Dodaj do ulubionych

urodziłam w 25 tygodniu!

    • hanti kamień z serca 04.11.04, 14:37
      Baaaaaaaaardzo się cieszę że jest już lepiej.
      Ściskam
      Ania
    • reniatoja Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 00:48
      Tabalugo, przeczytalam dzis caly ten watek z zapartym tchem, bede go sledzic
      nadal, mam nadzieje, ze bedziesz juz pisac same dobre rzeczy. Tak kurcze
      przestraszylam sie tej sepsy, ale ciesze sie, ze juz jest lepiej, blagam Boga,
      zeby juz bylo tylko i wylacznie lepiej, bede sie modlic codziennie za Szymonka,
      duzo duzo sil dla Niego! Jest SLICZNY, ale przede wszystkim dzielny, da sobie
      rade. Usciski dla Ciebie.
      • tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 20:26
        Witam
        Szymonek ma sie lepiej, akcja serca ok 120, siusia sam, ma jeszcze obrzeki ale
        to zejdzie z czasem, ma chore plucka przez to paskudztwo i żołądeczek.teraz
        odpoczywa, spi na brzuszku bo ma odlezyny na pleckach.Doktorka mówi ze w
        przyszlym tygodniu powinno juz byc lepiej, wyniki powinny sie znormalizowac.
        to cud ze z tego wyszedł.Kocham go najbardziej na swiecie za to ze jest taki
        silny i dzielny.
        • hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 20:44
          Gratulacje dla małego-wielkiego człowieka za to że jest taki dzielny !!!!
        • reniatoja Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.11.04, 21:44
          Jej, tak sie ciesze, balam sie zajrzec dzisiaj do tego wątku, ale tak się
          ciesze, ze jest lepiej. Kurcze, czlowiek taki duzy, silny, zdrowy, dlaczego nie
          mozna dać chociaż trochę swojego zdrowia i siły takiemu maleńkiemu dzielnemu
          kochanemu chłopczykowi, Szymusiowi. Jemu by sie przydalo, a nam by nie ubyło.
          Ale niestety nie da sie sad

          Mam nadzieje, ze bedzie codziennie lepiej i lepiej i Dzieciątko szybko dojdzie
          do zaskakująco dobrego zdrowia i wszyscy bedziemy cieszyc sie z Wami pokonaniem
          tej ciezkiej drogi po zdrowie. Pogłaskaj go po główeczce ode mnie, bardzo bym
          chciała, żeby juz nic mu nie dolegało, tylko zeby sobie spokojnie, szybko,
          zdrowo rósł.
          • agablues Re: urodziłam w 25 tygodniu! 06.11.04, 00:26
            Posyłam mnóstwo dobrych myśli dla Was.
            Aga
    • agniesz76 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 08.11.04, 09:06
      Kasiu trzymamy kciuki, będzie dobrze. Szymonek to już dwumiesięczny chłopak,
      wszystkiego najlepszego smile Życzymy dużo zdrówka i szybkiego powrotu do domku.
      Pozdrawiam AGnieszka
    • monia23 Duuużo zdrówka dla Szymonka!! 08.11.04, 21:02
      Z okazji ukończenia dwóch miesięcy. Szybciutko życzę mu tyle sił co ma w sobie
      do tej pory i jeszcze więcej. A rodzicom wiary gigant w jego zdrowie.
      Trzymajcie się i myślcie pozytywnie!! mama Kacperka ;o)
    • gosiak31 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 08.11.04, 23:52
      Jestem mamą dziewczynki urodzonej w 28 tygodniu waga 1170. teraz ma 3 latka.
      Jeśli ma pani ochotę proszę o kontakt. gosiaklis@vp.pl
      • tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 09.11.04, 14:45
        Witam
        Dziekujemy za Zyczenia "urodzinkowe". Szymonek ma sie lepiej. Odłoczony jest od
        respiratora, dostal w koncu pokarm od tygodnia, na razie 5 cm ale powoli bedą
        mu zwiększać, wyniki ma dosyc dobre, jeszcze ma obrzęk ale powoli mu
        schodzi.juz zaczyna sie usmiechać jak dawniej i robić minki. Jestem szczęsliwa
        ze z kazdym dniem zdrowieje.
        Kasia
        • oyate Re: urodziłam w 25 tygodniu! 09.11.04, 14:47
          I niech rośnie zdrowo. Cieszę się razem z Tobą/wami, że Szymonek dochodzi do
          siebie. Serdecznie pozdrawiam!!
        • ania.silenter_exunruzanka Kasiu:) 09.11.04, 15:26
          Bardzo mi się podoba ten Twój synekwink. Dzielny z niego mężczyznasmile. Waleczne
          sercesmile)).
          pozdrawiam
          • angieblue26 Re: Kasiu:) 09.11.04, 16:25
            Kasiu,
            Ciesze sie, ze jest juz lepiej smile))))))

            Szymonku - przesylam dobre mysli - jestes bardzo dzielny !
          • ksapula Re: Kasiu:) 10.11.04, 10:06
            przeczytałam wszystkie posty w tym wątku i oczywiście obejrzałam zdjęcia
            Szymonka. Gratukuję Tobie wspaniałaego, śilnego synka, a Wam obojgu
            wytrwałości. Zyczę jeszcze więcej sił i duuuuuuuuuuuuzoooooooooo
            zdrooooooooooowiaaaaaaaaaa. Trzymamy za Was kciuki razem z Filipkiem. Sciskam
            Was mocno od dzisiaj będę Wam mocno kibicować i czekac na dalsze osiągnięcia
            Maluszka.
        • hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 09.11.04, 16:50
          No to teraz może być już tylko lepiej big_grin dużo, dużo zdrówka i uśmiechów. Niech
          sobie maluszek odpoczywa i rośnie.
          • tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 12.11.04, 21:26
            witam ponownie.
            Szymonek zdrowieje z dnia na dzien, je znowu po 20 cm, jeszcze ma małą
            opuchliznę ale niewielką, myśle ze w ciągu 2 dni powino zejśc całkowicie.
            Ale oczywiście znowu mamy problem: badanie wzroku wykazało jakieś zmiany i
            prawdopodobnie będzie mial zabieg laserem.Nie wiem dokladnie kiedy, ale juz sie
            martwię.Czy wasze dzieci tez to przechodziły?Czy może sie nie udać?
            Kasia
            • ania.silenter_exunruzanka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 12.11.04, 22:22
              Moja Ola miała retinopatię i zabieg laserem. Lekarka z CZD (ta, która operowała
              Olcię) powiedziała nam, że retinopatia już jest wyleczona. Jeżeli wykryje się
              retinopatię w odpowiednim momencie i zrobi laseroterapię - szansa wyleczenia
              wynosi 95%, poza tym operuje się retinopatię III stopinia, lżejsze przypadki (I
              i II stopnia) najczęściej same się wchłaniają, bez zabiegu. Nie martw się na
              zapas - wszystko jeszcze może być w porządku - bez operacji.
              pozdrawiam
        • bei Re: urodziłam w 25 tygodniu! 12.11.04, 23:41
          Szymonku......ciocia forumowa trzyma kciuki! Dzielny mężczyzna z Ciebiesmile- po
          Mamusismile...och...to tak miło...tak ciepło na sercu- gdy można sie dowiedziec-
          że jest dobrze....że jest lepiej....bo przecież tak bardzo chcemy- by wlasnie
          tak i tylko tak było!
          • mamaigora1 Retinopatia 15.11.04, 08:38
            Tabalugo,
            mój Igorek przechodził laseroterapię w dniu swoich 2 miesięcznych urodzin (było
            to w kwietniu br.), teraz prawie 7 m-cy po zabiegu jest wszystko ok. Zmiany
            cofnęły sie po 2 miesiącach od zabiegu (miał laser na oba oczka).
            Teraz jeździmy na wizyty kontrolne do okulisty i to na tyle...
            Wspominam dzień laseroterapii (znieczulenie ogólne) wybudzanie etc. Podczas
            zabiegu stalismy z mężem przed sala operacyjna, ale jak uspionego Igorka
            przewieźli na OIOM to odpuścilismy i poszlismy do kina - nie ukrywam , że było
            to stresujące przezycie...
            Ale, na 10 dzieciaczków wieku Igorka obserwowanych pod katem przeprowadzenia
            laseroterapii tylko 4 sie zakwalifikowało - całej reszczie zmiany cofnęły sie
            samoistnie - trzymam kciuki, żeby Szymonek znalazł sie w tej własnie grupie.

            Jola
            • tabaluga0 Re: Retinopatia 15.11.04, 15:27
              witam
              Niestety Szymek zakwalifikowal sie do tej grupy dzieciaczków co maja zabieg.
              Bedzie mial jutro albo pojutrze, zalezy kiedy okuliści bedą mieli wiecej czasu.
              Pani ordynator woli nie czekać az sie polepszy bo moze sie nie doczekac a wtedy
              moze byc za późno. Lewe oczko ma podobno gorsze ale laser bedzie na oba oczka.
              Od dzisiaj Szymonek jest w łózeczku, w ubranku dla wielkoludów.Haha.Mam
              nadzieje ze po zabiegu bedzie tylko tył i rósł (ma 43cm)i w koncu pójdziemy do
              domku.
              Kasia
              • agniesz76 Re: Retinopatia 15.11.04, 15:37
                Gratulacje z powodu wyjścia z inkubatora, ale ten czas leci! Przykro tylko że
                jednak potrzebna jest laseroterapia.
                Ale widać że idzie tylko ku lepszemu czyli wyjście do domu tuż tuż.
                Pozdrawiam Agnieszka
              • reniatoja Re: Retinopatia 15.11.04, 15:51
                KAsiu, bardzo serdecznie pozdrawiam i ciesze sie, ze Twoj synek jest juz w
                lepszej formie, mimo, ze musi miec zabieg. Bedzie na pewno dobrze. Mysle o was
                czesto, trymajcie sie. Zaciskam wszystkie kciuki jakie mam smile
              • hanti Re: Retinopatia 15.11.04, 22:38
                Kasiu, to wspaniała wiadomość że Szymon nie leży już w inkubatorku. Teraz wasze
                wyjscie do domu staje się coraz bardziej bliższe smile Mam nadzieję że po zabiegu
                wszystko już będzie w jak najlepszym pożądku smile
                pozdrawiam serdecznie
                Ania
              • mamaigora1 U nas po laserze było juz z górki 16.11.04, 07:40
                Przede wszystkim Igor dwa dni po zabiegu zaczął ciągnąć smoka (do tego czasu
                tylko sonda), po laserze przeszedl do łóżeczka - no i trzy tygodnie po laserze
                był juz w domku....

                Samych dobroci życzę Szymonkowi

                Jola
              • angieblue26 Re: Retinopatia 16.11.04, 15:25
                Kasiu, bede myslala o Szymonku.. Zreszta oboje z mezem Wam kibicujemy, choc z
                poza Polski smile Wierze, ze wszystko ladnie sie uda i Szymus bedzie mogl
                wreszcie poznac swoj Domek smile
                Caluje mocno,
                Ola
                • zorka7 Re: Retinopatia 16.11.04, 18:09
                  Jak dobrze czytać dobre wieści - bo przeciez ta retinopatia to nei koniec
                  świata. Większośc naszych dzieci to "przerabiała" i teraz oczka mają się
                  dobrze. Barek akurat miał retinopatę 2 stopnia i sama się cofnęła, ale znam
                  sporo dzieci po zabiegu - i jest ok. smile))
                  • ksapula Re: Retinopatia 16.11.04, 20:29
                    Kasiu bedzie dobrze wszyscy w to wierzymy i trzymamy mocno kciuki. A Szymonek
                    niedługo będzie taki duuuuuuuży, ze nie uwierzysz.
                    • tabaluga0 Re: Retinopatia 16.11.04, 23:14
                      witam
                      zabieg laserem planowany jest na czwartek.
                      Szymon wrocil z powrotem do inkubatora bo niestety bylo ma za zimno w łozeczku,
                      był podejrzanie blady i chłodny wiec nie chcieli ryzykowac po ostatnich
                      przejsciach z sepsą i połozyli go do inkubatora, od razu odzyskał kolorki.
                      Poza tym po sepsie nie ma ani sladu, wszystkie wyniki ok, zero bakterii w
                      posiewach, mały je po 28 cm i dobrze toleruje.
                      napisze po zabiegu
                      Kasia
                      • oyate Re: Retinopatia 17.11.04, 12:27
                        Kasiu to super. A maly lepiej niech jeszcze polezy sobie w inkubatorze. Lepiej
                        dla niego. Jest mu tam cieplutko i sie dobrze tam czuje. Moje jak mialy okolo 2
                        kg to zaczeto je wyjmowac z inkubatora, bo wczesniej marzly.
                        Przepraszam ale tutaj nie mam polskich litersmile)
                        • oyate Jeszcze jedno ile teraz wazy Szymonek?? 17.11.04, 12:28

                          • tabaluga0 Re: Jeszcze jedno ile teraz wazy Szymonek?? 17.11.04, 13:26
                            witam
                            Szymon dzis wazy 1400g i je po 30 cm. Wszystkie wyniki ma w normie, jutro na
                            100% bedzie ten zabieg.
                            Kasia
                            • oyate Re: Jeszcze jedno ile teraz wazy Szymonek?? 17.11.04, 13:51
                              Mam nadzieję, że zabieg skończy się sukcesem i potem będzie już z górkismile)
                              No ładnie prawie 1,5 kilo!!!!
                            • tiya Re: Jeszcze jedno ile teraz wazy Szymonek?? 17.11.04, 16:10
                              Dawno nie zaglądałam, a tu... rośnie chłopisko! Trzymam kciuki za jutro- dobrze będzie.
                              • tabaluga0 po zabiegu laserem 18.11.04, 20:38
                                witam
                                Juz po zabiegu, był o 12, mały jeszcze spi ale juz zaczyna sie ruszać wiec
                                niedługo sie wybudzi.Zabieg zniósł dobrze.
                                Ale nie mam najlepszych wiadomości.sad z oczkami jest źle, lewe zatrzymało sie w
                                rozwoju całkowicie ,wiec mozliwe ze nie bedzie widzial, prawe troszke lepiej
                                ale tez źle, nie wiadomo czy laser cos pomoze, to sie okaze przy kontroli w
                                przyszlym tygodniu, byc moze ze zrobią drugi zabieg, a moze i trzeci.
                                jest mozliwe ze nie bedzie widział w ogólesad
                                to straszne bo Szymonek jest taki dzielny, poradził sobie ze sepsą a tu taki
                                los mu sie szykuje.
                                Oddałabym wszystko zeby widział choc troszke na jedno chociaz oczko, ale nic
                                nie moge zrobic.Moge miec tylko nadzieje.
                                Kasia
                                • ania.silenter_exunruzanka Re: po zabiegu laserem 18.11.04, 20:53
                                  Kasiu
                                  Modlę się, żeby Szymonek widział. Jest taki dzielny. Musi się udać!
                                  pozdrawiam
                                  • hankam Re: po zabiegu laserem 18.11.04, 21:02
                                    Sledze z uwaga postepy Szymona od pierwszego postu. Trzymam kciuki, wiem co
                                    przezywasz, choc u nas nigdy nie bylo bardzo zle i nie mielismy zabiegu, ale
                                    byl jakis moment krytyczny i pamietam swoja bezradnosc. Trzymaj sie, oboje
                                    jestescie dzielni, medycyna wiele potrafi i moze jeszcze bedzie dobrze.
                                • hanti Re: po zabiegu laserem 18.11.04, 21:23
                                  Kasiu kochana, musicie wierzyć że będzie dobrze. Szymonek to najdzielniejszy
                                  człowiek jakiego znam!!!!!! Teraz musisz uzbroić się w cierpliwość i mieć
                                  nadzieję....a napewno będzie dobrze.
                                  • oyate Re: po zabiegu laserem 19.11.04, 08:14
                                    Kasiu my ze swojej strony trzymamy mocno kciuki, musi się udać. Podejrzenia
                                    zawsze są w takich przypadkach, ale wydaje mi się, że są to po prostu książkowe
                                    stwierdzenia. Miejmy nadzieję, że po kontroli wszystko będzie w porządku a Ty w
                                    końcu odpoczniesz psychicznie.
                                    Pamiętaj, że Twój synek jest jednym z niewielu, którym udaje się w ogóle
                                    przeżyć po 25tc poza łonem matki. Twój synek jest dzielny i bardzo silny. Musi
                                    mu się udać!Pozdrawiam!
                                    Daria mama Kasi i Asi (04.06.2002)
                                • angieblue26 Re: po zabiegu laserem 19.11.04, 10:34
                                  Kasiu, wierze mocno, ze nastepne wiadomosci beda dla was lepsze.
                                  Szymus to taki dzielny chlopczyk i tyle chorobsk juz zwalczyl...

                                  Pozdrawiam Was serdecznie,
                                  Ola
            • mamaigora1 Musi byc dobrze... 19.11.04, 08:32
              Kasiu,
              po zabiegu Igora p. doktor tez nie mogła zbyt wiele powiedzieć na temat tego co
              bedzie z oczkami. zabieg był w kwietniu a dopiero w lipcu zmiany sie cofnęły...
              Koleżance, której córeczka miała zabieg razem z Igorem p. doktor powiedziała
              podobne rzeczy jak Ty uslyszałas od lekarza i dzisiaj mała Iza owszem ma
              problemy ze wzrokiem i na jedno oczko nie widzi, drugie jet średnie, ale jeżdzi
              do Warszawy do prof. Prosta i lecza się (maja kontrole co miesiąc, dwa),
              malutka jak skończy 12 m-cy bedzie miec specjalne okularki...
              Kasiu będzie dobrze...
              Zuch Szymon.

              Jola
              • ksapula Re: Musi byc dobrze... 20.11.04, 16:41
                Trzymaj się cieplutko Szymonek jest dzielny naprawdę. Już taki duży. Musisz
                mieć nadzieję, że będzie widział. My się o to modlimy gorąco.
                • tabaluga0 Re: Musi byc dobrze... 20.11.04, 20:56
                  witam
                  Ja bardzo wierze w to ze bedzie dobrze i modle sie.
                  Dzisiaj Szymonek po raz pierwszy zjadł mleczko z butelki a nie sondą, nawet
                  dobrze mu to szło, nastepnym razem było juz gorzej, troszke sie zmeczył i na
                  wieczór dostał przez sondę, ale jak na pierwszy raz to był bardzo dzielny. Wazy
                  dzis 1470g. Aha i wyszedł z inkubatora do łózeczka. Mam nadzieje ze tym razem
                  sie nie wychłodzi i nie wroci do inkubatora.
                  pozdrawiam wszystkie mamy
                  Kasia
                  • ksapula Re: Musi byc dobrze... 22.11.04, 15:16
                    No to gratuluje olbrzymiego sukcesu!!!!!! i nadal mocno trzymamy kciuki.
                    • oyate Re: Musi byc dobrze... 23.11.04, 09:11
                      Trzymamy kciuki!!!
                      Jaki Szymonek już dużysmile) Ale Kasiu nie martw się jeśli Szymonek będzie
                      jeszcze potrzebował inkubatora. Mimo wszystko jest on jeszcze chudziutki i ma
                      prawo szybko się wychładzać. Moja Kasi i Asia miały blisko 2 kg a też musiały
                      leżeć w inkubatorze.Pozdrawiamy.
                      Daria mama Kasi i Asi (04.06.2002)
                  • mamaigora1 Re: Musi byc dobrze... 24.11.04, 07:14
                    Wiesz Igus przeszedł do inkubatora jak miał ok 1700g, tak że Szymek to dzielny
                    facet, że jest juz w łóżeczku - nie przejmuj sie tak jeżeli trfai z powrotem do
                    inkubatora w sumie to ma jeszcze dosyc czasu, żeby przyzwyczaic sie do
                    łóżeczka...
                    • tabaluga0 po drugim laserze 24.11.04, 16:02
                      witajcie
                      dzis moj synek znowu mial zabieg laserem, długo to trwało, bo oczka są w złym
                      stanie, naczynka zle sie rozwijaja i tym samym podnoszą siatkówke, zabieg byl
                      wykonywany gdzies bardzo blisko plamki i to jest niebezpieczne i bardzo trudne
                      do wykonania, poza tym ten pierwszy zabieg nic nie pomógł.Pani okulistka jest
                      specjalistką od nietypowych zabiegów, ale dzis podobno bardzo sie
                      namęczyła.oczka nie chca sie dalej rozwijac.
                      w poniedziałek bedzie kontrola i powiedzą co dalej.
                      Trace juz nadzieje ze bedzie dobrze.
                      Kasia
                      • ania.silenter_exunruzanka Re: po drugim laserze 24.11.04, 16:50
                        Wiem, że to trudne, ale nie trać nadziei - jesteśmy z Tobą i z Szymonkiem.
                        pozdrawiam
                        • agniesz76 Re: po drugim laserze 24.11.04, 18:39
                          Kasiu nie trać nadziei, Szymonek to taki dzielny mężczyzna. Pozdrowienia
                          AGnieszka
                      • hankam Re: po drugim laserze 24.11.04, 21:50
                        Nie trac. Musi sie udac.
                        • 4269m Re: po drugim laserze 24.11.04, 22:03
                          Dopiero dziś prześledziłam całą Waszą historię. Wzruszyłam się. Życzę Tobie
                          dużo wytrwałości i zdrówka dla synka.
                          Mama Mikołaja (z 34 tyg).
                      • hanti Re: po drugim laserze 24.11.04, 21:56
                        Kasiu, będzie dobrze, wiara czyni cuda. A jeśli Szymonek będzie słabo widział,
                        to nic najważniejsze że żyje, że jest z wami i czuje Twoją ogromną miłość.
                        Pokarzesz mu świat innymi zmysłami. Zawsze jest wyjście smile A teraz możesz tylko
                        wierzyć że wszystko dobrze się skończy.
                        Pozdrawiam i przesyłam pozytywne myśli dla Szymonka
                        • angieblue26 Re: po drugim laserze 24.11.04, 22:09
                          Caluje Was oboje Kasiu bardzo mocno,
                          Ja tez wierze w Szymonka, trzymam kciuki za Jego oczka !
                          • tabaluga0 Re: po drugim laserze 24.11.04, 22:19
                            Dziękuję Wam za słowa otuchy i za kciuki.
                            Dzisiaj wieczorkiem pani ordynator powiedziała ze mozliwe jest ze Szymonek
                            poleci do Warszawy do dr Prosta-okulisty. Nie słyszałam o nim, ale to niby
                            dobry specjalista. Moze on cos poradzi. Szymon jest na tyle duży ( ma 1520g)ze
                            moze polecieć i zostać tam na kilka dni, ale o tym zdecyduje okulista z naszego
                            szpitala po poniedziałkowej kontroli.Dopiero wtedy bedzie wiadomo czy trzeci
                            laser,czy Warszawa, czy cokolwiek innego co uratuje te moje słodkie oczęta.
                            Na razie Szymon spi i odpoczywa.Ale oczywiscie je przez sondę(tego nawet
                            narkoza mu nie zabierze). Mały Zarłoczek (je po 35cm).
                            pozdrawiam Was wszystkie
                            Kasia

                            • ania.silenter_exunruzanka Re: po drugim laserze 24.11.04, 23:44
                              My (tzn. Oleńka i my z mężem) mamy doświadczenia z dr Hautzem i jego zespołem z
                              CZD, ale słyszałam o dr Proście, że to super specjalista.
                              pozdrawiam
                            • mamaigora1 Re: po drugim laserze 25.11.04, 07:08
                              Słyszałam, że prof. Prost to polski guru od retinopatii...
                              Moja znajoma jeżdzi do niego z córeczką
                            • simonhektor Re: po drugim laserze 25.11.04, 12:54
                              Jestesmy z Toba i Twoim dzielnym synkiem!!!
                            • tiya Re: po drugim laserze 25.11.04, 15:20
                              Bądź dobrej mysli. Trzymam kciuki za oczka Szymonka-Żarłoczka smile
                            • axamit1 Re: po drugim laserze 25.11.04, 21:46
                              Poprosze moja mame o taka "specjalna" modlitwe za Szymonka. Zawsze pomaga!
                              • tabaluga0 Re: po drugim laserze 26.11.04, 20:25
                                Dziekuje za wsparcie i za modlitwę, bedzie nam teraz bardzo potrzebna.
                                Kasia
                                • creolka Re: po drugim laserze 28.11.04, 22:19
                                  trzymam kciuki na ppewno bedzie dobrze!tyle juz przeszedł ze i z tym sobie
                                  poradzi!
                                • oyate Re: po drugim laserze 29.11.04, 09:28
                                  Kasiu dopiero teraz jestem w pracy, więc mogę napisać.
                                  Mocno trzymamy kciuki za Szymonka!!Żeby wszystko było w porządku!!
                                  • tabaluga0 po badaniu kontrolnym 30.11.04, 11:42
                                    Jestesmy dzis po badaniu wzroku, podobno jest troszke lepiej, spodziewali sie
                                    gorszych wynikow. Podobno takiego zabiegu jak mial Szymon tym laserem to
                                    jeszcze lekarka nie robila. Byl bardzo trudny ,bo stan oczek jest bardzo
                                    powazny.
                                    musiala zniszczyc duzą czesc komorek wraz z częscią siatkowki zeby zaczęly sie
                                    rozwijac zdrowe naczynka.
                                    teraz tylko trzeba kontrolowac i czekac, i oby nic sie nie pogarszalo, bo jesli
                                    sie pogorszy to lipa.trzeci laser juz nie wchodzi w grę.a jesli nie pogorszy
                                    sie to bedzie troche widzial, wtedy okularki albo soczewki, ale to
                                    pikuś.wazne zeby widzial cokolwiek, bo moze wraz z rozwojem medycyny cos da sie
                                    zrobic w przyszlosci.Na pewno bedzie miał zmniejszone pole widzenia , poniewaz
                                    ma węzszą siatkówkę.
                                    Poza tym ok, mały je z butelki, wazy 1600g. ma troche katarek ale juz opanowali
                                    sytuację.Teraz moge go karmic i przewijac. Juz mam dosyc, ciągle boli mnie
                                    glowa ze stresów, bede zyla 20 lat krocej czyli juz niedlugo.
                                    pozdrawiam
                                    Kasia
                                    • mamaigora1 Re: po badaniu kontrolnym 30.11.04, 11:52
                                      Jak juz będziesz miała Szymonka w domku to zapomnisz szybko o tym stresie i
                                      wtedy naladowana pozytywnie będziesz zyła 20 lat dłużej ;D
                                      Mając tyle negatywnych przezyc związanych z przedwczesnymi narodzinami naszych
                                      dzieciaczków na razie nie zdajemy sobie w ogóle sprawy jakie stresy nas jeszcze
                                      czekają, pomysl tylko - przedszkole, szkoła, kleżanki, koledzy...

                                      Pewnie po wyjściu ze szpitala będziesz często odwiedzała okulistę, ale cóż to
                                      znaczy wobec faktu, że Szymon będzie widział!!!

                                      Św. Mikołaj kocha dzieci i na pewno sprawi Wam taki prezent o jaki został
                                      poproszony...

                                      Usmiechy
                                      Jola
                                    • kleo10 Re: po badaniu kontrolnym 30.11.04, 13:54
                                      Kasiu,
                                      Trzymam kciuki za oczka Szymonka.
                                      Mój synek też przeszedł poważną laseroterapię ze zniszczeniem znacznych połaci
                                      siatkówki. Od tamtego czasu przeszliśmy długą drogę wizytując praktycznie
                                      wszystkich znaczących okulistów w kraju. Daj znać jak Szymek wyjdzie ze
                                      szpitala i zagospodarujecie się w domku. Opowiem Ci gdzie szukac pomocy, bo
                                      laseroterapia to nie koniec walki.
                                      Mój synek nosi okularki i nieźle sobie radzi.

                                      Trzymaj się ciepło,
                                    • hanti Re: po badaniu kontrolnym 01.12.04, 00:26
                                      Ukłony dla Św. Mikołaja i całusy dla Szymona. To najdzielniejszy mężczyna
                                      jakiego "znam"
                                      Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia i domu big_grin
    • magracka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 01.12.04, 21:29
      retinopatia moj synek przez to przeszedł a właściwie dalej przechodzi , leczył
      go również profesor Prost. Ma 18 miesięcy i za sobą 2 razy laser na jedno i
      drigie oczko, 3 operacje na prawe oczko w tym 2 witrektomie, w tym oczku ,
      które jest już w zaniku zmętniałą tęczówkę, ale ostatnio zakrywał lewe oczko
      może sprawdzał co widzi prawym? Zmiany nawet w IV stopniu mogą się cofnąć
      dlatego trzymam kciuki i polecam wszystkie wcześniaczki opiece Ojca Pio, a
      zwłaszcza Szymonka .
      • ksapula Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 14:59
        Ale szybko rośnie super!! I z oczkami też napewno będzie tylko lepiej. Dawno tu
        nie zaglądałam, ale jestem blisko was modlitwą i pozytywnymi myślami.
        • tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 21:11
          Witajcie
          Szymon rosnie, wazy 1670g, je po 40 cm, moze na swieta bedzie z nami w domku.
          Mial badanie oczek i na razie nie pogarsza sie, nastepne badanie w srodę.
          Kasia
          • hankam Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 21:36
            Kasiu, powiedz, a udalo ci sie utrzymac pokarm? Bo to jednak bardzo dlugo, choc
            pewnie czasem mozliwe. A on juz pewnie niedlugo moglby sie uczyc ssac. Moja
            corka zaczela probowac chyba okola tej wagi, moze troszke pozniej.
            A na kiedy mialas termin porodu?
            Pozdrawiam - Hanka
            • tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 21:46
              mam pokarm jeszcze,tyle tylko ze Szymon coraz wiecej je i nie wiem czy az tyle
              wyprodukuje na czas. Na razie jeszcze go nie przystawiałam, pewnie by sie
              zmeczyl nieżle. Nawet jak odciagam to tez musze sie namęczyc, szczegolnie w
              nocy gdy spie na siedząco.
              Termin mialam na 25 grudnia, wiec jeszcze powinien byc w brzuszku.
              • hankam Re: urodziłam w 25 tygodniu! 04.12.04, 22:07
                To bardzo sie ciesze. Odciagaj, odciagaj. Nawet jak bedzie za malo, nawet jak
                bedziesz musiala przez jakis czas dokarmiac, to wiesz, ze sa techniki, zeby
                rozbudzic laktacje. Joasia na poczatku robila jeden dwa ruchy do ssania i piec
                minut przerwy, potem jeszcze dwa razy i koniec. Reszta posilku sonda. Tak bylo
                chyba ze dwa tygodnie. Ale po malu bylo coraz lepiej i lepiej, az pewnego dnia -
                zapomnialam jej wtedy zwazyc przed karmieniem - ssala i ssala, na zakonczenie
                pielegniarka "dolala" mleczka. Wylewalo sie uszami! To byla ostatnia sonda.
                Karmilam trzy lata. Powodzenia. Trzymam kciuki!
          • hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.12.04, 13:45
            Cudnie, już duży chłop z Szymona smile)) Cieszę się że istnieje szansa że na Święta
            Szymonek będzie w domku smile ja spędziłam z Karolą Święta w zeszłym roku w
            szpitalu, okropnie było, nawet zdołałam sobie wmówić że żadnych Świąt nie ma sad
            życzę dużo, dużo zdrówka
          • magracka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.12.04, 19:31
            Trzymam kciuki za Maluszka!! Na pewno będziecie na święta w domu!! Z wagą
            najgorsze są początki później idzie jak burza. Z oczkami na pewno też będzie
            dobrze. Najgorszy okres jest do 4 miesiąca życia dziecka, jeżeli do tego czasu
            nic się nie pogorszy to jest duża szansa na to , że musi być tylko lepiej!!!
            Powodzenia i trzymam kciuki. Mariola
            • ola75 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 05.12.04, 21:23
              Witam. Dziś przeczytałam całą Waszą historię i płakałam, bo niedawno sama przez
              to przeszłam. Urodziłam 1 lipca 2004 r. (28 tydzień ciąży, termin miałam na 26
              września). Mój Synek ważył 690 gram, ze szpitala wyszedł 30 września z wagą
              2140 gram, dziś waży 3300 gram. 30 dni był na respiratorze, 2 doby na n-CPAPie,
              za czwartym razem udało się go odłączyć "na stałe" od rurki, długo był
              tlenozależny. Ma dysplazję oskrzelowo-płucną, 7 razy przetaczano mu krew, dał
              radę również z sepsą, retinopatia w obu oczkach II stopnia (całe szczęście, że
              się cofnęła). Szymonek jest dzielnym chłopcem jak Olafek (tak ma na imię mój
              Synek). Nie dopuszczaj do siebie złych myśli, bądź dzielna, pełna optymizmu,
              wiary, Nasze dzieci tego potrzebują, bo my Mamy musimy wierzyć w Nasze dzieci,
              wiara czyni cuda, a ja się o tym przekonałam, lekarze nie dawali Olafkowi
              żadnych szans na przeżycie. Przy okazji serdecznie pozdrawiam Lekarzy ze
              Szpitala na Klinicznej w Gdańsku, Oddział Neonatologii i Intensywnej Terapii.
              Całuję, już szczęśliwa mama Olafka Ola.
              PS dołączam link do fotogalerii mojego Synka:
              fotogalerie.pl/galeria/galeria_tata_olafka
              • tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 06.12.04, 13:12
                Witaj.
                Masz slicznego synka.Ja nie moge sie doczekac az moj Szymonek bedzie mial ponad
                3 kg, wtedy bedę miala mniejszy strach z obchodzeniem sie z nim. Jak na razie
                umiem przewinąc i nakarmic butelką.I nawet tatus tez sie nauczył tego.
                Teraz wazy 1700g, dzisiaj dostanie krew, bo ma anemię,nie moze dostawac leków
                na stymulowanie szpiku do produkcji krwinek, bo to ma zly wplyw na oczka. W
                piątek bedzie znowu kontrola okulistyczna, po poprzedniej :diagnoza:nie
                pogarsza sie- a to juz duzy sukces.
                pozdrawiam wszystkich i dziękuje za słowa otuchy-bardzo mi pomagają.
                Kasia
    • mamaigora1 Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 07.12.04, 07:28
      Dla Ciebie Kasiu i dla Szymona wytrwałości i nadzieji - te lepsze czasy na
      pewno nadejdą - mam na mysli takie bez ciągłego stresu o zdrowie Malucha, bez
      ciągłych wizyt u lekarzy...
      Zobaczysz jak Ci Szymon w domku od razu wyskoczy do przodu i z waga i ze
      zdobywaniem nowych umiejetności.
      Tego Całej Twojej Rodzince zyczymy i aby ten czwarty miesiąc był pozytywnie
      przełomowy.

      J.K. i Igor
      • tabaluga0 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 08.12.04, 16:01
        Dziękujemy z całego serca.
        Szymonek wazy dzis 1780g, mleko wciąga w minute i jeszcze sie oblizuje, mial
        usg główki i wszystko w porządku, z serduszkiem tez-są minimalne szmery ale
        podobno niema sie czym niepokoić. Od dzisiaj zaczął rehabilitację, niestety
        dzis nie zdązyłam ale jutro będe sie przyglądać na czym to wszystko polega.
        Wczoraj była pani neurolog i tez ok , tylko nózki rozkłada za szeroko ale to
        wynik słabego napięcia mięsni i rehabilitacja ma pomóc. W piątek znowu okuliści.
        pozdrawiam
        Kasia
        • tiya Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 08.12.04, 21:56
          Wszystkiego dobrego z okazji urodzin! Ciesze się, że malemu dobrze idzie. Ani się obejrzysz, jak od malego klocka bedą odpadały ręce wink. A rehabilitacja-pomoże na pewno. Pozdrawiam.
        • halina25 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 09.12.04, 17:21
          Masz wspaniałego dzielnego Synka, a Twój synek ma wspaniałą dzielną Mamę. Zyczę
          Wam wszystkiego co najlepsze!
          Pozdrawiam!
          • tabaluga0 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 10.12.04, 16:46
            Dziekujemy za zyczenia
            Ale niestety mam zle wiadomosci-w poniedzialek kolejny laser-oczka pogorszyły
            siesad((
            Waga 1810g, stan zdrowia ok.
            Kasia
            • hanti będzie dobrze 10.12.04, 18:27
              może to chwilowe pogorszenie żeby potem mogło być lepiej. I po poniedziałkowym
              laserze będzie lepiej. Trzymamy kciuki!!!!!!!!!!!!
              • hankam Re: będzie dobrze 11.12.04, 18:05
                Tabalugo, trzymaj sie i nie podlamuj. Calym sercem jestem z Wami. Wiem, ze
                przezywasz ciezkie chwile, ale jeszcze zaswieci Wam obojgu sloneczko, zobaczysz.
            • mamaigora1 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 13.12.04, 07:12
              Skoro decyduja sie na kolejny laser to znaczy, że jest nadzieja...i tego sie
              trzymaj!

              Jola
              • ksapula Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 13.12.04, 12:00
                Nadal trzymamy kciuki Szymonek to bardzo dzielny chłopczyk. i też mi się wydaję
                ze skoro lekarze robia kolejny zabieg laserem to znaczy że ma mu to pomóc.
                Wysyłamy Wam gwiazdkę świąteczną na priva.
            • angieblue26 Re: Jutro urodziny (tzn. miesięcznica... ;D) 14.12.04, 09:11
              Kasiu, z calej sily wierze, ze bedzie dobrze.
              Mysle o Was,
              Ola
              • tabaluga0 po trzecim laserze 14.12.04, 14:16
                Witajcie
                Wczoraj Szymonek miał laser, niby jest troszke lepiej, poniszczyli kolejne
                nieprawidlowe naczynka, ktore powodowalu podnoszenie siatkówki i podobno teraz
                ma juz byc tylko lepiej ale to sie okaze po kontroli za kilka dni, (wczesniej
                tez mialo byc dobrze i skonczylo sie na laserze) , czwarty laser nie wchodzi w
                gre, nie ma juz co niszczyc, bo moze miec zaćme i inne powikłania. Zobaczymy po
                kontroli.
                A poza tym ok, wazy 1920g i jest duza szansa ze bedzie z nam na swieta w domku,
                dzisiaj jedziemy po zakupy czyli łózeczko i wozek i inne potrzebne rzeczy bo
                nic nie mamy.
                Od kilku dni rehabilitujemy sie, Szymon bardzo lubi cwiczyc, nie placze i
                współpracuje, podnosi ladnie raczki i nozki i główke. Oby tak dalej.
                Pozdrawiam Kasia
                • tiya Re: po trzecim laserze 14.12.04, 14:33
                  Trzymam kciuki i nie puszczam smile.Niech pomoże.
                  Szymonek to juz kawał chlopa! Z całego serca życzę Wam rodzinnych świąt-w domku
                  ma się rozumieć!
                • angieblue26 Re: po trzecim laserze 14.12.04, 15:07
                  Bardzo, bardzo sie ciesze smile))
                  Pozdrawiam goraco i czekam na dalsze dobre wiesci o Szymonku,
                  Ola
                • hanti Re: po trzecim laserze 14.12.04, 16:29
                  Starsznie sięcieszę, tyle radości z oczkami lepiej i jeszcze to yjście na Święta
                  do domku smile)))
                  Z z Szymonka to już kawał chłopa i pomyśleć że niedawno mieścił się w dłoniach,
                  teraz już czas będzie uciekał coraz szybciej, szczególnie kiedy wrócicie do
                  domku smile))
                  Cały czas ciepło o was myślę
                  Ania
                • ola75 Re: po trzecim laserze 14.12.04, 16:50
                  Witam

                  Bardzo się cieszę, że synek będzie z Wami na święta w domku smile
                  Razem z mężem też robiliśmy w ostatniej chwili zakupy dla Olafka (Olaf wyszedł
                  ze szpitala 30 września, a my rodzice zakupy robiliśmy tydzień przed jego
                  wyjściem.
                  Trzymam kciuki za Szymonka. Nasze dzieci, to silne chłopaki smile
                  Pozdrawiam
                  Mama Olafka
                • minkapinka Re: po trzecim laserze 15.12.04, 00:12
                  Ja tez wierzę, że z oczkami będzie już tylko lepiej. Cały czas trzymamy kciuki.
                  Pozdrawiamy
                  Kasia z Zosią
                • mamaigora1 Re: po trzecim laserze 15.12.04, 07:37
                  Zuch chłopak...
                  • creolka Re: po trzecim laserze 15.12.04, 22:00
                    bardzo sie ciesze ze snake spedzi z wami swieta w domu!trzymam kciuki za jego
                    oczka!
                    • tabaluga0 Re: po trzecim laserze 18.12.04, 22:21
                      Witam
                      Szymon wazy 2040g. Byli okulisci i napisali w karcie:"nieznaczna poprawa,
                      kontrola za 14 dni". Ciesze sie ze na razie nic sie nie pogorszylo choc minelo
                      dopiero kilka dni od zabiegu.
                      W poniedzialek bedą robic wszystkie badania i zapadnie decyzja czy idziemy do
                      domku czy jeszcze nie.
                      Wszystko juz gotowe, zakupy zrobione, recepty wykupione. Teraz tylko czekamy na
                      małego aniołeczka.
                      Napisze w poniedzialek co i jak.
                      Kasia
                      • hanti Re: po trzecim laserze 19.12.04, 00:38
                        Trzymam kciuki żebyście już wrócili do domku!!! uciekajcie z tego szpitala !! a
                        kysz wink
                        • kasia_sapulka Re: po trzecim laserze 19.12.04, 08:21
                          Superowo ale Wam zrobia prezent świąteczny synek nareszcie w domku bedzie.
                          Trzymamy kciuki napewno bedzie dobrze.
                      • mamaigora1 Re: po trzecim laserze 20.12.04, 11:11
                        No to szykuje Wam się piękny prezent pod choinkę...
                      • tiya Re: po trzecim laserze 20.12.04, 21:50
                        Kasiu, dziś poniedziałek... Jesteście w domu???
    • lanre2 Kasia -kiedy Twoj synek otworzyl oczka? 20.12.04, 06:13
      Moja Malutka urodzila sie z zamknietymi oczkami -11 dni temu, wciaz ma
      zamkniete , jest jedna szparka w lewym oczku.Daja jej lek usypiajacy , zeby nie
      bolalo po operacji i zeby tak sie nie wiercila.Dlatego caly czas jest w pol-
      snie.Zastanawiam sie kiedy jest szansa na pierwsze badanie retinopatii
      wczesniakow.
      Czy u Ciebie bylo podobnie?
      Zaimponowal mi Twoj Maluszek , ze tak ladnie przybiera na wadze!!! To sukces.
      Myslami jestem z Toba , jestescie bardzo dzielni.
      Ela
      • mamaigora1 Igor otworzył oczka po tygodniu, dwóch... 20.12.04, 11:08
        U nas pierwsze badanie okulistyczne jak Igor miał pełne 4 tygodnie - diagnoza
        oko nierozwiniete, czyli okulistka nie mogła stwierdzic dokładnie nic - dopiero
        przy drugim badaniu po kolejnych 2 tygodniach zdiagnozowano retinopatię 1
        stopna, a potem juz kontrola co tydzień, góra dwa tygodnie i po kolei 2
        stopień, 3 stopień i laser (jak Igor miał penełne 2 miesiace zycia i wagę ok.
        1700g).
    • hankam Re: urodziłam w 25 tygodniu! 21.12.04, 19:10
      Kasiu, przed Swietami juz nie bede przy komputerze, a potem wyjezdzam. Zycze
      Tobie, Twemu dzielnemu synkowi i na pewno nie mniej dzielnemu mezowi
      wszystkiego najlepszego! Szymon rosnie szybko, juz niedlugo bedziecie razem!
      Wszystko bedzie dobrze!
      Pamietajcie, nagrzejcie dom, bo wczesniaki marzna. Ja bardZo szybko zaczelam
      spac z Joasia i wiesz - nie tylko ja ja, ale ona tez mnie grzala. Byla taka
      cieplutka. Kanguruj - skora przy skorze, to wazne (pewnie wiesz od
      rehabilitanta.) Caluje Was mocno, pozdrawiam, odezwe sie w nowym roku.
      Hania i Joasia
      • tabaluga0 Idziemy do domku!!! 22.12.04, 08:47
        Dziękuje wam za słowa otuchy i za to ze wierzycie w nam i w Szymonka.
        Dzisiaj o 11 jedziemy do szpitala po synka. Strasznie sie ciesze ale i boję, i
        w dodatku cos mnie drapie gardle. Kupie chyba maseczki w aptece i bede je
        zakladac, zeby tylko maly sie nie rozchorowal.
        Kupismy monitor oddechu i nebulizator, bo mały musi miec inhalacje.Wazy 2130g i
        ciagle by jadł.
        Wczoraj po raz pierwszy przystawilam go do piersi i ssał jak szalony.
        Wyniki ma dobre,usg główki i nerek tez ok, mam tylko podawac witaminki.
        28 grudnia mamy sie zgłosic do okulisty na kontrolne badanie.
        pozdrawiam wszystkich
        Kasia
        • mamaigora1 Re: Idziemy do domku!!! 22.12.04, 08:50
          Super, świeta w komplecie...
          Igor tez wazył 2130g jak wychodził do domu po 77 dniach pobytu w Klinice - to
          szczęśliwa waga...
          No to pierwsza nieprzespana noc z Szymonem w domku przed Wami Rodzice.
          Igor w domku tak sie rozdziadowił, że na poczatku to jadła co 30minut, co
          godzine po 20-30ml (a na wypisie miał 8*50ml)...
        • kasia_sapulka Re: Idziemy do domku!!! 22.12.04, 08:54
          Jeszcze raz wszystkiego dobrego. Ogromnie się cieszę z Twojego szczęścia. Piszę
          w kółko to samo,ale bardzo jestem z WAs dumna, jesteście bardzo dzielni,
          Szymonek przede wszystkim. No i super że masz pokarm, to dla Szymonka najlepsze
          pożywienie. jeszcze raz spokojnych, zdrowych świąt, żeby nic cię nie rozłożyło.
          Gratuluję, trzymajcie się cieplutko.
        • hanti Gratulacje !!!!!!!!!!!!!! 22.12.04, 09:52
          Strasznie się cieszę, Szymon zrobił wam najcudowniejszy prezent na Święta smile))
          Gratuluję i pozdrawiam smile))
        • ania.silenter_exunruzanka Super:))) 22.12.04, 16:18
          Cudowna wiadomośćsmile.
          pozdrawiam
    • mamaigora1 No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 22.12.04, 08:53
      zapomniałam dodac, że teraz o osiagnięciach Szymonka bedziesz juz pewnie pisac
      w całkiem nowym watku, nieobciążonym przeszłymi przypadłościami...
      Życzę Ci więc spokoju i cierpliowści do twojego Małego Szymka.

      Jola
      • malgog Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 22.12.04, 15:32
        Od jakiegoś czasu śledziłam Twoją historię i oglądałam zdjęcia Twojego synka.
        Bardzo się cieszę, że idziecie do domu i życzę Wam, nie tylko z okazji
        zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, ale na TEJ NOWEJ DRODZE, która Was
        czeka, abyście zawsze mieli dla siebie nawzajem mnóstwo miłości i cierpliwości,
        a malutkiemu szkrabowi - aby zdrowo się chował i już NIGDY nie miał
        jakichkolwiek problemów ze zdrowiem, a wizyty u lekarzy i w szpitalach
        potwierdzały jedynie Jego świetne samopoczucie.
        Dużo zdrówka
        Małgosia
        • tabaluga0 Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 23.12.04, 10:54
          Mamo Igora!
          Mialas racje, Szymon nie spal cała noc a ja z nim, caly czs chcial jesc i
          jeczał, moze bolal go brzuch, teraz zjadl i w koncu spi juz 30 minut.
          nie wiem jak sobie poradzimy.haha.
          pozdrawiam KAsia
          • hankam Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 24.12.04, 14:16
            Kochana Tabalugo, tak sie ciesze, ze jestescie juz w domu. Wesolych Swiat!!!
          • mamaigora1 Re: No to teraz czekamy na wątek 'Szymon 25tc.' 25.12.04, 10:03
            Kasiu,
            Igor tez stekał i jęczał dopóki spał w naszej sypialni w gondolce, gdy byklismy
            w szpitalu to po prostu tego nie słyszeliśmy (głosna aparatura tec.)...
            Teraz wiemy, że nic mu nie było, ot po prostu postekiwał sobie śpiąc, ale
            wtedy....
            Stekanie ustało gdy wyprowadził sie do swojego pokoju, poniewaz wtedyy nie
            słyszelismy tych cichych posapywań.... ha, ha ha

            Jola
      • lanre2 nie moge sie doczekac... 25.12.04, 07:59
        gdy bede mogla napisac to samo co Ty ...ze jestesmy z Kinia w domku...czyli ,
        ze radzi sobie ...caly czas trzymam kciuki za Twoje dzielne dziecko - to nowy
        etap Jego zycia , wielki przelom...i tak ma byc!!!!
        Ela
        • tabaluga0 mam dobre wiadomosci! 28.12.04, 23:44
          Szymonek był u okulisty i retinopatia po tych trzech laserach w koncu
          zatrzymała swoje niszczycielskie działanie!Wiadomo ze bezie miał wadę wzroku
          ale bedzie widział, a to dla nas ogromne pocieszenie. Trzeba tylko kontrolować
          i w razie czego reagować. Nastepn badanie za 2 tyg.
          Bylismy tez przy okazji na badaniu u naszej prowadzącej pani doktor-wszystko
          ok, wazy 2350g. Ciągle by jadł. Ostatnią noc mamy nieprzespaną, byc moze to
          kolki albo bóle przepuklinki. ale mam nowe leki uspokajające i wiem jak
          odprowadzic przepuklinkę w razie czego( na razie teoretycznie).Kontrola za 2
          tyg i mam nadzieje ze nic sie nie przypałęta.
          Na razie cwiczmy w domku, z czasem pojedziemy do ośrodka po nowe ćwiczenia, ale
          na razie mały musi sie zaklimatyzować.
          mówię wam ale jestem szczęsliwa ze w koncu wszystko zaczyna sie układac!
          buźka
          Kasia
          • lanre2 hurra!!!!!!!!!!!!!!!! 29.12.04, 06:17
            Kasia! Co za super wiadomosc!!! Najlepsza!!!Nasz maly Szymonek-glodomorek
            wychodzi ze wszystkim na prosta i juz niedlugo popatrzy Mamusi w oczka swoimi
            pieknymi oczkami.Piekna wiadomoscia zaczelas nam dzien...
            Ela
          • mamaigora1 Re: mam dobre wiadomosci! 29.12.04, 07:08
            Kasiu,
            jak to mówia z Nowym Rokiem nowym krokiem, czego Szymonkowi zyczę

            Jola
          • simonhektor Re: mam dobre wiadomosci! 29.12.04, 10:11
            Cudownie!!! Cieszymy sie razem z Wami!
          • hanti wspaniale 29.12.04, 12:05
            To wspaniała wiadomość, uratowany wzrok u małego grubaska smile))
            Pozdrawiam serdecznie i w Nowym Roku życzę samych takich wiadomośći smile)))
            Ania
            • hanti PS 29.12.04, 18:36
              Wiedziałam że Św. Mikołaj tu pomoże wink
          • ania.silenter_exunruzanka Och jak wspaniale:))))) 29.12.04, 13:05
            Starsznie się cieszęsmile. Az sie poryczałam z radości! Twój dzielny Szymonek
            zasługuje na wszystko co najlepszesmile.
            pozdrawiam
          • ola75 Re: mam dobre wiadomosci! 30.12.04, 20:59
            Witaj Kasiu
            mój synek bardzo cierpi z powodu bólów brzuszka, mam pytanie: Jakie leki
            uspokajające mu podajesz? Nam lekarz zapisał Espumisan, ale nie wiele mu
            pomaga sad
            Pozdrawiam i życzę wszystkiego NAJLEPSZEGO w Nowym Roku
            Ola mama Olafka
            • tabaluga0 na uspokojenie 30.12.04, 21:55
              Nam doktor przepisała lek homeopatyczny w czopkach Viburcol(on jest bez
              recepty).Działa rozkurczowo, wiec nadmiar gazów zostaje uwolniony i pomaga na
              niepokój i bóle brzuszka, dodatkowo mamy paracetamol 50 mg w czopkach(wystarczy
              podać połówkę-przeciąc wzdłuż). Nasz maluszek ma przepuklinke wiec tez to moze
              go czasami bolec jak uwiżnie gdzie nie trzeba, wystarczy troszke rozmasowac i
              spróbowac odprowadzic do kanału.
    • angieblue26 Cudowna wiadomosc ! 29.12.04, 09:11
      Kasiu, bardzo sie ciesze smile))))
      Zycze Waszej trojce wspanialego Nowego Roku i tylko dobrych wiadomosci.
      Przede wszystkim - duuuzo, duzo zdrowia
      Ola

      • kasia_sapulka Re: Cudowna wiadomosc ! 30.12.04, 18:12
        Kasiu gratuluję postępów i też baaaaaaaaaardzo się cieszę, że wszystko powoli
        zaczyna się układać. Czekam na kolejne dobre wiadomości.
        • tabaluga0 Jestem zmęczona 05.01.05, 11:43
          • mamaigora1 ...ale z pewnościa szczęśliwa 05.01.05, 11:49
            U mnie zmeczenie, a właściwe totalne skapcanienie przyszło jak Igor stwierdził,
            że nie bedzie spał w nocy i budził sie po kilka razy (a ja własnie wróciłam do
            pracy...) - walczylismy z tym pełne 2 miesiace...
          • tabaluga0 Jestem zmęczona 05.01.05, 11:49
            Szymon cały dzien marudzi i w nocy tez, troche poplakuje ale częsciej kręci sie
            i mruczy, prycha i takie tam dziwne wydaje odglosy.Nie moze znalezc sobie
            miejsca, kombunuję zeby bylo mu wygodnie ale to na nic, w beciku nie chce , bez
            tez nie, wiec nie wiem co mu jest. Oczywiscie nie mozna przy tym spac, bo po
            pierwsze to przeszkadza niesamowicie a po drugie nie wiem czy cos mu jest czy
            nie, czy tylko tak sapie. Katarku nie ma niby bo bylismy u lekarza, nawilzam mu
            nosek solą fizjologiczną.Myslalam ze moze mleko moje mu niedopowiada(a tak przy
            okazji to chyba juz mi powoli zaczyna zanikac)i podalam mu bebilon pepti ale
            nie bylo zmiany, dalej sie krecil i byl niespokojny.
            Dziewczyny, czy te odglosy sa normalne czy swiadczą o czyms złym?
            Jestem juz bardzo zmeczona bo nie spie juz którąs noc z kolei, moj mąz z reszta
            tez, tyle ze on biedny jeszcze musi wstac do pracy.
            Kasia
            • lanre2 sapka 05.01.05, 12:04
              gdzies czytalam , ze dzieci maja taka sapke na poczatku -takie wlasnie maluchy
              jak nasze-i to nie jest nic groznego na szczescie.Na pewno dotyczylo to takich
              najmniejszych wczesniakow.Szymon adaptuje sie do nowych warunkow, poznaje nowe
              otoczenie, Was w bliskim kontakcie.Przypomnia lo mi sie cos -bardzo wazne jest
              wysokie nawilzenie w mieszkaniu , gdy mocno ogrzewacie.Do tego stopnia , ze
              trzeba poswiecic jakis koc , czy duzy recznik i wieszac na goracym
              kaloryferze.W inkubatorze byla wilgotnosc 50 %.To naprawde bardzo wazne zima!
              Ela
              • hanti Re: sapka 05.01.05, 12:19
                Szczerze to pierwszy raz wyspałam się kiedy eksmitowałam Małą do jej pokoju, to
                była cudna noc pierwszy raz porządnie pospałam bo nie nasłuchiwałam co chwilę
                czy nic się nie dzieje. I od tej pory dzieci śpią u siebie, około 3:00 Karola
                przychodzi do naszego łóżka a właściwie do baru mlecznego wink i zostaje już do
                rana. Niestety ten pierwszy okres z tak Małym dzieckiem jest szalenie męczący,
                moja mała jadła przez piewrwszy tydzień co 20 min całą dobę, potem stopniowo
                zmniejszając sobie przerwy, także wiem co to zmęczenie i brak snu. Ale niedługo
                brykający po całym domy Szymon wszystko wam wynagrodzi smile))
            • magracka Re: Jestem zmęczona 05.01.05, 20:43
              Ten niespokojny sen Szymonka może mieć związek z przepukliną. Mój synek też ją
              miał, i nie była wcale bezpieczna 3 razy mu uwięzła, był niespokojny często,
              płakał i miał zaparcia pediatra mówił , że to kolka ale ja wiem jak ona wygląda
              bo córka miała, Trafiłam do Centru Z. D. do okulisty i przy okazji chciałam
              wyjaśnic ten problem- dokładnie przyczynę i trafiłam do poradni zaburzeń
              metabolicznych i co? okazało się , że to nie była kolka tylko zaburzenia
              gospodarki fosforo wapniwej dziecko miało przedawkowaną witaminę d3 albo mleko,
              dostał też od 4 miesiąca specjalną dietę. Wcześniej przed wizytą w Centrum
              chirurg dziecięcy załóżył mu specjalny plaster , który oddychał razem ze skórą,
              nosił go miesiąc po ściągnięciu i dostosowaniu się do zaleceń Pani doktor
              przpulkina, zaparcia i niepokoje minęły. Bądź uparta dlaczego lekarze nie chcą
              zrobić badań krwi? Wtej poradni miał robine wszystkie potrzebne badania i nikt
              nie patrzył ile kosztują. Życzę wam wytrwałości i spokoju bo Szymonek też
              wyczuwa wasz nastrój pozdrawiam
              • farelka1 Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 08:10
                cierpliwości
                obie jesteśmy chyba na tym samym etapie bo obie odbierałyśmy dzieci w tym samym
                czasie
                ja też mam kłopot z sapką
                o śnie nie wspominam bo zaczynam zapominać czym on jest - potrafię już
                odlatywać na siedząco, ale to minie
                ciekawe jak długo nasze maluszki muszą być karmione regularnie co 3 godziny?
                dziewczyny, napiszcie...

                Ela i Piotrus
                • agniesz76 Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 09:33
                  Hmm ja karmiłam co dwie godziny w dzień i podobnie w nocy, i to z obu piersi,
                  młody jak się dossał po powrocie ze szpitala, to koniec na okrągło mógłby być
                  karmiony. A takie posapywanie to norma, zwłaszcza po problemach oddechowych.
                  Kasiu a używasz do łóżeczka "gniazdka"? Takie maluszki lubią mieć poczucie
                  ciasnoty , mój synek bardzo długo tak spał . A i najważniejsze to żebyś Ty była
                  spokojna dzieci wyłapują niepokój rodziców. I kiedyś pisałam że nam na
                  niepokoje pomogło włączanie radia między stacjami na taki szum- podobne dźwięki
                  chyba były w inkubatorze wink i to uspokaja.
                  Trochę chaotycznie opisałam ale mam nadzieję że pomogłam choć trochę
                  Pozdrawiam Agnieszka
                  • tabaluga0 Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 15:16
                    czesc
                    ogladalam dzis zaklinaczke dzieci o wczesniaczku ktory caly czas plakal i
                    okazalo sie ze ma refluks zolądkowo - przełykowy, ulewal po jedzeniu, a co za
                    tym idzie miał zgagę i ból w przełyku itd.
                    Moj Szymon tez ulewa od kilku dni, dzisiaj to wlasciwie cale mleczko mu
                    wylcialo. Postanowilam zrobic eksperyment i zastosowac sie do rad zaklinaczki a
                    wiec , trzymac dosyc długo dziecko na pionowo po jedzeniu az mu sie odbije ze
                    dwa razy nawet, zawinąc w mumię, i polozyc na podwyzszeniu( ja podlozylam
                    doniczki pod nozki łozeczka) , zobaczymy co z tego bedzie ale na razie Szymon
                    płacze dalej.
                    Co do tej równowago fosforowo-wapniowej to Szymon ma niestety zachwiana ,
                    podaję mu wzmacniacz do pokarmu Bebilon BMF i to ma niby pomoc ale jakos nie
                    wiem czy to pomaga. Witamine D tez podaje w ilosci 2 krople dziennie.Juz
                    probowalam podawac sztuczne mleko Bebilon pepti bo myslalam ze mu szkodzi moje
                    mleko ale nie bardzo pomoglo, dalej placze.Gorączki nie ma, kupkę robi rzadziej
                    nie wiem czemu. No ta przepuklina pachwinowa. w przyszly czwartek idziemy do
                    lekarza i powiem o tym jego zachowaniu o ile predzej nie zwariuję.
                    pozdrawiam i zycze wytrwałosci
                    Kasia
                    • ania.silenter_exunruzanka Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 16:45
                      Odnośnie ulewania to mogę Ci napisać, że Ola ulewała (dość znacznie) chyba z 4
                      miesiące - po każdym jedzeniu nosilismy ją obowiązkowo w pozycji pionowej, aż
                      jej się 2 razy odbiło (czyli czasem z pól godziny, godzinę) i w łóżeczku spała
                      tak aby wyżej była główka niż nóżki. Wydaje mi się, że ulewanie minęło, kiedy
                      dojrzał jej układ pokarmowy.
                      pozdrawiam
                    • magracka Re: Jestem zmęczona 06.01.05, 20:04
                      Witam! Przepuklina jest wynikiem wysiłku w tym wypadku płaczu i krzyku i
                      słabych mięśni. Przepuklinę pachwinowową operuje się dzieciom, Grackowi sama
                      się zamknęła, z nią nie mieliśmy kłopotu. Wydaje mi się dlatego , że tylko
                      dlatego , gdyż przestał płakać i wysilać się przy robieniu kupki. Jeżeli
                      wiesz , że Szymek ma zaburzenia tej gospodarki, to lekarz powinien oznaczyć
                      małemu poziom fosforu i wapnia we krwi, to ma duże znaczenie zwłaszcza dla
                      układu moczowego , może w jej wyniku dojść do poważnych uszkodzeń nerek. A tak
                      to lekarz ustawi Ci odpowiednią dawkę wit d3 lub nawet może całkowicie ją
                      odstawić tak jak było z Grackiem . Zwróć uwagę na kości główki czy nie są zbyt
                      miękkie lub czy ciemiączko prawidłowo zarasta. Po tym też można rozpoznać
                      zaburzenia tej gospodarki. Ale moim zdaniem Szymonek powinien mieć zrobione
                      badania krwi. Pozdrawiam Mariola
                    • minkapinka Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 00:56
                      Zalecili Wam BMF??? Nam mówiono, że można podawać TYLKO do 2,5 kg. Podobno
                      obciąza nerki.
                      • tabaluga0 Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 13:32
                        Czesc
                        Szymon w nocy troche plakal ale jakos udalo mi sie usnąc, ale za to teraz
                        dokauje, od 12 jak zjadł to caly czas placze.Kiedys po jedzeniu od razu
                        zasypial a teraz nie. Nawet po dokladce tez nie spi.
                        A z tym BMF to nie wiem ale Szymon chyba nie ma jeszcze 2500g.Z reszta w
                        czwartek idziemy do lekarza to zapytam.
                        • minkapinka Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 13:40
                          A Szymon miał robiony rentgen + usg przewodu pokarmowego? Może przyczyną jest
                          rzeczywiście refluks?
                          Bardzo mu sie ulewa po jedzeniu? Zosia ulewała tak na 1,5 metra, nie
                          wiedziałam, czy to wymioty czy ulewanie...
                          O BMF koniecznie zapytaj, my dawalismy za długo - do 3 kg, nikt nam wczesniej
                          nie powiedział, że to nie jest obojętne.
                          Pozdrawiam
                          Kasia
                          Ps. Kiedy macie następną wizytę u okulisty? Bardzo martwiłam się tymi oczkami
                          Szymonka sad((




                          • tabaluga0 Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 18:36
                            Wizytę u okulisty mamy za tydzien w piątek. Mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej.
                            Szymon dzisiaj plakal od samego rana do ok 14. ale chyba go nic nie bolalo bo
                            jak go bralam na rece to przestawał. potem ladnie usnąl , obudzil sie po 3
                            godzinach, zjadl, usnąl, obudzil sie , pocwiczylismy i ladnie spi teraz.
                            Wczesniej robił kupki praktycznie po kazdym jedzeniu a teraz jedną dziennie.
                            Czy to normalne, czy to sie zmienia z czasem? Dodam ze karmie go moim mlekiem
                            tylko.Je po 60 ml. czasami wola o jeszcze. wtedy doleje mu ze 20 ml, ale
                            generalnie 60 ml mu wystarcza. Czy to nie za mało?
                            Kasia
                            • minkapinka Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 20:24
                              60 ml. to dużo, Zosia po wyjsciu ze szpitala jadła 40-50ml. (zazwyczaj 40ml,
                              pytałam o to nawet męza, bo szybko się o takich sprawach zapomina)
                              Kasia
                            • hanti Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 22:24
                              60 ml to bardzo dużo Karola kiedy miała 3 tyg i ważyła ok 2 kg jadła 35-40 ml (i
                              to był sukces) później nie wiem bo już jadła z piersi.
                              Szymon to mały głodomorek smile))
                              A z kupką nie martw się dzieci karmione piersią mogą robić kupkę nawet co kilka
                              dni, pomimo że na początku robią przy każdym karmieniu.

                              Napisz koniecznie jak będziecie po kontroli u okulisty
                        • axamit1 Re: Jestem zmęczona 07.01.05, 22:24
                          Kasiu, chyba moge napisac, ze dokladnie Cie rozumiem i wiem co czujesz...Po 3
                          tygodniach pobytu Krystiana w domu wygladem przypominalam smierc na urlopie wink
                          Krystian prawie w ogole nie sypial- chyba ze na rekach albo w pozycji "na
                          kangura", ale i to bez gwarancji... Mial "napady bezsennosci" - potrafil nie
                          spac 10-11 godzin, byl niespokojny, plakal.. Podobno czesto zdarza sie to
                          dzieciom ze wzmozonym napieciem miesniowym, ktore mial.
                          Poza tym "buczal" 1,5-2 godziny bez przerwy i NIC nie bylo w stanie go uspokoic.
                          Karmilam go swoim mlekiem odciaganym, mniej wiecej co 2-2,5 godziny, rowniez w
                          nocy (zjadal po 60 ml wazac okolo 2,5 kg wiec bez obaw-to chyba "standard").
                          najgorsze bylo to odciaganie-gdy maluch wreszcie zasnal, musialam jeszcze
                          odciagnac, umyc sprzet, nastawic do sterylizacji... I tak przez 9 miesiecy wink
                          Jedno co moge dodac - na pocieszenie- to wszystko szybko mija. Sil doda Ci
                          pierwszy usmiech ktorym Szymonek Cie obdarzy-zwlaszcza jesli stanie sie to o 5
                          nad ranem gdy doslownie bedziesz "padac z nog"...
                          • lanre2 pocieszenie 08.01.05, 08:27
                            axamit1 napisała:

                            Jedno co moge dodac - na pocieszenie- to wszystko szybko mija. Sil doda Ci
                            pierwszy usmiech ktorym Szymonek Cie obdarzy-zwlaszcza jesli stanie sie to o 5
                            nad ranem gdy doslownie bedziesz "padac z nog"...

                            Jakie to piekne...
                            Ela
    • monia23 piękne i prawdziwe... 09.01.05, 16:01
      potwierdzam bo doświadczyłam ;o)
    • monia23 co do ulewania 09.01.05, 16:05
      Kacper ciągle ulewa, pomimo noszenia aż mu się odbije i tak czasemi mu się to
      zdarza, raz mniej innym razem troche więcej. A czasem to jest tak że gdy już mu
      się odbije ze dwa razy położę go spać to po jakimś czasie zaczyna się wiercić i
      stękać i wtedy jak go podnoszę to też mu się zdarza znowu odbić..
      • farelka1 głodomorek 09.01.05, 22:25
        mój Piotruś skończył dziś 7 tygodni, ur się w 30 tc, jego waga z 30.12.04 to
        2080. zjada co 3 godziny od 70 do 100 ml, rzadko mniej. W świetle tego co
        piszecie to chyba troszkę za dużo, ale lekarka powiedziała że nie wolno mi go
        ograniczać ani dopajać wodą lub herbatkami... swoją drogą ciekawe ile teraz
        waży... wkrótce się dowiem, bo w tym tyg kontrola

        pozdrawiam
        Ela
        • mamaigora1 Re: głodomorek 10.01.05, 07:34
          Igor w tej wadze pił po jakis 50 - 60 ml, ale ma kleżanke (Amelkę), która przy
          takiej wadze piła po 100ml - nie ma reguły...
    • oyate Tabalugo gratuluję!!! 11.01.05, 22:41
      Nie było mnie na forum 2 miesiące prawie więc dopiero teraz czytam dobre wieści
      od Ciebie, że Szymonek jest już w domu!!!Hura!!!A jak ostatnio czytałam to miał
      1,5 kg, a teraz już taki duży!!!
      Bardzo się cieszę, że rośnie i ładnie je. Życzę powodzenia i pogody ducha!!
      • tabaluga0 po kontrolnej wizycie 13.01.05, 13:44
        Czesc
        Dzisiaj bylismy z Szymonkiem u lekarza. I wszystko ok. Wazy juz 2960g! Toć to
        szok. Mały klopsik.
        Dzieki inhalacjom płucka są podleczone i mozemy zmniejszyc dawke leku.Pobrali
        małemu krew ale dopiero wieczorkiem bedą wyniki.
        Szymon je za dwóch, jedna porcja mleka to za mało , po poł godz musi wciągnac
        jeszcze jedną.w dodatku robi tylko jedna kupke dziennie wiec nie jest dziwne ze
        tak przytył.
        Dostalismy skierowanie na usg jamy brzusznej i mózgowia ale to dopiero na 27
        stycznia. Jutro idziemy do okulisty i do neurologa. A potem zapisujemy sie do
        osrodka na rehabilitacje, bo do tej pory cwiczylismy sami w domku ale moze juz
        czas zmienic cwiczenia wiec teraz musimy to robic ze specjalista.
        Gdzies za miesiac wprowadzimy małemu jakies papki z jabluszek.no i mozemy juz
        chodzic na spacerki, jak bedzie ladna pogoda.
        Szymon mial badanie słuchu i tylko musimy skontrolowac. Ladnie odwracal glowe
        na dzwiek grzechotki i patrzyl na nia.
        tylko jeszcze ta przepuklinkasadale moze sie sama "naprawi".
        Dziekuja wam ze tak wierzycie w mojego maluszka i chyba mu to pomaga bo jest
        bardzo dzielny.
        Napisze po okuliscie
        pozdrawiam Kasia
        • mamaigora1 Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 13:53
          Coraz wiekszy ten Szymonek...
          Igor jak miał skończone 4 miesiace to robił jedna kupke na dwa, trzy dni (ale
          wcale mu to nie pomagało w przybieraniu na wadze... hi, hi, hi)
        • hanti Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 14:40
          Yo cudowne, niedawno przeglądałam stare posty, jakie to było chorutkie
          maleństwo...a teraz aż miło poczytać smile kawał chłopa smile)) Oby tak dalej !!!
        • tiya Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 15:58
          Wow! Mały pulpet... Gratuluję! smile
          • mamaemmy Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 18:53
            Jak sie ciesze!!!Zobaczysz ani sie nie obejrzysz a bedzie ciezszy od Ciebiesmile
            Trzymamy kciuki za dzielnego Szymonka!Jutro tez bedziesz miala dla nas dobre
            wiesci!!!!
            • tabaluga0 Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 20:50
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28938&grupa=0&kat=15&a=tabaluga01
              to najnowsze zdjecia mojej kluseczki
              • ania.silenter_exunruzanka Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 21:05
                Rzeczywiście - kawał mężyczyznysmile)).
                pozdrawiam
              • hanti Re: po kontrolnej wizycie 13.01.05, 21:55
                ale piękna pućka smile)))
              • minkapinka Re: po kontrolnej wizycie 14.01.05, 01:19
                Szymuś to sliczny chłopczyk smile))), ale najważniejsze, że zdrowy smile)))
                Pozdrawiamy
                Kasia z Zosią

                foto.onet.pl/albumy/zdjecie.html?no=0&id=33269&k=5&q=minkapinka1&nxt=0
              • tiya Re: po kontrolnej wizycie 14.01.05, 08:16
                Rzeczywiscie kluseczek! Śliczny. smile
    • lanre2 swietnie dajecie sobie rade! 14.01.05, 06:21
      Wszystkie kontrole zaliczone i jaka ulga -dla nas wszystkich.750 gram Szymona ,
      a potem 640 dawno poszlo w zapomnienie.
      Ela
      • tabaluga0 Po okuliście 14.01.05, 13:59
        Bylismy dzis u okulisty i nic sie dalej nie psuje!!! Hura! Prawe oczko jest
        zdrowsze, ale moze lewe jeszcze dojdzie do siebie, trzeba czasu i kontroli.
        Pani doktor byla zadowolona.
        Pani neurolog tez jest zadowolona, Szymon ladnie reaguje i ladnie sie rusza,
        lewa strona jest troszke bardziej napieta ale to efekt układania na prawej
        stronie, teraz sam uklada glowke na prawej stronie i musimy go przekladac czego
        nie lubi i tak robi swoje. Musimy cos wykombinowac. Ale ladnie skupia wzrok i
        reaguje na dzwieki.
        Dostalam wniosek na zasilek pielegnacyjny ale nie wiem co z tym dalej zrobic.
        Moze podpowiecie?
        pozdrawiamy Kasia i Klusek
        • mamaigora1 Zasiłek pielęgnacyjny 14.01.05, 14:08
          ja dostaje ten zasiłek, załaczam Ci link do postu z opisem:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15302&w=18594223&a=18594730
          • mamaemmy A mówilam!!! 14.01.05, 20:03
            ...ze bedziesz miala dzis dla nas SUPER wiesci po tej wizycie???!!!!!!!Oby tak
            dalej!!
          • annomi Re: Zasiłek pielęgnacyjny 09.01.06, 16:54
            www.warszawaorzekanie.pl/druki.htm link gdzie są drugi dot orzeczenia
            stopnia niepełnosparwnosci i zasiłku.
        • ania.silenter_exunruzanka Re: Po okuliście 14.01.05, 21:17
          tabaluga0 napisała:

          > Bylismy dzis u okulisty i nic sie dalej nie psuje!!! Hura! Prawe oczko jest
          > zdrowsze, ale moze lewe jeszcze dojdzie do siebie, trzeba czasu i kontroli.
          > Pani doktor byla zadowolona.

          Wspanialesmile)). Jestem wierną fanką Szymonkawink.

          > Pani neurolog tez jest zadowolona, Szymon ladnie reaguje i ladnie sie rusza,
          > lewa strona jest troszke bardziej napieta ale to efekt układania na prawej
          > stronie, teraz sam uklada glowke na prawej stronie i musimy go przekladac
          czego
          >
          > nie lubi i tak robi swoje. Musimy cos wykombinowac. Ale ladnie skupia wzrok
          i
          > reaguje na dzwieki.

          smile))
          pozdrawiam
        • hanti Re: Po okuliście 14.01.05, 21:42
          Melduje się kolejna "wierna fanka" Szymona wink GRATULUJĘ, ten mały, wielki
          człowiek ma w sobie tyle siły że niejeden dorosły może mu pozazdrościć, najpierw
          walczy o życie, teraz o wzrok wierzę że po tylu wygranych bitwach wygra całą
          wojnę smile)))
    • agnes67 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 14.01.05, 23:52
      HELOŁ nie wiem czy nadal poszukujesz odpowiedzi od kogoś ale mogę opowiedzieć CI o swoim przypadku.....21.05.2003r.urodz iłam w wyniku cięcia cesarskiego w 27tyg,córeczkę WERONIKĘ.Ważyła950gr.i miała40cm.długości.Stan jej był bardzo ciężki miała niemalże wszystko.....tzn.dolegliwości neurologiczne,okulistyczne i szereg innych nie mniej grożnych powikłań.Lekarze zamiast podtrzymywać mnie na duchu,że jakoś to będzie wpędzali mnie w pesymistyczny nastrój mówiąc,że wszystkiego co złe mogę się spodziewać......to był koszmar.Po każdej mojej wizycie na neonatologii u mojej WERKI płakałam jak bóbr!Na cały zespół lekarzy zanlazła się jedna"ludzka"istota pani Dr.Anna Kamińska,ona jako pierwsza pozwoliła mi wziąść mojego"okruszka"na ręce.to było coś fantastycznego!Byam już mamą wcześniej ale to zupełnie co innego wziąść dorodne donoszone niemowlę a co innego malusieńkiego ludzika.Serce odrazu zabiło mi mocniej iradość była wypisana na mojej twarzy.Pani doktór mówiła,że choćby moja niunia była "uszkodzona"neurologicznie to i tak są to inteligentne pełnowartościowe dzieci...oraz mają niezwykłe zdolności mamualne to wystarczyło tak zdesperowanej matce jaką byłam ja wtedy!Miała wiele razy przytaczaną krew,bo ciągle się anemizowała,szereg licznych i bardzo niebezpiecznych bezdechów.Pamiętam każdy cm.pokarmu jaki jej zwiększali codziennie podając strzykawką do jej sądy.Mieiąc ściągałam pokarm i woziłam do szpitala,tam jej go podawali,ale póżniej ktoś"mądry"powiedził,ze tak nie można,że to nie stwrylnie(a ja starałam się jak mogłam :nie palę i nie paliłam papierosów,jadłam dużo pełnowartościowych i kalorycznych rzeczy bogatych w mnóstwo witamin.Robiłam to sterylnie tak jak tylko było można)i przez cały ten miesiąc niunia przybierała i nie miała żadnych infekcji.No ale trudno ktoś odgórnie tak zadecydował,cięzko było mi się pogodzić z tym,ale i to przeżyłam!Po 56dobie WERONISIA wyięto z inkubatora,a po 73 wyszła do domku z wagą 2.230gr.Tu dopiero zaczeła się nerwówka,należało bowiem uważać,aby nie wdała się jakaś bakteria,więc odwiedziny rodziny musiały być ograniczane.Niezwłocznie zarejestrowałam niunię na rehabilitację do CENTRUM WCZESNEJ INTERWENCJI,i tak zaczeły się nasze odwiedziny częste zaznaczam w tym ośrodku.Tam trafiłyśmy na wysoce wykfalifikowaną kadrę pracowników,którzy zaieli się moją dzidzią od:neurologa,psychologa,rehabil itanta po logopedę.Nie wiedziałam,że tak malutka istotka musi kożystać z tylu specjalistów!Miała retinopatię2 stopnia,która się pięknie wchłoneła i zostały tylko dobrze dobrane okularki,króre tylko podkreślają jej urodę.Teraz WERKA ma prawie20msc.od OK.3 TYG.ZACZEŁA SAMA STAWAĆ NA NOGACH przy ramie łłóżeczka i kanapie,od2msc. super schodzi z kanapy!Nadal ma wzmożone napuęcie mięśniowe i jest rechabilitowana,oraz ma podejżenie porażenia mózgowego,co nadal sam neurolog nie może zweryfikować,ale jast tak pogodna z urody wygląda jak dziecko urodzone o czasie,a może nawet ładniejsza,bardzo rozumna i niezwykle"kumata".Mam jeszcze w domu 3 dzieci w przedziale 14,9,7,które są dla niej największą rechabilitacją.Toone uczą ją tychwszystkich sztuczek,łącznie z pyskowaniem,bo i to już potrafii!Staje nadal na palcach jak baletnica,ale ja i moja rodzina czekamy tylko kiedy postawi swoje pierwsze kroczki!!!!!Oprowadzana za dwie rączki kroczy dumnie,natomiast sama jeszcze nie umie utrzymać równowagi i jeszcze ma do tego jakąś drogę do przebycia tego etapu,ale i to nastapi(nie odrazu Warszawę zbudowano)w.Wgłówce miała po urodzeniu obusrtonne wylewy 4 stopnia ,ale na kontrolnych USG, sam radiolog poddawał to wątpliwości,a jednak ten fakt miał miejsce???!!!1Jedno co pozostaje mi powiedzieć w odpowiedzi na TWÓJ list,to należy mieć DUŻO WIARY W SIEBIE,W DZIDZIUSIA,W BOGA,W ŻYCIE,W CUDA,bo takie się przecież zdażają!!!W tamtym roku latem niunia pływała z nami w morzu,jeziorze mam nadzieję,że w tym będzie biegała po piasku na plaży!!1Gorąco pozdrawiam CIEBIE i wszystkie mamy dzidziusiów podobnie urodzonych AGNIESZKA
      • tabaluga0 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 10:12
        Agnes 67 przeczytalam twoją historię- to wszystko jest niesamowite! Gratuluje
        ci samozaparcia i silnego bobaska.Zobaczysz wszystko bedzie dobrze.Bedziecie
        razem biegac po plazy i jeszcze małą nauczysz pływac. Ja coraz bardziej w to
        wierzę.Musze w to wierzyc bo inaczej to wszystko nie miałoby sensu.Pozdrawiam
        Cie serdecznie i zycze dalszych sukcesów.


        Dzisiaj mielismy burzliwą noc, mały wieczorem oczywiscie nie chcial zasnac
        przez kilka godzin , w koncu zasnął, potem po jedzeniu ulał wszystko na pół
        metra, zmierzylam temp, ale wszystko ok. teraz przy jedzeniu pręzył sie i
        płakał, czy to mogą byc kolki? Jak mu pomóc, zjadl dwie dokladki ale nie spi
        dalej. Co mu jest?W nocy zrobił kupkę, wiec to chyba nie przyczyna. Jestem
        strasznie zmeczona, ale nie moge go przeciez cały czas nosic na rekach.A w
        wózku tez nie chce spac.
        Help
        Kasia




        • mamaigora1 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 10:21
          U nas pomagało bujanie w foteliku samochodowym postawionym na kanapie (bardzo
          niepedagogiczne, ale dawało rezultaty - niestey potem cierpielismy bo nie
          moglismy Igora od takiego sposobu zasypianaia odzwyczaić...hi,hi,hi
          U nas sprawdzały sie tez spacerki - mały zsypiał (może nie od razu ale po
          jakichs 15-20 minutach) - chociaz pamietam akcję jak wyjmowałam 3 kilogramowego
          Igora z wózka, żeby przytulic go w drodze do parku tak sie biedny rozryczał
          (chowałam go wtedy pod mój polar)...
          I jeszcze jeden niepedagogiczny chwyt - kładłam sobie Igora na nogach (ja
          półleżałam na kanapie) i tak nogami w góre i w dół - i zasypiał...
          Igor lubił tez na poczatku spać na mojej klatce piersiowej leżąc na brzuszku
          (taki słodki ciężar, ale wtedy trzeba sie wstrzymać z wyjściem nawet do kibelka
          dopóki sie mały nie obudzi...hi, hi, hi)
          Oj, rozpieszczony ten nasz Igus nie ma co...
          Ale - od trzech miesięcy (po tygodniowej nauce) śpi elegancko 11 godzin od 20
          do 7 w swoim łóżeczku...z czego jestesmy dumni...
          • hanti Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 19:13
            mamaigora1 napisała:


            > I jeszcze jeden niepedagogiczny chwyt - kładłam sobie Igora na nogach (ja
            > półleżałam na kanapie) i tak nogami w góre i w dół - i zasypiał...
            > Igor lubił tez na poczatku spać na mojej klatce piersiowej leżąc na brzuszku
            > (taki słodki ciężar, ale wtedy trzeba sie wstrzymać z wyjściem nawet do kibelka
            >
            > dopóki sie mały nie obudzi...hi, hi, hi)

            Tak, tak znam to i jeszcze jeden zupełnie niewychowawczy chwyt wink układałam się
            w pozycji półsiedzącej podcha pod głowę i ramię, głowa brzdąca w zgięciu
            łokciowym i tak tuląć się spaliśmy razem smile))) fajnie było, teraz już się tak
            nie dają sad((
            • kasia_sapulka Re: urodziłam w 25 tygodniu! 18.01.05, 22:16
              To ja kolejna wierna fanka silnego i slicznego Szymonka. Bardzo się cieszę, że
              z oczkami jest lepiej i wierzę że wszystko będzie jeszcze lepiej. Oglądałam
              zdjęcia mały jest cudowny. Pozdrawiam Was i przesyłam duuuuuuuuużego buziaka.
              • tabaluga0 rehabilitacja 20.01.05, 23:29
                Jesli chodzi o nasze kolki:wczoraj Szymon nie spoal i caly czas plakal od 8
                rano do 14 , usnal ze zmeczenia o 14, podalam mu do mleka Espumincort na
                wzdecia i herbatke plantex w mleku, spal ladnie do 3 w nocy z przerwami na
                jedzenie, bez placzu prawie. o 3 zaczelo sie od nowa. Plakal godzinke i usnal,
                rano to samo, o 11 cisza, potem znowu to samo.Jutro chyba zadzwonie do lekarza
                bo maly nie moze sie tak meczyc.


                Bylismy na rehabilitacji pierwszy raz w nowym miejscu, pan Maciek pokazal nam
                zupelnie inne cwiczenia niz te w szptali i te ktore wykonujemy w domu, w sumie
                skrytykowal je, powiedzial ze sa ok ale dla starszego dziecka, ze nie mozna tak
                drastycznie, ze niektore nieumiejetnie wykonywane moga tylko zaszkodzic itd,
                pokazal raczej masowanie, rozciaganie, napinanie niz zwykle zginanie nozek, czy
                rączek, stwierdzil ze i tak dziecko ma zgiete nozki i rączki naturalnie wiec
                nie nalezy tego poglebiac a raczej wlasnie prostowac i prowadzic do tego zeby
                wyciągalo przed siebie a nie na boki, wiec grzecznie odmówilam dzis naszej pani
                rehabilitantce jak zadzwonila zebysmy przyjechali.
                Mysle ze w osrodku gdzie codziennie przewijają sie tłumy dzieci wiedza co
                robią. Zobaczymy jakie beda efekty nowych cwiczen.
                pozdrawiam
                Kasia
                • lanre2 rehabilitacja 21.01.05, 06:29
                  ja wierze w rehabilitacje , mam tego dowody w rodzinie.Na pewno bedze
                  rehabilitowac swoja Mala.Poza tym jest taki slogan "Ruch to jedyny lek , ktory
                  mozesz dostac zupelnie za darmo"...
                  Ciesze sie , ze trafiliscie na dobrego goscia.Beda efekty ,na pewno.
                  A gdzie sa te zdjecia , o ktorych pisze kasia_sapulka?
                  Musze je zobaczyc!
                  Ela
                  • tabaluga0 zdjęcia 21.01.05, 09:46
                    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=28938&grupa=0&kat=15&a=tabaluga01
                  • lanre2 Dzieki za zdjecia 21.01.05, 12:35
                    Jak ja Ci zazdroszcze , ze mozesz trzymac swojego Malego...
                    Super gosc! Bardzo przypomina moja coreczke...ze swojej drobnosci.Czy mi sie
                    wydaje , czy On sie usmiecha?
                    Ela
                    • tabaluga0 Re: Dzieki za zdjecia 21.01.05, 19:24
                      Zobaczysz Twoja córeczka tez juz niedługo bedzie taka duza i tez bedzie sie tak
                      smiala, nasz Szymon czesto sie usmiecha, nie tylko przez sen, lubi głaskanie po
                      rączkach i całowanie w główke.Jak Twoja mała pójdzie do łózeczka to bedziesz
                      chciala ja trzymac godzinami.I nie martw sie na zapas. Twoja Kinga nie musi
                      miec sepsy. Szymon miał i niezle sobie poradzil a bylo naprawde bardzo
                      żle.Kazali przygotowac sie na najgorsze. A jednak po raz kolejny pokazal
                      wszystkim ze chce zyc.Dla mamusi.


                      Kupilam dzis kolejny lek na kolki-infacol, mam nadzieje ze zadziala. Teraz
                      Szymon spi juz 3 godzinę, jest zmeczony tymi kolkami i bulgotaniem w brzuszku.
                      Az mi go zal budzic na cwiczenia.
                      pozdrawiam Kasia
                      • lanre2 Dzieki za zdjecia 22.01.05, 07:51
                        Mam nadzieje , ze Kinga pokaze klase!
                        Ela
        • tabaluga0 znowu kolki 23.01.05, 21:00
          Z powodu kolek kupilam malemu esputicon, pomoglo na kilka godzin, potem
          plantex, nie chce tego pic, teraz infacol, nie bardzo dziala, maly ma kolki, i
          dodatkowo juz w trakcie jedzenia bulgotanie w brzuszku i jelitach, skreca sie z
          bólu.
          jutro idziemy do lekarza niech go obejrzy, w czwartek idziemy na usg jamy
          brzusznej ale do czwartku to maly sie wykonczy a my razem z nim. Bo ciagle
          placze i nie spi.
          W dodatku nie moze zrobic kupki, widze sie sie wysila i nic, a od tego tylko
          przepuklinka mu wychodzi,pomagam mu termometrem albo czopkiem-wiem ze to
          niedobrze bo sie przyzwyczai ale ma sie meczyc?
          Odstawilam moje mleko, podalam bebilon pepti i bez zmian, kupilam Nan i zaraz
          po jedzeniu wszystko trafilo z powrotem na łózku(i to juz drugi raz wiec chyba
          to mleko mu zupelnie nie odpowiada)
          Nic nie jadlam caly dzien tylko ryż i piers z kurczaka, wypilam herbatke
          mietową zeby podac malemu znowu moje mleko. Znowu sie skrecal ale udalo mi sie
          go ululać po godzinie i na razie spi.ale bardzo niespokojnie, chyba caly czas
          cos tam go kreci w tym brzuszku.
          O 5 nad ranem masowalam brzuszek, mierzylam temperature, przykladalam cieplą
          pieluszke-zrobil troche kupki i troszke to pomoglo bo usnąl na godzinke, a
          potem znowu od początku.sad((
          teraz czekam az sie obudzi i wykąpiemy go, bardzo to lubi , moze troszke sie
          lepiej poczuje.
          • farelka1 Re: znowu kolki 23.01.05, 21:43
            skoro karmisz sztucznym mlekiem antykolkowo działa Nutramigen - to
            najłagodniejsze z mlek, specjalnie dla wcześniaków, do kupienia wyłącznie w
            aptece na receptę - poproś lekarza, jeśli Szymonek zaakceptuje jego niemiły
            smak to to mleczko z pewnością mu pomoże - Piotruś je pije i kolek nie miewa
            wcale
            druga sprawa to herbatka miętowa - gdy karmiłam piersią też ją piłam, a mój
            synek miał brzuszkowe problemy i lekarze w klinice powiedzieli mi że mięta
            wbrew pozorom wcale nie jest taka łagodna - spróbuj ją odstawić... w klinice
            nie pozwolili mi również pić ziół mlekopędnych herbatki koperkowej, etc

            pediatra w poradni rejonowej uważając że mój synek jest przekarmiony kazała mi
            wprowadzić bezpośrednio do jego diety zamiast jednego mlecznego posiłku
            herbatkę koperkową i natychmiast zaczęły się bóle brzuszka - od wczoraj sama tą
            herbatkę odstawiłam...
            zresztą w klinice lekarze zabronili mi dopajać synka czymkolwiek poza mleczkiem
            właśnie po to by przybrał jak najszybciej... mam wrażenie że każdy lekarz ma
            swoją opinię, a my mamy być mądre na tyle by wybrać kogo słuchać... tylko jak?

            Piotruś dostaje też esputicon - jest skuteczny, ale mały cały czas puszcza
            bąki... dość głośne, hihi

            zobaczysz, że Szymek sobie poradzi

            powodzenia

            Ela
          • farelka1 Re: znowu kolki 23.01.05, 21:46
            acha... jeśli chodzi o kupki Piotruś też miał kłopoty - przez 2 tyg robił
            wyłącznie kupki wymuszone termometrem, więc bałam się że może się od tego
            uzależnić ale nagle samodzielne kupki się pojawiły...
            • tabaluga0 Bylismy u lekarza 24.01.05, 21:21
              Chociaz maly dzis ladnie spal i nie plakal, to jednak wybralismy sie do
              lekarza. Pani doktor przepisala Nutramigen i Debridat. Dodatkowo mam podawac
              Infacol albo Esputicort. Mam nadzieje ze to pomoze.
              Po spacerku Szymon spal 4 godziny jak nigdy, ladnie zjadl, potem dalam mu
              piers, possał i zasnal.
              Oby to wszystko pomogło i zeby juz go nie meczyly te kolki.Dzisiaj slyszalam ze
              nawet do 7 miesiaca moga sie utrzymywac.
              • mamik11 Re: Bylismy u lekarza 24.01.05, 21:54
                Droga Tabalugo, to tej pory tylko czytałam o Tobie i Twoim dzielnym synku.
                Zaglądam tu codziennie i całym sercem jestem z Wami i bardzo często o Was
                myślę. Miałam nadal nic nie pisć tylko po cichutku Wam kibicować, ale może
                mogę coś pomóc w kwestii kolek. Nie śledzę dokładnie wpisów innych forumowiczek
                (ale tylko z braku czasu a nie z braku zainteresowania, więc mogę się mylić)i
                nie zauważyłam ,zeby ktoś Ci doradził Wodę koperkową(GRIPE WATER). Postanowiłam
                więc raz się odezwać i Ci ją polecić. Mój synek wprawdzie urodził się o czasie,
                ale miał MEGA KOLKI i woda koperkowa pomagała jak nic innego. Wiem co znaczą
                nieprzespane noce i całodzienne płacze umęczonego bólem dzieciątka. Woda
                kolkowa działa prawie natychmiast, likwiduje ból i ułatwia oddawanie gazów i
                zrobienie kupki. Gorąco Ci ją polecam.Jest dostępna w aptece bez recepty(ok 18
                zł). Wszystko przeczytasz na ulotce. To naprawdę świetne lekarstwo na kolki!!!!
                Można stosować równolegle z infakolem.

                A skoro już się odezwałam to jeszcze tylko napiszę, że podziwiam Ciebię i
                Twojego synka i gratuluję Wam siły. Zyczę Symonkowi dużo zdrowia a Tobie
                wytrwałości trudnych chwilach(ale oby było ich jak najmniej), dużo radości z
                macierzyństwa i niech Wam się wszystko układa. Będę nadal śledzić Wasze losy i
                ciepło o Was myśleć.
                Pozdrawiam.
              • mamaigora1 Re: Bylismy u lekarza 25.01.05, 07:23
                Wszystkie kolki, nawet te najgorsze kiedyś mijają...
                Może u Was teraz jest mały przełom.
                • tabaluga0 kolki 26.01.05, 20:59
                  Dziekuje za wszystkie porady dot. kolek ale tak na prawde to nic nie
                  pomaga.Wczoraj był jeden wielki krzyk. Ani oklady, ani masaze, ani leki, ani
                  czopek,nic kompletnie nie pomoglo, w koncu wykapalismy malego, w cieplej wodzie
                  troszke sie rozluznil ale po wyjeciu krzyczał dalej.
                  Dzisiaj bylo troszke lepiej, raz zjadł cała porcje mleka ok 60 ml i nie
                  zapłakał ani w trakcie jedzenia ani po, ale to bylo tylko razsad Mam nadzieje ze
                  to tylko kolki a nic powaznego.Z powodu tych kolek nie moge z nim cwiczyc bo
                  strasznie placze a jak juz sie uspokoi to jest zmeczony i zasypia.Szkoda mi go
                  wtedy budzic na cwiczenia. Bo znowu zaczyna plakac.
                  Jutro idziemy na usg mózgowia i brzuszka. Oby wszystko bylo ok.
                  • kasia_sapulka Re: kolki 27.01.05, 20:16
                    Tabalugo i jak po badaniach?? mam nadzieję, że wszystko jest w porządku.
                    • tabaluga0 Re: kolki 27.01.05, 21:40
                      Witajcie
                      Po badaniach ok, mozg ok, watroba i sledziona tez tylko cos w nerkach nie tak,
                      jakies kropki widza , i to do badania kontrolnego bo nie wiedza co to jest.Jak
                      poprosilam zeby zbadala zoladek to ona na to "to nie jest badanie na zoladek".
                      Łaske by zrobila zeby przejechala po zołądku!!!
                      Mielismy rowniez wykonac badanie moczu na Probę Sułkowicza, i jakis dziwny
                      wynik:"obnizony". Robiłyscie moze takie badanie?

                      A co do kolek: dzis Szymon wyjątkowo grzeczny, ciekawe co bedzie w nocy.
                      Pani doktor ponad wszystkie te leki polecila nam LEFAX ale do sprowadzenia z
                      NiemiecsadMoze uzywałyscie?Nie wiem czy warto kombinować znowu.
                      Zrobilam eksperyment i kupilam smoczek z mniejszą dziurka, tamten był SLOW a
                      ten MINI, moze to troche pomoze, nie nalyka sie powietrza,
                      A teraz moja bidula śpi.
                      Trzymajcie sie dziewczeta moje kochane i dziekuje za te wszystkie porady.
                      • tabaluga0 Re: kolki 31.01.05, 22:12
                        To znowu ja.
                        Szymonek kilka karmien mial spokój z brzuszkiem a teraz zaczelo sie od nowasad
                        Podaje mu wode koperkową i debridat, stosuje diete ale nic nie pomaga. Kupki
                        nie moze zrobic, pomagam mu czopkiem i jest strasznie zielona i smierdząca. Cóz
                        począc?
                        • ania.silenter_exunruzanka Kasiu! 31.01.05, 23:47
                          A może Szymon jest alergikiem? Coś mi się wydaje, że takie objawy wskazują na
                          jakąś alergię (chyba dziewczyny kiedyś coś takiego pisały odnośnie swoich
                          dzieci może to nietolerancja czegoś - białka, glutenu?). Nie wiem - strzelam w
                          ciemno.
                          pozdrawiam
          • lanre2 moze skaza bialkowa 01.02.05, 06:13
            a moze sprobuj Nutramigen -zupelnie bezmleczny?
            Ela
            • mamaigora1 Re: moze skaza bialkowa 01.02.05, 07:31
              Myslę tak jak Ela - poniewaz Szymek je pewnie tylko mleczko, więc to ono może
              go uczulać - podsuń te myśl lekarzowi...
              Szymonek o ile dobrze pamietam w lutym skończy 5 miesięcy, więc może lekarz
              pozwoli podawac mu oprócz mleczka lub hydrolizatów białkowych cos jeszcze (np.
              bezmleczny produkt zbozowy Sinlac Nestle)...
              • zorka7 Re: moze skaza bialkowa 01.02.05, 09:33
                Z opóźnieniem przeczytałam o problemach z brzuszkiem. Miałam z Bartkiem
                dokładnie to samo! Zielone, cuchnące kupki, okropne kolki, na które nic nie
                pomagało, bulgotanie w brzuszku, przepukliny...

                Mały miał nietolerancję laktozy - trzeba było odstawić moje mleko. Przeszliśmy
                na nutramigen i tak jest do dziś, B. ma 15 miesięcy.
                Jeśli twój bobo dostaje tez nutramigen - kupki zawsze po nim są zielone!!! Na
                bank.
                Kłopoty z wypróźnieniem u nas się skończyły.. po zoperowaniu przepuklin. Tak
                samo jak ty walczyłam z czopkami i termometrem.
                Dość wyboista droga przed wami.
                Idę o zakład, ze wasze maleństwo będzie alergikiem, ale to nie koniec świata -
                a dopiero początek - w dodatku wspólnego, fajnego życia. Przetrzymacie te
                trudne chwile - jak my, a potem będzie z górki.

                PS. Uczulam na ulewanie z chlustem - jeśli będzi epo każdym mleku - natychmiast
                do lekarza, a jeszcze lepiej na izbę przyjęć. Przerabiałam to - mały miał
                przewęźenie odźwiernika, trzeba było operować. Ważył wtedy 2400 g.
                • tiya Re: moze skaza bialkowa 02.02.05, 12:50
                  No wlaśnie, też obstawiam alergię. Moja córeczka też miala kolki, zielone
                  kupki,problemy z wypróżnianiem, bolał ją brzuszek. Czego myśmy nie wypróbowali!
                  Pomagało wprawdzie, dziś to, jutro co innego, ale na krótko.pani doktor
                  stwierdzila nawet, że jak nic nie pomaga, najlepszym lekarstwem na kolkę jest
                  środek uspokajający dla rodzicow sad. A dzidzio cierpialo dalej.
                  Wreszcie po kilku miesiącach pojawily się objawy skorne. No i mamy malego
                  alergika.Sprawdź więc, czy pomoże zmiana mleczka na nutramigen lub bebilon
                  pepti. Pozdrowionka.
                  • tabaluga0 po wizycie lekarskiej 02.02.05, 13:17
                    Witajcie

                    Poszlismy dzis na szczepienie, Szymon wazy 3500 tzn ze przez 8 dni przybral
                    tylko 200g!. Szczepionka odwołana:za mało wazy(choc to i tak miala byc tylko na
                    zoltaczke bo inne są wstrzymane przez neurologa).
                    Opowiadam znowu o problemach z brzuszkiem, na to pani doktor: tak musi byc,
                    jest maly, ma niedojrzaly uklad pokarmowy i to samo przejdzie.
                    Ok tylko czy tak sie musi meczyc, nic nie je, odwodni mi sie przeciez w koncu!!!
                    pani doktor:Zmieniamy Nutramigen (dawalam tylko co jakis czas bo nie chcial
                    jesc-po 30 ml i placz)na Bebiko omneo.
                    Wkurzylam sie i zadzwonilam do szpitala do pani ordynator po pomoc. Kazala
                    odstawic Nutramigen od razu, nie wolno!!!Zadnego bebika!! Kazala jutro rano
                    przyjechac.Mowi ze moze przepisze Kreon - wiem ze Szymonek dostawal to po
                    urodzeniu na przewod pokarmowy.Ale najpierw musi go zbadac.
                    Pani ordynator juz raz przywrocila mojego synka do życia(kiedy mial sepse) wiec
                    moze i tym razem postawi go na "nogi".
                    Wiec teraz musze walczyc o utrzymanie laktacji(mam coraz mniej mleczka), bo
                    Szymon tylko moje mleczko lubi. Zadnych herbatek nie wezmie do buźki.Wczoraj na
                    sile dawalam mu glukoze zeby chociaz cos pił.
                    Napisze jutro po wizycie w szpitalu.
                    Kasia
                    • lanre2 po wizycie lekarskiej 02.02.05, 13:22
                      biedny Maly...
                      Ela
                    • mamaigora1 Re: po wizycie lekarskiej 02.02.05, 13:33
                      Kasiu,
                      ale masz poczucie humoru - Igora najwiekszym osiagnięciem było 200g na tydzień
                      i nigdy nie myslałam, że może byc więcej...:0)

                      Trzymamy kciuki, że Pani ordynator po raz drugi okaże sie kompetentna osobą...
                      • tabaluga0 Re: po wizycie lekarskiej 02.02.05, 13:38
                        No wiesz co!Tak mało?
                        Szymon jadl po 60-90ml a teraz 30ml.Wiec troche malo.A juz zaraz bedzie mial 5
                        miesiecy przeciez.
                        No ja tez licze na pania ordynator, jesli ona nie pomoze to klapa!!!
            • hanti Szymonek 02.02.05, 13:12
              Biedny maluszek nie dość że matka natura szybciej wygoniła go na świat to
              jeszcze teraz takie sensacje sad((
              Trzmaj się Szymonku i nie daj się, już niedługo te paskudne kolki odejdą w
              zapomnienie, a Ty będziesz jeździł po parku na rowerze smile)) a mama nie będzie
              mogła za Tobą nadąrzyć wink
              • farelka1 kolki 02.02.05, 13:42
                u mojego Piotrusia - jest w domu zaledwie 3 dni krócej od Szymonka - właśnie
                zaczynają sie kolki... nie mogę patrzeć jak to maleństwo, które już tyle
                wycierpiało , musi znosić jeszcze i to, pręży się, nie płacze a wrzeszczy z
                bólu...
                daję mu nutramigen, dostawał esputicom, a od dziś espumisan - ponoć
                skuteczniejszy... zamówiłam w internecie butelkę antykolkową dr Brownsa - mam
                nadzieję że poskutkuje...
                dziweczyny, co jeszcze mogę zrobić?

                Ela
                • tabaluga0 Re: kolki 02.02.05, 13:51
                  Elu!
                  Wspólczuje wam, wiem co to znaczy, my sie meczymy juz trzeci tydzien.
                  Nam nic nie pomaga. Ani esputicon ani infacol, woda koperkowa tez nie,
                  debridat nie, zadne herbatki , plantexy.Kąpiel pomaga na chwilkę do kolejnego
                  karmienia.
                  Ogrzewaj synkowi brzuszek, suszarka albo termoforem i masuj . Wtedy sie
                  uspokoi. Trzeba tez pilnowac zeby sie dobrze odbilo po jedzeniu, Szymonowi sie
                  odbija ale po jakim czasie sie kreci , trzeba go podniesc albo przelozyc na
                  brzuszek i znowu sie odbije klka razy, wtedy jest spokojniejszy.
                  Dziwne ze po tym Bebilonie pepti i nutramigenie nam sie nie poprawilo, przeciez
                  to są specjalne mleczka wlasnie na kolki.
                  • zorka7 Re: kolki 02.02.05, 22:29
                    Bebilon pepti i nutramigen nie są na kolki - są bez laktozy i mają twz. pocięte
                    białko - czyli łatwiej się je trawi. Poza tym nie od razu Kraków zbudowali! O
                    tym, czy te mleka przynoszą poprawę można powiedzieć dopiero po jakimś miesiący
                    wyłączneog stosowania. Nie namawiam oczywiście - pani ordynator jest mądrzejsza
                    ode mnie.smile
                    Trzymam kciuki.

                    A.. i przyrost 200 g na tydzień u 5-miesięczniaka to bardzo dobry wynik!
                    • tabaluga0 Re: kolki 03.02.05, 12:04
                      Bylismy u pani ordynator.Mowi ze myslala o Szymku wczoraj po moim telefonie i
                      wymyslila ze bole brzuszka mogą byc spowodowane przepuklinką pachwinową, ktora
                      powoduje uwięzniecie jelita no i straszny ból.I dlatego zadne leki na kolki nie
                      skutkują. Dodatkowo zelazo powoduje kolki.
                      Po zbadaniu okazalo sie ze otwór w tej przepuklince przez który jelito sie
                      wydostaje jest mniejszy niz w szpitalu wiec to powoduje wiekszy ból , poniewaz
                      jest wiekszy problem w samoistnym odprowadzeniu . Wczesniej kiedy otwór byl
                      wiekszy i przepuklinka sama sie odprowadzala Szymka to nie bolalo. Chociaz tez
                      byl niespokojny i pani doktor sama kilka razy mu odpowadzala te przepuklinke.
                      Mozliwe jest ze otwór ten całkiem sie zamknie i temat przepuklny i kolek bedzie
                      zakonczony ale moze tez bedzie potrzebny zabieg.
                      Mamy umówic sie na wizyte do chirurga dzieciecego i on oceni czy Szymon
                      kwalifikuje sie na zabieg czy nie.
                      i to byloby tyle, mamy podawac tylko moje mleko, wprowadzic owoce ze sloiczka i
                      warzywka, na razie bez mieska jeszcze. W razie czego sprobowac odprowadzac
                      przepuklinke, ogrzewac,podac paracetamol w przypadku silnych bóli.

                      Wczoraj bylismy na usg bioderek i wszystko w porzadku, kontrola za 6 tyg.

                      ps . wlasie zadzwonilam do tego chirurga i umowilam sie na jutro na wieczor.
                      • mamaigora1 Re: kolki 03.02.05, 12:06
                        I oby to było to - bo dobra diagnoza to juz połowa sukcesu...
                        • farelka1 jakie są objawy przepukliny pachwinowej? 03.02.05, 12:14
                          • tabaluga0 Re: jakie są objawy przepukliny pachwinowej? 03.02.05, 12:19
                            Szymon ma powiekszone prawe jajeczko. Ale jak sie ladnie odprowadzi to nic nie
                            widać. Chyba ze sie denerwuje i napina to zaraz z powrotem robi sie duze. U nas
                            podobno jeszcze nie jest tak zle, niektore dzieci w szpitalu mialy az do kolan.
                      • tabaluga0 Re: kolki 03.02.05, 13:11
                        www.polek.pl/
                      • ania.silenter_exunruzanka Re: kolki 03.02.05, 15:23
                        tabaluga0 napisała:

                        > Po zbadaniu okazalo sie ze otwór w tej przepuklince przez który jelito sie
                        > wydostaje jest mniejszy niz w szpitalu wiec to powoduje wiekszy ból ,
                        poniewaz
                        > jest wiekszy problem w samoistnym odprowadzeniu .


                        Biedny maluszeksad((. Musi go to strasznie bolećsad((.

                        > ps . wlasie zadzwonilam do tego chirurga i umowilam sie na jutro na wieczor.

                        Oby pomógł Szymonkowi - to taki dzielny chłopczyksmile.
                        pozdrawiam
    • qzu7 Re: urodziłam w 25 tygodniu! 03.02.05, 23:54
      tzymam za twojego skarbulka, napewno będzie lepiej. Aneta
      • tabaluga0 co chirurg powiedział 05.02.05, 10:53
        witajcie.
        Dzis mijają 4 miesiące i 4 tygodnie zycia mojego skarbeńka. Niektóre ciuszki
        staja sie za małe choc synek wazy ok 3600g. Jest taki kochany i tak slicznie
        sie usmiecha i kiedy tak cierpi z powodu bólu brzuszka to serce sie kraje ze
        nie mozna mu pomócsad.A on tak patrzy i prosi:pomóz mi mamo!!!A mama bezsilna.


        Co chirurg powiedział:na zabieg za wczesnie choc na pewno bedzie konieczny bo
        przepuklinka sama sobie nie pójdzie, Trzeba poczekac do ok roczku a jak sie da
        to najlepiej jeszcze dłuzej, bo jednak głeboka narkoza to osłabienie calego
        organizmu.Chyba zeby przepuklinka uwięzła to zabieg jest konieczny natychmiast
        bo to prowadzi do niedwracalnych zmian w jelitach i jąderkach(niedokrwienie
        prowadzi do martwicy).
        A na kolki sklada sie szereg przyczyn ktore muszą sie same rozwiązać:
        niedojrzałosc ukladu pokarmowego u duzego wczesniaka, rozwój jelitek, rozwoj
        układu nerwowego w jelitach, nieprzyswajalnosc skladników pokarmowych z mleka i
        innych pokarmów,podawane leki, antybiotyki w szpitalu przez długi okres czasu,
        no i w niewielkim stopniu ta przepuklinka. Jelitka musza same dorosnąc do
        trawienia, do przesuwania tresci jelitowej, nie mozna tego zrobic za nie. Mozna
        jedynie wspomóc lekami ale o tym ma zadecydowac pediatra. Tak wiec w czwartek
        jestesmy umowieni na badania krwi w przychodni przyszpitalnej(moze odstawimy
        częsc zelaza), do czwartku podajmy debridat a moze potem pani doktror przepisze
        cos bardziej skutecznego. No i stosujemy diete zeby maluszka nie bolało(mąz ma
        sie ze mną solidaryzować).
        A Szymonek ładnie pare razy zjadł nawet po 90 ml. Sukces
        • lanre2 co chirurg powiedział 05.02.05, 13:05
          Juz przeczytalam , ze jednak zabieg....hmmm
          Ela
        • hanti Re: co chirurg powiedział 05.02.05, 17:47
          Mój Kuba przeszedł tą operację tydzień temu, przeprowadza się ją na oddechu
          własnym dziecka, dziecko już następnego dnia po zabiegu wraca do domu, także nie
          taki diabeł straszny...chociaż oczywiście jest strach.
          U nas w szpitalu wygląda to tak:
          dzień 1- jedziemy do szpitala na badania, po dwóch godzinkch do domku
          dzień 2- rano na czczo do szpitala i operacja
          dzień 3 do domku smile))
          Po tygodniu zdjęcie szwów.

          Mam nadzieję że u Szymonka również szybko i sprawnie to pójdzie smile))
    • lanre2 przepuklina 05.02.05, 13:04
      Kto zauwazyl przepukline , jak ona wyglada? Czy jest wieksza szansa , ze ona
      sie sama cofnie , czy jednak Szymonka czeka zabieg?
      Juz blizej do konca kolek , niz dalej...a usmiech Twego dziecka mam prawie
      przed oczami.Bardzo sie ciesze , ze sobie radzicie ,zreszta taki przystojniak
      nie moglby inaczej.
      Ela

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka