12.08.05, 13:46
Ostatnio synio bardzo nas zaskoczył tym chodzeniem z czego bardzo się
cieszymy.Ale mam straszny problem. Jestem u skraju wytrzymałości psychicznej
i nerwowej. Alan stał się bardzo niegrzeczny.Jak czegoś nie dostanie to wyje
nieprzeciętnie. Można pierdolca dostać. Nie chce jeździć w wózku, ja nie daję
rady go nosić i pchać jeszcze wózek.Nie zostanie z dziadkami, bo zaraz
histeria-mama i mama.Jestem od jakiegoś czasu na urlopie i tak sie
przyzwyczaił do mnie,że jestem cały czas. We wtorek wracam do pracy i nie
wiem co to będzie. Do tego te noce.Całą noc się wierzga i popłakuje.
Próbowaliśmy wszystkiego. Porobiliśmy różne badania. I nic.Jesteśmy z moim
mężem wykończeni tym wszystkim i naszą złość wyrzucamy na siebie albo małego.
Atmosfera nigdy nie była u nas tak napięta jak teraz. Nie wiem co robić.
Dzisiaj np. poryczałam się z tego wszystkiego. Nie mogę dojść do siebie.
Zamiast cieszyć się to ja ryczę.Poradźcie coś proszę, bo dłużej już nie
zniosę ciągłych spięć z mężem i histerii Alanka.Pozdrawiam.Asia.
Obserwuj wątek
    • hanti Re: obłęd 12.08.05, 13:51
      No niestety nic pocieszającego Ci nie powiem, tak się zachowują dzieci na pewnym
      etapie. Zazwyczaj około 1,5 roku
      Musicie być konsekwentni, jeśli raz powiedzieliście nie, a mały próbuje to
      wymusić histerią, nie poddawać się. I musicie mieć całe morze cierpliwości, żeby
      przeczekać ten etap. Ćwiczą to wszyscy rodzice smile)))
    • mamaigora1 Re: obłęd 12.08.05, 13:58
      No u nas też Igor od jakiegoś czasu histeryzował o wszystko i co - i kilka razy
      zostawiłam go samego sobie, wyryczał sie, wykrzyczał i nie to samo dziecko po
      prostu - usmiechniety, rozpromieniony (a ze spaniem to też nie mamy wesolo, ale
      chyba lepiej niz Wy)
      • pati7724 Re: obłęd 12.08.05, 14:23
        Niestety jest to domena wszystkich dzieci... Przynajmniej tak mi sie wydaje smile
        Nie można wtedy popuścić, należy przeczekać te wrzaski i postawić na swoim,
        jeżeli raz się o0dpuści dziecko będzie wiedziało, że za każdym razem płaczem
        wymusi wszystko. Wiem, że to strasznie boli jak dziecko ryczy, a my go nie
        przytulamy, ale to jedyny sposób, żeby nauczyć je posłuchu i nie wychować na
        terrorystów smile Tak samo jak niemowlaczka nie można przyzwyczaić do noszenia,
        bujania, kołysania (bardzo łatwo to zrobić, a strasznie trudno oduczyć), tak
        samo starsze starsze dziecko musi wiedzieć, że nie wszystko mu wolno, w gruncie
        rzeczy będzie nas to kosztowało wiele bólu, ale dziecku wyjdzie na dobre.
        CZytałam na ten temat opinie psychologów.
        Polecakm artykuł kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54933,2485980.html
    • ania.silenter Re: obłęd 12.08.05, 18:36
      Ola ma 18 miesięcy i zachowuje się dokładnie tak samosad.
      pozdrawiam
    • groniu85 Re: obłęd 12.08.05, 21:43
      oj,to chyba rzeczywiscie taki wiek,ale tez uwazam ze konsekwencja jest teraz
      najwazniejsza.Z Natalci tez zrobila sie mala cwaniara i probuje wyzyskiwac
      krzykiem i placzem,ale teraz nauczyla sie,ze jak bardzo czegos chce przychodzi
      i mowi "plosze"smilea jak narozrabia i wie,ze zle zrobila przychodzi sie
      przytulacwinkostatnio zaczela sie wielka histeria jak jej zabralam niekapka,bo
      zamiast pic soczek plula nim...wrzeszczala i tupala,a na koniec weszla za kosz
      z zabawkami i nie dala sie dotknac,chyba musimy uzbroic sie w niewyobrazalne
      zapasy cierpliwosci i przetrwaac ten okres i nie pozwolic,zeby dzieci zaczely
      nami dyrygowac,niby proste slowa,ale troche trudniejsze w wykonaniuwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka