Dodaj do ulubionych

Sukcesy i porażki

05.03.05, 15:30
Pamiętacie kochane jak ostatnio cieszyłam się z wami z postępów Karolki.
Niestety nasz bajka nie będzie miała bajkowego "happy end", była dziś z małą
w poradni i usłyszałam słowa, które dla mnie są jak wyrok...mózgowe porażenie
dziecięce. Teraz czeka nas bieganie po lekarzach, konsultacje neurologiczne i
długa, długa rehabilitacja...
Na nasze szczęście postać jest bardzo lekka, tzn rozwój intelektualny
Karoliny nie odbiega od rozwoju rówieśników, a motoryka...same wiecie. Żle
mi...
Obserwuj wątek
    • monia23 Re: Sukcesy i porażki 05.03.05, 16:01
      Ojojkuś ...nie wiem jak Cię pocieszyć. Domyślam się, że taka diagnoza jest jak
      uderzenie w policzek, nagle. Zastanawia mnie właściwie skąd (nagle) teraz taka
      diagnoza? A wcześniej to co? Było ok i dopiero teraz to można było stwierdzić?
      Czy (nie wiem skąd) teraz to się przyplątało? Co by nie było to na pewno nie
      jest wyrok! Nawet tak nie myśl. Masz kochaną córeczkę która sobie cudownie
      radzi i jeszcze nie raz i niejednego zadziwi. Zobacz jak dużo osiągnęła. Bo to
      jest dużo, sama przecież wiesz!! I w końcu jak piszesz rozwój intelektualny bez
      zarzutów. A motoryka? Karolcia ma tak wspaniałą mamusię, która pomoże jej we
      wszystkim,rehabilitacja zadziała tak że śladu nie będzie. Ja mocno w to wierzę.
      I nie łam się więcej. Wiem że łatwo pisać, że strach ma wielkie oczy. Pamiętaj,
      że wcześniaczki potrafią zdziałać niejedno. Może nie nadaję się dzisiaj na
      pocieszyciela ale bardzo się staram. Uśmiechnij się i spójrz ile za Tobą rzeczy
      które wydawały się niemożliwe, a jednak. Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko
      ściskając. Pisz jak się sprawy dalej będą miały. ;o)
    • tabaluga0 Re: Sukcesy i porażki 05.03.05, 20:42
      ale po czym tak sądzą?????
      Kasia
    • mlagodna Re: Sukcesy i porażki 05.03.05, 21:53
      Uch, a może coś się jeszcze zmienie - u wcześniaczków przecież to się bez
      przerwy coś zmienia... a nawet gdyby - ćwiczymy całe życie - wy będziecie
      ćwiczyły troszke bardziej intensywnie - ważne że główka jest oki...
      Cierpliwości życzymy, głowa do góry smile)
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Sukcesy i porażki 06.03.05, 17:59
      Aniusmile
      Mam koleżankę, u której synka (donoszonego) zdiagnozowano mózgowe porażenie
      dziecięce, przez rok był rehabilitowany po czym lekarz (i rehabilitant)
      stwierdził, że on nie wie na jakiej podstawie wydano tamtą diagnozę!!!,
      poniewaz dziecko jest zdrowe!!! Także lekarze czesto pochopnie szafują
      diagnozami. Poza tym co za porażenie skoro Karolcia potrafi sama wstać, a że
      robi to trochę wolniej - może taki ma cykl rozwoju. Zobaczysz - wszystko będzie
      ok.
      pozdrawiam
    • hanti Re: Sukcesy i porażki 06.03.05, 19:11
      "#
      Obustronny niedowład kurczowy (diplegia), charakteryzujący się większym
      nasileniem zmian w kończynach dolnych niż górnych., które często są prawie
      zupełnie sprawne.

      Najczęstszą przyczyną wywołująca tę postać jest niedotlenienie mózgu w okresie
      okołoporodowym, szczególnie u wcześniaków i noworodków z niską urodzeniową wagą
      ciała. Ta postać mpdz jest jedną z najtrudniejszych do rozpoznania w pierwszych
      miesiącach życia. Zaobserwować jednak można zmniejszoną ruchliwość kończyn
      dolnych przy prawidłowych ruchach głowy i kończyn górnych. Siadanie jest
      opóźnione, pełzanie, czworakowanie i chodzenie jest nieprawidłowe W czynnościach
      tych ujawnia się niedowład kończyn dolnych, a główna praca wykonywana jest z
      dużym zaangażowaniem kończyn górnych. Dzieci postawione przywodzą, a często
      nawet krzyżują obie nogi ustawiając stopy na palcach. Często występują wady
      wzroku i zez , jednak rozwój umysłowy u znacznej większości dzieci jest prawidłowy.

      Z powodu dużego napięcia mięśni kończyn dolnych mogą z czasem wystąpić
      przykurcze przywodzicieli ud i ścięgien Achillesa oraz związane z tym deformacje
      kości stóp i stawów biodrowych. "

      Jest to fragment artykułu dr Marii Borkowskiej i to z 99% odzwierciedla stan
      Karolki i to dlaczego została tak późno zdiagnozowana. No i oczywiście teraz
      odemnie i ćwiczeń zależy jak mała będzie funkcjonowała. Mam nadzieję że z tego
      też wyjdziemy obronną ręką smile
      Jak tylko zrobi się cieplej zaczynamy jeździć na koniki smile)) Kubie już dawno
      obiecywałam, a teraz mam dodatkową motywację, coprawda pierwszy raz będę
      jeździła z tak małym dzieckiem jak Karolka, do tej pory jeździłam z dziećmi od 3
      roku życia. Ale jakoś sobie poradzę w końcu człowiek uczy się przez całe życie.
      A w tym tygodniu zaczynamy rególarne wizyty na basenie. Oj długa droga przed
      nami, ale po wczorajszym dołku, jestem dziś pełna zapału i optymizmu smile))
      • gruchotka hanti 06.03.05, 22:20
        Mam nadzieję, że jednak diagnoza jest mylna.

        Znam mamę wcześniakową, której dziecko ma MPD w postaci
        "diplegia spastica". Ma duże doświadczenie. Podam jej link
        do tego wątku, myślę, że się do Ciebie odezwie, jeżeli nie
        w wątku, to na priv.
        • lanre2 hanti 07.03.05, 06:24
          Aniu
          Dziel wypowiedz lekarza na 2.On widzi dziecko przez 10 minut , a Ty?
          Wiesz duzo , duzo wiecej.Karola robi postepy , w swoim czasie , widzisz juz
          dzialasz!Wszystko bedzie dobrze
          Ela
      • farelka1 Re: Sukcesy i porażki 07.03.05, 08:02
        gdy przeczytałam po raz pierwszy ten post poczułam się jak porażona - tak mi
        było żal Karolci i tego co Wy przeżywacie, ale też poczułam ogromny strach o to
        co jeszcze może zdażyć się z moim maluszkiem...
        Hanti, trzymamy kciuki - jesteś wspaniałą mamą - z taką mamą Karolcia wygra z
        każdym problemem!!! Wiem to!!!

        Ela
    • mamaigora1 Re: Sukcesy i porażki 07.03.05, 08:29
      Hanti,
      głowa do góry - co z reszta juz zrobiłaś wink)
      Motoryke zawsze mozna nadgonić, a że potrwa to dłużej niż standardowo, no i co
      z tego...

      No Karolka, Mały leniuszku - ćwicz dzielnie pod czujnym okiem Mamy.
    • tiya Re: Sukcesy i porażki 07.03.05, 14:12
      Aniu, czy konsultowalaś gdzieś tę diagniozę? Bardzo chcialabym, żeby okazala się
      mylna. A tak może się zdarzyć. Znam dziecko, któremu postawiono diagnozę
      porażenia czterokończynowego, okazalo się to nieprawdą, ku wielkiej radości
      rodzicow.
      Tak więc...
      Poza tym zobacz, Karolka przecież idzie do przodu! Nic nie jest niemożliwe.
      Trzymam kciuki i wspieram...
      • lanre2 hanti 08.03.05, 19:15
        nie mam doswiadczenia , wiec nie wiem co doradzic...ale jestem z Wami i z mala
        Karola...kazdego dnia, pamietaj o tym
        Ela
      • asiuleks Re: Sukcesy i porażki 23.11.05, 11:11
        Hanti - a w jakim wieku jest Karolka???Ile miala jak zdiagnozowali mpd? Co ich
        zaniepokoilo ze stwierdzili ze to mpd?Moj kuba zaciska paluszki i wykreca
        stopki do srodka, ale nie robi tak zawsze tylko co jakis czas. Pozatym czasami
        krzyzuje nogi jak lezy na brzuszku i to tez nie zawsze. Myslisz ze to moze byc
        mpd?Kuba sam siedzi, zaczyna raczkowac, jest bardzo zywym dzieckiem. Teraz ma
        8,5 miesiaca. Urodzil sie w 33 tygodniu z waga 1950
    • hanti Re: Sukcesy i porażki 07.03.05, 15:19
      Byliśmy dziś na szczepieniu z Małą. I nasza pani dr skłania się też ku tej
      diagnozie, ale dla mojego spokoju dała mi jeszcze jedno skierowanie do
      neurologa, żebyśmy skonsultowali Karolkę. I powiedziała mi żebym w poradni
      rehabilitacyjnej poprosiła o rehabilitację trzy razy w tygodniu.
      A w środę zaczynamy się basenować smile))
      • manatka Re: Sukcesy i porażki 07.03.05, 17:23
        Spokojnie hanti smile
        To ja jestem tą mamą, o której pisała gruchotka. Moja córka, obecnie 3,5 letnia
        ma zdiagnozowane porażenie spastyczne czterokończynowe.
        Diagnozę postawiono dopiero w 20 miesiącu życia, a to dlatego, że wczesniej
        rozwijała się powoli ale po kolei. Urodziła się w 31 tygodniu więc jako głęboki
        wczesniak miała prawo do sporych opóźnień. Gdy dziecko zaczyna się pionizować,
        wówczas jak na dłoni widać wszelkie symptomy mpd, jak choćby wspomniane
        krzyzowanie nóżek, stawanie na palcach...
        Moja córka dopiero teraz próbuje siadać z wyciągniętymi do przodu nóżkami.
        Pewnie ułożyć ich płasko na podłodze nie będzie potrafiła nigdy. Twoja Karolka
        siedzi sama, a to wspaniała wiadomość smile Moja córa stawia już samodzielne
        kroki, potrafi się schylić i podnieść coś z podłogi, zachowując równowagę. Te
        umiejętności przejawiła dopiero w ostatnich dniach smile Poza tym samodzielnie je,
        nawe zupkę, rysuje, lepi itp... Zaczęła raczkować w 19 miesiącu i od początku
        robiła to prawidłowo czyli naprzemiennie.
        Zawsze powtarzam, że ile dzieci z MPD tyle różnych postaci MPD.
        Ostatnio, będąc na turnusie rehabilitacyjnym, poznałam dwuletnią dziewczynkę.
        Dla mnie, mimo, że mam pewne doświadczenie, mała nie różniła się niczym od
        zdrowych dzieci. Okazało się, że także cierpi na MPD. Miała problem z nóżką.
        Gdy chodziła stawiała ją z lekko uniesioną piętką i troszeczkę do środka.
        Rehabilitacja skoryguje to niedociągnięcie i mała będzie kompletnie zdrowa.
        W tej chwili i tak nie możesz zrobić nic innego niż robisz. Ćwiczenia, basen,
        koniki - super sprawa smile Bardzo dobrze, że mała jest od dłuższego już czasu
        rehabilitowana. Dzięki temu, w dużej mierze udało się zahamować ewentualne
        patologiczne odruchy i nauczyć ją prawidłowych.
        Na pewno wszystko będzie dobrze
        • hanti do Manatki 07.03.05, 18:06
          Dziękuję że odpowiedziałaś, miło móc pogadć z kimś kto już troszkę wie o MPD.
          Moja Karolka zaczęła raczkować niedawno miała 14 miesięcy i dopiero teraz
          zaczyna to przypominać ruch naprzemienny, chociaż nadal bardzo szeroko stawia
          nogi, ale widzę że jest coraz lepiej.
          Mam tylko żal do lekarzy, bo mówiłam im o tym że Mała bardzo wykrzywia nóżki,
          kiedy miała 2 miesiące, wtedy to zbagatelizowali sad wiem że wtedy nie mogło być
          mowy o diagnozowaniu MPD, ale można było mieć Małą pod okiem. A bez tego za
          każdym razem, kiedy Karolina doganiała w czym rówieśników miałyśmy przerwy w
          rehabilitacji, co powodowało kolejne u niej problemy. Mała zaczęła pełzać mając
          8 miesięcy i w poradni uznali że jest ok i zrobili nam przerwę od października
          do stycznia. Nikt nie zwrócił uwagi na to że mała nie siedziała wtedy nawet z
          podparciem.
          Teraz jak już wiem jakiego typu problemy ma Karolinka nie dam jej robić żadnych
          przerw i poproszę o rehabilitację trzy razy w tygodniu.
          Dziękuję Ci bardzo smile))

          Gruchotka dla Ciebie szczególne uściskki za to że pomogłaś mi skontaktować się z
          Manatką smile))
          • manatka Re: do Manatki 08.03.05, 11:35
            Hanti - nie ma sensu wracać do tego co było. Ja też mam dużo żalu do lekarzy.
            Gdyby potraktowali mnie należycie, być może moja córka urodziła by się później
            i była zdrowa. Niby mieli mozliwości, bo rodziłam w dobrej klinice, ale jakoś
            nie chcieli z nich skorzystać sad Też rozpamiętywałam, "co by było gdyby", ale
            to już nie pomoże mojemu dziecku. Nawet jesli Twoja Karolinka ma MPD, co wcale
            nie jest pewne, to i tak nie cofniesz czasu, a to co się stało u niej w mózgu
            już się stało.
            Dobrze, że jesteś zdeterminowana na rehabilitację. Fakt, szkoda, że mała miała
            przerwy, ale trudno, teraz trzeba wziąć się intensywnie do pracy. Mam nadzieję,
            że jesteście pod opieką dobrego rehabilitanta najlepiej z certyfikatem NDT
            Bobath. To dobra metoda dla takich dzieci jak nasze.
            Trzymajcie się ciepło. Jesli będziesz miała jakieś pytania, wątpliwości, albo
            będziesz się chciała po prostu wygadać, to pisz na priva smile
            Masz wspaniałe dzieciaki. Cudownie, że Karola ma starszego braciszka, to dużo
            daje smile
    • mamaigora1 Re: Sukcesy i porażki 15.03.05, 12:39
      Hanti kochana,
      gdzies sie zapodziała - Karolka to dzielna dziewczynka i na pewno wyćwiczy te
      brakująca sprawnośc w nóżkach - oderwij sie troszke od ćwiczeń i napisz co
      słychać...
      • hanti Re: Sukcesy i porażki 15.03.05, 13:07
        Ćwiczymy, ćwiczymy, jęździmy po lekarzach. Wczoraj Karolka zaliczyła cztery
        wizyty. Powoli stają się specem od rehabilitacji smile)) Karolina zbuntowała się i
        nie chce ćwiczyć z rehabilitantami, więc rehabilitant wykonuje z małą ćwiczenia
        moimi rękoma, jeszcze trochę i będę mogła zaocznie skończyć fizjoterapię wink

        Mała jak zobaczyła dziś rano wałek, położyła się na podłodze i udawała że jest
        baaaardzo śpiąca, potem pprzytuliła się i naprawdę zasnęła big_grin kombinatorek mały smile))

        Oprócz ćwiczeń dostałyśmy od logopedy rozpiskę z masarzami, które mamy również
        wykonywać codziennie. Troszkę pracy od psychologa. Niedługo doby mi na to nie
        starczy smile))
        • mamaigora1 Re: Sukcesy i porażki 15.03.05, 13:22
          Hanti,
          i zobacz jak tu nie wierzyc w los i przeznaczenie - to tak miało byc, że masz
          urlop wychowawczy i możesz swojemu szkrabowi poświęcic prawie cały czas (no 50%
          bo 50% to Kuba - a gdzie w tym wyliczeniu mąż??? smile)
          • hanti Re: Sukcesy i porażki 15.03.05, 14:10
            Jolu, nie do końca, urlop wychowawczy mam, ale ze względów finansowych (terapia
            Karoli będzie kosztuje sporo pieniędzy) myślę o powrocie do procy. Tylko próbuję
            się dogadać żebym dyżurowała na same nocki. Wtedy w dzień będę z KArolinką i
            Kubą, a co drugą noc w pracy.
            A mąż do tej pory miał sój czas od 20-stej (jak bąble szły spać), a teraz będzie
            miał padnięte zwłoki zamiast żony wink
            • mamaigora1 Re: Sukcesy i porażki 15.03.05, 14:35
              Aniu,
              masz w sobie ogromnie dużo zacięcia!!!
              To minie, a postępy Karolki wynagrodza Ci te zarwane nocki, dni...

              Karola, nie leniuchuj szkrabie mały...
              • mamaemmy Re: Sukcesy i porażki 15.03.05, 18:06
                Karolinko trzymamy kciuki za Twoje ćwiczenia-nic sobie nie rób z gadania lekarzysmile)ćwicz dla siebie,bo chcę szybciutko usłyszec,że choroba się cofnęła i nie ma po niej śladu!!!
            • tiya Re: Sukcesy i porażki 16.03.05, 10:53
              Aniu, bąble wiedzialy, co robią, wybierając sobie Was na rodzicow. Z takim
              zacięciem mamy Karolka z pewnością zrobi szybkie postepy, a my na forum
              zobaczymy nowy wątek "Sukcesy Karolinki". Bardzo bym chciala, jak najszybciej.
              Pozdrawiam serdecznie.
    • axamit1 Re: Sukcesy i porażki 16.03.05, 22:44
      trzymamy za Was kciuki. Nie poddawaj sie pesymistycznym nastrojom (zreszta
      widze ze jak na razie swietnie Ci sie to udaje) i pamietaj ze wszystko to co
      sie dzieje ma swoj gleboki sens...
      • asiuleks Re: Sukcesy i porażki 23.11.05, 11:12
        Hanti - a w jakim wieku jest Karolka???Ile miala jak zdiagnozowali mpd? Co ich
        zaniepokoilo ze stwierdzili ze to mpd?Moj kuba zaciska paluszki i wykreca
        stopki do srodka, ale nie robi tak zawsze tylko co jakis czas. Pozatym czasami
        krzyzuje nogi jak lezy na brzuszku i to tez nie zawsze. Myslisz ze to moze byc
        mpd?Kuba sam siedzi, zaczyna raczkowac, jest bardzo zywym dzieckiem. Teraz ma
        8,5 miesiaca. Urodzil sie w 33 tygodniu z waga 1950. Neurolog powiedzial ze
        wszystko jest ok a z nozkami jeszcze trzeba poczekac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka