Dodaj do ulubionych

Niesamowite!

15.06.05, 09:34
Już kiedyś pisałam jakie 'szopki" mamy z mężem w nocy. Niestety jest coraz
gorzej. Małego trzeba prawie całą noc bujać w gondoli, w której już się nie
mieści. Dobrze, że mamy te dyżury, bo byśmy chyba nic nie spali. Wczoraj mój
bąk spał w dzień (jak byłam w pracy)7 godzin!Dwa razy po 3,5 godziny, rekord,
oczywiście w gondoli na dziadka kolanach ciągle bujany. Pomyślałam sobie, że
w nocy będzie koszmar, no i nie wiadomo o której zaśnie. A tu niespodzianka.W
nocy nie było aż tak źle (to znaczy jak na niego). Raz przespał mi nawet 2,5
godziny bez wstawania. Byłam miło zaskoczona.Aha i jeszcze jedna dygresja.
Moi Teściowie są nieocenieni. Siedzą z małym prawie cały dzień, potem o 20
biorą go, żebym poszła spać(mąż w tym tygodniu pracuje 14-22. Mąż przychodzi
i bierze go śpiącego i siedzi do ok 2.Potem moja kolej. Wstaję o 6 do pracy i
znów dziadek go bierze, żeby mąż się jeszcze przespał.Co my byśmy bez nich
zrobili. Moi rodzice mają po dwa etaty ale i tak mojamama przychodzi
codziennie. Także pomoc jest z każdej strony. Kochani nasi rodzice. Aha-
czasami czytam -matka 3 miesięczniaka"dziewczyny wstaje mi 2 razy w nocy, już
nie mogę wytrzymać, chodzę jak cień kiedy będzie przesypiał noce?"Boże ja mam
roczniaka i o tym na razie nie myślę, a przecież są noce (większość), kiedy w
ogóle nie ma spania i co ja mam powiedzieć? Przepraszam jeśli kogoś uraziłam.
Wczora np. wstał już na nogi o 3.30 i koniec "słuchaliśmy śpiewu ptaków".
Wiecie jednak co? w tym tygodniu czuję się w końcu wyspana bo teściowie nam
własnie bardzo dużo pomagają. No to tyle. Ot taka mała dygresja.Pozdrawiam
wszystkich wyspanych i nie wyspanych rodziców.Pa
Obserwuj wątek
    • molnarka Re: Niesamowite! 15.06.05, 09:41
      Może po prostu naucz go spać ...

      To nie jest takie trudne ale wymaga trochę nkonsekwencji bo jak na razie to
      mały ustawia całą rodzinke bo on tak chce uncertain

      Swoją droga dziwię się, że tak wykorzystujesz swoich teściów / rodziców ...

      Pozdrawiam
      MOLNARka
    • mamaigora1 Re: Niesamowite! 15.06.05, 09:45
      Asiu,
      jeżeli dziadkowie chca pomagac to super, nie każdzi tacy sa !!!

      Moi tez pomagaja jak moga i na tyle na ile ja pozwolę wink

      A próbowałas tych metod z książek o nauce zasypianai 'Usnij wreszcie'
      albo 'Każde dziecko może samo spać'? U nas to zadziałało, potem było ząbkowanie
      i diabli wzięli te metody, ale teraz jest znwu dobrze (śpi cała noc, najwyżej
      troche sie powierci)
    • baszkas Re: Niesamowite! 15.06.05, 09:55
      Kilka dygresji...Po pierwsze, to szczerze wspolczuje tych nieprzespanych nocy,
      ale po drugie ...to nie wyobrazam sobie, zebym takie cyrki musiala odstawiac z
      rocznym dzieckiem przy usypianiusad Ala idealem nie jest, bo miewa takie noce,
      kiedy potrafi sie przez np 2h krecic po lozku i nie spac, ale od samego
      poczatku nie pozwalam jej ani na zabawe (bo miala takie pomysly, ze w srodku
      nocy chciala sie bawic), ani na wychodzenie z lozka, no i od poczatku nie
      przyzwyczajalismy je do bujania, noszenia na rekach itp. Moze najwyzszy czas
      zacisnac zeby i po prostu powiedziec nie, jak to zrobila niedawno jedna z
      forumowiczek? Po tygodniu protestow nastal blogi spokojsmile No i jeszcze jedna
      rada - nie dziwie sie, ze maly szaleje po nocach, skoro tyle czasu przesypia w
      ciagu dnia. Teoretycznie roczne dzieko potrzebuje okolo 14h snu. Skoro 7h spi w
      ciagu dnia, to nic dziwnego ze 2/3 nocy nie przesypia. Jesli moj maly spioszek
      sie zagalopuje w ciagu dnia i spi dluzej niz 2,5h (oczywiscie chodzi mi o
      normalny dzien, po przespanej nocy i dziecko jest zdrowe), to ja po prostu
      budze, bo wiem, ze po poludniu tez bedzie chciala sobie uciac drzemke no i
      potem nie bedzie spania w nocy.
      To tylko takie moje dygresje, oczywiscie to Wasza indywidualna sprawa, ale jak
      widac kazdy z nas musi przekroczyc pewna granice niewyspania i poswiecenia, az
      w koncu dojrzeje do tego, zeby powiedziec swojemu maluszkowi - dosc, nie tak ma
      byc, czas na zmianybig_grin
      Pozdrawiam i zycze wiecej przespanych nocysmile
      Basia
    • asia_233 Re: Niesamowite! 15.06.05, 10:20
      Wiecie, nasi rodzice oferują sami pomoc, a ja należę do tych osób, które nie
      odmawiają, jeśli ktoś chce pomóc. Wcale ich nie wykorzystuję, bo
      wtedy "kazałabym" im się zajmować małym. Także trzeba umieć też rozróżniać te
      dwa pojęcia, moja droga. A metod typu pozostawić go sobie samemu już
      próbowałam.Problem w tym,że on do końca się nie wybudza, tylko z zamkniętymi
      oczami siada, przewraca się i wali wgłową o szczebelki no i wycie straszne
      (może lunatykuje?.Aha ja tylko chciałam się z Wami tym podzielić, no oczywiście
      krytyka "wskazana"uwierzcie mi, żę już stosowałam różne metody, ale ten typ tak
      ma. Pani neurolog powiedziała, że to minie, i nie możemy się tego
      doczekać.Pozdrawiam, zwłaszcza Molnarkę, której wypowiedzi na nie tylko tym
      forum zawsze mnie rozwalają.Pa
      • molnarka Re: Niesamowite! 15.06.05, 11:08
        asia_233 napisała:

        > Wiecie, nasi rodzice oferują sami pomoc, a ja należę do tych osób, które nie
        > odmawiają, jeśli ktoś chce pomóc.

        A należysz też do osób _samodzielnych_?
        Nie jest dziwne, ze rodzice oferują pomoc jak widzą, ze sobie nie radzicie ...


        > Problem w tym,że on do końca się nie wybudza, tylko z zamkniętymi
        > oczami siada, przewraca się i wali wgłową o szczebelki no i wycie straszne
        > (może lunatykuje?.

        No i?
        To go zostaw niech tak sobie posiedzi (ewentualnie zabezpiecz szczebelki).
        Wybudzi się i zrozumie albo uśnie sam.


        > Pozdrawiam, zwłaszcza Molnarkę, której wypowiedzi na nie tylko tym
        > forum zawsze mnie rozwalają.Pa

        Aaa bardzo dziękuję ... jest tylko ten problem, ze je się na żadnym innym forum
        nie udzielam wink

        Pozdrawiam
        MOLNARka
        • asia_233 Re: Niesamowite! 15.06.05, 11:15
          Właśnie ostatnio czytałam Twoją wypowiedź na innym forum. A za Twoje rady też
          serdecznie dziękuję, a co do tej samodzielności to może masz rację możę się nie
          nadajemy?Pozdrawiam.Pa
        • molnarka Re: Niesamowite! 15.06.05, 11:16
          > Aaa bardzo dziękuję ... jest tylko ten problem, ze je się na żadnym innym
          > forum nie udzielam wink

          Pomyłka ... miałam napisać 'na prawie żadnym'

          MOLNARka
        • mamaigora1 Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 11:19
          Droga Molnarka!
          zdaje się, że zaczynasz nieprzyjemną wymianę zdań juz z nie pierwszą osobą z
          tego forum - może warto się nad soba zastanowic i trochę od nas odpocząć, co i
          nam dobrze zrobi...

          Widocznie masz jakieś problemy skoro wyładowujesz sie na forum - nie radzisz
          sobie z sobą, w przeciwieństwie do Asi, która chyba z rozładowywaniem emocji
          nie ma problemu...

          Pozdrawiam wakacyjnie
          • molnarka Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 11:41
            Tak, tak ... oszywiście pani psycholożko smile)))

            Masz coś jeszcze do powiedzienia na mój temat ?
            Bo przecież znasz mnie osobiście i wiesz, ze masz rację smile))

            Chybo o tym zapomniałas ale forum internetowe to jest takie miejsce gdzie każdy
            moze wyrazić swoje zdanie.
            I nie zawsze musi być ono pozytywne.
            Jeśli uważam coś negatywnego (jak np. hati niedopatrzenie albo teraz
            wykorzystywanie teściów i nieradzenie sobie z dzieckiem) to moge to napisać.
            Nie muszisz się z tym zgadzać ale nie masz żadnego prawa sugerować mi że mam
            zniknąć.

            Pozdrawiam
            MOLNARka
            • konszacht Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 12:34
              Jeśli ty masz prawo oceniać i wyrażać swoje zdanie, to dlaczego ktoś inny
              (patrz mamaigora) nie ma prawa czegoś sugerować? Zastanów się nad sensem swoich
              wypowiedzi....
              Pozdrawiam, podpisując się pod słowami mamyigora
              • asia_233 Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 12:40
                No właśnie, a może Ty Molnarko napiszesz jaką to jesteś super zaradną mamą, bo
                chyba tak jest, skoro nie podjęłaś jeszcze żadnego własnego wątku.Podziel się z
                nami.
                • molnarka Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 12:45
                  > No właśnie, a może Ty Molnarko napiszesz jaką to jesteś super zaradną mamą,
                  > bo chyba tak jest, skoro nie podjęłaś jeszcze żadnego własnego wątku.
                  > Podziel się z nami.

                  A to zaradne mamy nie zakładają własnych wątków ??? smile))

                  Oczywiście, ze jestem zaradna mamą smile
                  Mam bliźniaki- wcześniaki z 24 tygodnia (aktualnie ~17 miesięczne) i zajmuje
                  się nimi sama (+ mąż wieczorami) bez babc czy cioć (czasmi jest opiekunka jak
                  musze gdzieś wyjść ale jej za to płacę). Sama też z nimi wszędzie jeżdzę (a z
                  wcześniakiam wizyt jest dużo przecież).
                  Oprócz tego pracuję w domu więc wiele czasu spędzam przy kompie.

                  Coś jeszcze chcesz wiedzieć ? smile

                  Pozdrawiam
                  MOLNARka

                  • asia_233 Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 12:52
                    No to ja chyba też zacznę płacić teściom. Dziś jak wrócę do domu, to koniecznie
                    ustalimy stawkę godzinną. Może wtedy nie będę ich wykorzystywać.ciekawę czy
                    będą zadowoleni?pozdrawiam.Pa
                  • mamaigora1 Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 12:58
                    To może załóż forum Super Zaradne Mamy i tyle
                    My tu na forum Wczesniaki lubimy radzic sie siebie nawzajem, dzielic sie nie
                    tylko sukcesami wychowawczymi, ale i porażkami czasem...cóz z tego co wiem to
                    Hanti ze swoimi wczesniakami (sorry Aniu) tez jeździ z nimi wszedzie sama,
                    zajmuje sie wszystkim, a jeszcze pracuje na nocnych dyzurach, mąż ma dwa etaty,
                    a Rodzice pracują i nie robi złosliwych, zgryźliwych uwag innym Rodzicom,
                    Konszacht (Justyna wybacz) również sama sobie ze wszytkim radzi, bo mąż
                    marynarz a Rodzice pracują - rehabilituje Amelkę, jeździ z nia po lekarzach i
                    świetnie ja wychowuje, a ma gorzej niz Ty bo raczej sie specjalnie mężowi nie
                    może wieczorkiem wyżalić, a Ty i owszem

                    Żadna z nas nie jest zgryźliwa w stosunku do innych a Ty i owszem i taka
                    atmosfera zieje z każdego Twojego postu...

                    I istnieje taka niepisana zasada - nie ganimy ani nie krytykujemy innych
                    Rodziców, bo przecież nie jest tak bardzo istotnym jak sie wychowuje swoje
                    dziecko, ważne aby z duża doza miłości (czego wydaje mi sie żądnej z nas nie
                    brakuje) a z tym wychowaniem to róznie bywa jedni folguja dzieciom bardziej
                    inni mniej i nie nalezy nikogo za to krytykować)

                    A mi równiez pomaga teściowa i jest z Igusiem kilka godzin dziennie gdy ja
                    jestem w pracy - nie płace jej za to, jestem po prostu wdzieczna, że jej sie
                    chce i że może to robić, a robi to z pasją wink

                    Oby więcej takich Babć i Dziadków chcących pomagac swoim dzieciom w
                    wychowywaniu swoich wnuków - taka przeciez ich rola wink
                    • molnarka Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 13:26
                      mamaigora1 napisała:

                      > To może załóż forum Super Zaradne Mamy i tyle

                      Eee no po co ... sama bym tam była smile))


                      > My tu na forum Wczesniaki lubimy radzic sie siebie nawzajem, dzielic sie nie
                      > tylko sukcesami wychowawczymi, ale i porażkami czasem...

                      Wiem, widzę.
                      Ale niety nie uważam, ze oznacza to tylko i wyłącznie głaskanie po głowie.
                      Jak ktoś zauważa jakś złą/nieciekawą/śmieszną/żałosną/jakąśtam rzecz to nie
                      musi milczeć a może to skomantować.

                      I ja akurat mam taki charakter - możesz/możecie mnie nie czytać wink


                      > cóz z tego co wiem to
                      > Hanti ze swoimi wczesniakami (...)
                      > Konszacht (Justyna wybacz) również sama sobie ze wszytkim radzi (...)
                      > Żadna z nas nie jest zgryźliwa w stosunku do innych a Ty i owszem i taka
                      > atmosfera zieje z każdego Twojego postu...

                      A ja jestem ...
                      Tak dla równowagi smile


                      > I istnieje taka niepisana zasada - nie ganimy ani nie krytykujemy innych
                      > Rodziców,

                      Nie wiedziałam o tej zasadzie.
                      Myślała, ze nie boicie się krytyki i każda z Was jest pewna swoich działań.
                      Teraz wiem ale nie zamierzam się stosować.


                      > Oby więcej takich Babć i Dziadków chcących pomagac swoim dzieciom w
                      > wychowywaniu swoich wnuków - taka przeciez ich rola wink

                      Wiesz ... ja inaczej rozumiem pomoc ... nie jako cykliczna czynność a jako
                      jednostkowe działania.
                      Dla mnie takie zostawianie dzieci z babciami albo to co opisała asia to własnie
                      wykorzystywanie ich (bo za opiekunke to trzeba zapłacić).

                      Pozdrawiam
                      MOLNARka

              • molnarka Re: Do Molnarka - do refleksji 15.06.05, 12:40
                Wiesz ... idac tym tropem faktycznie zacznę 'sugerować' tym co mi się tu nie
                podobają, ze maja zniknąć smile

                Mam nadzieję, ze rozumiesz o co mi chodziło w moim poprzednim poście?

                Pozdrawiam
                MOLNARka
    • mamarazydwa Re: Niesamowite! 15.06.05, 10:22
      Moim zdaniem Maly po prostu za bardzo sie wysypia w ciagu dnia i w dodatku jest
      przyzwyczajony, ze jak spi, to go bujamy, wiec nie mozna przestac, bo wtedy
      automatycznie sie budzi.
      Polecam ksiazke "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" - wystarczy troche
      cierpliwowsci i konsekwentnego dzialania, i na pewno Wasz maluch nauczy sie sam
      zasypiac i sam bedzie przesypial noce. Ja nauczylam moje wtedy 7-miesieczne
      dziecko takiego postepowania i od tej pory (a ma teraz 11 miesiecy) przesypia
      cale noce i sam zasypia i jest wesoly, i zadowolony, a ja tez lepiej
      funkcjonuje, kiedy moge sie wyspac bez przerwy do 6.30 lub 7.00 rano.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia
      Magda
      • asia_233 Re: Niesamowite! 15.06.05, 10:26
        Dziękuję bardzo. Tej metody jeszcze nie próbowałam. Gdzie można dostać tę
        książkę?Pozdrawiam
    • asia_233 Re: Niesamowite! 15.06.05, 10:30
      Aha jeszcze jedno- mój Bączek w dzień często śpi tylko 20-30 minut to zależy od
      dnia, a w nocy jest to samo, albo jeszcze gorzej. Także dlatego napisałam, że
      zdziwiłam się, że po 7 godzinach spania on tak ładnie spał. Czytałam na którymś
      forum , już nie pamiętam, że też dziecko po długim spaniu w dzień lepiej
      sypiało w nocy. Może coś w tym jest. Pozdrawiam wszystkich. Pa
      • baszkas Re: Niesamowite! 15.06.05, 10:47
        Heh, to teraz w druga strone napiszesmile Skoro sypia w ciagu dnia tylko zalozmy
        0,5h, to po prostu jest za bardzo przemeczony po calym dniu i stad te 'szopki'
        w nocy? Tez nam sie trafialo, jak Ala za malo przespala sie w ciagu dnia, a do
        tego dzien byl pelen wrazen (zazwyczaj wtedy nie ucina sobie drzemek, bo po
        prostu nie ma czasuwink ), ja myslalam sobie - no to wieczorem padnie jak zabita
        i przespi do rana, a tu niestety bylo wrecz odwrotnie - noc koszmarna, co
        chwile pobudka, wiercenie sie itp. Po prostu przemeczenie.
        Pozdrawiam,
        Basia
        PS>No i pochwla tu sie czyms, co sie wydaje niezwyklym, a tutaj naskakuja od
        razu ze czlowiek zle cos robiwink
        • asia_233 Re: Niesamowite! 15.06.05, 11:07
          Dziękuję Ci kochana, jak sama wiesz każde dziecko jest indywidualnością i
          ciężko jest dopasowywać do jakiegoś wzorca (tak jak ostatnio- wczoraj pisałam o
          audiologu, który dopasowywała dziecki do książeczki, w której pisze co powinno
          umieć). Ja sobie bardzo cenię Wasze rady, chociaż jak czasami czytam nie tylko
          na naszym forum niektóre wypowiedzi to uważam, że są nie na miejscu. Są czasami
          sytuacje, które ciężko zrozumieć, zwłaszcza dla osób które tego nie przeszły a
          potrafią kogoś dosłownie zmieszać z błotem, albo wręcz ostatnio czytałam jak
          jedna matka nazwała drugą wyrodną, bo ta skarżyła się, że jest strasznie
          oprzemęczona i nie ma siły do dziecka. Wiecie, ja zawsze chociaż próbuję się
          postawić w czyjejś sytuacji, a jeśli już naprawdę nie mogę tego zrozumieć to po
          prostu nic nie piszę bo po co komuś jeszcze doładować. Ot taki "wykład z
          psychologii", przepraszam, bo to chyba nie na temat. Pozdrawiam.Pa
          • basiaf1 Re: Niesamowite! 15.06.05, 12:12
            Nie często zdarza mi sie zdenerwować czytając posty na tym Forum, co do innych
            raczej często. Nie jestem pewna ale nie wydaje mi się , żeby jego
            przeznaczeniem było oczernianie kogoś lecz pomoc i zrozumienie rodziców takich
            jak my- Wcześniakowychsmile)
            Ponizej pasa uważam teksty takie jak" wykorzystujesz teściów i rodziców", czyli
            co? jak sie idzie do pracy a opiekunka zajmuje sie dzieckiem to też się ją
            wykorzystuje??? rany Boskie, przeciez to dziadkowie a opieka nad takim
            dzieckiem, które faktycznie jest absorbujace i nie chce spać jest wykańczająca!
            Ja , gdyby tylko rodzice byli bliżej i chcieli zająć sie Jaśkiem ani sekundy
            bym sie nie zastanawiała czy ich wykorzystuje. Z wielka przyjemnością oddałabym
            małego pod ich opiekę. Nie ma na swiecie chyba ludzi- robotów, którzy nie musza
            spać, chodzą do pracy i zajmuja się non stop dzieckiem.I tak was podziwiam, że
            jeszcze żyjecie. ja już dawno pewnie mieszkałabym w wariatkowiesmile
            Takie wypowiedzi prowadza jedynie do tego, ze nastepnym razem ta mama nie
            podzieli sie z nami swoimi obawami czy problemami bo bedzie sie obawiala
            krytyki. I forum nasze odniesie przeciwny skutek do zamierzonego. Bu....
            A teraz do rzeczy z tym zasypianiem, Jasiek generalnie spi dobrze od poczatku,
            czego zazdroszcza nam wszystkie mamysmile Były jednak noce zarwane bo Jasiek
            budził sie np z krzykiem. ja jakos sumienia nie mialam, zeby go placzacego
            zostawic w łózeczku więc powędrował do nas do łóżka. Fakt, może to niezbyt
            pedagogiczne ale za to mały przesypia calutenkie noce bez miaukniecia nawet.
            Jak sie budziła na poczatku to zobaczyl, ze jestesmy, dostal smoka i zasypial.
            Teraz nawet sie nie budzi. Spi nawet do 9 i musimy go obudzic na śniadankosmile))
            W dzień spi 1-2 razy najczęściej koło 11 i pozniej 16-17. okolo godziny.
            To tyle o spaniu. Moze przeniescie go do siebie na jakis czas?

            A wracajac do poczatku mojego postu. Cholera ja to dopiero niesamodzielna
            jestem! Do skończenia roczku Jaśkiem zajmowałam się ja, moja mama, mąż,
            teściowa, szwagier, ciocie.... Ojejejsmile))) Chyba nie dobra ze mnie matkasmile)))
            Pozdrawiam
            Basia
            • asia_233 Re: Niesamowite! 15.06.05, 12:34
              Dziękuję Kochana Basiu!Tak jak mama Igorka zawsze służysz mi dobrą radą
              (oczywiście jest mnóstwo takich mam,można powiedzieć wszystkie)za co serdecznie
              dziękuję. Basiu też już próbowałam brać go do siebie, wtedy bardzo
              płacze.Wiecie co chyba pojadę wylać ten wosk, bo jednak wydaje mi się, że jest
              przestraszony. Mąż był już kiedyś i wyszedł z wosku pies. Możliwe, że jak był
              malutki to przestraszyła się naszej Norki.Bo teraz to przepada za nią, wręcz
              oddaje jej swoje smakołyki, a ona nie omieszka skorzystać, przy czym robi to z
              taką gracją, że szok-tzn. np. delikatnie wyjmuje ciasteczko z zaciśniętej
              rączki. Ala wczoraj właśnie dostał ciastko, obok oczywiście siadła Nora i
              patrzy na niego, a on cyk-dałjej. Ja mówię Alanku nie wolno (działa na niego
              jak dopalacz, ale w odwrotnym kierunku). A on bo mnie yyy...i palcem na psa,
              żeby jemu też dać. Mały skubaniec, co?pozdrawiam.
    • basiaf1 Re: Niesamowite! 15.06.05, 13:19
      Wiecie co? Wkurz mnie juz ta licytacja, która mama jest lepsza, ta co cały czas
      sama zajmuje sie dzieckiem, czy ta która "wykorzystuje " do tego innych. A moze
      zapytacie cz dziewczyny , które musza sobie radzic ze wszystkim sa zadowolone?
      Robia tak bo chca czy nie maja wyjscia? czy nie marza przez chwilę by ktoś je
      wyreczył, nie czuja sie zmęczone? Osobiscie uważam, ze robienie z siebie
      cierpietnicy, że tak sama sobie radze i (w domysle: padam na pysk ale sama dam
      sobie rade ze wszystkim, nie chce niczyjej pomocy bo przeciez jestem super mama)
      jest mi tak ciezko i bla bla bla... tak dla zasady , jest bez sensu . Jeśli
      jest ktos , kto może pomóc i tego chce, to czemu tego nie zrobić??? jakies
      argumenty?
      Nie licytujmy sie tylko najwyżej pozazdrośćmy takich teściów i rodzicówsmile))
      A swoją drogą, gdybym zaproponowała pieniadze babciom to by sie smiertelnie
      obraziły...
      Widzę, ze wątek zmierza w nieprawidłowym kierunku. Jak zwykle niezdrowe emocje
      wzieły góre - u mnie też.
      Muszę opowiedzieć o tym mamie, ciekawe co ona na to?smile))
      • molnarka Re: Niesamowite! 15.06.05, 13:35
        basiaf1 napisała:

        > Wiecie co? Wkurz mnie juz ta licytacja, która mama jest lepsza, ta co cały
        > czas sama zajmuje sie dzieckiem, czy ta która "wykorzystuje " do tego innych.

        Widzę, że z poczuciem humoru to u Ciebie kiepsko ... bo ja np. potraktowałam to
        jako żart smile



        > A moze zapytacie cz dziewczyny , które musza sobie radzic ze wszystkim sa
        > zadowolone?

        Moge odpowiedzieć tylko za siebie.
        Tak - jestem zadowolona. Sama zdecydowałam się na dzieci i nie widze powodu
        dlaczego miałabym nimi kogokolwiek obciążać.
        Oczywiście, ze czasmi jestem zmęczona ale ja osobiście wstydziłabym się gdyby
        moimi dziećmi zajmowała się babcia bo ja ... hmmm ... zmęczona jestem.
        Tak sobie organizuje życie, zeby nikogo soba nie obciążać, odpocząć kiedy mi to
        potrzebne i nie padam na pysk.


        > Jeśli
        > jest ktos , kto może pomóc i tego chce, to czemu tego nie zrobić??? jakies
        > argumenty?

        Podałam już kilka.


        > Nie licytujmy sie tylko najwyżej pozazdrośćmy takich teściów i rodzicówsmile))

        Wszystko zależy od punktu widzenia - ja współczuje takich niezaradnych dzieci.


        Pozdrawiam
        MOLNARka
        • basiaf1 Re: Niesamowite! 15.06.05, 13:42
          No teraz to juz przegięłaś pałę!!!
          Współczujesz??? Mam wrażenie , że to uczucie jest ci zupełnie obce. Masz rację
          z poczuciem humoru u mnie kiepsko bo nasze dzieci i ich wychowanie i zdrowie
          nie są powodem do robienia sobie żartów, tym bardziej, jeśli czyni to ktoś taki
          jak Ty.
          Dla mojej mamy zajmowanie się Jasiem nie jest "obciążeniem" tylko
          przyjemnością. czy mamy zacząć współczuć ci rodziców podążając twoim tokiem
          rozumowania? Bo jeśli "wstydzisz" się poprosić o pomoc bo jesteś zmęczona to
          mogę tylko tobie współczuć.
          Gratuluję taktu, zrozumienia i poziomu wypowiedzi. Nic tylko Ci pozazdrościćsmile
          • molnarka Re: Niesamowite! 15.06.05, 14:02
            basiaf1 napisała:

            > bo nasze dzieci i ich wychowanie i zdrowie
            > nie są powodem do robienia sobie żartów,

            Bardzo masz kiepskie to poczucie humoru a i zdolność zrozumienia tekstu
            pisanego nie za bardzo ... bo ja sobie żartowałam z nas mam a nie z dzieci.


            > Dla mojej mamy zajmowanie się Jasiem nie jest "obciążeniem" tylko
            > przyjemnością.

            A co ma Ci powiedzieć uncertain
            Przyjemność to jest od czasu do czasu a nie codziennie od 8 do 18.00.



            > czy mamy zacząć współczuć ci rodziców podążając twoim tokiem
            > rozumowania?

            Możesz podążyc ... ciekawa jestem co Ci z tego wyjdzie ... czemu niby miałabyś
            współczuć mi rodziców?


            > Bo jeśli "wstydzisz" się poprosić o pomoc bo jesteś zmęczona to
            > mogę tylko tobie współczuć.

            Czego? Ze odpowiadam sama za siebie i nie musi mi nikt pomagac bo sobie radze???

            Pozdrawiam
            MOLNARka
            • basiaf1 Re: Niesamowite! 15.06.05, 14:10
              Żenujące. Bez komentarza.
        • konszacht Proponuję zamknąć dyskusję 15.06.05, 13:43
          co wy na to? to chyba najlepsze lekarstwo na złośliwe i nie na miejscu
          wypowiedzi - po prostu je zignorować.
          • basiaf1 Re: Proponuję zamknąć dyskusję 15.06.05, 13:44
            Zgadzam sięsmile))
            • asia_233 Re: Proponuję zamknąć dyskusję 15.06.05, 15:43
              Przepraszam wszystkie mamy, że mój wątek (zresztą to już drugi) tak się
              kończy.Nie chciałam, żeby tak wyszło. Jeszcze raz przepraszam, jeśli to moja
              wina.Pozdrawiam.Pa
              • basiaf1 Asiu:) 15.06.05, 15:49
                Coś ty, to nie twoja wina, niestety pisząc watek nie masz pewności kto i co ci
                odpisze, niektórzy nie potrafią niestety pohamować czasami języka
                (czytaj:palcówsmile) i piszą co im się nawinie. Pisz dalej i nie martw się, może
                już więcej takie "mądrości ludowe" w twoim wątku sie nie pojawią. Przejrzałam
                inne wątki i doszłam do wniosku , że pojawienie się zawsze tej samej osoby
                wprowadza zamęt nad czym ubolewam.
                Powodzenia z małym Niespaczemsmile))
                Basia
                • molnarka Re: Asiu:) 15.06.05, 16:42
                  > Przejrzałam
                  > inne wątki i doszłam do wniosku , że pojawienie się zawsze tej samej osoby
                  > wprowadza zamęt nad czym ubolewam.

                  Może nie przesadzaj ... jak na razie to ja się mało tu udzielam ... ale mogę
                  zacząć wink


                  Pozdrawiam
                  MOLNARka
    • ania.silenter Re: Niesamowite! 15.06.05, 18:05
      Czytając Wasze wypowiedzi doszłam do wniosku, że ja to jestem super niezaradna:
      (. Niezaradna, niewytrzymała na zmęczenie itp. Olą długo zajmowali się
      dziadkowie, a teraz ja z mamą zajmujemy się dwójką dzieci - czyli 8 tyg.
      wiecznie kolkującą Adzią i chorą obecnie, leżącą w szpitalu Oluniąsad. A są
      dnie, kiedy jestem wykończona mimo, że mama bardzo mi pomaga.
      pozdrawiam zaradne, a szczególnie mniej zaradne mamywink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka