Dodaj do ulubionych

(mini)Maks - w 24 tygodniu

08.02.05, 20:45
Moje malenstwo urodzilo sie 1 lutego '05. Wazyl niespelna 550 g. Maluszek
przebywa aktualnie na oddziale patologii noworodkow w szpitalu Orlowskiego w
Warszawie. Lekarze oceniaja jego stan jako krytyczny, choc na dzien
dzisiejszy stabilny. Doznal wielu wylewow w brzuszku i w glowce, ma problemy
z plucami - mial odciagany plyn z pluc w trzeciej dobie, mial toczona krew i
osocze - rowniez w trzeciej dobie, ma problemy ze skora i wszystkie inne
jakie moga sie przydazyc takiemu malenstwu. Jest aktualnie karmiony
pozajelitowo, podawane sa leki przyspieszajace rozwoj pluc i zapewne inne,
ktorych nie jestem w stanie spamietac.
Rozumiem, co mowia do mnie lekarze i wiem co to znaczy - wiem, ze maluszek
bedzie mial olbrzymie klopoty rozwojowe i neurologiczne.
Nic nie moge zrobic, czekam.... Przeczesuje internet, literature, podpytuje
lekarzy, wyszukuje podobne przypadki i wierze, ze bedzie dobrze...

Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 08.02.05, 21:00
      Więc dobrze że trafiłaś na to forum!Na początku zawsze jest najtrudniej,a wtedy to forum pomaga.Nie wiem czy czytałaś stronę www.wczesniak.pl tam jest temat POZNAJ LOSY INNYCH WCZESNIAKÓW i tam jest o chłopcu z 24 tygodnia,Kosma-tak ma na imie i historia o nim świadczy,że nie ma rzeczy niemożliwych!Moja córeczka jest z 26 tyg.+1d.i jest w niezłej ogólnie formie,niedługo wychodzimy ze szpitala,a na początku było różnie,lekarze kazali się przygotować na najgorsze...A Kasia,czyli minkapinka ma Zosie z 25 tyg,obecnie całkowicie zdrowa i duża z niej dziewuszka!
      • mamaemmy Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 08.02.05, 21:08
        www.wczesniak.pl/04_dlarodzicow10t.html
        to link do histori tego chłopca-ja po jej przeczytaniu uwierzyłam,że będzie dobrze.Pozdrawiam Was cieplutko.
    • mamajedrusia Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 08.02.05, 21:11
      Nic się nie martw , takie maleństwa walczą jak lwy. Mój urodził się 1150 w 28
      tygodniu...wylewy w główce III/IV stopień, zamartwica , dwa razy reanimacja ,
      sam zaczął oddychać po 50 dniach , retinopatia , przetrwały przewód Botalla i w
      efekcie 30operacje. Teraz jest w domku , ma się w miare dobrze , jakoś powoli
      ze wszystkiego wychodzi. Na początku byłam bezradna i przerażona tym bardziej ,
      że we Wrocławiu nie ma ośrodka do leczenia takich dzieci...niestety.
      Ale zawsze wiedziałam , że będzie zdrowy ...... i wszystko na to wskazuje.
      Musisz czekać i wierzyć , że dzidziuś wyjdzie ze wszystkiego i będzie
      zdrowy...to , że były wylewy nie znaczy , że będzie źle. Bede za was trzymała
      kciuki , napewno będzie dobrze a jak będziesz potrzebowała rad to pisz tu są
      wspaniałe mamy które zawsze pomogą i doradzą.
      Pozdrawiamy
      Monika i Jędruś
    • ania.silenter_exunruzanka Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 08.02.05, 21:57
      ogoshi73 napisała:

      > Moje malenstwo urodzilo sie 1 lutego '05. Wazyl niespelna 550 g. Maluszek
      > przebywa aktualnie na oddziale patologii noworodkow w szpitalu Orlowskiego w
      > Warszawie.

      To dla mnie szczególne miejsce - moja Oleńka tam się urodziła.

      Lekarze oceniaja jego stan jako krytyczny, choc na dzien
      > dzisiejszy stabilny. Doznal wielu wylewow w brzuszku i w glowce, ma problemy
      > z plucami - mial odciagany plyn z pluc w trzeciej dobie, mial toczona krew i
      > osocze - rowniez w trzeciej dobie, ma problemy ze skora i wszystkie inne
      > jakie moga sie przydazyc takiemu malenstwu. Jest aktualnie karmiony
      > pozajelitowo, podawane sa leki przyspieszajace rozwoj pluc i zapewne inne,
      > ktorych nie jestem w stanie spamietac.
      > Rozumiem, co mowia do mnie lekarze i wiem co to znaczy - wiem, ze maluszek
      > bedzie mial olbrzymie klopoty rozwojowe i neurologiczne.

      Możliwe, ale nie koniecznie - na mojej Olci też postawiono krzyżyk (ja: to CO
      mam zrobić?, lekarz: zrobić?? postarać się o następne dzieckosad((), a Olunia
      żyje i ma się dobrze. Trzeba wierzyć, że będzie dobrze

      > Nic nie moge zrobic, czekam.... Przeczesuje internet, literature, podpytuje
      > lekarzy, wyszukuje podobne przypadki i wierze, ze bedzie dobrze...


      Nasze forum to same takie przypadki i podawana przez dziewczyny strona:
      www.wczesniak.pl.

      pozdrawiam
    • mela100 Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 08.02.05, 22:01
      Trzymam kciuki za twojego synka.
      Na pewno wiele dowiesz się z tego forum i strony www.wcześniak.pl.
      Forum dla rodziców wcześniaczków jest też na www.babyboom.pl - najmłodszy
      wcześniak z 24 tygodnia - waga 600g - teraz ma już ponad 9 m-cy.
      Na nasz-bocian.pl jest mama chłopczyka z 23 tygodnia, który po urodzeniu ważył
      380 g - teraz ma już ponad 1,5 roczku smile
      Pozdrawiam cieplutko. Będzie dobrze. Pogłaskaj synka ode mnie (jeśli możesz
      wkładać ręce do inkubatora).Badź z nim - bardzo cię teraz potrzebuje.
      Mela
      • lanre2 (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 06:37
        nie mozesz w nic watpic a bedzie dobrze!Te dzieci sa silniejsze od nas!
        Ela
    • mamaigora1 Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 07:40
      Nie trać nadzieji...
      Odwiedzaj Maleństwo tak czesto jak tylko możesz - nie zdajemy sobie nawet
      sprawy jak bardzo powrót do zdrowia wspomaga stała obecnośc Rodziców, ich
      głosy, dotyk...
      Maks jest na pewno pod opieka wysokiej klasy specjalistów, wiele forumowaych
      mam na pewno ma doświadczenia z tego szpitala i chetnie sie z Toba nimi
      podzieli (ja rodziłam w Poznaniu, Igor wazył 850g, tc. 26+6 - lekarze po
      wyjęciu go z mojego brzucha nie dawali mu żadnych szans, dostał 1 pkt Apgar za
      pojedyncze bicie serca...)
      Będziemy sie za Was modlić
      • kleo10 Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 08:02
        Trzymam kciuki. Mój synek też tam się urodził. Jeżeli tylko się da to
        porozmawiaj z lekarzami o przeniesieniu synka do Istytutu Matki i Dziecka.


        • zorka7 Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 08:49
          Póki życia póty nadziei...
          • kasia_sapulka Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 09:33
            Nie wiem co napisać, chyba tylko tyle, że będę się modlić za Twoje maleństwo i
            wierzę, że wszystko będzie dobrze.
    • tiya Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 10:02
      Będę trzymać kciuki za kruszynkę. Stan Maksia w tej chwili nie oznacza jeszcze,
      że nie może wyjść z tego zwycięsko. Wielką nadzieję daje choćby historia Kosmy
      ze strony fundacji wcześniak.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • molnarka Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 10:53
      Jestem mamą bliźniaków urodzonych w 24 tygodniu (Karowa W-wa).
      Ważyły po 760 gr (były duże jak na swój wiek ciąży i dodatkowo ciążę mnogą).
      Miały wylew II i III stopnia. Były 1 miesiąc pod respiratorem a w ogóle w
      szpitalu 77 dni.

      Teraz mają 13 mies. urodzeniowo (prawie 10 korygowanych) i ... są zdrowe.
      Widzą, słyszą, chodzą przy meblach ... 'cuda' po prostu.
      I to się zdarza. Więc trzeba wierzyć.

      A, że stan krytyczny ... to normalne określenie 'takich' dzieci.

      Trzymam kciuki i pozdrawiam
      MOLNARka
      Karolina i Alek (1.01.2004)
      • molnarka Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 10:55
        Nie są to najaktualniejsze zdjęcia ... ale zerknij jak wyglądaja _później_ 24
        tygodniowe wcześniaki

        www.babyboom.pl/milusinscy/nasze_dzieci/molnarkowe_cuda.html
        Ściska
        MOLNARka
        • mamaemmy Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 09.02.05, 11:41
          przeczytajcie,że wystarczy wierzyć,że będzie dobrze-a będzie.Poczytajcie ten wątek
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=20387697&a=20390236
    • hanti Re: (mini)Maks - w 24 tygodniu 13.02.05, 22:38
      Twój bączek urodził się w szpitalu gdzie urodziły się oba moje wcześniaczki, tam
      lekarze uratowali im życie smile)) więc jestem pełna nadzieji że Twój MAks również
      wyjdzie z tego. Będzie dobrze smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka