rano przyjechac.Mowi ze moze przepisze Kreon - wiem ze Szymonek dostawal to po urodzeniu na przewod pokarmowy.Ale najpierw musi go zbadac. Pani ordynator juz raz przywrocila mojego synka do życia(kiedy mial sepse) wiec moze i tym razem postawi go na "nogi". Wiec teraz musze walczyc o utrzymanie laktacji(mam coraz mniej mleczka), bo Szymon tylko moje mleczko lubi. Zadnych herbatek nie wezmie do buźki.Wczoraj na sile dawalam mu glukoze zeby chociaz cos pił. Napisze jutro po wizycie w szpitalu. Kasia Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: po wizycie lekarskiej 02.02.05, 13:33 Kasiu, ale masz poczucie humoru - Igora najwiekszym osiagnięciem było 200g na tydzień i nigdy nie myslałam, że może byc więcej...:0) Trzymamy kciuki, że Pani ordynator po raz drugi okaże sie kompetentna osobą... Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: po wizycie lekarskiej 02.02.05, 13:38 No wiesz co!Tak mało? Szymon jadl po 60-90ml a teraz 30ml.Wiec troche malo.A juz zaraz bedzie mial 5 miesiecy przeciez. No ja tez licze na pania ordynator, jesli ona nie pomoze to klapa!!! Odpowiedz Link
hanti Szymonek 02.02.05, 13:12 Biedny maluszek nie dość że matka natura szybciej wygoniła go na świat to jeszcze teraz takie sensacje (( Trzmaj się Szymonku i nie daj się, już niedługo te paskudne kolki odejdą w zapomnienie, a Ty będziesz jeździł po parku na rowerze )) a mama nie będzie mogła za Tobą nadąrzyć Odpowiedz Link
farelka1 kolki 02.02.05, 13:42 u mojego Piotrusia - jest w domu zaledwie 3 dni krócej od Szymonka - właśnie zaczynają sie kolki... nie mogę patrzeć jak to maleństwo, które już tyle wycierpiało , musi znosić jeszcze i to, pręży się, nie płacze a wrzeszczy z bólu... daję mu nutramigen, dostawał esputicom, a od dziś espumisan - ponoć skuteczniejszy... zamówiłam w internecie butelkę antykolkową dr Brownsa - mam nadzieję że poskutkuje... dziweczyny, co jeszcze mogę zrobić? Ela Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: kolki 02.02.05, 13:51 Elu! Wspólczuje wam, wiem co to znaczy, my sie meczymy juz trzeci tydzien. Nam nic nie pomaga. Ani esputicon ani infacol, woda koperkowa tez nie, debridat nie, zadne herbatki , plantexy.Kąpiel pomaga na chwilkę do kolejnego karmienia. Ogrzewaj synkowi brzuszek, suszarka albo termoforem i masuj . Wtedy sie uspokoi. Trzeba tez pilnowac zeby sie dobrze odbilo po jedzeniu, Szymonowi sie odbija ale po jakim czasie sie kreci , trzeba go podniesc albo przelozyc na brzuszek i znowu sie odbije klka razy, wtedy jest spokojniejszy. Dziwne ze po tym Bebilonie pepti i nutramigenie nam sie nie poprawilo, przeciez to są specjalne mleczka wlasnie na kolki. Odpowiedz Link
zorka7 Re: kolki 02.02.05, 22:29 Bebilon pepti i nutramigen nie są na kolki - są bez laktozy i mają twz. pocięte białko - czyli łatwiej się je trawi. Poza tym nie od razu Kraków zbudowali! O tym, czy te mleka przynoszą poprawę można powiedzieć dopiero po jakimś miesiący wyłączneog stosowania. Nie namawiam oczywiście - pani ordynator jest mądrzejsza ode mnie. Trzymam kciuki. A.. i przyrost 200 g na tydzień u 5-miesięczniaka to bardzo dobry wynik! Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: kolki 03.02.05, 12:04 Bylismy u pani ordynator.Mowi ze myslala o Szymku wczoraj po moim telefonie i wymyslila ze bole brzuszka mogą byc spowodowane przepuklinką pachwinową, ktora powoduje uwięzniecie jelita no i straszny ból.I dlatego zadne leki na kolki nie skutkują. Dodatkowo zelazo powoduje kolki. Po zbadaniu okazalo sie ze otwór w tej przepuklince przez który jelito sie wydostaje jest mniejszy niz w szpitalu wiec to powoduje wiekszy ból , poniewaz jest wiekszy problem w samoistnym odprowadzeniu . Wczesniej kiedy otwór byl wiekszy i przepuklinka sama sie odprowadzala Szymka to nie bolalo. Chociaz tez byl niespokojny i pani doktor sama kilka razy mu odpowadzala te przepuklinke. Mozliwe jest ze otwór ten całkiem sie zamknie i temat przepuklny i kolek bedzie zakonczony ale moze tez bedzie potrzebny zabieg. Mamy umówic sie na wizyte do chirurga dzieciecego i on oceni czy Szymon kwalifikuje sie na zabieg czy nie. i to byloby tyle, mamy podawac tylko moje mleko, wprowadzic owoce ze sloiczka i warzywka, na razie bez mieska jeszcze. W razie czego sprobowac odprowadzac przepuklinke, ogrzewac,podac paracetamol w przypadku silnych bóli. Wczoraj bylismy na usg bioderek i wszystko w porzadku, kontrola za 6 tyg. ps . wlasie zadzwonilam do tego chirurga i umowilam sie na jutro na wieczor. Odpowiedz Link
mamaigora1 Re: kolki 03.02.05, 12:06 I oby to było to - bo dobra diagnoza to juz połowa sukcesu... Odpowiedz Link
tabaluga0 Re: jakie są objawy przepukliny pachwinowej? 03.02.05, 12:19 Szymon ma powiekszone prawe jajeczko. Ale jak sie ladnie odprowadzi to nic nie widać. Chyba ze sie denerwuje i napina to zaraz z powrotem robi sie duze. U nas podobno jeszcze nie jest tak zle, niektore dzieci w szpitalu mialy az do kolan. Odpowiedz Link
ania.silenter_exunruzanka Re: kolki 03.02.05, 15:23 tabaluga0 napisała: > Po zbadaniu okazalo sie ze otwór w tej przepuklince przez który jelito sie > wydostaje jest mniejszy niz w szpitalu wiec to powoduje wiekszy ból , poniewaz > jest wiekszy problem w samoistnym odprowadzeniu . Biedny maluszek((. Musi go to strasznie boleć((. > ps . wlasie zadzwonilam do tego chirurga i umowilam sie na jutro na wieczor. Oby pomógł Szymonkowi - to taki dzielny chłopczyk. pozdrawiam Odpowiedz Link
qzu7 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 03.02.05, 23:54 tzymam za twojego skarbulka, napewno będzie lepiej. Aneta Odpowiedz Link
tabaluga0 co chirurg powiedział 05.02.05, 10:53 witajcie. Dzis mijają 4 miesiące i 4 tygodnie zycia mojego skarbeńka. Niektóre ciuszki staja sie za małe choc synek wazy ok 3600g. Jest taki kochany i tak slicznie sie usmiecha i kiedy tak cierpi z powodu bólu brzuszka to serce sie kraje ze nie mozna mu pomóc.A on tak patrzy i prosi:pomóz mi mamo!!!A mama bezsilna. Co chirurg powiedział:na zabieg za wczesnie choc na pewno bedzie konieczny bo przepuklinka sama sobie nie pójdzie, Trzeba poczekac do ok roczku a jak sie da to najlepiej jeszcze dłuzej, bo jednak głeboka narkoza to osłabienie calego organizmu.Chyba zeby przepuklinka uwięzła to zabieg jest konieczny natychmiast bo to prowadzi do niedwracalnych zmian w jelitach i jąderkach(niedokrwienie prowadzi do martwicy). A na kolki sklada sie szereg przyczyn ktore muszą sie same rozwiązać: niedojrzałosc ukladu pokarmowego u duzego wczesniaka, rozwój jelitek, rozwoj układu nerwowego w jelitach, nieprzyswajalnosc skladników pokarmowych z mleka i innych pokarmów,podawane leki, antybiotyki w szpitalu przez długi okres czasu, no i w niewielkim stopniu ta przepuklinka. Jelitka musza same dorosnąc do trawienia, do przesuwania tresci jelitowej, nie mozna tego zrobic za nie. Mozna jedynie wspomóc lekami ale o tym ma zadecydowac pediatra. Tak wiec w czwartek jestesmy umowieni na badania krwi w przychodni przyszpitalnej(moze odstawimy częsc zelaza), do czwartku podajmy debridat a moze potem pani doktror przepisze cos bardziej skutecznego. No i stosujemy diete zeby maluszka nie bolało(mąz ma sie ze mną solidaryzować). A Szymonek ładnie pare razy zjadł nawet po 90 ml. Sukces Odpowiedz Link
lanre2 co chirurg powiedział 05.02.05, 13:05 Juz przeczytalam , ze jednak zabieg....hmmm Ela Odpowiedz Link
hanti Re: co chirurg powiedział 05.02.05, 17:47 Mój Kuba przeszedł tą operację tydzień temu, przeprowadza się ją na oddechu własnym dziecka, dziecko już następnego dnia po zabiegu wraca do domu, także nie taki diabeł straszny...chociaż oczywiście jest strach. U nas w szpitalu wygląda to tak: dzień 1- jedziemy do szpitala na badania, po dwóch godzinkch do domku dzień 2- rano na czczo do szpitala i operacja dzień 3 do domku )) Po tygodniu zdjęcie szwów. Mam nadzieję że u Szymonka również szybko i sprawnie to pójdzie )) Odpowiedz Link
lanre2 przepuklina 05.02.05, 13:04 Kto zauwazyl przepukline , jak ona wyglada? Czy jest wieksza szansa , ze ona sie sama cofnie , czy jednak Szymonka czeka zabieg? Juz blizej do konca kolek , niz dalej...a usmiech Twego dziecka mam prawie przed oczami.Bardzo sie ciesze , ze sobie radzicie ,zreszta taki przystojniak nie moglby inaczej. Ela Odpowiedz Link