Dodaj do ulubionych

ubytek mózgu u wczesniaka

03.03.05, 09:26
Czy ,któraś z Was ma dzidziusia z ubytkiem mózgu? Proszę o odpowiedz!Moja
dzidzia ma po wylewie jednostronnym 4 stopnia dość duży ubytek mózgu ,cz y
takie dzidzi juz jest stracone zeby się mogło w miarę dobrze rozwijać?
Załamałam się tym i myśle że znjde w was oparcie ,bo tego bardzo mi
potrzeba.Pozdrawiam was!
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: ubytek mózgu u wczesniaka 03.03.05, 10:12
      Hmmm... A co mówia lekarze? Mózg to taki jeszcze niepoznany do końca ludzki
      organ, że wydarzyc może sie wszystko...
      Wcześniaki po wylewach I/II stopnia maja problemy rozwojowe, a takie z wylewami
      o wyższej skali rozwijaja sie w miare dobrze...
      Mysle, że jak każda Mama wczesniaka musisz byc przygotowana na wszystko co
      przyniesie los, Igor urodził sie w 26 tc. z waga 850g, dostał 1 pkt w skali
      APGAR (za bicie sedruszka), miał wylewy dokomorowe II stopnia obustronne i co z
      nim będzie to czas pokaże...tydzień temu skończył rok, a od dwóch tygodni
      raczkuje (nie siada, nie siedzi, nie staje)...a ja jestem dobrej mysli...
      Wypytaj lekarza prowadzącego, jak trzeba to ordynatora, najpierw uóz sobie w
      spokoju zestaw pytań, a potem idź z karteczka i po kolei pytaj (wiadomo, że
      twarza w twarz z lekarzem, szczególnie jak jest sie przygotowanym na złe
      wiadomości to człowieka zimny pot oblewa i traci jasnośc umysłu - przynajmniej
      ja tak mam i u mnie kartka z pytaniami sie świetnie sprawdzała)...
      Poczatkowa diagnoza może zwalic z nóg, ale co bedzie to tylko czas i życie
      pokaże, przy bliższym zgłebieniu problemu nie jest on juz taki straszny jak na
      początku...
      Co jest pewne to to, że czeka Was rehabilitacja Malucha, ale to nie jest takie
      straszne - wiele Mam forumowych ćwiczy codziennie ze swoimi dziećmi, a na
      kontrole jeździ raz na jakis czas...
      napisz coc więcej, z którego tygodnia jest Twoje Maleństwo (synek czy córeczka)
      i wazyło przy porodzie i najwazniejsze - jak ma na imię???

      Życze duzo sił i cierpliwości - każdy wczesniak to indywidualista
      • hanti Re: ubytek mózgu u wczesniaka 03.03.05, 10:39
        mamaigora1 napisała:
        > Życze duzo sił i cierpliwości - każdy wczesniak to indywidualista

        Oj tak po urodzeniu moje synka, usłyszałam od lekarki "jeżeli przeżyje trzy
        pierwsze dni to możemy wrócić do rozmowy na temat stanu dziecka"
        Cały mój świat się zawalił...Kuba żyje i ma się świetnie ma 3 lata i nikt kto go
        zna nie powie o nim wcześniak.
        A moja młodsza córeczka, jaj wszystko przychodzi z trudem,już od roku się
        rehabilitujemy. Zazęła przewracać się na brzuszek kiedy miała 8 mieś!!! Lekarze
        byli sceptycznie nastawiani co do jej rozwoju. Teraz Karolka ma 14 miesięcy, od
        kilku dni raczkuje i siada sama, a ostatnio nawet wstała opierając się o swoje
        zabawkismile))

        Więc, czas pokaże, miejmy nadzieję że Twoje dzieciątko wbrew wszystkim i
        wszystkiemu wyjdzie z tego obronną ręką smile))

        Ściskam was smile)) Napisz nam koniecznie jak maleństwo ma na imię i ile już ma smile))
    • alex331 Re: ubytek mózgu u wczesniaka 03.03.05, 12:03
      Lekarze w dzień po urodzeniu mojej córci (1600g 38 tc) powiedzieli, że może życ
      2 miesiące, ma zespół wad i nie ma szans. Teraz ma prawie 11 miesięcy jest
      cudowna, śmieje się cały czas, choć nie siedzi jeszcze, nie raczkuje to pięknie
      przewraca się na brzuszek. Ćwiczymy codziennie i cały czas mamy nadzieję,że
      będzie dobrze.ICH DIAGNOZA SIĘ NIE POTWIERDZIŁA
      Życzę Tobie dużo wiary w swoje dziecko i dużo wytrwałości a wszysko będzie
      dobrze.
      OLa
    • edytkax Re: ubytek mózgu u wczesniaka 03.03.05, 14:19
      Ubytek w mózgu? czyżby chodziło o leukomalację? Mój syn to ma, jest po wylewie
      2 stopnia czego efektem są właśnie zmiany malacyjne czyli tzw ubytki mózgu.
      Rozwija sie nieco wolniej niz dzieci w jego wieku korygowanym ale ponoć będzie
      dobrze. trudno teraz coś powiedzieć, mi lekarze mówili tak: mózg jest
      nieodgadniony, wiele komórek i tak obumiera i wykorzystujemy tylko niewielką
      ich część, także zawsze moze sie okazać, że wykorzysta te co sa zdrowe. Poza
      tym musisz dziecko pobudzać od zaraz, zeby wsyztskie sugnały docierały do
      zdrowych komórek. To co moge powiedzieć, to tyle że cię rozumiem, pzrezywałam
      to samo i nadal się boję, to normalne ale nikt ci nie powie czy bedzie dobrze
      czy źle, to sie okaże w miare rozwoju. na pewno potrzebna będzie rehabilitacja
      i stymulacja dziecka. Życzę wytrwałości.
    • monia23 Diagnozy diagnozami a życie życiem 03.03.05, 21:19
      Ja co prwda jeszcze takiego doświadczenia jak wcześniejsze mamy nie mam. Jednak
      zgadzam się z tym że czas wszystko pokaże. Kacperek miał wylewy III stopnia,
      potem jedem lekarz stwierdził że nawet IV. Inny na USg dopatrzył się diurek
      porencefalicznych(?), a w końcu stwierdzili że nic takiego nie ma. (????) I
      bądź tu mądry człowieku. Synek ma wodogłowie pokrwotoczne, żaden z lekarzy nie
      powiedział mi nic na temat rozwoju ( co mogłoby mnie usatysfakcjonować). Trzeba
      czekac i tyle. ćwiczyć, rehabilitować, stymulować itd. itp. Ja tam i tak
      twierdze że Kacpiś będzie zupełnie zdrowy, tylko może potrzebaowac troszkę
      więcej czasu i tyle. Na poczatku diagnoza była dla mnie jak wyrok, bo nie
      wiedziałam czego mam sie spodziewać. Nie łam się, zarezerwuj sobie dużo
      cierpliwości i wiary w swojego dzidziusia. Na pewno jest super silnym
      dzieciaczkiem i z Waszą pomocą, miłościa osiągnie bardzo wiele, co by miało nie
      być. Ściskam ciepło, trzymam kciuki i pozdsrawiam! mama Kacperka
    • kokolores Troszke obok tematu! 04.03.05, 14:05
      Znam chlopca u ktorego w wieku 7 miesiecy zdiagnozowano chorobe powodujaca zanik
      miesni(nie pamietam nazwy). Cala rodzina byla zalamana ,wszyscy plakali
      !!Lekarze powiedzieli rodzicom ,ze Denis przezyje najwyzej do 3 lat.Szok!!!!
      Teraz mamy rok 2005 i Denis skonczal wlasnie 15 lat.Wprawdzie siedzi w wozku
      inwalidzkim ,ale jego zycie mimo to na sens."Uczeszcza" do szkoly ,ma
      kolegow,sprzecza sie z rodziacami.Jest normalnym nastolatkiem ,ktory przynosi
      rodzicom ogromna radosc.Oni sie ciesza kazdym dniem ,kazda chwila spedzona
      razem.I to jest wazne!!!
      Teoria i praktyka to DUUUUUUUUUUUUUUUUZa roznica!!!
      Trzymam kciuki ,zeby Twoj maluszek, mimo tej diagnozy ,wszystkim pokazal co
      potrafi!!Pozdrawiam i zycze wszystkiego co najlepsze!!

      Pamietaj:
      "Nadzieja jest roslina trudna do wyplenienia.
      Mozna nie wiem ile odrabac galezi i zniszczyc , a zawsze bedzie wypuszczac nowe
      pedy"
      Isadora Dunkan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka