ogoshi73
08.02.05, 20:45
Moje malenstwo urodzilo sie 1 lutego '05. Wazyl niespelna 550 g. Maluszek
przebywa aktualnie na oddziale patologii noworodkow w szpitalu Orlowskiego w
Warszawie. Lekarze oceniaja jego stan jako krytyczny, choc na dzien
dzisiejszy stabilny. Doznal wielu wylewow w brzuszku i w glowce, ma problemy
z plucami - mial odciagany plyn z pluc w trzeciej dobie, mial toczona krew i
osocze - rowniez w trzeciej dobie, ma problemy ze skora i wszystkie inne
jakie moga sie przydazyc takiemu malenstwu. Jest aktualnie karmiony
pozajelitowo, podawane sa leki przyspieszajace rozwoj pluc i zapewne inne,
ktorych nie jestem w stanie spamietac.
Rozumiem, co mowia do mnie lekarze i wiem co to znaczy - wiem, ze maluszek
bedzie mial olbrzymie klopoty rozwojowe i neurologiczne.
Nic nie moge zrobic, czekam.... Przeczesuje internet, literature, podpytuje
lekarzy, wyszukuje podobne przypadki i wierze, ze bedzie dobrze...