Dodaj do ulubionych

nieszczęścia chodzą parami :(

03.12.04, 17:28
Dziś byliśmy u alergologa Kuba ma zdiagnozowaną astmę sad(( teraz trzy razy
dziennie musimy mu podawać leki przez nebulizator. Dla Małego narazie to
świetna zabawa, więc nie jest źle bo ładnie wdycha mgiełkę. Natomiast Karola
ma niedrożne kanały łzowe, w poniedziałek idziemy do okulisty. CZY KTÓRAŚ Z
WAS WIE JAK WYGLĄD udrażnianie kanałów łzowych???? Troszkę się tym niepokoję...
A i dowiedziałam się że Karola na 75% również będzie astmatykiem, także musimy
być pod stałą kontrolą alergologa sad
Ja się chyba nigdy nie uwolnię od lekarzy !!!!!
Obserwuj wątek
    • ania.silenter_exunruzanka Re: nieszczęścia chodzą parami :( 03.12.04, 21:23
      Trzymaj się hantismile. Słyszałam, że taka astma dziecięca jest lżejsza niż astma
      dorosłych. Wiem coś o astmie - moja mama ją masad. Podobno dzieci z astmą mogą
      być prawie tak aktywne (chodzi mi o sport) jak dzieci bez astmy. A poza tym
      medycyna mocno idzie do przodusmile.
      pozdrawiam
      • farelka1 Re: nieszczęścia chodzą parami :( 03.12.04, 21:57
        słyszałam ,że udrażnianie kanalików łzowych nie jest bolesne ani niebezpieczne,
        ale nie pamiętam dokładnie na czym polega

        trzymam kciuki i pozdrawiam

        Ela i Piotruś
    • tiya Re: nieszczęścia chodzą parami :( 03.12.04, 22:57
      sad((. Niestety, nic nie wiem o astmie, ani o udrażnianiu kanalików. Jakie objawy miał Kubuś? Trzymajcie się.
      • mruwa9 Re: nieszczęścia chodzą parami :( 03.12.04, 23:50
        Udraznianie kanalikow lzowych wykonuje sie ambulatoryjnie (trwa to kilkanascie
        minut, po czym idzie sie do domu bez dodatkowych zalecen). Do kanalu nosowo-
        lzowego (w poblizu wewnetrznego kata oka) wklada sie sonde, taki "drucik",
        ktorym przetyka sie kanal, laczacy kat oka z jama nosowa. Wczesniej chyba
        znieczula sie oko dziecka, ale tego dobrze nie pamietam. Dziecko nie wyglada na
        specjalnie cierpiace, raczej na wsciekle z powodu unieruchomienia (np. zawija
        sie je ciasno w chuste, zeby uniemozliwic machanie raczkami). Sam zabieg trwa
        chwile i choc wyglada niesamowicie, mam nadzieje, ze nie jest bolesny dla
        dziecka.
      • hanti do Tiya 04.12.04, 08:38
        Tiya, Kuba od września całyczas kaszkał i miał katar (bez gorączki) dostał w tym
        czasie trzy antybiotyki. Nikomu nawet do głowy nie przyszło żeby nas wysłać do
        alergologa. Sami zadzwoniliśmy do kolegi, który jest alergologiem, kiedy Kuba
        zaczął mieć problemy z oddychaniem po wejściu na 3 piętro, albo po zabawie z
        kolegami.
        • tiya Re: do Tiya 04.12.04, 11:04
          Jak się okazało, z dzieckiem znajomych była identyczna sytuacja. Kilka miesięcy kaszlu, tona antybiotyków od kilku pediatrów, zdiagnozowane zapalenie płuc i Bóg wie, co jeszcze.Tyle, że nic nie pomagało. Na szczęście dla dziecka trafili wreszcie na mądrego lekarza. No i astma... Nikt mi nie powie, że czasem rodzic nie musi być mądrzejszy... Dużo zdrowka dla Kubusia i Karolinki. Pozdrawiam.
    • konszacht Re: nieszczęścia chodzą parami :( 04.12.04, 12:11
      Hanti, czy Twoje dzieciaczki są alergikami? Czy mają alergię pokarmową czy
      wziewną? Moja Amelka ma alergię pokarmową. Od początku byłyśmy na nutramigenie,
      potem zaczęłam go mieszać z NAN Ha, bo Mała nie chciała pić tego świństwa. Do
      tej pory (ma juz 9 mies) procz mleka jadła tylko jeden rodzaj zupy i jeden
      rodzaj soku. Cały czas walczymy z wysypką. Dwa dni temu byłam z nią prywatnie u
      neonatologa. Jak dowiedział się co je Amelka to złapał sie za głowę i sprzedał
      mi rewolucyjną (jak dla mnie) teorię: kazal jak najszybciej rezygnować z mleka
      (!!!) i rozszerzać (!!!!!) dietę! Podobno alergeny w niej zawarte mają się
      wzajemnie "blokować" i prowadzić do ustąpienia objawów. nie wiem co robić ale
      chyba spróbuję, bo nic innego nie pomaga. Masz jakieś doświadczenia w tym
      względzie? Co o tym myślisz?

      Słyszałam, że to udrażnianie nie boli i jest bezpieczne

      Uśmiechy i dużo zdrówka
      Justyna i Amelka

      • hanti Re: nieszczęścia chodzą parami :( -do konszacht 04.12.04, 14:46
        Co do mlaka to niewiele mogę powiedzieć, bo mleko modyfikowane widziałam tylko
        na pułce w sklepie wink Ale Kubie rozszerzyłam dietę bardzi wcześnie (miał 5,5
        miesiąca) mały wyjadaał wszystko z mojego talerza, Karolina robi to samo. I
        żadne z nich nie miało żadnej alergii pokarmowej.
        Kuba miał alergię kontaktową (na wszystkie dziecięce proszki do prania),
        pokarmowych nie miał, więc nie wiem skąd przyplątało sie to paskudztwo.
        Może pójdź z Amelką do alergologa, żeby on poradził w kwestii żywienia.
        Pozdrawiam i życzę zdrówka
        Ania
        • jelvet Re: nieszczęścia chodzą parami :( -do konszacht 04.12.04, 21:25
          witaj w bólu ja własnie ostatnio tez doweidziałam sie ze moja wcesniacza Gosia
          (1235 31 tydz) tez ma astme i tez nebulizator 3 x dziennie jakie leki dajesz??
          my pulmicort berodular + tabletka singularu na noc aby lepiej znosiła wysiłek
          po tygodniu jest niesamowita poprawa mała nie kaszle napisz prosze jak to
          wyglada u Ciebie no i niestety u mojej młodszej córy wyglada ,ze bedzie to samo
          mała ma 7 m-cy i juz dwukrotne zap oskrzeli a co do alergii to Gosia ma testy
          ujemne ale do powtórzenia na wiosne na wszelki wypadek dostaje tez lek
          p/alergiczny
          Pozdrawiam Monika
          • hanti Re: nieszczęścia chodzą parami :( -do jelvet 05.12.04, 10:04
            Kuba dostaje ten sam zestaw pulmicort + berodual, a na noc Zyrtec, 17-stego
            idziemy na wizytę i wtedy umówimy się na testy. Kuba bieże leki dwa dni a już
            mniej kaszle smile)) Tylko ma problem z siedzeniem przez 15 min, chociaż rano
            podłączamy do nebulizatora maseczkę i inhaluje się przez sen smile))
    • hanti już po wizycie 06.12.04, 10:02
      Lekarz obejrzał oczka niuni i ponieważ nie jest to niedrożność wrodzona, narazie
      podajemy (znów sad ) antybiotyk, jeśli za miesiąc nic się nie zmieni czeka nas
      zabieg w znieczuleniu ogólnym crying a co za tym idzie, pobyt w szpitalu,
      intubacja...nawet nie chcę o tym myśleć.
      • mamaigora1 Re: już po wizycie 06.12.04, 10:08
        Trzymamy kciuki...
        Synek znajomych miał taki zabieg i wykonywany był prywatnie w gabinecie u
        okulisty, widocznie u starszych dzieciaczków jest z tym większy problem...
        Bedzie dobrze...
        • hanti Re: już po wizycie 06.12.04, 17:37
          Ja samego zabiegu się nie obawiam ponieważ wójek mojego męża jest jednym z
          lepszych chirurgów-okulistów w Warszawie. Ale nie chciałabym żeby musiało dojść
          do zabiegu. Pozostaje tylko mieć nadzieję ...
          • mamaigora1 Re: już po wizycie 07.12.04, 07:04
            Trzymamy kciuki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka